Przeszukano 111 024 192 wypowiedzi na 4 106 forach

miłosci - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

Re: z miłosci do Rzeczypospolitej i jej obywateli

z miłosci do Rzeczypospolitej i jej obywateli jest nikczemnego wzrostu i takiejż proweniencji?

Re: Celibat. Opowiesci o miłosci i pożądaniu

iryska2604 16.09.17, 18:59 > Wymaga sie od nich duzo ale czy nie za wiele? - Celibat jest chyba pomysłem głównie przeciw rozdrabnianiu majątku parafii w wyniku schedy po ojcu-kapłanie. Tak się działo przed XI wiekiem i na tym poważnie cierpieli wierzący z których ofiar w większości ten mająte

Re: Celibat. Opowiesci o miłosci i pożądaniu

I ten młody człowiek, po ukończeniu seminarium staje na ambonie i poucza wiernych jak mają żyć. Dlaczego sam nie zdaje sobie sprawy z tego, że niespecjalnie jest do tego uprawniony? W końcu kończąc seminarium ma już dwadzieścia kilka lat, do dyspozycji telewizję, internet, kino. Może chodzić po uli

Re: Celibat. Opowiesci o miłosci i pożądaniu

Jestem w stanie rozumieć kandydata na przyszłego lekarza, że może mieć poczucie takiej, osobistej misji - leczyć ludzi, uzdrawiać. Chociaż w wielu przypadkach, to nie misji dotyczy wizja przyszłego życia, tylko ustawienia się w życiu. W przypadku kandydatów na kapłanów... widzę w 99,9% wyłącznie

Celibat. Opowiesci o miłosci i pożądaniu

- Rozumiem twoje krytyczne stanowisko, ale go nie podzielam. Dla mnie ci księża są raczej ofiarami niż hipokrytami. Ofiarami? Czyimi ofiarami? - Wyobraź sobie: idziesz do seminarium, kiedy masz dziewiętnaście lat... Nawet moja wyobraźnia ma swoje granice. - Idziesz. Jesteś bardzo młodym człowiek

Re: 11lat małżeństwa, chyba koniec miłosci...

Jestem kobietą, 10 lat młodszą od męża. Jesteśmy 12 lat po ślubie. Powiem jak ja to widzę. 1. Żona tego kalibru potrzebuje wyzwań - musi mieć pole do udowodnienia, że nie jest słodką i niedojrzałą idiotką, ale godną partnerką. 2. Totalny błąd, że próbuje się realizować w twojej firmie. To powinna

Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Pamiętacie poczatki " miłosci" Grzesia i Gabrysi ? Poznajemy go w " Noelce", gdy przychodzi na wigilię do Borejków, potem w " Pulpecji" ona idzie do niego i jego rodziny na proszoną kolację. Potem nic się nie dzieje, aż do momentu gdy Gabrysia mówi w " Pulpecji", ze Grześ jej się oświadczył. A ja

z miłosci do Rzeczypospolitej i jej obywateli.

pozdrawiam -- wiadomosci.wp.pl/gid,9847763,gpage,5,img,9847780,galeria.html ---- "Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobe

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

miodowocytrynowa napisała: > Pamiętacie poczatki " miłosci" Grzesia i Gabrysi ? Poznajemy go w " Noelce", gd > y przychodzi na wigilię do Borejków, potem w " Pulpecji" ona idzie do niego i j > ego rodziny na proszoną kolację. Potem nic się nie dzieje, aż do momentu gdy Ga > brysia

poszukuje miłosci ciepła

poszukuje miłosci ciepła od miłej pani co ze mną popisze a pózniej kto wie pozdrawiam

"Zjednoczone stany miłosci" - w kinach

no i mamy, od weekendu, film pana Wasilewskiego z wybornym kwartetem aktorek - o kobietach, ale zdaje się, że nie tylko dla kobiet, bo oprócz ich losów ważne jest też tło historyczne, moment dziejowy, który wydaje się - z recenzji rozmaitych - iż potraktowany jest [ nutą nostalgii i mniej lub bardzi

Re: Umrzeć z miłosci

ladyjane napisała: > Ciężko jarzysz najma, po prostu. > Lepiej ciezko niz wcale jak w twoim przypadku.

Re: Umrzeć z miłosci

najma78 napisała: > musi byc zachowany zdrowy balans, zachwianie go oznacza problem. I z tym zgadzam się całkowicie :)

Re: Umrzeć z miłosci

lady-z-gaga napisała: > * ucięło mi :) > ".....ja bym tego śmiercią z miłości nie nazwała " Domyslialm sie co chcialas napisac.

Re: Umrzeć z miłosci

A twierdzę, że powoduje? Tę tezę postawiła autorka, nie napisałam, że sie z nia zgadzam. -- Seryjny ustawodawca grasuje nocą.

Re: Umrzeć z miłosci

butch_cassidy napisała: > Tak bywa jak się porusza tematy, dotyczące człowieka osobiście ;) Mozesz wytlumaczyc to zdanie bo nie zrozumialam?

Re: Umrzeć z miłosci

I nie można zapominać, że przecież to jest to samo: http://www.alejakobiet.pl/img/truskawki_jagody_maliny.jpg?1436068290335?1436068290335 = http://blog-slubny.com.pl/wp-content/uploads/2015/12/Tabletki.jpg

Re: Umrzeć z miłosci

ola_dom napisała: > Ale nadal nie w przypadku osób, które umarły w dzień - kilka dni po śmierci mał > żonka. > A dlaczego nie?

Re: Umrzeć z miłosci

Dziadek mojego meza zmarl 2 tygodnie po smierci babci. Owszem byl schorowany, ale nie wierze ze zmarl w takim momencie tylko z powodu chorob.

Re: Umrzeć z miłosci

Tak- miłości nie ma. To tylko proces chemiczny w mózgu. Dlatego nie ma co się za bardzo przywiązywać do innych, tylko dbać o dobre odżywianie.

Re: Umrzeć z miłosci

Takie silne przywiazanie do drugiej osoby nie jest zbyt zdrowe. Trzeba bylo zapytac czy panowie by sie zabilo gdyby ich zony postanowily od nich odejsc, bo np sie zakochaly w innym mezczyznie.

Re: Umrzeć z miłosci

Tylko, że wyobrażenia są częścią subiektywnej rzeczywistości :) Nie trzeba daleko szukać - marketing, reklamy, negocjacje biznesowe... wszystko to zasadza się na wyobrażeniach, a zyski są jak najbardziej realne.

Re: Umrzeć z miłosci

> Pod warunkiem ze jest skutecznie oslaniany przed rzeczywistoscia. > Ile znasz osób stuprocentowo świadomych otaczającej ich rzeczywistości? Pytanie o obiektywnie istniejącą rzeczywistość też może się okazać ciekawe. Co człowiek, to rzeczywistość :)

Re: Umrzeć z miłosci

Być moż styl życia trwał o wiele dłużej, niż 3 lata, a ostatni okres tylko spowodował pogorszenie i tak złego zdrowia. Mimo wszystko ja bym tego śmiercią z miłości.

Re: Umrzeć z miłosci

powinno być umrzeć z tęsknoty, z braku miłości tej najbliższej osoby. Podobno były jakieś badania robione, że po stracie ukochanej/ego zachodzą zmiany w mózgu i sercu osoby ktora mocno tęskni

Re: Umrzeć z miłosci

Zawal byl przyczyna smierci a styl zycia na ktory smierc bliskiej osoby miala jakis tam wplyw mogl przyczynic sie do wmocnenia czynnikow ktore zawal spowodowaly.

Re: Umrzeć z miłosci

cosmetic.wipes napisała: > Najma w jaki to sposób wsparcie ludzi i terapia miałaby faceta uratować od zawa > łu? > A w jaki sposob milosc powoduje zawal serca?

Re: Umrzeć z miłosci

Najma w jaki to sposób wsparcie ludzi i terapia miałaby faceta uratować od zawału? -- W naprawdę namiętnym związku nawet prawidłowo założona super guma nie zda egzaminu i musi pęknąć - by kaznodzieja

Re: Umrzeć z miłosci

Widzisz, a ja to trochę tak odebrałam, jak krytykę otoczenia, które się niewystarczająco starało. Tak bywa jak się porusza tematy, dotyczące człowieka osobiście ;)

Re: Umrzeć z miłosci

Butch _cassidy ale ja nie krytykuje otoczenia zmarlego,krytykuje podejscie ze to smierc z milosci i to piekne. Smierc tego pana nie miala nic wspolnego z miloscia.

Re: Umrzeć z miłosci

Kiedyś czytałam jakieś badania, że kobiety po śmierci męża sobie radzą , natomiast panowie: albo zaraz znajdują sobie kogoś albo w ciągu krótkiego czasu umierają .

Re: Umrzeć z miłosci

Okrutne, umarl nie tyle z milosci, co z rozpaczy po stracie. Stres przyczynil sie do zawalu. -- olaromanska.blox.pl/html

Re: Umrzeć z miłosci

anty_nick napisał: > znam(znałam) pana, który zmarł 2 mce po śmierci żony. Wydaje sie być to śmierć > z miłośći. Nastepna 😕

Re: Umrzeć z miłosci

Ten czlowiek nie umarl z milosci bo milosc nie jest destrukcyjna, on umarl bo cierpial na depresje spowodowana choroba i odejsciem bliskiej mu osoby. Umarl bo nie otrzymal odpowiednej pomocy.

Re: Umrzeć z miłosci

ola_dom napisała: > najma78 napisała: > > > A dlaczego nie? > > Raczej nikt nie umarł z głodu ani z braku substancji odżywczych i minerałów w 3 > dni. Ale ty nie wiesz czy depresji nie bylo wczesniej a po smierci objawy sie gwaltownie nasilily.

Re: Umrzeć z miłosci

ponad prawie haha, nie moglam sie zdecydowac. Dokladnie to bylo 47 lat i nie wiedzielam czy napisac ponad 40 czy prawie 50 lat. W kazdym razie dlugo ;) -- *** Vor dem Schlucken bitte Blasen (der Kaffee ist noch heiß) ***

Re: Umrzeć z miłosci

najma78 napisała: > A dlaczego nie? Raczej nikt nie umarł z głodu ani z braku substancji odżywczych i minerałów w 3 dni. -- Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość. (Jacques Tati)

Re: Umrzeć z miłosci

tak zmarla moja sasiadka. jej maz zmarl bo chorowal. ona zmarla 3 tyg po nim bez przyczyny, byla nieco po 60tce. przez te 3 tyg byla jak w transie. moj tata sie nia opiekowal bo ona nie byla w stanie pojsc do sklepu po chleb. nie mieli dzieci, ona nie miala blizszej rodziny. straszne to bylo.

Re: Umrzeć z miłosci

Część facetów którzy całe życie byli obsługiwani przez swoje kobiety (najpierw matki potem żony) po prostu zdycha z niedopilnowania. Bo całe życie PAN miał na głowie POWAŻNE SPRAWY o drobiazgach to baba myślała. No i gdy baby zabraknie pan nie wie że ma iść do lekarza. I tak się kończy brak niańki.

Re: Umrzeć z miłosci

najma78 napisała: > A czlowiek ma rozum to wiemy,czy ma dusze i czym ona dokaladnie jest tego nie wiadomo. Racja. Najma, zakochałaś się kiedyś? Kochasz swoje dziecko? Skąd to wiadomo? -- Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną

Re: Umrzeć z miłosci

Psychologia, medycyna moga pomoc, zamykanie sie iluzji ramntycznej milosci, tesknoty plus otuczenie empatycznie podzielajace ta iluzje nie pomoze. A czlowiek ma rozum to wiemy,czy ma dusze i czym ona dokaladnie jest tego nie wiadomo.

Re: Umrzeć z miłosci

anty_nick napisał: > po pierwsze nie "następna" , a po drugie, nie wiedziałam, że ematce trza tak do > słownie pisać. Napisz wiec coz to jako takze ematka rozumiesz pod 'Wydaje sie być to śmierć z miłośći.'

Re: Umrzeć z miłosci

ola_dom napisała: > najma78 napisała: > > > Nie umarl z tesnoty a na zawal serca. > > Wywołanym stresem wywołanym tęsknotą. > Nie zdziwię się, jeśli nie rozumiesz tej zależności. > Mnie nie dziwi ze ty ja widzisz.

Re: Umrzeć z miłosci

anty_nick napisał: > a po drugie, nie wiedziałam, że ematce trza tak dosłownie pisać. Bo z reguły nie trzeba :) -- Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość. (Jacques Tati)

Re: Umrzeć z miłosci

najma78 napisała: > anty_nick napisał: > > > znam(znałam) pana, który zmarł 2 mce po śmierci żony. Wydaje sie być to ś > mierć > > z miłośći. > > Nastepna 😕 po pierwsze nie "następna" , a po drugie, nie wiedziałam, że ematce trza tak dosłownie pis

Re: Umrzeć z miłosci

najma78 napisała: > Nie umarl z tesnoty a na zawal serca. Wywołanym stresem wywołanym tęsknotą. Nie zdziwię się, jeśli nie rozumiesz tej zależności. -- Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość. (Jacques Tati)

Re: Umrzeć z miłosci

ola_dom napisała: > najma78 napisała: > > > Smierc tego pana nie miala nic wspolnego z miloscia. > > Ma. Umarł z tęsknoty za żoną. > Nie umarl z tesnoty a na zawal serca.

Re: Umrzeć z miłosci

ola_dom napisała: > najma78 napisała: > > > Misiu jam zwykle - bez sensu. > > Akurat wyjątkowo z sensem w tym przypadku. Analogia bardzo trafna. > Ty najglusza unasz za trafna gdy zobaczysz moj nick.

Re: Umrzeć z miłosci

alez ja nie neguję i takich przypadkow - istnieją, ale stanowią niewielki procent dlatego tez napisałam, że nie wiem, czy pan należał do grupy ryzyka, czy nie zresztą sam wiek i płeć już pewien czynnik ryzyka dawały

Re: Umrzeć z miłosci

najma78 napisała: > Misiu jam zwykle - bez sensu. Akurat wyjątkowo z sensem w tym przypadku. Analogia bardzo trafna. -- Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość. (Jacques Tati)

Re: Umrzeć z miłosci

najma78 napisała: > Smierc tego pana nie miala nic wspolnego z miloscia. Ma. Umarł z tęsknoty za żoną. -- Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość. (Jacques Tati)

Re: Umrzeć z miłosci

Też znam takie przypadki, ale ja to podciągam pod zaniedbanie własnego zdrowia przy opiece nad przewlekle chorym. Za każdym razem okazywało się, że opiekująca osoba sama miała problemy zdrowotne (o co nie trudno w podeszłym wieku) i po kilku latach zaniedbań powodowały śmierć takiej osoby.

Re: Umrzeć z miłosci

butch_cassidy napisała: > Ale post startowy nie był mój! A szczegółów mojej sytuacji nie będę opisywać. S > orry. Ale ja odnioslam sie do twojego postu startowego nie do postu rozpoczynajacego watek. Twojeje sytaucji nie musisz opisywac ze szczegolami ale nie dziw sie ze bez szczegolow

Re: Umrzeć z miłosci

>Stres przyczynil sie do zawalu. Poza stresem mogły być inne przyczyny zawału. Predyspozycje genetyczne czy niezdrowy tryb życia. Stres sytuacji z pewnością nie poprawia. Ale to tak romantycznie jest umrzeć z powodu miłości, nie zaś cholesterolu... -- --------------------------------------

Re: Umrzeć z miłosci

Pan umarł na zawał, nie z miłości. Stres mógł się przyczynić, ale taka wikipedia wymienia kilka innych czynników ryzyka - chociażby otyłość, nieprawidłowy cholesterol czy palenie tytoniu. Ale piękniej jest uznać, że ktoś umarł z miłości,a nie z powodu niezdrowego jedzenia czy palenia fajek... -- -

Re: Umrzeć z miłosci

Bo to jest piękne aczkolwiek mega smutne wręcz tragiczne. Zobacz jak bardzo ja kochal. Jeśli jest to wszystko co glosi kosciol ale ja akurat w to nie wierze,jednak dla wierzących to może być pocieszeniem. On już jest z nia i nie cierpi.

Re: Umrzeć z miłosci

najma78 napisała: > Ale ty nie wiesz czy depresji nie bylo wczesniej a po smierci objawy sie gwaltownie nasilily. Całe szczęście, że Ty wiesz, jak zwykle. Tylko że teraz mówimy o śmierci z zagłodzenia/braku witamin i minerałów, a nie z depresji. Czy może sugerujesz, że nagłe nasilenie depre

Re: Umrzeć z miłosci

najma78 napisała: > Depresja nie zabije ale moze doprowadzic do zmiany stylu zycia a to moze byc przyczyna > chorob zagrazajacych zyciu. > Nie tylko, takze poprzez utrate apetytu i przyjmowanie odpowiedniej ilosci skladnikow odzywczych. Ale nadal nie w przypadku osób, które umarły

Re: Umrzeć z miłosci

Ale on nie umarł z miłości - a z zaniedbania, nieleczenia swoich własnych chorób. Zawału nie dostaje się z miłości. Mama mojej przyjaciółki od 10 lat przeżywa odejście męża (byli świetną parą), nadal cierpi - ale żyje. To samo dotyczy wielu kobiet, dla których mąż był centrum wszechświata. Tyle, ż

Re: Umrzeć z miłosci

Dawni sąsiedzi mojej mamy. Mieli chyba coś po 90lat. Pochowali w młodości kilkoro dzieci. Żyli spokojnie, razem, bardzo się kochali. Ona zmarła, on to bardzo przeżywał. Po jej pogrzebie wrócił do domu. Zmarł tego samego dnia. Niedaleko mojego teścia jest grób małżeństwa. Daty śmierci róznią się o 1

Re: Umrzeć z miłosci

Przede wszystkim od cholesterolu nikt nie umiera na zawał. To o wiele bardziej skomplikowane. Ale istnieje coś takiego jak broken-heart- syndrom i to jest medycznie dosyć dobrze zbadana dziś diagnoza. W Polsce nazywa się to zespół takotsubo i jest kardiomiopatia indukowana stresem nie mająca podłoża

Re: Umrzeć z miłosci

Oczywiscie bo to dziala na ludzka wyobraznie a trafia glownie do tych ktorzy nie potrafia oddzielic jej od rzeczywistosci. A rzeczywistosc jest sebiektywna bo dotyczy tego czego doswiadzczamy zyjac tu i teraz oraz tego co postdzegamy i jak to robimy, analizujemy i rozumiemy. Jednak nadal rzeczywisto

Re: Umrzeć z miłosci

Rzeczywistosc otaczajaca konkretnych ludzi jest jedna, postrzeganie jej jest rozne,mozna widziec to samo choc z ronych perspektyw a mozna widziec calkiem cos innego. Jesli cos jest budynkiem a ktos widzi mrowke to zyje w iluzji. Oczywiscie osoba ktora widzi mrowke moze uwazac ze to ta ktora widzi b

Re: Umrzeć z miłosci

Dodam tylko, że nie każdy problem da się rozwiązać. Co radzi w takiej sytuacji racjonalista, jeśli człowiek nie umie pogodzić się z tym faktem? Terapię? Nie każda opiera się na logice. Takie "nielogiczne" należy uznać więc za zabobony? Czy w ogóle postawić psychologię na równi z religią i zlikwidowa

Re: Umrzeć z miłosci

butch_cassidy napisała: > > Po drugie irracjonalizm, "zabobony", religie, itp. pełnią funkcje poniekąd osło > nowe. Tak chronia przed mozliwoscia rozwiazania problemu. > Całkowicie racjonalna opinia mogłaby zniszczyć psychicznie niejedną osobę. Pod warunkiem ze jest skutecz

Re: Umrzeć z miłosci

aquella napisała: > powinno być umrzeć z tęsknoty, z braku miłości tej najbliższej osoby. Podobno b > yły jakieś badania robione, że po stracie ukochanej/ego zachodzą zmiany w mózg > u i sercu osoby ktora mocno tęskni Dlatego wlasni pomoc bliskim terminalnie chorych zaczyna sie w t

Re: Umrzeć z miłosci

lady-z-gaga napisała: > Być moż styl życia trwał o wiele dłużej, niż 3 lata, a ostatni okres tylko spow > odował pogorszenie i tak złego zdrowia. To wlasnie napisalam. Depresja moga wplynac na pogorsznie styalu zycia a ten na pogorszenie stanu zdrowia co doprowadzio do zawalu a w wyniku

Re: Umrzeć z miłosci

> człowiek był zdrów jak ryba, prowadził zdrowy tryb > życia i robił badania kontrolne - to przyznam Ci rację. Mój ojciec był zdrowy, wysportowany, miesiąc przed śmiercią przeszedł komplet badań kardiologicznych - stwierdzono, że ma serce dwudziestolatka. Umarł niespodziewanie na rozległy

Re: Umrzeć z miłosci

Zastanawiam się, czy przy tych badaniach nie zachodzi jednak po prostu zwykła korelacja, a nie związek przyczynowo-skutkowy. Statystyczny mężczyzna żyje krócej niż statystyczna kobieta, nic więc dziwnego, że statystycznie żyje krócej po śmierci współmałżonka. W innym przypadku mężczyźni umierają z

Re: Umrzeć z miłosci

najma78 napisała: Moz > e im jak i osobie cierpiacej jedynie zaszkodzic. Ależ pan nie żyje. Nie jest "osobą cierpiącą". Przynajmniej wedle obecnego stanu wiedzy :P A bliskim? Uważasz, że łatwiej jest myśleć, że to była tak wielka miłość, że pan bez pani po prostu nie mógł żyć, czy rozpami

Re: Umrzeć z miłosci

Napisałam na początku, że miałam podobną sytuację w rodzinie, czyli temat dotyczy mnie osobiście, a wtedy łatwiej o nieporozumienia. Tyle. Choć z drugiej strony do końca nie wiem, czy to nieporozumienie. Przeczytałam jeszcze raz, co napisałaś i pytanie retoryczne "Mial dzieci, rodzine, przyjaciol?

Re: Umrzeć z miłosci

Eliszko ja napislam ze nie zawsze udaje sie pomoc, pomimo staran. Rozumiem ze pl system pomocy bliskim ciezko lub terminalnie chorych kuleje lub nie istnieje ale pisanie jakies to piekne i romantyczne i ze taka osoba umarla z milosci jest nieporozumieniem. Ta osoba nie umarla z milosci, umarla z po

Re: Umrzeć z miłosci

Mam taką osobę w rodzinie. Jej nie da się pomóc, próbowałam kilka lat - bezskutecznie. To również ciężar dla osoby próbującej pomagać. Czyli jak zwykle, łatwo się wypowiadać o sytuacji teoretycznie. Bo e-matka siłą weźmie do psychiatry... Najpierw otumani np. lekami dosypanymi do herbatki, potem zwi

Re: Umrzeć z miłosci

Gdy minionego lata siedzielismy grupa przy ognisku w jakims sensie zegnajac kogos kto juz sie do tego ogniska dosiasc nie mogl, dwoch kolegow/przyjaciol wyznalo bardzo uczciwie, ze gdyby zabraklo na swiecie ich zon, po prostu by sie zabili. I to sa zdrowi, niezdepresjonowani, pelni planow, successfu

Re: Umrzeć z miłosci

snakelilith napisała: > najma78 napisała: > > > Nie wiesz, czy depresja. Wierząc medycznym statystykom, to raczej nie depresja, > bo ta pomimo tego, że jest także stresem, to jednak niekoniecznie prowadzi do > śmierci na zawał. W tej czesci dyskusji nie rozmawiamy o

Re: Umrzeć z miłosci

ola_dom napisała: > > No właśnie, a czy między mózgiem a mięśniem sercowym nie ma połączeń? W tym watku zostalo juz wyjasnione od strony medycznej co powduje zawal. Stres wywołany rozpaczą i tęsknotą także powoduje reakcje chemicz ne, nikt temu nie zaprzecza Nie,nadal chodzi o mozg.

Re: Umrzeć z miłosci

najma78 napisała: > To wszystko zachodzi w mozgu, to on rejestruje i zapisuje bidzce oraz na nie reaguje lub nie. No właśnie, a czy między mózgiem a mięśniem sercowym nie ma połączeń? Nie przechodzą bodźce? Stres wywołany rozpaczą i tęsknotą także powoduje reakcje chemiczne, nikt temu nie z

Re: Umrzeć z miłosci

Kobiety lepiej radzą sobie ze stresem, a poza tym bardzo często jest tak, iż starsza pani, jak zostaje sama, to angażuje się w sprawy rodzinny (np. opieka nad wnukami ) lub rozwija swoje życie społeczne (siedzi w oknie i plotuje z sąsiadkami ;), a większość mężczyzn, pozostawionych przez żony, ma pr

Re: Umrzeć z miłosci

najma78 napisała: > Nie dla mnie a dla wszystkich. Racjonalizm... Mam inne zdanie. Po pierwsze naprawdę mało jest rzeczy dobrych absolutnie dla wszystkich, a już w sferze emocjonalnej czy umysłowej jeszcze mniej. Po drugie irracjonalizm, "zabobony", religie, itp. pełnią funkcje poniekąd o

Re: Umrzeć z miłosci

anty_nick napisał: > znam(znałam) pana, który zmarł 2 mce po śmierci żony. Wydaje sie być to śmierć z miłośći. Podobnie było z małżeństwem zaprzyjaźnionym z moimi dziadkami - pan umarł 8 miesięcy po żonie. Wprost mówił, że nie chce już żyć, nie ma po co żyć. Ich wzajemna miłość była legendar

Re: Umrzeć z miłosci

butch_cassidy napisała: > Choć z drugiej strony do końca nie wiem, czy to nieporozumienie. Przeczytałam j > eszcze raz, co napisałaś i pytanie retoryczne "Mial dzieci, rodzine, przyjaciol > ?" chyba jednak trochę wskazuje osoby, które mogłyby pomóc, a tego nie zrobiły. > Ale moż

Re: Umrzeć z miłosci

Zgadzam się. Może napisane trochę szorstko, ale prawdziwe. Moja mam też by umarła po śmierci taty, gdyby jej nikt nie pomógł. Wpadła w ostrą depresję. Ale rodzina naprawdę mocno się zmobilizowała (łącznie z bratem mamy i jego zoną - oboje byli na emeryturze, dzięki temu ja i brat mogliśmy normalnie

Re: Umrzeć z miłosci

Pewien rabin znany był z głoszenia poglądu, jakoby żaden Żyd nigdy nie umarł z głodu. Kiedyś doniesiono, że zamieszkały na terenie gminy wyznaniowej pewien młody, porządny człowiek przeniósł się do wieczności. - Na co on umarł?- zapytał rabin. - Po prostu umarł z głodu. - Niemożliwe!- oburza się ra

Re: Umrzeć z miłosci

Nie mial odpowiedniego wsparcia, counseling, ktora pomoglaby mu przejsc zalobe i rouszyc z zyciem. Prawie pewne ze mial depresje, zona zmarla na raka. Smutne to ze w koncu nie stary jeszcze czlowiek nie otrzymal pomocy przez 3 lata az w koncu zmarl. Mial dzieci, rodzine, przyjaciol? Jakies sluzby m

Umrzeć z miłosci

Naprawdę można,choć nie jest to śmierć Romea iJulii - nastolatków. Umierał dzisiaj ktoś, kto niby wszystko przetrawił- godzenie się z losem 3 lata ( po 25 latach małżeństwa-śmierć zony) i powinien zacząć nowy etap życia- tak nam przedstawiał. Ale nie chce...Nie godzi się, że tak ma być-ocieka przed

Re: Umrzeć z miłosci

najma78 napisała: > Takie silne przywiazanie do drugiej osoby nie jest zbyt zdrowe. Zycie w ogole jest nie zdrowe a na dodatek konczy sie smiercia. Kwestia tylko tego jak kto chce zyc i do czego/do kogo przywiazywac, czy w ogole i na ile. Dla mnie osobiscie zycie ma tak piekny smak jaki ma

Re: Umrzeć z miłosci

Dziadkowie mojego eksmeza trafili w jednym czasie do szpitala. On mial zawal, ona wylew, lezeli na roznych oddzaialach. Jemu z czasem bylo lepiej- jej gorzej, ale on o tym nie wiedzial. Babcia niestety zmarla, 2 dni przymierzali sie do tego jak mu powiedziec. Jak sie juz zdecydwowali, dziadek powied

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - miłosci

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin