Przeszukano 110 582 377 wypowiedzi na 4 079 forach

wizyty domowe - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

Re: Wizyta a sprawy domowe

Dla mnie istotną różnicą jest to czy ktoś wykonuje usługę za kasę czy nie. Między wizyta towarzyską a towarzysko-usługową nie ma żadnej różnicy - odrywanie się od gościa w celu długotrwałego rozwiązywania problemów domowych jest nie na miejscu. -- Niektórym poszukiwaczom drugiej połówki

Pediatra-wizyty domowe

Witam, Szukam pediatry, który przyjeżdża na wizyty domowe. Dziękuję za odpowiedź. Justyna Błaszczyk-Sobutka

Re: Wizyta a sprawy domowe

Odwiedzać rzadziej? Może te Twoje wizyty stały się ZBYT częste i zaczynasz naruszać w pewien sposób mir domowy, a dzieciak nie ma kiedy pomieszkać z własną matką i załatwić swoich spraw? Dobrze by było jednak rozważyć przeniesienie tych spotkać do kawiarni (niby dlaczego NIE?) - bardzo szybko się

Pediatra-wizyty domowe,Mokotów Dolny

Witam:) Czy ktoś może mi polecić dobrego lekarza pediatrę, który przyjeżdża na wizyty domowe( oczywiście prywatne). Zależy mi na kimś zaufanym, sprawdzonym. Ile taka wizyta kosztuje:) Szukam dla koleżanki, która ma córcię w wieku niewiele ponad rok. Dobrze by było gdyby lekarz mieszkał w pobliżu

Lekarskie wizyty domowe: internista i pediatra

http://przyjazni.com.pl/aktualnosci/lekarskie-wizyty-domowe-sobota-niedziela/ WIZYTY DOMOWE W WEEKEND - PEDIATRA, INTERNISTA W sobotę i niedzielę do dyspozycji Pacjentów będą: lek. Michał Bloch oraz lek. Małgorzata Szela-Szumielewicz. Zadzwoń w weekend pod numer telefonu: 739 468 166 Centrum

Wizyta a sprawy domowe

wymagają interwencji koleżanki natychmiast. Przykład - zaprosiła mnie w sobotę, w czasie wizyty dziecko wpada z pytaniem czy może w środę nie iść na dodatkowe zajęcia bo kolega ma darmowe bilety na coś tam i go zaprasza. Ja na miejscu koleżanki mając gościa, powiedziałabym z miejsca, że pogadamy o tym

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

ale matka w ciąży i dziecko z gorączką są wskazaniem do wizyty domowej. Przerobiłam na sobie.

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

Teoretycznie są. Praktycznie rozsądza lekarz czy wizyta domowa jest niezbędna. -- Sygnaturka się zgubiła....

Re: Wizyta a sprawy domowe

chris1970 napisał: > Ależ ty, post wcześniej :) Bzdura. Nic tam nie implikuje, że byłbyś zaproszony.

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

U mnie w przychodni są wizyty domowe, jest pięciu czy sześciu pediatrow i w grafiku tygodniowym kazdego dnia jeden z nich ma wizyty domowe. Grafik jest podzielony na chore dzieci, wizyty kontrolne po chorobie, zdrowe dzieci (czyli szczepienia i bilanse) oraz właśnie wizyty domowe. Warszawa, NFZ

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

U mnie w przychodni jeden lekarz przyjmuje a drugi jeździ na wizyty domowe. Podobnie w przychodni męża i dzieci-część lekarzy jeździ na wizyty domowe, inni przyjmują w przychodni-wizyty domowe są normalnie wpisane w grafik. Nie ma sytuacji, że ktoś zostawia tłum matek w poczekalni bez żadnego

Re: Wizyta a sprawy domowe

Nie, to do koronki niepodobne. -- Niektórym poszukiwaczom drugiej połówki należałoby polecić monopolowy.

Re: Wizyta a sprawy domowe

Cytuję: Boszszsz... Co za chamstwo. Ostatni raz byłbyś u mnie gościem. Czyli jednak po uprzednim zaproszeniu? Nie mam zwyczaju wpraszania się do obcych ;)

Re: Wizyta a sprawy domowe

Bosh, kolejny troll czy tutyńska? -- Niektórym poszukiwaczom drugiej połówki należałoby polecić monopolowy.

Re: Wizyta a sprawy domowe

No właśnie. Czy hydraulik ma prawo się wtrącać w sprawy domowe? Dlatego okoliczności są istotne do oceny sytuacji i tego, kto "ma rację".

Re: Wizyta a sprawy domowe

Ja mam wrażenie, że koleżanka może w ten sposób dawać Ci znać, że znalazłaś się w kręgu bliskich, niemal rodziny, bo omawia przy Tobie sprawy niezwiązane z Twoją wizytą. W domach bliskich mi osób często przerywa się na chwilę konwersacje z przyjaciółmi, by zamienić kilka słów z własnym dzieckiem

Re: Wizyta a sprawy domowe

Koleżanka zapewne uważa, że dziecko i jego sprawy są urocze, i że słuchanie tego wszystkiego jest dla Ciebie przyjemnością - serio!

Re: Wizyta a sprawy domowe

Ja mam zwyczaj czytać wypowiedzi do których się odnoszę. -- Niektórym poszukiwaczom drugiej połówki należałoby polecić monopolowy.

Re: Wizyta a sprawy domowe

chris1970 napisał: > Zacznijmy od tego, że nie skorzystałbym z zaproszenia. Zaproszenia? Kto w ogóle mówił o jakimś zaproszeniu?

Re: Wizyta a sprawy domowe

Może tak być. Koleżanka uważa Koronkę za osobe zaprzyjaznioną z domem i takie zachowanie w wielu domach jest wyrazem przyjażni i zaufania. I jak to bywa ze sprawami obyczajowymi kody kulturowe się różnią. Tym bardziej trzeba raczej delikatnie iśc w kierunku 'mam cos po tobie do załatwienia i troche

Re: Wizyta a sprawy domowe

Mamy komórki. Co przeszkadza w pójściu do kuchni i zrobieniu kanapeczki? -- Niektórym poszukiwaczom drugiej połówki należałoby polecić monopolowy.

Re: Wizyta a sprawy domowe

Problem w tym że charakter tej wizyty jest dość nietypowy.Ani tego nie można podpiąć pod hydraulika (bo przysługa bezpłatna)ani zwykłą towarzyską wizytę(bo nie są to klasyczne ploteczki które mogą się odbywać gdziebądż czy zostać przerwane w dowolnym momencie).Toteż napomknienie iż się ma

Re: Wizyta a sprawy domowe

Tzn nastolatek ma wybyć z mieszkania kiedy koronka przybywa z przysługami? No w sumie...jeśli koleżance zależy to może dać dziecku na kino i będzie spokój. -- Niektórym poszukiwaczom drugiej połówki należałoby polecić monopolowy.

Re: Wizyta a sprawy domowe

Okropne to jest odpowiadanie na post którego się dokładnie nie przeczytało. Nie córka(co wszystko jedno) i nie 90 sekund (co robi róznicę). -- Niektórym poszukiwaczom drugiej połówki należałoby polecić monopolowy.

Re: Wizyta a sprawy domowe

Koronka przychodząc do tej matki robi jej uprzejmośc, poświęca swój własny czas tak aby tej pani było wygodnie, nie jest to zwykła towarzyska wizyta.I to robi róznicę.Przez pogaduszki rodzinne ktore można odłożyć ew krotko zalatwić kobieta traci czas. -- Niektórym poszukiwaczom drugiej połówki

Re: Wizyta a sprawy domowe

baba67 napisała: > Problem w tym że charakter tej wizyty jest dość nietypowy.Ani tego nie można po > dpiąć pod hydraulika (bo przysługa bezpłatna)ani zwykłą towarzyską wizytę(bo ni > e są to klasyczne ploteczki które mogą się odbywać gdziebądż czy zostać przerwa > ne w dowolnym

Re: Wizyta a sprawy domowe

Ja powiedziałabym jeszcze inaczej: "widzę, że wam przeszkadzam, może przyjdę jednak innym razem..." Taka wypowiedź może być wprawdzie odebrana za ironiczną (bo właściwie jest), należy się więc wystrzegać ironicznego tonu. Ale jest o tyle dobra, że nie ocenia zachowania dziecka i nie wytyka złego wy

Re: Wizyta a sprawy domowe

Jeśli regularnie co 2-3 tygodnie koleżanka potrzebuje od ciebie "pewnej przysługi", to może nie traktuje waszych spotkań towarzysko. Może jesteś dla niej raczej usługodawcą? Coś na zasadzie - przyszedł hydraulik, coś tam dłubie przy kranie, a życie rodzinne toczy się obok.

Re: Wizyta a sprawy domowe

Niestety, autorka nie chce uchylić rąbka tajemnicy, a ja wciąż mam takie skojarzenia, jak w tym wątku poniżej. forum.gazeta.pl/forum/w,16,163396991,16339

Re: Wizyta a sprawy domowe

Ale niektóre fakty są ważne do oceny sytuacji. Np to że robisz koleżance przysługę a nie np to że masz u siebie remont a jesteś niewyżyta towarzysko.To są dwie rózne sytuacje i rózne oceny zachowania koleżanki. -- Niektórym poszukiwaczom drugiej połówki należałoby polecić monopolowy.

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

Są. W mojej przychodni jest wywieszka, że wizyty domowe należy zgłaszać do określonej godziny- chyba 11. Codziennie któraś z lekarek dyżuruje krócej w przychodni i ma wizyty domowe. Z doświadczenia myślę, że wiele zależy od osoby przyjmującej zgłoszenie, wielokrotnie było naprawdę źle albo ze mną

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

Wiem, mi tez tak mówiła...oczywiście, że są aczkolwiek lekarz może uznać, ze nie widzi wskazań do konieczności wizyty domowej... -- Sygnaturka się zgubiła....

Re: Wizyta a sprawy domowe

Nie obraź się, ale czy ty potrafisz czytać? Wypada jednak najpierw przeczytać a nie snuć własne projekcje. Wyjaśniłam zarówno, że to koleżanka zaprasza, jak i to, że potrzebuje mojej pomocy W DOMU, a nie w parku na ławce.

Re: Wizyta a sprawy domowe

Milamala nie czytuje całych wątków ani istotnych uzupełnień wątkodawcy bo nie ma na to czasu. Wyłącznie radzi.Ale robienie rzeczy bez sensu relaksuje więc czemu nie? Ja na przykład gram w kulki. -- Niektórym poszukiwaczom drugiej połówki należałoby polecić monopolowy.

Re: Wizyta a sprawy domowe

milamala napisała: > Czemu chcesz jej zwracac uwage, nie jest latwiej umawiac sie z nia u siebie alb > o w restauracji. hm " Spotkań z pewnych względów nie da się przenieść do kawiarni czy do mnie. "

Re: Wizyta a sprawy domowe

Czemu chcesz jej zwracac uwage, nie jest latwiej umawiac sie z nia u siebie albo w restauracji. Dzieci maja to do siebie, ze rzadko nie przeszkadzaja, i musisz brac to pod uwage umawiajac sie z dzieciatymi kolezankami. Ja sama jak zalezy mi na spokojnym porozmawianiu umawiam sie bez dzieci.

Re: Wizyta a sprawy domowe

Skoro to koleżance zależy na Twoich wizytach własnie w jej domu, skoro te wizyty nie trwają przesadne długo a są relatywnie częste bo koleżanka tak potrzebuje, irytacja na marnowanie Twojego czasu sprawami rodzinnymi jest jak najbardziej uzasadniona. Jak najbardziej zgodna z SV jest uwaga

Re: Wizyta a sprawy domowe

minniemouse napisała: > Powiedz grzecznie "Przepraszam, ze przerywam, ale ja zaraz musze isc, czy chcia > las jeszcze cos ze mna omowic bo jesli nie, to wy sobie dyskutujcie a ja ide" To jedyne wyjście zgodne z s-v.

Re: Wizyta a sprawy domowe

Powiedz grzecznie "Przepraszam, ze przerywam, ale ja zaraz musze isc, czy chcialas jeszcze cos ze mna omowic bo jesli nie, to wy sobie dyskutujcie a ja ide". Minnie -- * Można tak powiedzieć, ale po co tak mówić. * Stanisław Tym

Re: Wizyta a sprawy domowe

Niewychowany szczeniak (chyba, że jest chory i to zachowanie wynika z upośledzenia na umyśle). Cóż, zazwyczaj niewychowany szczenikak=niewychowana matka, a ja z niewychowanymi ludźmi nie lubię mieć kontaktu. -- Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwenc

Re: lekarze - wizyty domowe

Witam. Korzystam w razie potrzeby z pomocy lekarza, który w razie potrzeby nawet o 2 w nocy w święta przyjedzie na wizytę domową - lubeckimed.pl/twoj-lekarz-domowy-katowice Od telefonu pojawił się u mnie

Re: Wizyta a sprawy domowe

pavvka napisał: Tu się nie zgodzę. Wypominanie przeszłych sytuacji nie jest ani kulturalne ani produktywne. Należy reagować w miarę na bieżąco albo wcale Jakie wypominanie? wyjasni jej na biezaco, ze chetnie przyjdzie pod warunkiem ze kolezanka przelozy ewentualne rozmowy z synem po jej wyj

Re: Wizyta a sprawy domowe

Jeszcze mi przyszedl taki pomysl - nastepnym razem gdy kolezanka poprosi cie abys przyszla, skorzystaj z okazji i powiedz "hhhmm, wiesz, dobrze, moge przyjsc, z tym ze widzisz jest taka sprawa, otoz bardzo mi przeszkadza ..... " i tu wyloz jej grzecznie ale jasno i klarownie kawe na lawe. ale ta

Re: Wizyta a sprawy domowe

Nie widzę powodu, żeby podawać nieistotne dla oceny sytuacji fakty. Jeśli się pisze, że spotkania muszą być w domu - to wystarczy przyjąć je za pewnik a nie nachalnie dopytywać co za tym stoi - powody nie mają nic do rzeczy. Już w pierwszym wpisie podałam dość informacji, zresztą NIE prosiłam o an

Re: Wizyta a sprawy domowe

Sugerowałabym nic nie robić. To, że dzieci znajomej zachowują się w zły sposób jest jej problemem. Jeśli go nie widzi, Pani uwaga może zostać źle odczytana. W naszym społeczeństwie wytykanie uwag cudzych dzieci jest bardzo niemile widziane. Jeśli jednak rzeczywiście jest Pani mocno zirytowana, może

Re: Wizyta a sprawy domowe

angeka2 napisał(a): > a może chcesz o coś zapytać ciocię - tu oddaje mu słuchawkę, > więc przez chwilę w ogóle się wyłaczam, bo dziecko bełkocze jakieś bzdury do sł > uchawki, a potem dopiero mogę kontynuować rozmowę. To jakiś horror - jesteś zmuszana dzwoniąc do koleżanki rozmawia

Re: Wizyta a sprawy domowe

chris1970 napisał: > Ja mam podobną sytuację u znajomych. Ile razy jesteśmy u tych ludzi, ich córecz > ka, obecnie 9 latka, jak ma jakąś sprawę, to przychodzi do matki i szepce jej n > wymagać więcej. Matka zupełnie nie reaguje, więc ja w takiej sytuacji mówię wp > rost. Julciu,

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

ale i tak podejrzewam, że nie jest to podstawą do wizyty domowej tylko do jak najszybszej wizyty w przychodni/ izby przyjęć ew. wezwanie pogotowia -- butelkowy.blox.pl/html

Re: Wizyta a sprawy domowe

Jeżeli jest to nagminne i bez przyczyny, a koleżanka przeciąga te sprawy, to trzeba w końcu jej dać do zrozumienia, że Twój czas nie jest nieograniczony, i kto tu komu robi grzeczność. Oczywiście może być tak, że jakaś konkretna sprawa w pewien sposób jest pilna, chociaż nie jest to oczywiste. Na pr

Re: Wizyta a sprawy domowe

A baba67 nie czyta wypowiedzi o ktorych ma za to duzo do powiedzenia i jakos trzeba z tym zyc, bo co jej zrobisz. Jesli watkodawczyni umawia sie na zalatwianie interesow/przyslug a nie na pogaduszki towarzyskie to TAK JAK PISALAM umawiac sie bez dzieci. Zeby bylo jasniej (dla baby), jesli to kolezan

Re: Wizyta a sprawy domowe

Imho braki w kulturze wstępują u gospodyni, a zachowanie dziecka to pochodna (nienauczonego i najprawdopodobniej nieświadomego błędu w zachowaniu, przecież nikt mu uwagi nie zwrócił). Równie dobrze do gospodyni mógł ktoś zadzwonić (kto by nie wiedział że owa ma gościa), a ta by rozmawiała np 10 minu

Re: Wizyta a sprawy domowe

pavvka napisał: Czyli z góry zakłada że koleżanka będzie się zachowywać niezgodnie z sv? W tym nie ma nic zlego, i mozna to nazwac takze "przewiydwaniem". a dzieki przewidywaniu unika sie wielu nieprzyjemnych sytuacji, np - zakreca kurek na czas i unika zalania podlogi w lazience i sufitu sasiado

Re: Wizyta a sprawy domowe

Zwróć może uwagę, że to koleżanka mnie zaprasza do siebie do domu? potrzebuje ode mnie pewnej przysługi w domu, nie w kawiarni. Nie mam nic przeciwko pomocy, ale otoczka jest trochę nie halo, a koleżankę poza tym bardzo lubię, zresztą jej syn to też inteligentny, zdolny dzieciak, stąd takie sytuacje

Re: Wizyta a sprawy domowe

małe dziecko, może mieć już Ciebie po prostu dosyć i nie chce dostosowywać swoich spraw i planu dnia (de facto co drugi weekend) pod Twoje wizyty. Wcale się jej nie dziwię. Nie odpowiedziałaś na pytanie, dlaczego spotkania nie mogą odbywać się w miejscu publicznym? Jeśli nie w kawiarni, za którą pewnie

Re: Wizyta a sprawy domowe

przełożyć gdy już sobie pójdę. Jeśli stopień zażyłości nie jest wysoki, to nie mówię nic , tyle że więcej nie uprawiam takich wizyt bo tracą one sens i ja swój czas. Częściej zdarza mi się że gdy rozmawiam z kimś przez telefon, ten ktoś prowadzi jeszcze inne rozmowy z kimś w jwgo towarzystwie i powstaje

Re: Wizyta a sprawy domowe

minniemouse napisała: > Jakie wypominanie? wyjasni jej na biezaco, ze chetnie przyjdzie pod warunkiem z > e kolezanka przelozy ewentualne rozmowy z synem po jej wyjsciu, bo tak to n > ie ma czasu na siedzienie i czekanie az oni skoncza miedzy soba gadac. i tyle. Czyli z góry zakł

Re: Wizyta a sprawy domowe

minniemouse napisała: > Jeszcze mi przyszedl taki pomysl - nastepnym razem gdy kolezanka poprosi cie ab > ys przyszla, skorzystaj z okazji i powiedz "hhhmm, wiesz, dobrze, moge przyjs > c, z tym ze widzisz jest taka sprawa, otoz bardzo mi przeszkadza ..... " i tu > wyloz jej

Re: Wizyta a sprawy domowe

Żeby uczyć kogoś czytać, trzeba najpierw samemu nauczyć się pisać, z podaniem maximum informacji bez konieczności wyciągania ich na siłę. Z pierwszego wątku nie wynika NIC, poza tym, że przesiadujesz w domu koleżanki, dając się we znaki zniecierpliwionym domownikom. Nie wiadomo, czy plotkujesz, czy

Re: Wizyta a sprawy domowe

baba67 napisała: > Okropne to jest odpowiadanie na post którego się dokładnie nie przeczytało. Nie > córka(co wszystko jedno) i nie 90 sekund (co robi róznicę). Lekceważące określenie "dziecko"( czy nawet "dziecię"), zamiast, wydawałoby się, oczywistego "córka" lub "syn", skoro mowa o c

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

wizyty domowe, ale nie "na życzenie". Wizyty domowe przysługują w określonych okolicznościach, głównie jest to stan pacjenta uniemożliwiający transport do przychodni (pacjenci sparaliżowani, leżący, tuż po zabiegach operacyjnych itp). -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz

Re: Wizyta a sprawy domowe

koronka2012 napisała: > Przykład - zaprosiła mnie w sobotę, w czasie wizyty dziecko wpada z pytaniem cz > y może w środę nie iść na dodatkowe zajęcia bo kolega ma darmowe bilety na coś > tam i go zaprasza. Ja na miejscu koleżanki mając gościa, powiedziałabym z miejs > ca, że

Re: Wizyta a sprawy domowe

Czyżby tzw. rodzicielstwo bliskości? Moja koleżanka wyznaje ten nurt. Kiedy do niej dzwonię w jakiejś sprawie, a jej (obecnie 3-letni) syn podejdzie o coś zapytać/poprosić, to koleżanka do mnie mówi żebym poczekała i słyszę, jak mu tłumaczy, że to kółeczko, to książeczka, tu ma soczek, a teraz rozm

Re: Wizyta a sprawy domowe

angeka2 napisał(a): > Czyżby tzw. rodzicielstwo bliskości? > a może c > hcesz kanapeczkę, a może chcesz o coś zapytać ciocię - tu oddaje mu słuchawkę, > więc przez chwilę w ogóle się wyłaczam, bo dziecko bełkocze jakieś bzdury do sł > uchawki, a potem dopiero mogę kontynuowa

Re: Wizyta a sprawy domowe

Ja mam podobną sytuację u znajomych. Ile razy jesteśmy u tych ludzi, ich córeczka, obecnie 9 latka, jak ma jakąś sprawę, to przychodzi do matki i szepce jej na ucho. Jak dziecko ma 4 latka, to jeszcze rozumiem zachowanie, ze dziecko jeszcze nie ma równowagi emocjonalnej i może się wstydzić. Ale już

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

Rozmawiać z bezdzietnym trollem o chorobach dzieci to jak z ślepym o kolorach. Też pamiętam z PRLu wizyty domowe. Też sobie nie wyobrażam czekać w kolejce, na niewygodnym krześle z kilkulatkiem z gorączką 39.5 stopnia. Jak się nie jest matką to się tego nie pojmie. Ja w cuda nie wierzę, więc w

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

Mi pielęgniarka, gdy chciałam zamówić wizytę do dziecka z 40 stopniową gorączką, zapaleniem płuc i ospą, przy -10 stopniach na dworze powiedziała, że wizyty domowe tylko w przypadku dzieci wymiotujących nieustannie i z którymi brak kontaktu. Czyli w przypadkach, w których ja bym jechała na Izbę...

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

no dobrze ale skoro jednak w ramach nfz lekarz ma obowiązek odbębnić czasami wizyty domowe to może warto to tak zorganizować jego grafik , żeby mógł to zrobić i jendocześnie nie zostawiał tłumu pacjentów w poczekalni ? -- Sygnaturka się zgubiła....

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

W mojej przychodni są wizyty domowe pediatry. Przeważnie jeździ do noworodków i niemowląt chyba, że jakaś wyjątkowa sytuacja. Nie sądzę, żeby 38,5 to była dla nich taka wyjątkowa sytuacja. Próbowałaś to zbijać?

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

Napiszę raz jeszcze- czy w ramach NFZ są wizyty domowe? Jeśli tak, to jak je wyegzekwować? Naprawdę mam teraz mnóstwo nerwów i bez waszych "życzliwych" porad, także jeśli nie wiecie nic ww temacie, to darujcie sobie pisanie.

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

Nie korzystam z domowych wizyt ale za to często z nocnej pomocy lekarskiej. Dobre to w weekendy i po 18. A z dzieckiem trzeba od razu do lekarza? Mogłaś podać lek przeciwgorączkowy i wysłać dziecko z kimś kto przyjedzie czyli mąż czy babci. Niech Ci lekarz wytłumaczy kiedy potrzebna jest wizyta

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

o, u mnie w przychodni jest tak jak u ginger. jest grafik przewidziany na wizyty domowe, ale trzeba je zgłaszac do ktorejs tam godziny, a jak juz lekarz pojedzie w teren to zupelnie "po ptokach", a czasem zaczyna teren o 11-tej. Moze chodzilo o taka sytuacje, ze tego konkretnego dnia nie ma juz

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

Nie wiem co mówią przepisy ale u mnie w przychodni wskazaniem do wizyty domowej była niemożność dotarcia do przychodni (wysoka ciąża matki jak najbardziej się kwalifikowała) z uwagi na warunki pogodowe, okoliczności rodzinne. Sprowadzało się to do tego, że gdy dzwoniłam do przychodni z informacją

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

memphis90 napisała: >. Wizyty domowe przysługują w określonyc > h okolicznościach, głównie jest to stan pacjenta uniemożliwiający transport do > przychodni (pacjenci sparaliżowani, leżący, tuż po zabiegach operacyjnych itp). Hmm, pamiętam z dzieciństwa, że lekarka przychodziła też

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

memphis90 napisała: > Gorączka u dziecka nie jest wskazaniem do wizyty domowej, szczególnie taka, któ > ra pojawiła się przed chwilą (telefon z przedszkola, rano dziecko odprowadzone > zdrowe). Ale mnie nikt nie pytał co i jak! Nie ma i już.

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

schiraz napisała: > Nie wiem co mówią przepisy ale u mnie w przychodni wskazaniem do wizyty domowej > była niemożność dotarcia do przychodni (wysoka ciąża matki jak najbardziej się > kwalifikowała) z uwagi na warunki pogodowe, okoliczności rodzinne. Dzięki za info!

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

taksówkę, kolejna stówka zniknie. Wizyty domowe są dla osób sparaliżowanych, unieruchomionych w łóżku W CIĘŻKIM STANIE. Jeśli chodzi o gorączkę u kilkulatka to może byc podstawa gdyby najsilniejsze z dostępnych leków nie zadziałałyby przez dłuższy czas. -- "No i dążysz do czegoś tam, po prostu se

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

Niekoniecznie. Ja dzwoniłam kiedyś gdy mi dziecko zagorączkowało do prawie 40 stopni i kiepsko temperatura spadała. Maks do 38,5. Trochę mnie lekarka pouczyła telefonicznie na temat stosowania jednocześnie ibuprofenu i paracetamolu i kazała się na drugi dzień zgłosić to podjedzie z wizytą domową

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

A u mnie w przychodni nie ma lekarza, który przez cały dzień jeździ na wizyty domowe. I u mnie lekarz musiałby jednak zostawić ten tłum w poczekalni. Może po prostu w Warszawie, gdzie mieszkam ja i gdzie mieszka autorka wątku jest inaczej niż u ciebie. -- http://emotikona.pl/gify/ http://emotikona.pl/gify/pic/piesek-jezyk.gif

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

wizyty domowej a rzecz działa się z dwa lata temu zimą. Coś się zmieniło od tamtej pory?

Re: Domowa wizyta lekarska

Zadzwoń na nocną i świąteczną pomoc lekarską- oni też mają wizyty domowe (tzw ambulatorium wyjazdowe) i maja 4 godziny na przyjazd a nie 24.

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

Wizyty domowe sa ale dla osob ktore nie sa w stanie dostarczyc dziecka (np goraczka 40stopni i rodzic niepwlnosprawny) Ja tamndlatego wole prywatna sluzbe zdrowia - aczkolwiek tez potrafia sie czepiac ze goraczka za niska :) podaje na zapas odpowiednio wysoka nie bede dziecka ciagac po

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

Gorączka u dziecka nie jest wskazaniem do wizyty domowej, szczególnie taka, która pojawiła się przed chwilą (telefon z przedszkola, rano dziecko odprowadzone zdrowe). W sezonie infekcyjknym 90% ma gorączkę i normalnie przychodzi do przychodni. -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

black_magic_women napisała: > Napiszę raz jeszcze- czy w ramach NFZ są wizyty domowe? Jeśli tak, to jak je wy > egzekwować? Naprawdę mam teraz mnóstwo nerwów i bez waszych "życzliwych" porad, > także jeśli nie wiecie nic ww temacie, to darujcie sobie pisanie. Zaparz sobie meliskę i

Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

razy, nie jestem więc biegła w temacie. Z dzieciństwa pamiętałam lekarkę, która przychodziła na domowe wizyty. Okazuje się, że u mnie w przychodni tego nie ma! Dzwonie do Petra media (Wa-wa), pani przełącza mnie na ich płatne pogotowie, czy coś takiego.W końcu za 200zł znalazłam w necie lekarkę. I

Re: pediatra wizyty domowe

Dr. Szymańska też choruje- więc chwilowo nie dojeżdża. Kiedyś była u mnie dr Bulej (namiary miałam z internetu)- ale nie mam przekonania czy to dobry pediatra (więcej nie korzystałam z jej usług) -- Mama x3

pediatra wizyty domowe

Czy znacie jakiegoś dobrego pediatrę dojeżdżającego do małych pacjentów? Sezon grypowy w pełni aż strach iść do przychodni, by dodatkowo nie złapać kilku innych wirusów. Nie mogę ostatnio skontaktować się dr Anną Szymańską-Rejmer a wiem, że kiedyś dojeżdżała. Z kogo usług korzystacie? Każdy namiar n

Re: Jaknie urok, to... (nfz wizyty domowe)

Chodzi mi o to, że do 38,5 stopnia gorączki, która rozpoczęła się kilka godz. wcześniej wzywanie wizyty domowej jest trochę nad wyrost. Zbijaj-obserwuj, w razie "w" zawsze masz nocne dyżury,mąż z zebrania może już wróci, nie będziesz zdana na siebie tylko. A może po kilku dawkach przejdzie gorączka

Re: Domowa wizyta lekarska

Ja mam wizyty domowe w abonamencie lux medu. Korzystam często, bo jak nie ma miejsc u lekarza, a dziecko ma gorączkę to wzywam lekarza do domu. Zawsze mówią, że wizyty do 8h czasami 12. Ale jeszcze nigdy nie zdarzyło się, aby były późno w nocy. Dzieci pewnie traktują priorytetowo. Mogą ci w nocy

wizyty domowe psychologa na NFZ w Poznaniu

Witam Poszukuję wizyt domowych psychologa na NFZ w Poznaniu. Proszę o pomoc

peditra na wizyty domowe

Mam przeziębione niemowlę. Chciałabym by jakiś lekarz je obejrzał. Ma ktos moze kontakt do dobrego lekarza który przyjechałby na wizytę domowa?

Dobry pediatra Pruszków i okolice na wizyty domowe

Witam, Bardzo proszę o namiar na dobrego pediatrę świadczącego wizyty domowe na terenie Pruszkowa, Piastowa i okolic? Wiem że jest dużo takich wątków ale wiele z nich jest nieaktualnych. Bardzo proszę o informacje

poszukuję neurologa, wizyty domowe

poszukuję neurologa do starszej, niechodzącej osoby, konieczność wizyty domowej

neurolog - Kraków - wizyty domowe

poszukuję neurologa do starszej, niechodzącej osoby - wizyta domowa

Ząbkowanie - jakie dolegliwości mu towarzyszą

Ząbkowanie - jakie dolegliwości mu towarzyszą

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - wizyty domowe

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin