Przeszukano 111 159 592 wypowiedzi na 4 113 forach

mojemu - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

sie nazwiedzamy!!!! Podoba mi się wzmianka, że chętni nocą mogą Ateny zwiedzać... No tak... : wakacje w Grecji ! Tak każdy dzień na WIELKI MINUS można zaopiniować! Wakacje w autokarze: o, Grecja nie po mojemu!!! Aż nieprawdopodobne, że są chętni na coś takiego!

szukam w żorach tej co dała mojemu mężowi

gg 6119677 9 lub tu na forum Mężowi juz dokopałam. pozbawiłam go firmy, domu, rodziny a teraz czas na tą uczynną Panią do towarzystwa, chce żeby jej mąż wiedział jak jego żona cudownie robiła mojemu mężowi na parkingu pod sklepem na toyocie którą on jej pewnie kupił

Re: pomocy nikt nie wie co dolega mojemu dziecku

e-planneta czy udalo sie zdiagnozowac Twojego synka? Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz . Nasz syn od dwoch lat ma takie same dolegliwosci I nikt nie potrafi postawic diagnozy .

Co się zdarzyło mojemu dziecku?

Dziś coś dziwnego zdarzyło się kojej 9,5-letniej córce. Siedziała koło mnie, czytała książkę i w pewnym momencie zawiesiła się- znieruchomiała z szeroko otwartymi oczami. Trwało to z minutę. Na koniec powiedziała, że trzęsą jej się dłonie ( nie było widać) i że się przestraszyła. Dopiero jak wzięłam

Re: Bigos po mojemu

a kapuste masz kiszona czy kwaszoną? -- uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/

Re: Bigos po mojemu

No to w USA tylko kwaszona. -- “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.” ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh

Re: Bigos po mojemu

A jaka to roznica ? -- “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.” ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh

Grecja po mojemu- wycieczka z Grecosem

Zakładam ten watek na zorganizowanej, bo na wątku Grecja nie uzyskałam odpowiedzi. Może tu ktoś się wybiera. Wycieczka zmieniła nazwę, kiedyś to było klasycznie po Grecji- program taki sam. -- "Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne." William Shake­speare

Re: Bigos po mojemu

bo taka jest tradycja okołoświąteczna a poza tym to bardzo pracochłonna potrawa -- uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/

Re: Bigos po mojemu

Podstawowa.Kapusta kiszona jest produktem całkowicie naturalnym-tworem pracy naturalnie wytworzonych bakterii kwasu mlekowego .Kapusta kwaszona jest tworem sztucznie uzyskanym przez wymuszenie procesu kiszenia przez dodanie kwasów.Kapuste kiszona dostaniesz u nielicznych malych producentów,stosujacy

Re: Bigos po mojemu

bigos najlepszy na 5 dzień -gdy juz dno w garnku widać ;) -- uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/

Re: Bigos po mojemu

Nastepna porcja bedzie na Boze Narodzenie. -- “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.” ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh

Re: Bigos po mojemu

Z opisu Imka nie brzmialo to jak duzy wysilek skoro w 1.5h mozna sie obrobic ;')) Jedyna potrawa ktora mnie sie kojarzy ze Swietami to karp i uszka, cala reszte staram sie jesc kiedy tylko mam okazje, np bedac w dobrej restauracji polskiej ;')

Re: Barszcz po mojemu

Miałbyś kogoś z kim najchetniej bys ten barszczyk wypił/moze byc osoba z dalekiej przeszlosci/ -- uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/

Re: Bigos po mojemu

No wlasnie, bigos kojarzy mi sie ze swietami Bozego Narodzenia I zima. Taka tradycja byla u nas w domu. Dlatego nie spowszednial. A najlepiej smakuje jak przygotowany jest na swieta I odgrzany na Sylwestra. -- “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.” ― A.

Re: Bigos po mojemu

Wiem, ale musi byc za kazdym razem w calosci podgrzewany. -- “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.” ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh

Re: Bigos po mojemu

Yes Sir, bigos w lodowce czeka na podgrzewanie. Ale to jutro. Dzisiaj Indyk. -- “People say nothing is impossible, but I do nothing every day.” ― A.A. Milne, Winnie-the-Pooh

Re: A mojemu dziecku co się wydarzyło?

Jest nadwrazliwa na niektóre dźwięki i zapachy ale te nie powodują u niej histerii tylko niezadowolenie /dyskomfort.

Barszcz po mojemu

1. Przygotowuje wywar z kurczaka I podgrzewam. 2. W tym czasie obieram I cwiartkuje buraki. 3. Przygotowuje pol jablka I pol cytryny. 4. Buraki, jablko I cytryne dodaje do zagotowanego wywaru. 5. Dodaje sol, pieprz, listek bobkowy, lyzke cukru I kminek 6. Gotuje wszystko okolo 15-20 minutes. 7. Odce

Re: A mojemu dziecku co się wydarzyło?

Ale ona w jednym miejscu tak uciekała, czy przy każdym pubie? -- pomagam.pl/walery

Bigos po mojemu

1. Kawalki wolowego, kielbase w plasterkach I cebule posiekana podsmazam przez 5-10 minut w duzym garnku. 2. W tym czasie siekam glowke kapusty I wyplukuje troche kwasu z kapusty kiszonej. 3. Suszone grzyby mocza sie w letniej wodzie. 4. Dodaje surowa I kiszona kapuste do podsmazonego miesa I kie

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

Pamięta ten czas "zwieszenia"? Chyba nic nie robiłabym jeszcze, tylko obserwacja. W razie powtórki - lekarz obowiązkowo.

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

Padaczka dziecięca. Kontrola u neurologa w celu wykluczenia, bo może to wcale nie to. -- *****************************************************************

Re: A mojemu dziecku co się wydarzyło?

Zobaczyła coś czego ty nie zobaczysz. Nie chce o tym mówić -było i minęło -zostaw. Gdyby miało to wywoływać nadal lęk wtedy ewentualnie próbuj się dowiedzieć. Mi raz syn powiedział coś co mną trzepnęlo ostro. Syn nie ma autyzmu.Nie napiszę co to bylo.

Re: A mojemu dziecku co się wydarzyło?

Ma ponadnormalne zdolności, a w tym pubie doszło do zbrodni. Świetny temat na thriller, może zacznij pisać? A tak serio to nie wiem - i serio nasuwa się to, co napisałam powyżej, są ludzie, którzy wyczuwają ZŁO.

Re: A mojemu dziecku co się wydarzyło?

Moga byc i nadwrazliwosci. I cos co uslyszala jakis czas temu. Albo co zobaczyla w takim miejscu jakis czas temu. Jak doskonale wiesz (a podczytuje inny swiat, wiec wiem, ze wiesz:)), autystycy czesto przenosza jakies zdarzenia/czucia i one sie w nich odzywaja po czasie. Mnie sie to na terapii zdarz

Re: A mojemu dziecku co się wydarzyło?

Wzbudziłaś moją ciekawość, choć w sumie trudno cisnąć i wypytywać, skoro malutka aż tak się czegoś przestraszyła. Ja z tych uważających, że dzieci widzą/czują więcej. Coś było nie tak, może za jakiś czas córeczka powie. Może spróbuj pod włos, że strach znika, kiedy komuś się o nim opowie ? Choć w su

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

A co emama wtedy zdiagnozowała i co wyszło? -- trzecipasazer.wordpress.com/

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

tylko to eeg natychmiast, po 24 godzinach przebytego ataku może nie być widać (ani podwyższonej gotowości do drgawek) i zacznie się czekanie czy wystąpi następny. a to czekanie jest wstrętne.

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

Sprawdziłabym u neurologa(skierowanie na eeg), czy to nie petit mal -- trzecipasazer.wordpress.com/

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

Tak wyglądały ataki padaczki mojej koleżanki z klasy. Nie słyszała jak się do niej mówiło jak się 'zawieszała', trzeba ją było dotknąć i wtedy dopiero wracała. Obserwuj córkę, może tylko głęboko się zamyśliła?

Re: A mojemu dziecku co się wydarzyło?

Juz probowalam mówić, że gdyby się czegoś bala to my z tata potrafimy takiego stracha wygodnie do krainy strachów ale dalej nie chce o tym rozmawiać. Mloda ma autyzm I zastanawiam się czy to nie jest coś z tej sfery ale ja zawsze wiem czego się boi i ona o tym mówi 'ze nieprzyjemny zapach,ze lodówk

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

Bardzo wam dziękuję. Padaczka to była pierwsza myśl jak tylko córkę zobaczyłam w tym zawieszeniu. Nie wyglądało to jak zamyślenie. Na pewno pójdziemy do lekarza. -- http://emotikona.pl/gify/ http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

Tak jak pisały dziewczyny, to może być petit mal. Miało moje dziecko, zanim diagnoza była postawiona minęło parę miesięcy bo objawy na początku nie były oczywiste. Był leczony trzy lata. Idź koniecznie do lekarza.

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

Wygląda na atak padaczki. Sprawdź u neurologa, ale spokojnie - po pierwszym napadzie nie wprowadza się leków, a dolegliwości u dzieci często ustępują samoistnie. -- Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy. Pół wieku poezji

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

forum.gazeta.pl/forum/w,567,163091831,163091831,Znowu_problemy_ze_zdrowiem_tak_juz_bedzie_.html -- Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie p

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

Tez o tym pomyslalam albo, że lektura wywołała w niej jakieś skojarzenia, coś np zrozumiała. Moja corka ma taki wyraz twarzy gdy ją jej coś opowiadam a ona 'zapisuje na twardym dysku ' i potem się okazuje, że wszystko zapamiętała.

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

są jeszcze marzenia dzienne. w tym wypadku ew. sprowokowane przez lekturę. w takim razie córka może opowiedzieć o czym śniła, co jej się wydawało etc. tylko dzieci przyłapane na marzeniach dziennych w szkole wykręcają się, że o niczym nie myślały.

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

Już raz emama zdiagnozowała chorobę Twojej nogi i potem wyszło, jak wyszło. Na Twoim miejscu poszłabym z córką do lekarza rodzinnego i opowiedziała o tym, co się wydarzyło. -- Strach w niektórych tematach to na forach nic innego niż zabieg stylistyczny. Retoryka trolli. Prawdziwy strach czuje foru

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

milka_milka napisała: > Poszłabym do neurologa jak najszybciej i po konsultacji zrobiła EEG. Może się z > amyśliła, a może to atak padaczkowy. Trzeba sprawdzić. > Dokladnie. W niektorych padaczkach to jedyny tzw. objaw. Ale leczy sie rowniez.

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

Idź do neurologa. Koniecznie. Z opisu wygląda to na atak padaczki ( nie każdy atak padaczki jest klasycznym atakiem z pianą na ustach). Pamiętaj, że każdemu zdrowemu człowiekowi może raz w życiu się zdarzyć taki epileptyczny atak i o niczym to nie przesądza.

A mojemu dziecku co się wydarzyło?

Być może powinnam napisać na 'innym świecie ' ale tu jest Was więcej. Bylam z moja 4.5 latka na długim spacerze i Mloda prowadziła mnie uliczkami naszego miasteczka. Pokazywała mi każdy sklep i dom i opowiadała co tam się kupuje,kto tam mieszka. Przechodzimy kolo pubu (a tych zatrzęsienie ) i Mloda

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

rosapulchra-0 napisała: > Już raz emama zdiagnozowała chorobę Twojej nogi i potem wyszło, jak wyszło. Na > Twoim miejscu poszłabym z córką do lekarza rodzinnego i opowiedziała o tym, co > się wydarzyło. > A może wstaw link, jak kazałaś Teresce szybko na pogotowie jechać. Wtedy

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

Poszłabym do neurologa jak najszybciej i po konsultacji zrobiła EEG. Może się zamyśliła, a może to atak padaczkowy. Trzeba sprawdzić. -- Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania. x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie

Czy można pomóc mojemu bratu?

Mój brat ma 26 lat. Nie skończył szkół, jest tylko po gimnazjum. Pracuje fizycznie w magazynie, pracę załatwił mu kolega - bo mój brat nigdy nie szukał pracy, po prostu siedział w domu z rodzicami, którzy w pewnym momencie odcięli go od wszystkiego, bo już nie mieli siły do niego, a żadne rozmowy i

Re: Co się zdarzyło mojemu dziecku?

A jaki temperament ma Twoja córka? I co czytała? Bo zdarza się u dzieci mocno aktywnych, gdy leżą, siedzą, są niejako unieruchomione w chwili dużej emocji (może treść książki taka była), szczególnie jeśli danego dnia miały mało aktywności że zamierają, zawieszają się. Po jednorazowym incydencie

Re: podają mojemu synowi psychotropy

Ciesz się że śpi, a nie chodzi po ścianach, mojemu najmłodszemu raz dali i było to najgorsze kilka godzin jakie przeżyłam jako matka. Poza tym szczegółem uważam Dormicum za cudowny lek i myślę że lekarz wie co robi. Jak napisano powyżej - jest to lek standardowo podawany osobom zaintubowanym.

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

nie zaczynajmy kolejnej długiej dyskusji ze smutnymi wypocinami przemądrzałego wszystko wiedzącego potwora, i równie mecząca swoimi genialnymi przemyśleniami aseretka! nie mogę tych ludzi czytacz!

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

jeżeli twój styl pisania na forum odzwierciedla twój charakter, nie wytrzymałbym z Tobą rozmowy dłuższej niż 10 minut. Uwierz mi, tak powiedziałbym, po co się męczyć? PS. podziwiam Toja żonę, znajomych. :)

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

A co was interesuje kiedy ktoś wyjeżdża na urlop? Ktoś szuka osób, z którymi spotka się na wyjeździe, to niech szuka. Temu m.in. służy to forum. Nikt nie pyta o opinię na temat decyzji, które podejmuje. Ametystowa pani, super wyjazdu i bajecznych plenerów!

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

brak ambicji i planów, wykształcenia etc to tylko czesc stylu zycia brata autorki ktorego pozostala czesc ty sprytnie pomijasz.

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

Objazd w sezonie powiadasz? Ale dostaniecie do pieca. Tam latem taki wypad, to obóz przetrwania, a nie wycieczka. Napisałem to, bo ostatnio wczasując w Loutraki na Peloponezie, przez pierwszy tydzień mieliśmy 42 w cieniu. Drugi już był łagodniejszy, 37 do 39. Ale powodzenia życzę i miłych wakacji

Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wybiera?

Jedziemy z mężem w tym sezonie na tą wycieczkę. Niedługo startuje pierwsza tura, ktoś jedzie? -- "Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne." William Shake­speare

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

tak z ciekawosci czy nie doprowadzalby cie do rozpaczy taki styl zycia dla wlasnego dziecka? Bo mnie jednak tak.

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

Najbardziej pomożesz bratu odczepiając się od niego. Pracuje i zyje jak chce. Nie Twój biznes jak. pozdr, mi

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

Naprawde na kazdego palacego trwake chcialabys nasylac MOPs? I traktujesz jointy jak narkotyk? Przeciez ludziska to normalnie na ulicy pala ....

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

O rany ale pojechaliście;) Bywałam już na takich upalnych objazdach, znoszę je wyjątkowo dobrze. Z terminem też nie mam wyboru, pracuję w szkole i mogę tylko latem ale dzięki za troskę:) Nie lubię pobytówek, jestem raczej aktywna, chcę jak najwięcej zobaczyć.Szkoda,że nikt z forum nie jedzie, chętn

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

Gość portalu: gawedziarz napisał(a): > smutnymi wypocinami przemądrzałego > wszystko wiedzącego potwora, Ale mają raj z internetem Stefany Burczymuchy. Mogą sobie bezkarnie poużywać i siłę swą zademonstrować. Pytanie do ciebie gawędziarzu. To co napisałeś o mnie, powiedziałbyś mi pro

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

też się zastanawiam co kieruje ludźmi kupującym objazdowki w takich krajach w lecie napatrzylem się co nieco na to towarzystwo, 40C, upoceni, dym z uszu, poganiani przez przewodnika, bo trzeba trzymać się czasu co innego stacjonarne wczasy z okazjonalnymi wycieczkami, co innego taka gonitwa a wy

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

I, niestety, tak bywa, że czasem członek rodziny się stacza i nie ma na to rady - trzeba ratować siebie by nie pozwolić jemu zmarnować twojego życia.

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

aseretka napisała: > I to Cię boli Potworze... Prawa noga mnie boli. Kuśtykam. A ileż to z twoich i moich podatków idzie na leczenie > schorowanych ludzi, którzy w ciągu swojego życia nawet raz nie byli na objazdo > wych wycieczkach zagranicznych. :) Ja im tam moich składek nie ża

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

> Ale kasa, którą państwo z niego ściąga w formie podatków i która to kasa idzie na > leczenie schorowanej takiej chałupy, po takiej imprezie, jak najbardziej jego. I to Cię boli Potworze... A ileż to z twoich i moich podatków idzie na leczenie schorowanych ludzi, którzy w ciągu swojego ży

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

potwór_z_picccadilly napisał: > Objazd w sezonie powiadasz? Ale dostaniecie do pieca. Tam latem taki wypad, to obóz przetrwania, a nie wycieczka. wtop.ek napisał: > też się zastanawiam co kieruje ludźmi kupującym objazdowki w takich krajach w lecie A tak naprawdę... Co komu do domu, jak cha

Wspolczuje mojemu

synowi. Na fali watkow jacy to chlopcy sa zli,leniwi,stwierdzam,ze najlepiej jesli bedzie singlem. Zeby spelnic wymagania przyszlej tesciowej musi: Miec minimum magistra w jakims kierunku,który daje kase,odbyc sluzbe wojskowa,umiec szyc,gotowac,sprzatac.Potrafic naprawic kazda rzecz od kontaktu,prze

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

Rodzice mieli 18 lat, żeby wyprowadzić dziecko na prostą. Teraz pozostaje się od dorosłego dziecka odczepić i pozwolić mu żyć, jak chce, z wszystkimi tego konsekwencjami.

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

No ale jak rozumiem sytuacje: pani juz chyba slowko lub dwa powiedziala. Podejrzewam nawet, ze o slowko lub dwa za duzo, bo brat zaczyna powoli wlaczac "isolation mood".

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

Ciekawe, czy takie same by były rady, gdyby chodziło o dorosłe dziecko... Od tego są bliscy, żeby w takich chwilach powiedzieć słówko lub dwa. Zwłaszcza, że marihuana jest środkiem zmieniającym świadomość.

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

Menelstwo? Czy pan się prostytuuje? Kradnie? Wykorzystuje rodzinę? Nie, pracuje fizycznie w magazynie i zarabia na swoje potrzeby. To jest, twoim zdaniem, menelstwo?

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

Nie, nie można. Twój brat żyje po swojemu i twojej pomocy nie chce. Skąd w ogóle pomysł, że jemu trzeba pomagać? Bo jego styl życia TOBIE się nie podoba?

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

> Boli mnie, że No to dzialaj, dzialaj. A jak znajdziesz sposob, by doroslego czlowieka przymusic do zmiany stylu zycia wbrew jego woli to podziel sie tutaj. Bedziesz bowiem pierwsza osoba, ktorej by sie to udalo i dokonasz czegosc, czego nawet profesjonalisci nie potrafia.

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

jedyne co mozesz zrobic to pilnowac zeby mial ubezpiecznie zdrowotne, bo jesli bedzie mial, odpukac, jakis wypadek, operacje, pobyt szpitalny, to sie nie wyplaci za to do konca zycia.To sa rachunki na kilkaset tysiecy zlotych.

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

Nie, że nie jego chałupa, tylko nie Twoja! NIC Ci do tego kto, jak, gdzie i kiedy spędza swoje urlopy, bo robi to według własnych możliwości, potrzeb, zachcianek czy innych kaprysów, etc. I skończ z tym pouczaniem! PS: Czy Ty jesteś niepoważny? Urlopowałeś latem w takich upałach? A innym razem zwie

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

Nie na każdego, ale oni nie "palą normalnie", tylko są w wysokim stopniu dysfunkcyjni. Nie wiem, czy jointy są główną przyczyną ich olewawczego stosunku do... wszystkiego innego, ale na pewno bycie non stop ujaranym nie pomaga w ogarnięciu życia :) -- Good evening. I am a lizard woman from the daw

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

Po prostu nie są tego typu wyjazdy dla ciebie i tyle.Porównywałam oferty Itaki, rainbow i grecosa. Wszędzie bardzo podobnie.Wszystkie objazdówki takie są. Sporo jest też na nie chętnych. Ja bym też mogła napisać,że bez sensu jest jechać za granicę i siedzieć w hotelu nic nie zwiedzać, niektórzy tak

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

jak to? sama pisalas ze zazdroscisz tej wolnosci. No ale rzeczywiscie nie mam szacunku dla kogos kto pasozytuje na koszt innych. Miedzy posozytwaniem a wolnoscia, ale na wlasny ale koszt widze roznice, ty najwyrazniej nie, 'nic na to nie poradze'.

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

Przejdź się matole na pierwszą lepszą terapię dla uzależnionych. Tam znajdziesz masę takich co to jeden joint nie szkodzi... -- "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co n

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

kim5 napisała: > Rozumiem, że jeśli brat będzie potrzebował kasy na leczenie albo na inne skutki > takiego trybu życia, autorka powinna mu pomóc? Tylko jeśli będzie miała na to środki i ochotę. Dorośli ludzie podejmują swoje decyzje na swój własny koszt.

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

zadbaj by zycie brata jak najmniej cie obciazalo. Zupelnie się nie da pewnie, bo brat pasożyt gdy sytuacja go przyciśnie (jeżeli np. się rochoruje czy spłodzi potomka) pewnie znajdzie sposób na to by obciazyc konsekwencjami swojego stylu zycia rodzine. Cy brat ma jakies deficyty intelektualne? Zak

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

Rozumiem, że jeśli brat będzie potrzebował kasy na leczenie albo na inne skutki takiego trybu życia, autorka powinna mu pomóc? Życie z dnia na dzień, palenie marychy, dewastacja, niemyślenie o odłożeniu czegokolwiek na ewentualne powinięcie się nogi ma być OK? Bo dla mnie nie jest.

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

A do obecnej sytuacji to tak jak napisały forumki, realnie masz ograniczone możliwości działania. Niby jak chcesz zmusić dorosłego faceta, aby mu się ZECHCIAŁO jak mu się nie chce. Daj mu ponieść negatywne konsekwencje swoich wyborów, bo może dopiero wizyta policji wezwanej przez sąsiadów, czy wyrok

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

Jointy są narkotykiem ;-) Tak jak piwo jest alkoholem choć ludzie je piją w ogródkach knajp;-) -- https://lb2m.lilypie.com/lVEEp2.png https://lbdm.lilypie.com/bjXYp2.png

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

>chcielibyście kogoś takiego na męża dla waszej córki? Ponieważ forumowe córki są zapewne odpowiednio wychowane przez matki, to pewnie by nie chciały kogoś takiego na męża, a nawet gdyby chciały, to już nie matek sprawa. Sorry, ale czy tobie o to chodzi, żeby brat się stosownie ożenił, czy jak?

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

Uważam, że jest spora przestrzeń między nadmiernym ingerowaniem a obojętnością. Oczywiście, że brat może w granicach prawa robić, co mu się podoba. Ale nie znaczy, że rodzina ma w milczeniu i obojętności patrzeć, jak robi sobie krzywdę. Bo to zwyczajna znieczulica.

Re: Czy można pomóc mojemu bratu?

dlatego tez napisalam ze ani siostra ani rodzice nie moga nic zrobic, ale to nie znaczy ze musismy sie zachwycac 'niestandartwoymi' wyborami brata autorki bo sa mocno problematyczne a samej autorce, wymyslac od koltunow jak mozna przeczytac w niektorych wpisac.

Re: Grecja po mojemu objazd z Grecos- kto się wyb

Gość portalu: gawedziarz napisał(a): > jeżeli twój styl pisania na forum odzwierciedla twój charakter, nie wytrzymałby > m z Tobą rozmowy dłuższej niż 10 minut. Ja trzymam się tylko faktów. Nie ubieram w maskującą panierkę prawd mało miłych, tak jak to się dziś często się praktykuje. P

Bundesliga. Lewandowski: Dedykuję bramkę mojemu ojcu

Bundesliga. Lewandowski: Dedykuję bramkę mojemu ojcu

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - mojemu

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin