Sake

Sake

Przeszukano 119 074 208 wypowiedzi na 1 502 forach

a love supreme - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

Love supreme

płyt w historii jazzu na świecie, ponieważ jest wspaniała a powstała w ciagu jednej sesji pod wpływem natchnienia człowieka ożywionego wiarą w pewne wartości dla nas wszystkich równie zrozumiałe. Dlaczego album tytułowany jest love supreme co można tłumaczyć jako miłość doskonałą, czyżby miłość niosła

Re: A Love Supreme

A Love Supreme Muzyka której warto słuchać Kupisz tanio w sklepie Merlin.pl www.merlin.pl/muzyka www.merlin.com.pl/frontend/dzial/muzyka/4

Re: Love supreme

> Zaznaczyła że nie codziennie. a tak. ale w pozostałe dni kocha ją :D love actually :D love supreme:D

Re: Love supreme

zawle napisała: > W czasie uprawiania seksu kocham. Czasami nawet bardzo:)) Miłość absolutną czuł > am raz w życiu...po sporej dawce morfiny;) Hmm, ale John Coltrane popełnił tytułową "Love Supreme" własnie po zerwaniu z nałogiem narkotykowym... No a jak o miłości, to mam piosenkę

Love Supreme.....Johna Coltrane'a...

Ostatnio znów złapałem fazę na najlepszą płytę jaką słyszałem w życiu....to jest coś absolutnie fantastycznego...to trzeba przesłuchać.....i przeżyć....klimat tej płyty jest jest zniewalający....to po prostu magia..:) pozdr

Re: Love supreme

burzowa.kejt napisała: > > > Zaznaczyła że nie codziennie. > > a tak. > ale w pozostałe dni kocha ją :D > love actually :D > love supreme:D Nie wiem na ile serio jest ta rozmowa ale dziwię się. A ty byś człowiekowi którego nie lubisz w realu, nie

Re: Love supreme

Są w sumie takie dwa. 'Love Supreme' jest zrobione na stare wyścigi formuły 1, a 'Millenium' jako parodia Bonda. Obydwa w stylistyce lat 60 - 70tych, obydwa z samochodami.

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > loppe napisał: > > > Tym razem ja jestem zaskoczony:) O co Ci chodzi z tym chodzi? > > nie rozumiem? Wyjaśnię - ja po prostu dodałem informację o Twojej lubianej kompozycji Love Supreme, że raz tylko została przez Johna

Re: Love supreme

: forum.gazeta.pl/forum/w,15128,149718585,149720178,Re_Love_supreme.html i tu: forum.gazeta.pl/forum/w,15128,149718585,149719371,Re_Love_supreme.html Wydawalo jej sie, ze nie potrafi wytlumaczyc ale udalo sie idealnie :) A temat bardzo fajny

Supreme

bags under your eyes? Do you leave dents where you sit, Are you getting on a bit? Will you survive You must survive When there's no love in town This new century keeps bringing you down All the places you have been Trying to find a love supreme A love supreme Oh what are you really

Re: Love supreme

Love supreme jest ideałem i sklada się z wielu wymiarów, w tym lubienia drugiej osoby, jej pożądania (tu jesteśmy trochę blisko sprzeczności), magicznego porozumienia na tylko obojgu dostępnych falach, fizycznego podobania sie sobie, komfortowego samopoczucia we własnym towarzystkie, zaufania

Re: Love supreme

yoric napisał: > W pierwszym nie. W drugim często nuciła mi się właśnie "Love supreme" oraz "Rys > a na szkle" :). Podboje pewnie swoje robią, ale chciałbym przynajmniej wierzyć, > że graal istnieje naprawdę. Yoric, Twoje poszukiwania przypominają mi nasze poszukiwania

Re: Love supreme

wartości. A to się zdarza, samooszukiwanie. To tworzy chaos pojęciowy, natomiast idea love supreme oraz związek dwojga ludzi jest dla mnie do połączenia, jeśli nie traktuje się drugiej osoby jako realizacji tych postulatów. -- Freedom's just another word for nothing left to lose Nothing don't mean

Re: Love supreme

To znaczy tak: temat wątku jest "love supreme", a dla mnie taki love to ten love z Hymnu bliblijnego. I teraz w odniesieniu do tego opisu nie wydaje mi się, by dwoje ludzi złączonych miłością erotyczno-romantyczną mogło się wyzbyć i zazdrości i gniewu i zawsze być sprawiedliym itd. itp

Re: Love supreme

yoric napisał: > Dla mnie love supreme kojarzy się nieodparcie z piosenką Robbiego Williamsa, z > takim świętym graalem, którego szukamy, ale nigdy nie znajdziemy, z poczuciem r > ezygnacji. Z czymś wkurzającym, bo to ciągle nie to, i ciągle nie to - aż w koń > cu

Re:A love supreme

radość , odlot , odczytywanie na nowo utworu słuchanego po raz setny. To stare wygodne kapcie w które wchodzę kiedy chcę uciec od codzienności a zarazem poznawane ciągle na nowo oblicza. To strumień dźwięków płynących od kilkudziesięciu lat przez moje życie , towarzyszący mi w każdej sytuacji

Re: Love supreme

:) > > A temat bardzo fajny Bitch, szczerze. Dzięki, te słowa love supreme chodzą mi po głowie od jakiegoś czasu, a jak te słowa to od razu Coltrane, miałam ten wątek dać na walentynki ale nie wyszło. Teraz chciałam udowodnić jak bardzo nie jestem cyniczna:). -- Freedom's just another word for

Nowy klub muzyczny 'a love supreme'

3 marca 2006 odbyło się uroczyste otwarcie nowego miejsca na mapie Zakopanego - Klubu Muzycznego 'a love supreme' w nowo-powstałym pensjonacie CHATA POD KLONEM (ul. Za Strugiem 35B). Działalność klubu zainaugurują dwa koncerty (3 i 4 marca, g. 20) podczas których nastąpi nagranie płyty 'live

Re: Love supreme

mojemail3 napisała: > > Piosenka, a jakże, ostatnio odświeżyłam i zasłuchuję się... > Boba Dylana ale tu w wykonaniu Martyny: > www.youtube.com/watch?v=moA7tZf8_C0 A propos Martyny

Re: Love supreme

yoric napisał: > Ooo, znaleźć fajny nocleg to póki co nie problem, gorzej jak żegluga zaczyna by > ć uciążliwa i przydałaby się taka przystań 'na dobre'. Marzyciel...A jak się przystań znudzi i opatrzy a serce zatęskni za pełnym morzem???

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > A czy ja cos takiego robie ? Wskaz mi, gdzie dopuszczam sie takich zachowan ? Nie, nigdy tak się nie zachowałeś. A gadamy ze sobą na privie. Ale czemu nie płoniesz usprawiedliwionym oburzeniem gdy do czegoś takiego dochodzi?

Re: Love supreme

Tak jak mówiłem -znikam:) bo nie piszę na tego typu forach a na jakich to się chyba domyślasz?(bdsm)>>:)Zapraszam:) Było miło a tym wszystkim co tak cię tu "kochają" powiedz po prostu

Re: Love supreme

potwor_z_piccadilly napisał: > Dobrze kombinujesz, ale nad tą "potrzebą posiadania" jeszcze pomyśl. > Sorry, ale zabrzmiałeś tu jak kaznodzieja w najgorszej z możliwych wersji. Zabrzmiałeś jak osoba, która uważa, że ma prawo do oceny, kto myśli "dobrze", a kto źle - a Ty patrzysz ze

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > Ja przychylam się do szerokiego rozumienia, zgodnego z moim przykładem Coltrane > 'a > dlatego gdy ktoś nie znajduje w swoim życiu sensu, pokoju wewnętrznego, gdy nad > al szuka to > znaczy że jeszcze miłości nie znalazł. Owszem często tak

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > A propos Martyny, super Dylana zrobiła, miałam ci napisać ja też lubię Jakubowi > cz a najbardziej "Burzliwy błękit Joanny" czyli jej interpretacje piosenek Joni > Mitchell. > Jeszcze niestety nie słyszałam...Kupię sobie na urodziny:-) Ps

Re: Love supreme

. A Ty Prosiaczku to może subtelniejszym komplementem pojedz, a nie porównawczo do ML- Bitch w pupę właż ;-) bez wazeliny... No już jakaś choroba na tym forum, może sobie mówmy jak w przedszkolu " jesteś gupi" ( bo mi już Prosiaczku brak błyskotliwości raczyłeś wypomnieć...) Specjaliści od

Re: Love supreme

marek.zak1 napisał: > Love supreme jest ideałem i sklada się z wielu wymiarów, w tym lubienia drugiej > osoby, jej pożądania (tu jesteśmy trochę blisko sprzeczności), magicznego poro > zumienia na tylko obojgu dostępnych falach, fizycznego podobania sie sobie, kom

Re: Love supreme

rekreativa napisała: > To znaczy tak: temat wątku jest "love supreme", a dla mnie taki love to ten lov > e z Hymnu bliblijnego. > I teraz w odniesieniu do tego opisu nie wydaje mi się, by dwoje ludzi złączonyc > h miłością erotyczno-romantyczną mogło się wyzbyć i zazdrości i

Re: Love supreme

Tu na forum ? Teraz ??? Nic nie widze. Chyba ze moderatorzy pokasowali, a mnie nie bylo przy tym...

Re: Love supreme

Bez przesady, nic mi nie oklapło... Po prostu lepsze są używki twarde a nie miękkie. Chyba się zgodzisz. :)

Re: Love supreme

w kwestii formalnej - nie zapomniałem się przelogować (na sabata?), co do reszty już sama sobie odpowiedziałaś. Martynę poznałem dawno temu, byłem wtedy jeszcze młodym gówniarzem, pełnym wiary w ludzi, a szczególnie w kobiety. A ty kociaku myślisz, że to tak łatwo sobie zasłużyć na nienawiść

Re: Love supreme

. > > www.youtube.com/watch?v=76Tl1MZ-5qU Koncepcja świadomości (jaźni) jako anomalii rozwojowej:) była wielokrotnie podnoszona, to przez tę patologię nadmierne oczekiwania ale i tęsknota która musiała zrodzić konstrukty, pojęcia abstrakcyjne w tym - love supreme, a teraz musimy wymyślić jak sprostać rozbudzonym oczekiwaniom jak uciec

Re: Love supreme

jest potrzebna. Moim zdaniem, druga osoba powinna raczej wspierać zainte > resowania, hobby partnera, o ile oczywiscie nie jest to jakies ekstremum, jak h > imalaizm, a nie starać sie z tym walczyć. Masz rację, dlatego napisałem o potrzebie rezygnacji z części siebie, a nie o całkowitym

Re: Love supreme

@lybbla "Midnight a Ty potrafisz opisać co widziałeś ale tak bez inwektyw, opisać mechanizmy, które widzisz w stosunkach damsko-męskich? Z naciskiem, że opisujesz pewien aspekt tych stosunków, który Ciebie szczególnie dotknął." 2 - Lekkie traktowanie seksu - wbrew złudnym deklaracjom o

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > A czy ja cos takiego robie ? Wskaz mi, gdzie dopuszczam sie takich zachowan ? tu chodzi o bitch i kitty coś im się nie układało i poszły z grubej rury

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > A jakie słowa, jaki tekst obecnie definiują wasze etapy i stany z związane z po > szukiwaniem tego uniwersalnego stanu, miłości - choć nie chcę być świętokradcą, 3 Doors Down - When i'm gone. Jak mam głębszego doła to słucham właśnie tego i wtedy

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > Tu na forum ? Teraz ??? Nic nie widze. Chyba ze moderatorzy pokasowali, a mnie > nie bylo przy tym... nie teraz, kiedyś ale nie pamietam kto zaczał w każdym razie o ile pamietam obie pogadały publicznie

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > A jakie słowa, jaki tekst obecnie definiują wasze etapy i stany z związane z po > szukiwaniem tego uniwersalnego stanu, miłości

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > Nie wiem na ile serio jest ta rozmowa ale dziwię się. A ty byś człowiekowi któr > ego nie lubisz w realu, nie mówiąc o forumowych animozjach pozwoliła spłonąć? nie wiem, nie miałam okazji sprawdzić. ale myślę że wiele jest osób, którym dałabym splonąć

Re: Love supreme

I jak to jest z tym "Supreme" ? czy to bezgraniczna miłość matki do potomstwa, nie będąca jej autonomicznym wyborem? czy to doświadczanie absolutu poprzez seks lub narkotyki, w obydwu przypadkach połączone z rozmyciem neurotycznej osobowości? A może po prostu to zwierzęta są o wiele bliżej tego

Re: Love supreme

hello-kitty2 napisała: "(...)moze dla Ciebie jest jakies swiatelko w tunelu wiec nie jest az tak zle (...)" Kitty, a dla siebie widzisz jakieś światełko w tunelu, jakieś widoki na otwarte męskie serce??? Czy to tylko w bajkach bywa?

Re: Love supreme

Ten tyemat jest w Tanhauserze Wagnera. Z jednej strony seksualne spełnienie i przezywanie rozkoszy z wieloma...z drugiej strony aseksualna miłość idealna. Poprawnośc polityczna kazała potępić wersję I ale to b yło dawno, a sam autor tez sobie pozwalał.

Re: Love supreme

Pendolino, > bo Bóg ponoć dotkliwie karze samobójców :) Sabat tu się trochę rzeczy zmienia. Tekst Midnighta mnie rozbawił a Twój wcale. Midnight chciał powiedzieć, że jego ulubiona ekranizacja to Biesy (Wajdy ekranizacja) a ulubiona postać to Szestow. Ja podejrzewam, że Midnight chodzi

Re: Love supreme

> Dobrze kombinujesz, ale nad tą "potrzebą posiadania" jeszcze pomyśl. A oświecisz mnie dlaczego mam to zrobić? Zakładasz, że jesteś dla mnie autorytetem i nie musisz niczego uzasadniać? -- Every woman has an itch, and every nice girl secretly wants to switch.

Re: Love supreme

kotoshi napisała: > (a kto tu w > ogóle jest „starszy”, Potwór?) Choć jedna mnie obroniła. Rzeczywiście, stary nie jestem. > „Dobrze, dziecko, ale jeszcze musisz coś tam poprawićR O przepraszam, ja nie radziłem poprawiać coś, a precyzyjnie określiłem

Re: Love supreme

rekreativa napisała: (...)"Ilekroć widzę i słucham siostry Małgorzaty Chmielewskiej mam wrażenie, że ona w taki własnie sposób kocha ludzi (...)" A czytałaś obszerny wywiad z nią w styczniowym numerze WO extra? Taka piękna okładka z siostrą była... Niezwykła kobieta,aż mi brak słów...

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > znaczy że jeszcze miłości nie znalazł. Owszem często tak jest gdy spotykamy kog > oś kto nas zafascynuje to przestajemy szukać. Nauka twierdzi, że na trzy lata. > A co dalej? Następna osoba która nas zafascynuje? A może jednak to tkwi gdzieś > w

Re: Love supreme

> A jakie słowa, jaki tekst obecnie definiują wasze etapy i stany z związane z po > szukiwaniem tego uniwersalnego stanu, miłości - choć nie chcę być świętokradcą, > (zawsze szafowanie tymi pojęciami wydawało mi się umniejszaniem i świętokradzt > wem

Re: Love supreme

Tzn. moglaby byc miedzy mezczyzna i kobieta, ale musialaby krzyczec "yes mistress !" albo "yes master !" :))) Ty na mnie szczaj, a ja i tak wybaczam, bo kocham... "wszystko znosi, wszystkiemu wierzy". On dla mnie przestanie pic i nie bedzie mnie gwalcic :) Bo tak powiedzial. Ja mu wierze.

Re: Love supreme

Sprowadzanie milosci do romantycznego uczucia miedzy kobieta a mezczyna jest zalosna proba wypelnienia glodu wsrod pogan. To jest forma zastepcza. Poza tym sprowadza sie do fizycznosci, a milosc do fizycznosci ma sie tak, jak piernik do wiatraka.

Re: Love supreme

Bardzo ciekawie to przedstawiłaś. Mnie ostatnio w relacji do związku z żoną najczęściej się podśpiewuje stary polski szlagier: No i fajnie Dla ciebie, i dla mnie A w ogóle to często mnie nachodzą słowa piosenek akurat komentujących aktualny stan, wypływają jakby z podświadomości

Re: Love supreme

bigbadpig napisał: Mam nadzieję, że > to wyjaśnienie anuluje moją rzekomą nieuczciwość? ;) Oczywiscie. Zakladalam, ze byc moze za szybko machnales odpowiedz. Poza tym ja naprawde uwaznie slucham co sie do mnie mowi. A juz kiedys tlumaczyles mi, ze jestes osoba o dobrych intencjach

Re: Love supreme

Tutaj mam watpliwosci, co do bezinteresowności miłości. Jesli facet z tego, że kocha/jest kochanym ma fajny seks i z niego frajdę, to juz jest konkretne dobro wynikajace z miłości i nie ma bezinteresownosci. Sorry. A miłośc bezinteresowna jest do

Re: Love supreme

No ale ja nie wiem o czym ludzie gadaja ze soba na privie i co jest za zezwoleniem a co nie. Bylo tylko kilka takich sytuacji gdzie wiedzialem, nie podobalo mi sie to, a nie zabralem glosu bo zabraklo mi wtedy odwagi.

Re: Love supreme

A ktora jednostka jest na tyle spojna by jej uwierzyc ? Moze oddac stery jumbo jeta nawiedzonemu kaznodziei, ktory zapewnia, ze razem z zaloga poleci wprost do nieba ? Doswiadczenie uczy nieufnosci w takich kwestiach. Wladza deprawuje a okolicznosc i bezkarnosc czesto czynia zlodzieja.

Re: Love supreme

Twoja Bogini napisała: W naszej kulturze odrzucamy miłość fizyczną jako drogę do oświecenia. Sądzimy też, że związek miłosny z innym człowiekiem to jedynie atrapa miłości doskonałej. A fizyczny aspekt miłości - seks, jest wręcz tej idealnej miłości zaprzeczeniem. To ani ja ani gros moich

Re: Love supreme

Uważam, że nikt tu nie „lekceważył rad ludzi starszych” (a kto tu w ogóle jest „starszy”, Potwór?). Jeśli ktoś nazywa swoje własne odczucia w takim temacie jak miłość, z założenia totalnie subiektywnym, nieokreślonym, pełnym emocji itp., a ktoś nagle wskakuje z oceną tego

Re: Love supreme

chwili Big Bangu, a może i jeszcze dalej, gdy trawestując klasyka "nie było niczego". Albo powstrzymać matkę przed urodzeniem siebie samego. Nie byłoby łatwo, ale ponoć "należy próbować do skutku". :) "Dobra ML, gadaj, co mają wspólnego te utwory wczesniej zalinkowane ( Nalepa & Martyna

Re: Love supreme

midnight_lightning napisał: > w kwestii formalnej - nie zapomniałem się przelogować (na sabata?), co do reszt > y już sama sobie odpowiedziałaś. > Martynę poznałem dawno temu, byłem wtedy jeszcze młodym gówniarzem, pełnym wiar > y w ludzi, a szczególnie w kobiety

Re: Love supreme

kotoshi napisała: > Uważam, że nikt tu nie „lekceważył rad ludzi starszych” (a kto tu w > ogóle jest „starszy”, Potwór?). > > Jeśli ktoś nazywa swoje własne odczucia w takim temacie jak miłość, z założenia > totalnie subiektywnym

Re: Love supreme

terapeutycznej płyty w tym wątku, więc lecąc tym tropem: "God is a concept, By which we measure, Our pain" Jest mowa o nadmiernych oczekiwaniach. Wyjdzie na to, ze polecę banałem, ale trudno, Asnyk wsparty Niemenem i Namysłowskim lepiej to wyrażą niż ja

Re: Love supreme

mojemail3 napisała: > No a jak o miłości, to mam piosenkę o Tobie, dla Ciebie... > Martyny, a jakże..." I żeby ziemia zadrżała" tylko wsłuchaj się w słowa... > www.youtube.com/watch?v=Dl_n_XN6R2k Martynę bardzo cenię...niewiele kobiet tak pisało. Tym utworem dałaś mi do myślenia

Re: Love supreme

kotoshi napisała: > potwor_z_piccadilly napisał: > > Dobrze kombinujesz, ale nad tą "potrzebą posiadania" jeszcze pomyśl. > > > > Sorry, ale zabrzmiałeś tu jak kaznodzieja w najgorszej z możliwych wersji. Taaaak, a mało tu na tym forum ludzie złotych

Re: Love supreme

adresem z ust forumowiczów, a może nie czuje się na forum doceniana? W końcu samo podejmowanie tej zgaduj zgaduli trochę żenuje i źle świadczy o jej kompencjach zawodowych, a ustawiczne nietrafianie ze zgaduj zgadulą kompromitują jej umiejętności w dziedzinach w których ma się za autorytet

Re: Love supreme

@lybbla "Midnight a Ty potrafisz opisać co widziałeś ale tak bez inwektyw, opisać mechanizmy, które widzisz w stosunkach damsko-męskich? Z naciskiem, że opisujesz pewien aspekt tych stosunków, który Ciebie szczególnie dotknął." Prowokacja? a niech będzie, niektóre panie się ucieszą. 1

Re: Love supreme

No popatrzcie...a jak ma nieodparte wrażenie że ML kobiet nie znosi. Może i kiedyś lubił, ale coś się zadziało i teraz nie znosi. Ma w głowie gotową formułkę dotyczącą kobiet. Nie jest ich ciekawy. A kto wie, a nie chce poznać- ten ocenia. Ja często piszę tutaj że mi dobrze nie zrobi facet który

Re: Love supreme

> A juz kiedys tlumaczyles mi, ze jestes osoba o dobrych intencjach. Nie pamiętam co tam napisałem kiedyś, nie wiem więc do jakich słów się konkretnie odnosisz, ale wiem - w ferworze dyskusji zdarza mi się być nieprzyjemnym. Do Ciebie samej nic nie mam, będę to jakiś czas powtarzał, żeby

Re: Love supreme

Czytałam wywiad. Siostra to żywy przykłąd na to, że ideę o miłości bliźniego można przekuć w praktykę, no ale to jest właśnie ten wyższy poziom, gdzie trzeba być duchowo między niebem a ziemią - dla większości niedostępny. -- Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak

Re: Love supreme

potrafią bez logiki i sensu gadać, a jakże;-) A słowociągi i słowotoki erudytów zawsze mnie zadziwiały i wpędzały w kompleksy...

Re: Love supreme

powierzchowna wiedza na KAŻDY temat. Zawle, dociera do mnie Twoja argumentacja, rozumiem. Ale...jakby to powiedzieć, "serce nie sługa" a nic nie poradzę na swoje własne do innych sympatie czy antypatie... Nie zauważyłam,żeby Bitch wypowiadała się na KAŻDY temat, ale jak zabierze głos to ma ręce i nogi

Re: Love supreme

sie rozmysleniami typu: co by bylo gdyby dom sie zapalil przy zalozeniu, z > e moglaby sie swobodnie uratowac z pozaru, a maz pozostawalby zagrozony. Pytala > siebie czy narazilaby dla niego zycie. Od tego zaczela. To zdawanie się na emocje. Bardzo niebezpieczne wyzbywanie się

Re: Love supreme

mojemail3 napisała: > bgz0702 napisała: > > (...)"No a ze bitch jest nie mniej inteligntna od kitty, wiec nie można jej ujm > ować i należy takze założyc że to mogą być jej teksty pod nowym nickiem po to ż > eby zaistnieć w roli ofiary i zdyskredytować któraś z was

Re: Love supreme

wont napisał: W każdym razie, ani takim fanem trawki ani ta > kim legalistą nie jestem, żeby jechać pół Polski do Czech. A do Holandii wpadał > em, bo miałem blisko z Belgii. Nie jestes fanem trawki? Ooo, a ja myslalam, ze piszesz do mnie jak fan do fana. Chyba Ci dopisalam

Re: Love supreme

więź z dziećmi jak z każdym innym człowiekiem, zależna od nastawienia i możliwości. jest w internecie historia pewnej kotki która wyniosła z ognia swoje kocięta i niemal śmiertelnie się poparzyła,niewąpliwie oddałaby życie, a to nie żadne uczucie wyższe, to nieświadomy instynkt przetrwania. Ta sama

Re: Love supreme

Twojej lubianej kompozycji Love Su > preme, że raz tylko została przez Johna Coltrane'a wykonana poza studiem nagran > iowym, na koncercie... > > Mogę jeszcze dodać, z historii tej fenomenalnej kompozycji, że Branford Marsali > s zagrał to w hołdzie wiele lat później na ogólnie

Re: Love supreme

hello-kitty2 napisała: > Sprowadzanie milosci do romantycznego uczucia miedzy kobieta a mezczyna jest za > losna proba wypelnienia glodu wsrod pogan. To jest forma zastepcza. Poza tym sp > rowadza sie do fizycznosci, a milosc do fizycznosci ma sie tak, jak piernik do

Re: Love supreme

brak pomyślunku, gdyż serce nie podejmuje decyzji, tylko rozum. Trzeba wziąć odpowiedzialność z tego kto wyciąga wnioski, rozważa za i przeciw. Czym jest bezmyślna przemoc? Bezmyślnym poddawaniem się negatywnym emocjom. A to kwestia wyboru. > . -- Freedom's just another word for nothing

Re: Love supreme

bgz0702 napisała: (...)"No a ze bitch jest nie mniej inteligntna od kitty, wiec nie można jej ujmować i należy takze założyc że to mogą być jej teksty pod nowym nickiem po to żeby zaistnieć w roli ofiary i zdyskredytować któraś z was(...)" Niesamowite, taki scenariusz i podział na role nie

Re: Love supreme

> . > Taaaak, a mało tu na tym forum ludzie złotych, wyłożonych kawę na ławę rad otrz > ymali ? > I co ? > I nic. > A wiesz dlaczego nic ? > Bo nie sami do łagodzących ich problemy konkluzji doszli, lecz je otrzymali od > obcych, a jak obcy coś radzi, to zakładają, że pewnie coś

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > A ktora jednostka jest na tyle spojna by jej uwierzyc ? Moze oddac stery jumbo > jeta nawiedzonemu kaznodziei, ktory zapewnia, ze razem z zaloga poleci wprost d > o nieba ? > Doswiadczenie uczy nieufnosci w takich kwestiach. Wladza deprawuje a okolicznos

Re: Love supreme

Dziękuję siostrom za wskazówkę "Małgorzata Chmielewska". Nie znałem, posłucham tej Siostry, a i żonie podeślę link na youtube do niej. Żona ostatnio słucha tam pasjami buddyjskiego braciszka o imieniu Ajahn Brahm.

Re: Love supreme

. Nie sugeruj kobietom, że są w niedoli bo Ci udowodnią, że to Ty jesteś w niedoli i z bzykanka nici. Daj kobiecie wybór jak wybierze troglodytę to a) pewnie miała ochotę na troglodytę (na zdrowie!) b) myślała, że będąc numerem 347 troglodyty zdobędzie go na zawsze (głupota w stanie czystym) Są

Re: Love supreme

uchwycić na trochę. Bardzo to romantyczne (...)" Uchwycić na trochę, bo wszystko płynie, nie da się zatrzymać nieustającej przemiany. Można jedynie mieć satysfakcję,że się miało szczęście doświadczyć, rękami i nogami broniąc się przed poczuciem rozczarowania( ono też jest chwilowe na szczęście) A

Re: Love supreme

zrobić miejsce na nowe przyzwycz > ajenia, nawyki, ciągoty i zasady, tyle ze już nie swoje, a wspólne. > Ja to nazywam fundamentem i ci, którzy taki solidny fundament potrafili, potraf > ią, lub będą potrafili zbudować dostąpili/dostąpią dobrodziejstwa życia nawet n > a zasadzie

Re: Love supreme

W Roosendaal to już się nie dało nic zapalić kilka lat temu, trzeba było jeździć do Bredy. A słuchy mnie dochodziły, że teraz to w ogóle w całej Holandii obcokrajowcy nie mogą korzystać z kofiszopów. Z tym "legalem" w Czechach to chyba nie jest tak 100 procent - zdaje się, że doniesienia medialne

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > Tzn. moglaby byc miedzy mezczyzna i kobieta, ale musialaby krzyczec "yes mistre > ss !" albo "yes master !" :))) > Ty na mnie szczaj, a ja i tak wybaczam, bo kocham... > "wszystko znosi, wszystkiemu wierzy". On dla mnie przestanie pic i nie bedzie m

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > skoro takie mądre osoby i sympatyczne jak wy słuchaj > ą :-) Obstawiasz proznosc?, jak w Adwokacie diabla? A u mnie na co stawiasz

Re: Love supreme

@lybbla "Midnight a Ty potrafisz opisać co widziałeś ale tak bez inwektyw, opisać mechanizmy, które widzisz w stosunkach damsko-męskich? Z naciskiem, że opisujesz pewien aspekt tych stosunków, który Ciebie szczególnie dotknął." 3 - Mentalność niewolnika - spokojny, szanujący kobiety

Re: Love supreme

Ty jesteś > w niedoli i z bzykanka nici. > Daj kobiecie wybór jak wybierze troglodytę to > a) pewnie miała ochotę na troglodytę (na zdrowie!) > b) myślała, że będąc numerem 347 troglodyty zdobędzie go na zawsze (głupota w s > tanie czystym) > > Są kobiety, które

Re: Love supreme

Ciekawe jakby ludziom dac do wyboru - udane zycie uczuciowe z niemoznoscia seksualnego spelnienia, albo chlodny swiat pozbawiony uczuc, ale takim w ktorym ty jestes sprite a inni pragnienie i seksu masz do wyrzygania - to ilu i jaka opcje by wybralo :)

Re: Love supreme

. Myślę ze dziewczyny jakby się dogadały to byłyby dobrymi koleżankami. No a ze bitch jest nie mniej inteligntna od kitty, wiec nie można jej ujmować i należy takze założyc że to mogą być jej teksty pod nowym nickiem po to żeby zaistnieć w roli ofiary i zdyskredytować któraś z was

Re: Love supreme

hello-kitty2 napisała: > Aproppo zielska to slyszeliscie jakim rozpasaniem pojechali w Urugwaju, potem n > a polnocy w dwoch stanach bodajze Colorado i Washington? Zielsko mozna na sprze > daz hodowac :) hodować nie, ale w Kolorado od początku tego roku można legalnie kupić.

Re: Love supreme

kitty- ale kitty jest manipulantka i sama dobrze wie o tym choć bi > tch oczywiście to ta sama szkoła jazdy. Myślę ze dziewczyny jakby się dogadały > to byłyby dobrymi koleżankami. > No a ze bitch jest nie mniej inteligntna od kitty, wiec nie można jej ujmować > i należy takze

Re: Love supreme

Może przesadziłem, może nic jej nie insynuujesz tylko rzeczywiście żartujesz, a ja nadinterpetuję Twoją wypowiedź - przepraszam za mój ton. Gdybym mógł usunąłbym swoją wypowiedź po przeczytaniu Twojej jeszcze raz, ale nie mogę. -- Every woman has an itch, and every nice girl secretly wants to

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > Skad wiesz ze mam bialego konia ? Nie przypominam sobie bym Ci go pokazywal. Sabat ale meczysz, dwoisz sie i troisz by kogos za jezyk pociagnac, by cos zamacic, by sie cos wywiedziec, by kogos do czegos podjudzic, a nikt sie nie daje. Taka menda bez odwagi jestes i

Re: Love supreme

"Sabat tu się trochę rzeczy zmienia. Tekst Midnighta mnie rozbawił a Twój wcale. Midnight chciał powiedzieć, że jego ulubiona ekranizacja to Biesy (Wajdy ekranizacja) a ulubiona postać to Szestow. Ja podejrzewam, że Midnight chodzi regularnie chodzi na piwo z tymi co mieli bardzo dużo kobiet

Re: Love supreme

hello-kitty2 napisała: Sw > oja droga Wont do Czech blizej nie masz? ------------- "Swoją drogą" a'propos w odniesieniu do czego? Bo się już zgubiłem w tym wątku i drzewku... Rozmawiasz ze mną czy sabatem? Wbrew pozorom nie mieszkamy razem - Sabat mieszka zdaje się na Śląsku, ja w Wawie

Re: Love supreme

hello-kitty2 napisała: > > :-) Obstawiasz proznosc?, jak w Adwokacie diabla? A u mnie na co stawiasz? > www.youtube.com/watch?v=qGXvj2BjZLA Jakąż próżność, ja je zwyczajnie lubię i cenię