Przeszukano 111 262 925 wypowiedzi na 4 106 forach

wspoluzaleznienie - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

lepiej nawet nad tym nie myslec, nerwy zszarpiesz, siostry nie zmienisz, wplyw na siostrzenice masz zaden.

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

To tez, przebywanie w tym domu mile jest chyba tylko dla matki i corki - glownych skladnikow tego sosiku. Reszta im tylko przeszkadza.

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

"Ludzie gadają? A niech sobie gadają" - Jenny Churchill, gdy komentowano jej drugie małżeństwo, mąż był w wieku jej syna.

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Dla mnie to jednak niepojete, ze osoba nie glupia (skonczyla studia) tak bardzo nie chce dostrzec jak bardzo jest niedojrzala, jak fatalny przyklad daje swojej corce.

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

abstrahujac od wygody, Twoja siostra ma swiadomosc,ze nie akceptujesz jej wyborow, co z zderzeniu ze 100% akceptacja matki tez nadaje siostrze jasny kierunek w zyciu.

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Tylko ze te córki dzisiaj sa dorosłymi kobietami i moga kształtować wzajemne relacje jak im sie podoba, bez względu na to co mowi ich matka.

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

No wychowacy na pewno nie, natretnego pomagacza tez nie, ale jak uniknac potem gazetowej diagnozy, ze 'dzialo sie zlo, a rodzina widziala i nic nie zrobila'?

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

No moze zle zostalo to opisane, bo w obu sytuacjach chodzi o to samo: rodzicow, ktorzy sa wykorzystywani przez potomostwo. Ale moze to byc tez sytuacja, gdy siostra jest wykorzystywana przez meza.

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

obojętność a niby w jakiej roli mam wystąpić? - wychowawcy 30 -letniej pannicy? albo tym bardziej 70letnich rodziców? jako siostra nr 1 cieszę się że udało mi się ewakuować z tego środowiska

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

messa-lina napisała: > Ja bym się nie wtrącała, niech sobie żyją tak jak chcą. milamala zdaje się już od dawna się nie wtrąca. Ale dobrze, że dzieli się takim przykładem - zawsze to ważny i ciekawy głos w dyskusji. -- Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

milamala napisała: > Dla mnie to jednak niepojete, ze osoba nie glupia (skonczyla studia) tak bardzo > nie chce dostrzec jak bardzo jest niedojrzala, jak fatalny przyklad daje swojej corce. Bo to nie jest dysfunkcja mózgu, tylko "duszy" :) -- Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Juz sie wyleczylam z tego. Od lat nie probuje. Zamieszkanie w roznych krajach sprzyja rozluznianiu wiezi, ktorej zreszta i tak nigdy nie bylo. Za pare lat bedziemy obcymi osobami ,ktore nie beda mialy ze soba kontaktu.

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

milamala napisała: > Z pewnoscia. Jest tez dorosla i powinna widziec wiecej niz czyjs brak akceptacji lub nie. Otóż właśnie. Tyle, że ona NIE JEST dorosła. Tzn. może i jest "dorosła", ale z pewnością nie jest dojrzała. -- Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każ

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Ale widocznie dla jednej z corek milej i wygodniej jest pozostac w takim ukladzie jakim jest. Moze sobie wykalkulowala, ze bardziej oplaca sie (i ekonomicznie, i emocjonalnie) niczego nie zmieniac. Druga corka w takim ukladzie nic nie zrobi. Do tanga trzeba dwojga.

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Ja bym się nie wtrącała, niech sobie żyją tak jak chcą. I siostra nr 1 i rodzice. Szkoda mojego życia, czasu i zdrowia. -- Foltest: Ten smok to kropla, która przegięła pałę goryczy! Roche: Przelała. Foltest: Co przelała?! Roche: No, goryczy. Czarę.(Wiedźmin2)

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

messa-lina napisała: > Ja bym się nie wtrącała, niech sobie żyją tak jak chcą. I siostra nr 1 i rodzic > e. Szkoda mojego życia, czasu i zdrowia. W tym pierwszym hipotetycznym wypadku - tak. Nie warto sie wtracac. Ale ten drugi - doroslej niedoroslej siostry - nie dotyczy, nie tylko, s

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

milamala napisała: > Szwagier > duzo pracuje, ciagle jest nieobecny i tez wyglada na to, ze ten uklad mu pasuj > e. Ma rodzine ale tak jakby jej nie mial. Mnie to nie wyglada na zadowolenie. Ta ciągła nieobecność w domu to raczej ucieczka przed brakiem intymności.

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Tak raczej zadowolony, on tez wie, ze jakby mieszkali sami to gro obowiazkow musialby prawdopodobnie on przejac, bo sioistra nie zostala niczego nauczona, i nie wykazuje najmniejszej checi aby czegos sie nauczyc czy cos zmienic. Szwagier duzo pracuje, ciagle jest nieobecny i tez wyglada na to, ze te

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

"obie strony sa zadowolone z tego patologicznego ukladu." No wlasnie, wiec po co podejmować starania zeby to zmieniać ? Matka ma zajęcie, czuje sie potrzebna. Córka ma kompleksowa pomoc. Gdyby córka sie wyprowadziła i zamieszkała oddzielnie to matka by wydzwaniała codziennie, domagała sie uwagi, o

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Nie jestem, sytuacja hipotetyczna. Troche nie o to chodzilo, wiec przyklad inny, ktory trudniej bedzie odwrocic. Dwie siostry, jedna mieszka z rodzina swoja, druga z rodzicami. Ma 30 lat, nie pracuje i pije. Bierze pieniadze do rodzicow- rencistow.Rodzice nie protestuja. Polecasz interwencje czy obo

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

rodzice nie zgłaszają pretensji, mają jakieś zajęcie, cel który im wydłuży życie z tego co piszesz wnioskuję, że siostra #2 nie mieszka po sąsiedzku więc niejako nie jest "w grze" poczucie winy że opuściła rodziców kompensuje taką "niby-troską" że chce ich bronić przed siostrą która została "na ojc

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Nie wiem czy nie chcesz pojac, czy nie dasz rady pojac. Moja sioistra ma 40 lat i zyje jak 14 latka. jakby zyla jak 4 latka to tez by bylo wg ciebie normalne ... bo wszystkim taki uklad odpowiada. A wszyscy to raptem dwie uczestniczki tj. corka i matka, ktora "przeciez nie bedzie umierac sama" noi n

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Ale dlaczego uwaza sie taki uklad za patologiczny? Bo nie pasuje drugiej siostrze? A dlaczego nie pasuje - podswiadome zazdrosna, ze to nie ona ma taka obsluge? Matka chyba jest zadowolona sioastra ktora z nia mieszka tez to co to za patologia? Jakby sie na siebie darly i szczerze neinawidzily to by

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

co widziała rodzina? coś co nadaje się na zgłoszenie na polizei? no to niech zgłasza w sprawie glazury: 70 lat to nie staruszek i jak znam życie to sam się wyrywał do tej roboty, a nie że go córka zmusiła, córka się zgodziła, mimo pewnych obaw dlaczego tak myślę? bo znam ci ja takich namolnych spe

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

apersona napisała: > Co wydaje mi się niebezpieczne, to resentyment może blokować poszukiwanie > przyjaźni na zewnątrz, bo przecież rodzina jest najważniejsza, najbliższa > i powinna mi zapewnić bliskie relacje z racji urodzenia. sorvina kiedyś tu napisała, że "nic tak nie wiąże jak

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

amb25 napisała: > Malowal bo chcial pomoc. Patologia. Aha, i nie widzisz różnicy między tym, że rodzic chce pomóc, a tym, że ubezwłasnowolnia emocjonalnie córkę, byle tylko nie zostać samą, bo "przecież nie będzie sama umierać!"? Nie odróżniasz bliskości i pomocy od egoistycznego zawłaszcza

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Z mezem jednak chyba tez jest w zwiazku, skoro mezowi ten uklad odpowiada (bo samodzielnei musialby wiecej robic w domu). Ale ja widze, ze prawdziwy problem to tu ma siostra tej corki a nie corka i jej matka. Corce i jej mezowi, rodzicom rozwniez, ten uklad odpowiada. To gdzie tu problem (oprocz

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

No w poscie numer jeden Heniek zrobil zalozenie, ze siostra, ktorej np. ojciec remontuje dom, jest wspanialomyslna i daje mu w ten sposob cel do zycia, a nie np. zmusza schorowanego starca by kladl glazury, bo chce zaoszczedzic na glazurniku, zalozyl jednoczesnie, ze siostra 2 nie interesuje sie rod

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Wg mnie można zainterweniować RAZ. Bo wszyscy są dorośli i zakładam, że rozumieją słowo mówione po polsku. Można podeprzeć się jakimś tekstem z psychologii, lekturą na temat. Ale jak wszyscy dalej grają w tę samą grę, jak to trafnie nazwała Heniek, to z niej nie wyjdą, o ile nie natrafią na właściwy

Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Podalem trzy etapy. Powiedzmy taka sytuacja: dwie siostry, jedna z nich ciagle' zatrudnia' rodzicow do prac domowych- rodzice po 70 tce. Mieszkaja po sasiedzku. Ojciec kladzie glazury, remonty, matka zmywa i sprzata. Za darmo, w ramach pomocy rodzicielskiej. A siostra duzo pracuje, dyrektor w firmi

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

ola_dom napisała: "Nie wydaje mi się, żeby dało się kompletnie wylogować z gry, która dotyczy osób - bądź co bądź - najbliższych. Utrata takich osób i relacji zawsze będzie zadrą - można jej nie pogłębiać i nie wbijać dalej, ale całkowicie i bezwzględnie odciąć się - to chyba trzeba być cyborgiem.

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

amb25 napisała: > Ale dlaczego uwaza sie taki uklad za patologiczny? Bo nie pasuje drugiej siostrze? Dlatego, że córka jest w związku z matką, a nie swoim mężem. Przede wszystkim. Dlatego, że córka, mimo że dorosła, wciąż jest niedojrzała - czemu sprzyja takie traktowanie przez matkę, która

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Patrzac na te patologiczna sytuacje z zewnatrz to nie jest to dobre dla zadnej ze stron, matka zafiksowala sie na jednej corce i nie buduje swojego zycia, jakby jej zycie sie juz skonczylo, zyje zyciem corki. Po co komu zycie, ktorego juz nie ma? Corka tez nie ma wlasnego zycia, ma40 lat a ciagle zy

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Olu miło że tu zajrzałaś, czy mi się zdaje czy nie było cię na forum jakiś czas? :) wracając do tematu, czyli > Aha, i nie widzisz różnicy między tym, że rodzic chce pomóc, > a tym, że ubezwłasnowolnia emocjonalnie córkę, byle tylko > nie zostać samą to ja to widzę tak: ta sytuacja

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

>Ojciec kladzie glazury, remonty, matka zmywa i sprzata. Za darmo, w ramach pomocy rodzicielskiej. Widzisz, chodzi o to, że nie za darmo. Rodzice dostają tymi działaniami zapłatę = pełną kontrolę nad domem córki, grzebania jej po półkach, prawo wtrącania się, poczucie bycia jej potrzebnymi, on

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

Jestem taka wlasnie siostra, ktora ma siostre wykorzystujaca matke. Mieszka wraz ze swoja rodzina u matki choc na tym samym osiedlu ma wlasne mieszkanie, ale tam pomimo, ze matka wciaz by jej nieustannie pomagala to nie otrzymala by tak kompleksowej pomocy, nie moglaby sobie wyjsc z domu o kazdej po

Re: Wspoluzaleznienie, troska, znieczulica.

heniek.8 napisał: > Olu miło że tu zajrzałaś, czy mi się zdaje czy nie było cię na forum jakiś czas? :) To prawda - pojechałam na wakacje, a potem postanowiłam zrobić sobie odwyk od forum. Ale nie na długo, jak widać ;) > to ja to widzę tak: ta sytuacja z rodziny "milamala" to jest zai

Re: Mam już dość mojej matki

Podpisuje sie pod postem bene_gesserit. Czytajac kilka innych mam wrazenie ze nieorzepracowane wspoluzaleznienie to jakas plaga.

wspoluzaleznienie

Mam prosbe. Przegrzebalam Gazeta.pl i nie znalazla ale byc moze szukalam nieudolnie. Jako, ze to forum jest najblizej tematu pytam Was czy jest forum dla wspoluzaleznionych, tutaj lub jakiekolwiek inne, ktore byscie mogli polecic? Moze jestem tez i DDa (Tata jakis czas, moich mlodych lat pil ale

Re: Wspoluzaleznienie, taka karma?

Cat, bylam i jestem szczera. Napisalam , ze boje sie wspoluzaleznienia i podtrzymuje. Mysle jednak, ze czegos sie nauczylam na swoich bledach i nie popelnie ich po raz kolejny. Normalnie rowniez unikam kontaktow z alkoholikami, ale musisz przyznac ze sa wsrod nich ludzie bardzo rozni. Sa tez tacy kt

Re: Wspoluzaleznienie, taka karma?

Witaj. Ty nigdy z pułapki współuzależnienia się nie uwolniłaś.... Maż, w czasie trwania małżeństwa, zaczął się leczyć, a Ty? Skorzystaj z terapii, grupy Al-Anonu i uwolnij się :) -- www.youtube.com/watch?v=Z2mf8DtWWd8

Re: Wspoluzaleznienie, taka karma?

Ano wszystko zgodnie z prawem - był alkoholik - będzie alkoholik . I nie masz tu wielkiego pola do popisu oprócz działań radykalnych w stylu spotykamy sie ale tobie nie wolno napić się alkoholu , jesli nie to do widzenia . Rzeczywiście jeśli nie terapia ale dla ciebie to poczytaj sobie o współuzależ

Re: Wspoluzaleznienie, taka karma?

Ano tak juz jest , że byłe żony alkoholików znowu znajduja sobie kolejnego alkoholika -dlaczego nie wiem ale tak jest . Alanon to odradzam , bo jeszcze pójdziesz na jakiś miting AA i alkoholika masz w sypialni i w mieszkaniu na bank - to , ze akurat trzeźwego to tylko chwila . Natomiast na rozmowę w

Re: Historia jakich wiele - czy to już uzależnien

Tak, Twój mąż jest alkoholikiem. Czas, żebyś pomyślała o sobie. Poczytaj w tym watku : forum.gazeta.pl/forum/w,176

Re: Wspoluzaleznienie, taka karma?

"Gdyby w autobusie siedzialo 20 samotnych facetow jestem pewna, ze dosiadlabym sie do alkoholika. I odwrotnie na 20 kobiet alkoholik zdecydowanie wybralby mnie! Problem sie zaczyna kiedy sie zwyczajnie polubi alkoholika i traktuje jak przyjaciela, kogos bliskiego. Obawiam sie, ze znowu moge wpa

Re: Wspoluzaleznienie, taka karma?

Dziekuje za odpowiedzi. Biuro matrymonialne odpada. Nie interesuje mnie wyjscie za maz. Na terapie zwyczajnie nie mam czasu. Mieszkam za granica i trudno byloby mi nawiazac kontakt z tutejszymi. Szczerze, to nawet nie wiem jakie sa tutaj mozliwosci dla wspouzaleznionych.... Napisalam bo pol roku t

Wspoluzaleznienie, taka karma?

Witam, jestem tu nowa. Przez kilkanascie lat bylam zona alkoholika. Bylam jego ofiara, manipulowana i wykorzystywana przez lata. Bylam wspouzalezniona, ale tez robilam wiele zeby poddal sie terapii. Udalo sie, zostal abstynentem, ale malzenstwo nie przetrwalo. Kazde z nas poszlo swoja droga. Zdecydo

nikad- wspoluzaleznienie

in which a person is controlled or manipulated by another who is affected with a pathological condition (as an addiction to alcohol or heroin)". To jedna z prostszych definicji-ale zawiera istotna czesc-by zaistnialo wspoluzaleznienie-partner MUSI byc uzalezniony od substancji (lub zachowan

Re: O kobiecości

wczesniej. Jestes odpowiedzialna teraz za male dzieci ktore sa od ciebie zalezne, nie za doroslego i jego bledne wybory zyciowe. Tak zgadzam sie ze kobiecosc to problem zastepczy ktory odwraca uwage, glownym jest twoje wspoluzaleznienie i zwiazek z czynnym alkoholikiem. Twoja terapia moze pomoc ale nie od

Re: wspoluzaleznienie,objawy

a slyszalyscie_slyszeliscie o czyms takim jak wspoluzaleznienie??? Osoba podtrzymujaca objaw? Bardzo czesto ludzie nie zdaja sobie z tego sprawy... Moja ciotka - piekna kobieta, majetna, na stanowisku - umarla na marskosc watroby w wieku 39 lat. Jej maz cala jej "alkoholowa droge

Re: pusto..cicho...wspoluzaleznienie

aasus napisała: > hej jest tu ktoś ? _______________. Zapytaj siebie... - Otworz serce...! A...

Re: pusto..cicho...wspoluzaleznienie

"koniec współuzależnienia" wielokrotnie już lektura wspominana na forum. oczyszcza. pomaga zrozumiec. daje pocieszenie i sile. przynosi ulge. jest lepiej

Re: pusto..cicho...wspoluzaleznienie

pieknie napisane, dokładnie tak było. od dzis jestem juz wolna... ale nie wolna od przykrych wspomnien, potrzebuje jakiegos oczyszczenia :] macie jakies pomysly?

Re: pusto..cicho...wspoluzaleznienie

pustka_nicosc napisała: > pieknie napisane, dokładnie tak było. > od dzis jestem juz wolna... > ale nie wolna od przykrych wspomnien, potrzebuje jakiegos oczyszczenia :] > macie jakies pomysly? ___________. Al-Anon...! A...

Re: pusto..cicho...wspoluzaleznienie

Spróbuj zadbać o siebie, rozpieszczac sie. Pomysl co lubisz robić najbardziej - zrób sobie liste ( realna do spełnienia ) i wybierz to na co aktualnie masz ochotę. -- Rzeczy dla których warto żyć nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)

Re: pusto..cicho...wspoluzaleznienie

> a co dalej?? > jak sie odnalezc.. Myślę, że dzisiaj nie odpowiesz sobie na to pytanie - najpierw musisz wyjść z tego stanu, w którym teraz się znajdujesz. Gdy powróci równowaga, odnajdziesz się sama. Najważniejsze to podjąć właściwe decyzje by później móc rozpocząć normalne życie.

Re: pusto..cicho...wspoluzaleznienie

od pol roku chodze, ale ostatnio nie moge ze wzgledu na prace. Dopiero za 2 tyg. bede mogla pojsc.. sprawa rozwodowa jest w toku, w tym tygodniu sie wyjasni co i jak.. a co dalej?? jak sie odnalezc..

Re: pusto..cicho...wspoluzaleznienie

Wybierz się na mityng Al Anon. Spotkasz tak kobiety, które czują tak samo. www.al-anon.org.pl/spis.html Współuzaleznienie nie zalezy od rodzaju uzaleznienia bliskich. Wybierz się też do najbliższego ośrodka leczenia uzaleznień. -- Rzeczy dla których warto żyć nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć

Re: pusto..cicho...wspoluzaleznienie

Witam serdecznie, zwracam się do Was z prośbą, abyście wypełnili krótką ankietę nt. obecności używek w społeczeństwie. Zajmie Wam to góra 5 minut a mi pomoże zrobić wartościowe statystycznie badanie. Ankieta jest w pełni anonimowa. Przeprowadzam ją w celach badawczych. Z góry ślicznie dziękuję i ma

bembenku - masz racje - wspoluzaleznienie nie jest

choroba nie moze byc choroba sposob zycia na tym swiecie i zachowan wobec roznych sytuacji ale ci co tu pisza to wiedza lepiej jak bedziesz podtrzymywac swoje stanowisko to licz sie z tym ze zostaniesz zmieszana z blotem to cecha tego forum - ublizanie tym co maja swoje zdanie piszesz ze jestes tu r

Re: pusto..cicho...wspoluzaleznienie

pustka_nicosc napisała: > a co dalej?? > jak sie odnalezc.. ____________________________________________. Zacznij zagladac do siebie, do swego wnetrza serca... - Nie patrz tylko na partnera i innych... Zajmij sie teraz soba. Zadaj sobie sama na poczatek pare pytan, np. takich: Kim jestem,

pusto..cicho...wspoluzaleznienie

chyba zwariuje... po ponad 2 latach udręki z narkomanem.. poszedł sie leczyc.. za pare dni sprawa rozwodowa.. nie moge zniesc tej ciszy i pustki, jestem totalnie sama ze swoimi myslami. z jednej strony go nienawidze za to co dal mi przeżyć przez te miesiące i jak się to odbiło na mnie.. a z drugiej

Re: wspoluzaleznienie

Może od książek? -- Jeśli nie wiesz do jakiego portu płyniesz, żaden wiatr nie będzie odpowiedni. (Seneka Starszy)

Re: pusto..cicho...wspoluzaleznienie

pustka_nicosc napisała: > nie moge zniesc tej ciszy i pustki, jestem totalnie sama ze swoimi myslami. Wczesniej ten facet, jego cpanie i nie cpanie zajmowali wszystkie Twe mysli. Poniekad rozepchal sie w Twoim wnetrzu jak balon - byl zrodlem Twego szczescia (jesli nie cpal), Twej rozpaczy (je

Re: pusto..cicho...wspoluzaleznienie

pustka_nicosc napisała: > chyba zwariuje... > po ponad 2 latach udręki z narkomanem.. poszedł sie leczyc.. > za pare dni sprawa rozwodowa.. > > nie moge zniesc tej ciszy i pustki, jestem totalnie sama ze swoimi myslami. > z jednej strony go nienawidze za to co dal mi przeżyć prz

Re: wspoluzaleznienie

Moim zdaniem trafiłas na właściwe forum. Pozdrawiam! -- Jeśli nie wiesz do jakiego portu płyniesz, żaden wiatr nie będzie odpowiedni. (Seneka Starszy)

Re: wspoluzaleznienie

polecam serwis Lawendowa www.lawendowa.eu/news.php stworzony przez osobę która wyszła ze swojego współuzależnienia - znajdziesz tam sporo sensownych odsyłaczy dotyczących tego bezpośrednio problemu o ile dobrze pamiętam w serwisie nie pije (adres u lawendowej znajdziesz) - jest również forum dla w

gdzie zaczyna sie wspoluzaleznienie?

praprzyczyne? czy wspoluzaleznienie to nie po prostu spotkanie egoisty z altruistyczna idealistka?

Re: wspoluzaleznienie

Witaj, dobre pytanie, od czego zacząć. Wydaje mi się, ze dobrze byłoby sie zapoznać bliżej z tematem DDA i współuzależnienia. Moge polecić test - oto link : www.psychologia.net.pl/testy.php?test=dda to już jakoś pozwoli Ci stwierdzić, co najbardziej Ci przeszkadza, z czym masz największy problem.

Re: wspoluzaleznienie

Dziekuje Wam wszystkim serdecznie. Wiecie co ja ze swojego wspoluzaleznienia zdaje sobie juz od dawna sprawe. Maz pije i ciagle probuje przestac ale konca nie widac a i moja wiara w to ze cos sie moze zmienic jest znikoma. Cigle schematy picia, wychodzenia z ciagu i obietnice..........rzygac mi s

Re: to proste kropi,

"To sie okresla jako wspoluzaleznienie, dawanie z poczucia winy a nie checi dania." mądre zdanie

wspoluzaleznienie alkoholowe

bylam 2 lata w zwiazku z alkoholikiem. przylam co najgorsze moze sprawic wam alkoholik. to minelo, teraz minely kolejne 2 lata, ale bez niego. zostawialm go, nie potrafilam z nim zyc, nie dalam rady. mialam dosc czekanie, tej niepewnosci... teraz za pare miesiecy wychodze za maz za kochanego face

Brak umiaru w piciu - to objaw alkoholizmu.

Nie okłamuj się. Poczytaj w wątku HALT oraz w tym: forum.gazeta.pl/forum/w,176,139943480,139943480,Wspoluzaleznienie

Re: Czy mnie oszukała?

Ale jedno nie wyklucza drugiego, mamy tu rodzine bylego alkoholika, wspoluzaleznienie i narcystyczna matke i siostre.

Re: Kolejna mamusia pragnąca pozbawić życia...

Ty tez wszystko upraszczasz i zwalasz na wspoluzaleznienie, jakbys nie wiedziala, ze niektorym kobietom (czy mezczyznom, w odwrotnej sytuacji) wspoluzaleznienie jakos nie odbiera instynktu opiekunczego wobec słabszych i bezbronnych czyli dzieci.

Re: gdzie zaczyna sie wspoluzaleznienie?

go wykarczowac z > zyciorysu? > w awanturach o skutki a nie praprzyczyne? > > czy wspoluzaleznienie to nie po prostu spotkanie egoisty z altruistyczna > idealistka? Piszesz o pełnoobjawowym współuzależnieniu . a kiedy sie zaczyna ? chyba , gdy brakuje granic własnego ja , gdy

wspoluzaleznienie,objawy

-lokowanie poczucia własnej wartości w zdolności do kontrolowania uczuć i zachowań swoich i cudzych, mimo oczywistych doświadczeń, że konsekwencje są odwrotne; -zaspakajanie potrzeb cudzych w sposób uniemożliwiający zaspakajanie potrzeb własnych; -zaburzenie systemu granic, zarówno w sytuacjach

Re: Jak pomoc doroslemu dziecku?

Olu, wspoluzaleznienie zaciemnia, zmienia, wykrzywia proporcje i priorytety prawie tak samo jak uzaleznienie. Jesli maz jest opetany gra, a corka opetana mezem, matka jest portfelem, a po odmowie stanie sie przeszkoda na drodze do portfela. Osoba z mojej rodziny doszla do takiego stadium nie od

Re: wspoluzaleznienie alkoholowe

aaugustw napisał: ...> zalatwiona...! > (ani polnoc, ani poludnie, ani centralnie, lecz zachodnio...! - > tyle moge zdradzic...!) ;-)) -co to znaczy mieszkac w Rajchu,to widac... szczegolnie dla tego z zadupia ;)

Re: wspoluzaleznienie alkoholowe

aaugustw napisał: > Wyjasniam, na wszelki wypadek, zeby uniknac, > ew. nieporozumienia, ze chodzilo o Grupe Al-Anon, -AAugustw,AAugustw...Ciebie o cos innego podejrzec ? Wszystkie i tak wiedza,ze jak by z Toba nie zaczac...to i tak konczy sie w ano_nie ;)))

Re: Wspoluzaleznienie? Jak zyc?? :(

po prostu rozwieść się ... chyba że lubisz codzienną woń alkoholu to nie tragizuj ... skoro tak lubisz to tak masz pzdr deo

Re: wspoluzaleznienie alkoholowe

tranzyt80 napisał: > aaugustw napisał: > ...> zalatwiona...! > > (ani polnoc, ani poludnie, ani centralnie, lecz zachodnio...! - > > tyle moge zdradzic...!) ;-)) > -co to znaczy mieszkac w Rajchu,to widac... > szczegolnie dla tego z zadupia ;) ________________________

Re: wspoluzaleznienie alkoholowe

tranzyt80 napisał: > aaugustw napisał: > > ...zeby uniknac, ew. nieporozumienia, ze chodzilo o Grupe Al-Anon, > -AAugustw,AAugustw...Ciebie o cos innego podejrzec ? > Wszystkie i tak wiedza,ze jak by z Toba nie zaczac...to i tak konczy sie w > ano_nie ;))) ______________________

Re: wspoluzaleznienie alkoholowe

auugustw napisal : Jezeli mieszkasz w poblizu Frankfurtu nad Menem, albo Hamburga, czy Monachium, napisz do mnie ( awyst@t-online.de ), dam Tobie adresy polskojezycznych Mityngow Al-Anon. Jezeli umiesz troche po niemiecku dam Tobie pelno adresow Al- Anon z kazdego zakatka Niemiec...! -Auugustw l

Re: wspoluzaleznienie alkoholowe

mysle ze najlepiej jak pochodzisz na meetingi dla wspoluzaleznionych AL-Anon, ewentualnie terapia dla osob wspoluzaleznionych. Tam ci moga pomoc. Twoj przyszly maz raczej ci nie jest w stanie pomoc jesli emocjonalnie cos was laczy, co wiecej mozecie zaszkodzic sobie nawzajem. Co najwyzej moze cie

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - wspoluzaleznienie

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin