Sake

Sake

Przeszukano 115 277 315 wypowiedzi na 1 348 forach

ojciec nie zatrudnię kobiety - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

, że zadnej młodej kobiety po prostu już nie zatrudni i ja mu się naprawdę nie dziwię. Sama jestem na nie wściekła. Jutro pojawią się w gazecie ogłoszenia o pracę. Z góry nastawiamy się na przyjęcie wyłącznie panów - "na wszelki wypadek". Panie - tylko na umowę zlecenie. W dużej mierze odgórna

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

niestety przez te naginające prawa młode kobiety maja problem z zatrudnieniem a te z zagrożoną ciązą są niewiarygodne co do problemu, ale uważam,że to nie fair ,że pracodawca ma pretensje do kobiety o ciąże.....w sumie to nie jest zdrada, są kobiety ,które planując ciąże pracodawcy i pracy

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

masz racje-ja tez nie zatrudnilabym kobiet gdybym miala firme. Jedna kobieta powie ze jest w ciazy i wiadomo ze trzeba szukac kogos do przyuczenia na zastepstwo a druga tego nie zrobi-poza tym co za interes zatrudniac kobiety? zajdzie wcaize, potem ma chorobowe na dziecko. Licze sie z tym ze

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

jeżeli pracodawca myśli perspektywicznie to zatrudni kobietę-gdy będzie ona miała kwalifikacje i doświadczenie adekwatne do obowiązków na stanowisku, jezeli jest to dobra firma i rozwojowe stanowisko to kobieta w ciąży( która nie jest chorobą) nie będzie robiła scen w stylu zwolnienie do

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

prowadzący własną działalność gospodarczą nie idą na wychowawczy, po trzech latach pewnie nie było by firmy nikt nie poczeka jak wychowają swoje pociechy to tylko przywilej kobiet zatrudnionych a nie zatrudniajacych. Zgadzam się ,że lepiej zatrudniać panów.

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

banki), a faceci jako inżynierzy...ale jeśli to prywatna firma to decyzja pracodawcy, niech juuż lepiej zatrudni faceta jeśli potem ma kobietę w ciąży stresować a po powrocie zwolnić-lub stresować bardziej!

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

na tej pracy abstachując już od tego jak były traktowane przez samego pracowdawcę. Tak jak już ktoś wcześniej powiedział, każdy pracodawca dba o dobrych pracowników i może na nich czekać długo jeżeli trzeba. Natomiast pracownik powinien być lojalny, oczywiście jeżeli zależy mu na pracy. Ja nie

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

wcale nie dziwię sie Twojemu ojcu, w dzisiejszych czasach kobiety traktują ciążę jak chorobę, nie mówimy tu o ciąży zagrożonej, pracuję w firmie, w ktróej kobiety po stwierdzeniu, że są w ciązy udały się na zwolnienie lekarskie, nie było ich w firmie ponad rok, są takie rekordzistki, ktróe w

Ogłoszenie "zatrudnię kobietę" dyskryminuje

No i bardzo słusznie. Przy okazji wytrąca to oręż z ręki pisiorkom, które twierdzą, że 1) tylko kobiety czują się dyskryminowane, 2) niesłusznie, bo przecież mogą spędzić całe życie przy kuchni i nikt im tego nie zabrania :) Gratulacje dla pana Trętowskiego, wróżę piękną przyszłość prawniczą, o

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

ma prawo, ale jako kobieta nie powiunna sie agresywnie wypowiadać o kobietach w ciązy....

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

a może by tak pracodawca wykazał wiekszą elastyczność i sięgnął po nowoczesne metody pracy jak zatrudnienie na zastępstwo. przecież rynek jest pełny pracownikow których łatwo ( cyt:" jak ci się nie podoba to jest 20-stu na twoje miejsce") można znaleźć i zatrudnić. przeciez bezrobocie mamy ponad 17

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

"a może by tak pracodawca wykazał wiekszą elastyczność i sięgnął po nowoczesne metody pracy jak zatrudnienie na zastępstwo. przecież rynek jest pełny pracownikow których łatwo ( cyt:" jak ci się nie podoba to jest 20-stu na twoje miejsce") można znaleźć i zatrudnić. przeciez" No nie umiesz

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

> ma prawo, ale jako kobieta nie powiunna sie agresywnie wypowiadać o kobietach > w > ciązy.... Ja za bardzo agresji w jej wypowiedzi nie widzę. Po prostu na własnej skórze doświadczyła jakim problemem może być pracownica w ciązy i stwierdzila , że już więcej nie ma ochoty na

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

masz rację w tym co piszesz, jest to problem z punktu widzenia pracodawcy, firmy, ale autorka-młoda kobieta przedstawia tą sytuację tak ,jakby odbierała kobieta prawo do posiadania dzieci, według mnie piszę o nich negatywnie i z agresja -tego nie rozumiem, sama jest kobietą i możliwe ,że za

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

starucha_izergiel napisała: > No i wracamy do punktu wyjścia. Niech kobiety zajmą się domem i dziećmi, a > zarabiają mężczyźni. Od teraz nie zatrudniamy kobiet, chyba, że stwierdzimy, że > są lepsze od męskich kandydatów. O, łaskawcy! Cóż za szlachetność. Boki można zrywać.

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

To już przesada, rozumiem Twoje rozczarowanie, ale są też kobiety samotne lub nie chcące mieć dzieci, to dlaczego one mają cierpieć na tym, że ktoś jest źle nastawiony do kobiet? Są kobiety, dla których praca jest ważniejsza niż dzieci i chciałabym, żeby pracodawcy wzięli to pod uwagę. A tak

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

> W przypadku > praywatnej firmy decyzja pracodawcy czy zatrudni faceta z gorszymi > kwalifikacjami czy kobiete z lepszymi A może męzczyznę z lepszymi kwalifikacjami. Nie przyszło ci to do głowy? >....wg mnie w przypadku większości > stanowisk płeć nie powinna być

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

No widzisz, ich nie obchodzi, że narobiły mi problemów, których można było chociaż częściowo uniknąc gdyby zechciały poinformowaćnas przynajmniej miesiąc wcześniej, a mnie teraz nie bedą obchodzić cudze ciążę. Tyle, że to ja będę dokonywać wyboru kogo zatrudnimy...

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

tylko zawsze ogloszenie jest nawet w najnoszym METROPOLU MŁODĄ DO RECEPCJI ZATRUDNIĘ....Pracowalam dorywczo na produkcjach ,ZAWSZE byly faworyzowane do lepszych prac te MLODE ,TE OK .40 przesuwane na różne stanowiska.....

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

> jestem facetem, ale do cholery nowe pokolenie ktoś rodzić musi, jakby pracodawc > y nie straszyli to by kobiety nie utajniały Te kobiety nie były straszone, mój ojciec nie należy do mobberów. Wręcz przeciwnie - uważam, że momentami daje sobie za bardzo wejść na głowę. No i wracamy

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Nie. Może mieć 5 kierunków skończone, facet ani jednego a weźmie jego, bo on nie może zajść w ciąże. Nie śledziłaś całego wątku? A na innym forum założyła temat o aborcji, wspominała coś o jakiś tabletkach czy czymś tam, może myśli o zamiarze otrucia tych kobiet co to jej zwiały z roboty. Tez

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

tez nie zatrudniam kobiet po co mi problemy poza tym z koleżankami z pracy nie wyskoczę do klubu na panienki, a z kumplami z pracy tak... przynajmniej mamy o czym rozmawiac potem

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Gość portalu: rozgwiazda napisał(a): > nie sądze aby którakolwiek kobieta zaszła w ciąże celowo-na złość pracodawcy! > zajście można planować lub nie, ale chyba pracodawca nie jest tu celem i > zrobienie mu na złość! litosci....czy ja gdziekolwiek napisalam, o celowym

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

zarówno kobieta jak i mężczyzna moga mieć lepsze kwalifikacje, źle zinterpretowałes moja wypowiedź... chodziło mi ,że płeć nie powinna decydować! a jeśli pracodawca ma swoją firmę to on i tylko on decyduje o przyjęciu...często biorąc pod uwage znajomości i wtedy ani płci, ani kwalifikacji

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

> Poza tym, nie jesteśmy organizacją charytatywną. Firma ma nam przynosić > dochód,a nie straty. możesz napisać z łaski swojej ile Cię kosztuje pracownica w ciąży będąca na zwolnieniu lekarskim? Przecież wcześniej wykonywały pracę, darmo wypłaty nie dostawały. Ciągle nie rozumiem

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

> Ciąże pracownić były sporym zaskoczeniem i mój ojciec, a raczej > cała nasza rodzina została postawiona przed faktem dokonanym, bo praktycznie z > dnia na dzień zniknęły dwie osoby. - przepraszam bardzo ale nie rozumiem co oznacza "przed faktem dokonanym"? czyżbyś chciała razem

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Rzadko kiedy kobieta będąc w piątym czy szóstym miesiącu ciązy tak nagle "znika". Widocznie miały powody aby iść na zwolnienie lekarskie. Był to albo zły stan zdrowia ( co obecnie prywatnego przedsiębiorcy najczęściej guzik obchodzi!) albo złe traktowanie w pracy. I nie mów, że traktujecie

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

> są kobiety ,które planując ciąże pracodawcy i pracy nie biorą pod uwagę > bo to prywatna sprawa i moim zdaniem maja do tego prawo!pozdrawiam Podobnie pracodawca, jak każdy inny człowiek, (w tym także starucha_izergiel ) ma prawo nie zatrudniać kobiet.

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

życzę ci starucho, żeby ciebie nikt ci nie zatrudniał ze względu na to, że jesteś kobietą, a twojemu ojcu powodzenia w interesach skoro nie potafi ani dobrać pracowników, ani nie zna się na prawie pracy. straszne że studiujesz i masz 2 etaty! tak samo jak nie obchodzą cię ciąże tych

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

żałosna dziewczynko, TY CHYBA KOBIETĄ JESZCZE NIE JESTEŚ, SKORO NIE WIESZ CO TO CIĄŻA! A MOŻE ZAZDROŚCISZ KOLEŻANKOM, ŻE ONE UKŁLADAJĄ SOBIE ŻYCIE A TY NA WYKŁADACH WIECZORAMI SIEDZISZ? A MOŻE CHCESZ NAM POWIEDZIEC, ŻE TWÓJ TATUSIEK TEŻ ZAGANIAŁ TWOJĄ MATKĘ DO PRACY JAK W CIĄŻY

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Z autopsji wiem co znaczy pracować 16 godzin- dwa etaty o które tak płaczesz i przeboleć nie możesz – przez myśl by mi nie przeszło aby udzielać się publicznie na forum, bo brakowało mi czasu. Ty go jednak masz…więc zbytnio się nie przepracowujesz. :P No ale musisz sobie

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

nie wiem po co wątki o ślicznych bliźniakach i biednych kobietach które muszą przecież rodzić ,to nie są problemy pracodawców, jeżeli pracodawca zbankrutuje i komornik odbierze mu wszystko co ma nikt bezinteresownie mu nie pomoże wtedy nie ma litości.. Co mają robić młode matki ?-zakładać

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

a ciekawe skąd autorka wątku wzięła się na świecie z jajka się chyba wykluło niektóre osoby aż się proszą o aborcję post factum :) jestem facetem, ale do cholery nowe pokolenie ktoś rodzić musi, jakby pracodawcy nie straszyli to by kobiety nie utajniały ale tak to czasem bywa, że ktoś sam

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Mysle, ze powinnas razem z ojcem przeanalizowac Wasz sposob traktowania pracownikow. Jesli kobieta jest w pracy dobrze traktowana i na pracy jej zalezy to raczej nie znika bez uprzedzenia, oczywiscie pominawszy zdrowotne problemy z ciaza, bo jej na pracy zalezy i chce do niej wrocic. Wasze

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

kobietom trudniej znaleźć pracę, skąd bierze się niechęć pracodawców do młodych matek itp. > i możliwe ,że za kilka lat będzie > w planowanej lub nieplanowanej ciąży....szkoda,że tego nie wzięła pod uwagę! Nie wiem czy nie wzięła i raczej ty też tego nie wiesz. "Wziąć pod uwagę , że można

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

a więc zniknęły bez poinformowania Was o tym !!!!!!!!!!!!! i tu mamy wyjaśnienie całej sytuacji; pracownik o którego pracodawca dba, szanuje go nie ma potrzeby postepować w ten sposób - jako pracodawca coś o tym wiem, moje pracownice - jedna mnie lojalnie uprzedziła że ma juz dość i chce juz

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

, ile kobiet stara sie przez wiele miesięcy o dziecko. I kiedy w końcu się udaje, nie zastanawiają się, czy za 4 miesiące nie będą musiały leżeć, a akurat pracodawca będzie miał zakończenie okresu rozliczeniowego. Moze to i egoistyczne, ale ty też byś na to lała, gdybys się własnie od dwóch lat

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

nie sądze aby którakolwiek kobieta zaszła w ciąże celowo-na złość pracodawcy! zajście można planować lub nie, ale chyba pracodawca nie jest tu celem i zrobienie mu na złość!

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

ot wasze argumenty :ubliżanie innym , bądz obrażie ich matek , jak nie wiecie co powiedzieć to inwektywy , ale moje panie ja nie zatrudnie kobiet -blokują etaty i właśnie gdzie ta przyzwoitość?

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Więc idź do pracodawcy, który uważa, że kobiety powinny rodzić dzieci, wspomaga je w tym, ułatwia im to i nie uważa, że odejscie pracownicy na kilka- kilkanaście miesięcy jest problemem dla firmy.

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

kobieta nie ma obowiązku spowiadać sie pracodawcy,że planuje ciąże, rozumiem ,że firma to nie caritas ale sposób w jaki to przedstawiłaś .....przecież sama jestes kobetą, i ciąża planowana lub nie może Cię dotyczyć i wówczas dziecko będzie dla Ciebie ważniejsze niż praca....

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

każda kobieta inaczej przechodzi ciążę, z tym ,ż to nie choroba się zgadzam, ale myślę ,że skoro dziewczyny ida na zwolnienie to klimat w pracy jest ciężki i są stresy! jeżeli byłoby ok, to nie brałyby zwolnienia- są dwie strony medalu

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Przepraszam, za szybko wysłałam. Mam tylko jedno pytanie: co mają zrobić kobiety, które mogą mieć dzieci lub mają małe dzieci? Czytając niektóre wypowiedzi dochodzę do wniosku, że powinny sobie po prostu palnąć w głowę i nie będą już dla nikogo problemem.

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Popytaj swojej mamusi ile spędziła na chorobowym, jak była z tobą w ciąży - pochwal się tym na forum. Mam nadzieję, że też będziesz w ciąży, a może jesteś lesbą i tak bezinteresownie nienawidzisz kobiet w ciąży?

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

pomysleli? Owszem,to okrutne, ze potencjalny pracodawca tak a nie inaczej traktuje mlode kobiety, ale czyja to jest wina?Pracodacwy czy tego kretynskiego kraju postawionego na glowie?Bledne kolo i tyle.

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

względu na wykszt. i inne też przemówi po ludzku. Nie można oczekiwać że w firmie w której jakaś prac. w ciąży była źle potraktowana postąpi inaczej jak w firmie twego ojca. W firmie gdzie pracuję wspiera się rodzinę i nie jest potępiane w jakikolwiek sposób "ciążownictwo". Śmiejemy się że kol. "a

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

kilka tygodni temu pisałam na tym forum , że kobiety w ciąży i bedące na wychowawczym blokują etat tym co chcą i mogą pracować ,a pracodawcom dezorganizują pracę , no bo zamuwienia są , produkcja w najlepsze , pracownik potrzebny ,a etatów brak. Oczywiście posypały sie na mnie gromy za

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Kobieta może: - nagle znaleźć lepszą pracę - ulec wypadkowi - rozchorować się - okazać się oszustką - zajść w ciążę i zniknać na wiele miesięcy WYGRYWA FACET

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Ja planuje dziesiecioro dzieci, jak tylko dostane prace i przebrne okres probny:))).A potem moje dzieci beda pracowaly m.in. na Twoje emerytura (nie mowiac juz o tym, ze bedziesz mogla je zatrudnic, a nie tylko ludzi w wieku poemerytalnym)...Troche przyzwoitosci!

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Zgadzam sie z toba, jak i sie nie zgadzam. Kto ma pracowac na nasze przyszle emerytury, jesli mlode matki sa dyskryminowane? Z drugiej strony, takie "znikanie" tez nie swiadczy dobrze o człowieku, juz nie powiem, ze dla potencjalnego pracodawcy, nawet dobrego, moze byc to spore zaskoczenie

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

U mnie w firmie (nie w firmie ojca) informatycy są pół na pół, w marketingu też, ale przedstawicielami handlowymi sa wyłącznie mężczyźni.

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Trochę się zapędziłaś. Ciąża to nie choroba i nie ma powodu siedzenia w domu (o ile nie jest to ciąża zagrożona) tylko dlatego, że się komuś nie chce pracować. Ja pracowałam do ostatniego dnia przed porodem.

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

zwolnić od dawna, ale mój ojciec za miekkkie serce. NIESTETY Poza tym, nie jesteśmy organizacją charytatywną. Firma ma nam przynosić dochód, a nie straty.

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

popieram założycielke wątku, a wogóle o czym tu sie rozpisywać,moja firma ,moje pieniądze i to mój , tylko mój przywilej kogo zatrudnie, może wreszcie dotrze to do osób którym wydaje sie ,że jest tu jakaś demokracja albo równouprawnienie.otóż nie ma ,to tylko i wyłącznie wola pracodawcy. a

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Nie wiem o czym tu dyskutować, mam własną firmę , każdego dnia ryzykuje własny kapitał, dobro własnej rodziny, płacę ludziom pieniądze więc pracowników wybieram takich jakich chce , mój wybór , mogą to być cycate blondynki, latynosi, bądz sami panowie, nic nikomu do tego - proste i nie

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Przeczytałam cały ten wątek, aż roi się tu od jadu bezrobotnych bab. Większość to frustratki, które za wszystko obarczają pracodawce. Jest tu kilka obiektywnych i rozsądnych osób (ewa, wojtek...) Oczywiście nikt nie musi się chwalić pracodawcy że robi dziecko, ale o tym, że jest się w ciąży

Kobiety NIE sa warte zatrudnienia !

Czy kobiety i polski rzad nie moga zrozumiec ze im wiecej glupawych praw maja kobiety w pracy to tym mniej sa atrakcyjne dla potencjalnego pracodawcy ? Zatrudniam kobiete, kobieta zachodzi w ciaze i chce isc na urop macierzynski - najlepiej zebym jej jeszcze placil za to iz jej nie ma w pracy a

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Ja chce miec dzieci, ale nie mam, bo mnie na nie nie stac...

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

mój szef widocznie lubi stereotypy, chociaż myślę ,że jest zadowolony.... wiem,że gdyby któraś z nas zaciążyła nie byłby zachwycony( nie wierzę ,że jakikolwiek szef by się z tego ucieszył ;szef-właściciel), ale też żadna by nie uciekła na zwolnienie bo nie ma ku temu podstaw....chyba tak nudno

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Ja bardzo chciałabym mieć dziecko, ale niestety nie mogę i denerwują mnie pytania ,, Czy ma pani dzieci?" To bardzo boli, ale nigdy sie nie tłumaczę. Mam kwalifikacje, doświadczenie, odpowiednie wykształcenie, ale przez te głupie pytanie nie mogę dostać pracy. Kiedyś powiedziano mi to prosto

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

no jasne pracodawca ma być elastyczny , narazic sie na dodatkowy kłopot, wiekszą biurokrację ,itp, a panie ledwo skończy sie ich wychowawcze już są w ciąży idą na chorobowe ( choć to nie choroba), i ponownie na wychowawczy , a w tym czasie etat zablokowany na około 6 lat . pracownik na

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

System się nigdy nie zmieni tak, zeby od następnych pokoleń nie zależała wysokość emerytur.

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

skoro juz musicie to moze nie umowa zlecenie a np umowa na czas okreslony na 7 miesiecy?

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

> Ale ja nie mam zamiaru odchodzic po ewentualnym urodzeniu na kilkanascie > miesiecy, tylko na 3, a i tak postaralabym sie pracowac przez internet lub > telefon, przynajmniej pare godzin w tygodniu. To tez byloby ze duze obciazenie > dla firmy??? Nie wiem. Zależy dla której

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Gość portalu: Małgorzata napisał(a): > Dobrze, że nie masz dzieci - jak sądzę. A będzie jeszcze lepiej jak nie zaznasz macieżyństwa. Tyle. maciezynstwa raczej trudno zaznac, ale macierzynstwo to juz predzej. A ty zaprzyjaznij sie ze slownikiem ortograficznym zanim komus zwrocisz

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Co innego zagrożona ciąża a co innego zwykłe naginanie prawa, niestety z tego co widzę u nas w firmie to nie jest żaden stres i ciężka praca tylko wykorzystywanie faktu bycia w ciąży.

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Witaj, na czym praca u Was mialaby polegac? Jestem zainteresowana i nie zamierzam zajsc w ciaze. :)

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Idąc na zwolnienie idziesz na ogól z powodu problemów zdrowotnych, których nie mozesz z góry zaplanować na "za trzy tygodnie", tak żeby pracodawca miał czas na znalezienie zastępstwa.

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Ale ja nie mam zamiaru odchodzic po ewentualnym urodzeniu na kilkanascie miesiecy, tylko na 3, a i tak postaralabym sie pracowac przez internet lub telefon, przynajmniej pare godzin w tygodniu. To tez byloby ze duze obciazenie dla firmy???

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Dobrze, że nie masz dzieci - jak sądzę. A będzie jeszcze lepiej jak nie zaznasz macieżyństwa. Tyle.

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

tym się nie kieruj, będziesz w potrzebie ktoś ci pomoże albo nie, napewno argument typu ja komus pomogłam teraz ty pomóż mnie nic tu nie da. Możesz mi wierzyć. .

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

ardzuna napisała: > > Kazda działalność gospodarcza jest obciążona ryzykiem. fakt. > W podobnie trudnej sytuacji pracodawca by sie znalazł, gdyby pracownice uległy wypadkowi, zalało mu magazyn itp. naprawde nie widzisz roznicy w zdarzeniu losowym

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

do autorki tego wątku, nie pomyślałaś, że kiedyś ty możesz się znaleźć w takiej samej sytuacji, że będziesz chciała iść na zwolnienie jak będziesz w ciąży, i tatuś nie pomoże, bo biznes rodzinny padnie, mąż na bezrobociu, może wtedy nie będziesz takich rzeczy wypisywać na tym forum

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

iberia30 napisała: > Wszyscy najezdzacie na autorke watku a sprobujcie na chwile postawic sie na > miejscu Jej Taty:niewielka firma, ktora na pewno nie ma lekko na rynku i z dnia > > na dzien dwoch pracownikow mniej?I co byscie w tej sytuacji zrobili i co sobie

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Faktycznie. Pewnie jest wściekła bo tatuś zagonił córeczkę do pracy a ta chciała sobie pospac do południa.A tu nici, trza iść pracować na chleb. :):):) Skąd u Ciebie ta wsciekłość? Nie masz pojęcia co znaczy pracować, bo jakby nie było przygotowywałaś się na przejęcie firmy tatusia i na

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Nie do końca się zgodzę. Patrząc po naszej firmie, na zwolnienia idą tylko młode dziewczyny (bliżej 20-tki) a te starsze (30-tki) pracują do końca - te młodsze powinny być silniejsze genetycznie. Co ciekawsze wspomniane 20-tki kadrowa parę razy spotkała na Starym Mieście w ogródku piwnym (z

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Niektorym pracowadcom by sie to nawet przydalo;))). A powaznie: uzylas terminu fachowego, a zostal zinterpretowany potocznie...Ja rozumiem pod dzialaniem celowym koniecznosc pewnego planu, pewnej ciaglosci innych dzialan;))), tzn. ze efekt nie nastepuje z dnia na dzien:)))):

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

a czy oprócz tej wyliczanki nie powinny byc brane pod uwagę umiejętności, kwalifikacje, doświadczenie? jeśli i tu wygra facet ok, ale jeśli lepsze kwalifikacje ma babka to tez uważasz,że jest na przegranej pozycji????

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Wspolczuje takim ludziom jak Pani, ludziom , ktorzy zapominaja po co zyjemy i co jest sensem zycia. W pogoni za zyskiem juz nie patrzymy na ludzi jak na ludzi tylko jak na pracownikow... w dodatku jak na pracownikow , ktorzy smia korzystac ze swych praw... Mam nadzieje jednak, ze mimo

Re: Mój ojciec: Żadnej kobiety nie zatrudnię

Podziękuj tatusiowi że przygotował Tobie ciepłą posadkę. Jak za parę latek zapyta Cię kiedy doczeka się wnuków to powiedz mu ,że to jest nieekonomiczne dla firmy.

Nie zatrudniłabym

Osobiście bym nie zatrudniła mężczyzny niańki z prozaicznego powodu: szukałam dla syna opiekunki, która w jakimś stopniu byłaby odpowiednikiem babci na co dzień czyli spokojnej, ciepłej, starszej pani. Mimo, że mam zero zastrzeżeń do opieki nad dzieckiem w wersji mojego jeszcze męża to

Niezatrudnienie matki nie jest dyskryminacją

Jeżeli pracodawca ma do wyboru mężczyznę (nawet ojca) i matkę dziecka do lat 4 to wybierając mężczyznę nie dopuszcza się dyskryminacji. Kobieta bowiem ma prawo odmówić wykonania obowiązków potrzebnych na danym stanowisku (wyjazdu) a więc ma a automatu niejako niższe kwalifikacje. Taki właśnie

nie chce zatrudnić osoby niepełnosprawnej.

problemy ze zrozumieniem co mówi ale rozmowę przerowadzilam i powiedzialam że się odezwę nawet jak odp będzie negatywna( i to był mój błąd). Dziecko mam 14 msc, wiadomo ze ruchliwe, trzeba miec oczy dookola głowy, uczy się równiez mowić więc nie wyobrżam sobie zatrudnić osoby głuchoniemej ze względu na to

AaaNiewolnicę zatrudnię

Szanowna pani nie jest prostytutką, a tu nie o porządną posadę dla szanujących się kobiet, ale o posadę dla kobiet nieszanujących się. Z tego względu nie robiłabym dramatu. Amatorzy prostytutek "na służbowe wyjazdy" zawsze się znajdą. A nam normalnym ludziom pozostaje realizacja własnych ambicji, a

Kobiety chcą zatrudnienia,te od o Dyrektora nie

Jeżeli się mylę to proszę o Dyrektora aby mi napisał ile zatrudnia kobiet i jaki jest to procent w stosuku do całości i w stosunku do mężczyzn. Amen. PS Pozdrawiam Dudka

Re: Kobiety NIE sa warte zatrudnienia !

Piszac "Ja nigdy w zyciu nie zatrudnie u siebie zadnej kobiety" pisalem o hipotetycznej sytuacji GDYBYM kiedys byl przedsiebiorca 1. zatrudniajacych pracownikow 2. zatrudnijaca kobiety. Piszesz "płacisz jej tylko za pierwsze 33 dni," no coz - jesli placenie na kogos kogo NIE MA W PRACY przez

Kogo zatrudnić, mężczyznę czy kobietę?

bylo w historii ludzkosci aby kapitalista chetnie dawal wieksza kase gorszemu Prosze szanowne feministki o odpowiedz dlaczego tak jest wiec aby nie lac wody A albo B A - to prawda, zatrudnia sie gorszych mezczyzn za wieksza kase B - mezczyzna jest przydatniejszy dla firmy wiec jest to zasadne

Re: Kobiety NIE sa warte zatrudnienia !

jej te pieniądze a nie twoja szanowna osoba, czyżbyś o tym nie wiedział jeśli podczas ciąży kobieta pójdzie na dłuższe L4 to płacisz jej tylko za pierwsze 33 dni, od 34 dnia wypłaca jej pieniądze ZUS

Re: Kobiety NIE sa warte zatrudnienia !

Gość portalu: jj napisał(a): > jesli firma zatrudnia powyzej 20 osob to macierzynsiego nie placi > zus tylko ta firma Chyba Ci sie cos pokretolilo ;) Co innego znaczy "wyplaca" a co innego "finansuje". Owszem firma zatrudniajaca ponad 20 osob sama nalicza i wyplaca zasilek

3 letnia gwarancja zatrudnienia dla kobiet

co sadzicie o 3letniej gwarancji zatrudnienia dla kobiet po urodzeniu dziecka? ja uważam, ze taka gwarancja pogorszy sytuację kobiet na rynku pracy, bo jeszcze mniej pracodawców będzie chciało zatrudniać kobiety i zastanawiam sę czy zagonienie kobiet na powrót do domu nie jest rzeczywistym celem

Ogłoszenie "zatrudnię kobietę" dyskryminuje

Ten prawnik wcale nie poprawia sytuacji osob poszukujacych pracy. Gdyby to ogloszenie nie precyzowalo kogo pracodawca poszukuje, przyciagneloby zainteresowanie wszystkich, w prace dostalaby i tak 40-letnia kobieta. Te inne osoby stracilyby tylko czas albo i pieniadze starajac sie o te prace.