Przeszukano 110 582 377 wypowiedzi na 4 079 forach

dezodorant dla dzieci - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

syn ma tyle i nie potrzebuje. Córka w tym wieku też jeszcze nie potrzebowała ale wiadomo ze to sprawa indywidualna. Zasadniczo dzieci w tym wieku dezodorantów nie potrzebują za to "wczesne nastolatki" jak najbardziej ;) Tzw.zdrowe dezodoranty maja słabsze działanie jesli wogole jakieś

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

No, a skąd pewność, że to właśnie nie pierwsze oznaki dojrzewania? ma lat 8,5 dokładnie, teraz dzieci o wiele wcześniej dojrzewają niż było to kiedyś, a skoro przy upałach 30st spoci się po bieganiu z dziećmi to chyba nie znowu powód by zaraz biegać po lekarzach. Pot jest normalny jak u człowieka

Pierwszy dezodorant

W jakim wieku Wasze dzieci zaczęły używać dezodorantu? W klasie mojego syna (dziewieciolatki) już sporo dzieci używa...

czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

zastanawiam się nad kupnem jakiegoś specyfiku pod pachy żeby wyeliminować powstawanie brzydkiego zapachu zależy mi na czymś zdrowym bez tych wszystkich chemicznych składników córka ma 8 lat.

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

Moja (10,5 ) od 2 m-cy używa Nivea dezodorant w kulce. Wcześniej miała Rossmanowski w aerozolu...wycofałam, ale też za wiele nie używała. Pzdr

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

Nie chcę burzyć twego światopoglądu, ale wszystkie dezodoranty z definicji zawierają chemiczne składniki. A jak dziecko brzydko pachnie, to używanie ich jest oczywistością.

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

Tak masz rację, mówię o 8-9 latkach, na razie jej wystarcza, pewnie w okresie dojrzewania trzeba poszukać mocniejszego. Mój siostrzeniec 13 letni używa normalnych dezodorantów, bo te słabe nie działają.

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

mój 12 latek używa normalnych męskich dezodorantów już co najmniej od roku. Dojrzewać zaczął tak gdzieś 1,5 roku temu i wtedy tez je zaczęłam powoli wprowadzać. Teraz ma już nawyk wyrobiony że rano nie wychodzi bez użycia dezodorantu.

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

córka od 8 roku życia stosuje Bioderma Sensiblo Deo - o taki: wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=37444

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

Moja córka właśnie skończyła 9 lat i już od jakiegoś czasu używa dezodorantu. Pocenie to kwestia bardzo indywidualna, więc taka jej natura. Ja wybrałam dezodoranty bez soli aluminium, córka przetestowała: wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=46940 Tani, ale nie polecam, mało skuteczny i zapach

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

Moja 13-latka od jakiegoś czasu używa dezodorantów w kulce firmy Ziaja i jest bardzo zadowolona. Pani w aptece poleciła mi je dla nastolatki gdyż nie zawierają parabenów, mają delikatne zapachy, nie są drogie. wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=40715

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

Nie. Syn ma prawie 12 lat i czasem wieczorem od bluzki czuć niemiły zapach ale jak siedzę blisko dziecka to nie czuję. Kupiłam mu w rossmanie dezodorant w atomizerze jakiś ichniejszy, naturalny ale młodzian i tak nie używa póki co. Dojrzewać zaczął jakieś 1,5 roku temu.

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

oczywiście, że nie burzysz mego światopoglądu więc spokojnie można wybrać mniejsze zło i kupić kosmetyk bez parabenów i soli aluminium o co właśnie pytałam w poście

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

Moja córka teraz 13-latka,ale jakies 3 -4 lata temu zaczęła się pocić i niestety pojawił się intensywny zapaszek.Wszelakie dezodoranty i kulki nie radziły sobie z problemem,albo w porywach radziły sobie na parę godzin.Nie lało się z niej, ale po całym w dniu w szkole już było od niej czuć

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

card222 napisała: > Polecam ten www.nivea.pl/Produkty/Dezodoranty-i-antyperspiranty/Pure-and-Natural/Pure-and-Natural-Jasmine-spray > Super zapach, tani, ja kupuję w super pharm, bo jest w niewielu sklepach. > oo, musze sprobowac, faktycznie nie widziałam go nigdzie u mnie. >

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

A może kryształ ałunu ? Jest w 100 procentach naturalny, zapobiega powstawaniu i namnażaniu się bakterii, powodujących brzydki zapach potu (wytwarza otoczenie, w którym bakterie i mikroorganizmy nie mogą się rozmnażać). Jest bezzapachowy. Ja kupiłam w mydlarni u Franciszka.

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

to poczekaj i wejdz do klasy takich 6-klasistów po wfie :) tam to dopiero przydałby sie wagon antyperspirantów.i szczerze załuje nauczycieli prowadzacych po wfie lekcje . ale u 8-latkow tego nie zauwazyłam. -- http://www.suwaczki.com/tickers/eoc9o64utu0k2675.png

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

pójście do lekarza biorę pod uwagę, dodam tylko że od córki nie śmierdzi z daleka po prostu po całym dniu spędzonym na dworze jak powąchałam jej paszki to nieduży smrodek był, ale myślę że to problem niejednostkowy, weszłam kiedyś do klasy po w-fie i też za ciekawie nie było

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

ja też chciałam kupić ałun ale nie mogłam zlokalizować stacjonarnie. Mój syn używa deo od ok pół roku (teraz ma 9,5 lat)- najpierw zielony Vichy a teraz Alterra z Rossmana. Pot pachnie normalnie jak u dorosłego, nie ma co wymyślać, że dieta czy brak higieny. Młody po szkole musiał się myć i zmienia

Re: czy Wasze dzieci stosują dezodoranty?

Jak dziecko brzydko pachnie, to się przygląda diecie i ewentualnie idzie do lekarza, a nie perfumuje. Nie mówię tu o dzieciach wchodzących w okres dojrzewania, ale taka ośmiolatka to mało która lada moment zacznie miesiączkować, ma upławy i pojawia się u niej owłosienie intymne. Moja dwunastolatka

Re: Gdzie są teraz place zabaw?

Dopóki rodzice pilnują swoich pociech żeby: nie biegały po całym sklepie jak stado dzikich, nie bawiły się towarem, zwalaniem tegoż z regałów, przewalaniem w inne miejsca itp, nie szalały wpadając na innych klientów i tak dalej - kompletnie nic mnie nie obchodzi czy dzieci im towarzyszą czy też nie

Re: dzieci i dezodorant

aaaaaaaa to tego jeszcze nie wiem;) -- nie mam na imie Mariolka! i nie mam 55 lat forum smoków :cool:

Re: dzieci i dezodorant

sa dla dzieci ,na allegro widziałam dla mnie bez sensu czasem moje dzieci psykne córke swoimi,syna mezowymi;) jak bardzo chca;) -- nie mam na imie Mariolka! i nie mam 55 lat forum smoków :cool:

Re: dzieci i dezodorant

Wydaje mi się że nie wcześniej, pocić się porządnie dzieci zaczynają w wieku dojrzewania :) -- http://dl5.glitter-graphics.net/pub/1678/1678485lypv1ewxry.gif

Re: dzieci i dezodorant

Moja zaczęła używac w wieku około 9 lat. Musiała, bo zapach potu przestał być "niewinny". Zaczęła od sztyftu Aloe Vera, teraz (ma 11 lat) używa Rexona Teens.

Re: Bez dzieci to nie rodzina ...rozmowa

Doprawdy? Znam co najmniej kilka przypadków, kiedy to posiadanie potomstwa nijak nie utrwaliło związku i znam małżeństwa bezdzietne, które mają nader zacny staż. Czyli co? Małżeństwo od lat 40 nie posiadające dzieci to nie jest poważny związek, ale wpadka po trzech miesiącach i rozstanie jeszcze

Re: dzieci i dezodorant

No ale mamy starszych dzieci 0 w jakim wieku dziewczyny/chłopaki juz musza, bo sie porządnie pocą? 10-11 lat, czy wczesniej. Nie chodzi mi o psikanie dla zapaszku. -- http://images44.fotosik.pl/186/d751d311bb15a2e1.jpg

Re: dzieci i dezodorant

Są specjalne dla dzieci. Mnie się te bardzo podobają: www.ceneo.pl/showPicture.aspx?productID=428252 ogólnie bardzo lubię kosmetyki tej firmy, tyle że są drogie. -- http://dl5.glitter-graphics.net/pub/1678/1678485lypv1ewxry.gif

dzieci i dezodorant

Od jakiego wieku uzywaja - i jakich, są jakies specjalne dla dzieci? Bo mam krótka pamięc i nie pamietam, jak to było w dawnych dobrych czasach;-) -- http://images44.fotosik.pl/186/d751d311bb15a2e1.jpg

Re: dzieci i dezodorant

Do pytania zainspirowała mnie koleżanka z prasy mojej córki (7-latka), która... smierdzi potem... I tak sie zastanowiłam, czy tyo aby nie czas na dezodorant. No ale widze że to raczej problem a) niemycia sie (no ale że sie az tak poci to dziwne, moje dziecko w tym samym wieku nigdy jeszcze nie

Re: dzieci i dezodorant

Moja corka uzywa sztyft pod pachy od mniej wiecej 10 roku zycia. Zabawne,bo syn ma 4 lata i jak sie spoci to ,uch!! No ale nie bede przeciez 4-latka pod pachqami smarowac,no nie??? -- Josh Demolka http://www.suwaczek.pl/cache/e37b4b59de.png http://www.suwaczek.pl/cache/2299524407.png

Re: dzieci i dezodorant

to chyba tez genetycznie uwarunkowane. Ja dostalam pierwszy deo w wieku 7 lat- pocilam sie mocno i zapach nawet swiezego potu byl intensywny. A dojrzewac zaczelam duzzooo pozniej. Silnie poce sie do teraz, choc juz sa produkty specjalne, ktore uzywane 2-3 ryzy w tygodniu reguluja prace gruczolow po

Re: dzieci i dezodorant

Tak jak laski pisały. W okresie dojrzewania. Moja zaczęła używać w gimnazjum albo ostatniej klasie podstawówki. Wcześniej miala kupione, ale stały dla szpanu na półce :) -- Wczoraj to historia, jutro to tajemnica. Dzisiaj to dar losu.

Re: dzieci i dezodorant

wydaje mi się, że naście lat (13-14) to najwcześniej. jeśli natomiast dziecko (a nie nastolatek) się poci to przyjrzyj się diecie; może w jego diecie jest za duzo fosforanów (mieso, kasze, mączne) a za mało warzyw , i/albo tez organizm jest za bardzo zakwaszony.

Re: dzieci i dezodorant

Siostra sprzedaje kosmetyki avonu i kobiety kupuja dla córek takie spraye do ciała: wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=29141&recenzja=334142 i jeszcze jest taki truskawkowy. -- http://dl5.glitter-graphics.net/pub/1678/1678485lypv1ewxry.gif

Re: Bez dzieci to nie rodzina ...rozmowa

Doraźnie zapewne skomentowałabym "Biedactwo, jak ci te twoje potworne bachory musiały dopiec, że czujesz potrzebę dosrywania komu popadnie... Współczuję. A rodzina BEZ dzieci to jak najbardziej pełna rodzina.". Docelowo zaś zdecydowanie rozluźniłabym kontakty z chamką, która wpieprza się

Re: Gdzie są teraz place zabaw?

Napisałam wszak, że CZASEM inaczej się nie da. Ale po pierwsze jeśli na spacer po markecie idą tatuś, mamusia i dwójka dzieci to nie ma mowy o samotnym rodzicielstwa, a po drugie - nawet w przypadku samotnej matki jej samotność nijak jej nie zwalnia z ogarnięcia dziecka! Można malucha posadzić w

Re: 2 października - zabawa kalendarzowa

Aleksandra i Teofil - oba pod przymusem. Wolałabym, słowo, dzisiaj nie mieć dzieci! -- Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"

Re: dzieci i dezodorant

Sądzę że to kwestia niemycia się albo chodzenia w długo niepranej odzieży. Mój syn ma w grupie przedszkolnej dziewczynkę o której powiedział że wszystkim dzieciom "śmierdzi". Dopytywałam jaki to zapach, nie umiał sprecyzować mówił że jej skóra i włosy śmierdzą. Podejrzewam że to zapach pot

Re: Czy obraziłybyście się na męża?

Poczytaj kc, i zobacz co ci wyjdzie. :) Pomijając już tu logikę! Czyli co, skoro np. Kasia i Marek nie mają dzieci to po śmierci Marka jego brat może zażądać od Kasi JEJ i jej męża dorobku? Nie ma takiego przepisu! Rodzeństwo zmarłego dziedziczy wyłącznie przy braku spadkobierców bliższych: czyli

Re: Czy obraziłybyście się na męża?

spadkobierców - czyli współmałżonek zstępni i wstępni. Mąż/żona, dzieci, rodzice. Jeśli ktokolwiek z powyższych żyje - rodzeństwo może się wściekać, ale w sadzie nie ma szans na wygranie czegokolwiek. -- Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o

Re: Pan tu nie stał....

usłyszałam już że pluję jadem, nienawidzę, gardzę wszystkimi, od dzieci, przez dorosłych aż po starców, że się wywyższam i patrzę z góry. Coś przegapiłam? A, zapomniałam o pysze i braku kultury! :D -- Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o

Re: Czy idziecie na wesele

Zależy na ile mamy ochotę. Bo brak dotychczasowych kontaktów nie jest przeszkodą - a może być właśnie fajna okazja do tychże rozbudzenia. Dzieci nie muszą być zawadą - można pójść np na Mszę Świętą , a na przyjęcie na godzinkę - dwie i zmyć się kulturalnie, zanim dzieci zaczną marudzić bądź

Re: Osobne pokoje dla dzieci czy sypialnia?

E, w domu weekendowo - wakacyjnym to ujdzie wszystko! :D Włącznie z wspólnym pokojem. Acz znam i takich, co mając dom na wsi siebie "zakwaterowali" na parterze, na piętrze urządzili trzy pokoje - dla każdego z dzieci po jednym plus na poddaszu - duży pokój rozrywek dla dzieci. Choć w czasach

Re: Nienawiść wobec "źle pomagających"

A ja niejednokrotnie kupując dobrej jakości mięso dla mojego psa słyszałam komentarz, że "Wołowina psa karmi a niektórzy na chleb dla dzieci nie mają!"... Albo "Takiego bydlaka trzymać w domu, to by lepiej dała na głodne dzieci w Afryce!"... I owszem, pozytywne komentarze też były częste

Re: 8 października ? zabawa kalendarzowa

Taida i Ludwik. Oba mocno na siłę i gdybym miała możliwość - to wolałabym dzisiaj nie mieć dzieci. :/ -- Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett

Re: Przeprowadzka i pytania sąsiadów.

. Pomijając już tutaj fakt, że wcale nie ma obowiązku sprzedawania mieszkania, bo się nabyło dom, można wynajmować komuś, może stać i czekać na dzieci... -- Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać

Re: Zgrzyta Wam czy nie?

miałabyś/miałbyś tyle tolerancji? No, wszak nikt nie napisał na wierzchu, że jego! No i wcale w środku nie było dużo kasy! Najprostsza zasada, której przyzwoici rodzice uczą swoje dzieci jeszcze w wieku przedszkolnym" Nie twoje = nie ruszaj!". Najwyraźniej twoi zaniedbali naukę... -- Rzadko ktokolwiek

Re: 10 latka jakie kosmetyki?

Mydło/żel pod prysznic dorosłe, szampon dla dzieci, balsam (rzadko, bo nie lubi) Dexeryl. Dezodorantu jeszcze nie potrzebowała.

Re: Warunki brzegowe cz. 2

I mi tego tłumaczyć nie trzeba. I uważam, że Pan miał pełne prawo nie pisać nic o powodach dla których zdecydował się na opcję "bezdzietna". Tak jak i nie oczekuję że będziesz publicznie uzasadniać swoją bezdzietność. Może nie lubisz dzieci? Może nie masz do nich cierpliwości? Może bardzo chciałaś

Re: Warunki brzegowe cz. 2

A ja po prostu nie wnikałam w tamtym wątku, czy jest młody i chce "pożyć" przed wejściem w pieluszki, czy tez np. sam miał macochę/ojczyma i trauma mu została, bo zły człowiek się trafił, czy po prostu TERAZ nie chce mieć dzieci i nie wie czy w przyszłości będzie chciał, czy nie chce mieć dzieci

Re: (nie) karmić piersią :/

1. JEST coś takiego jak brak pokarmu. 2. Wybór sposobu karmienia to wyłącznie twoja sprawa. 3. Znam dzieci karmione piersią i chorowite, oraz takie od początku na mm i zdrowe jak konie. Znam tez odwrotnie, więc nie ma reguł. 4. Absolutnie nie ma musu karmienia piersią, chociaż spróbować warto

Re: Gdzie są teraz place zabaw?

? A mamusi zapewne anioł stróż by w łeb przywalił, gdyby śmiała męża wysłać z lista po zakupy a sama w tym czasie wzięła dzieci do parku? I, owszem, wiem, że są sytuacje kiedy trzeba z dzieckiem, bo inaczej się nie da. Ale i wówczas dziecko należy "ogarnąć", np. posadzić w wózku i pilnować! I

Re: Ignac jako patriarchalny inteligent

grzecznie co "kochanie" każe zrobić. I ja właśnie usiłuję zrozumieć czym ów swój "nieogar" nadrabiał Ignac? No, chyba, że był tak genialny w łóżku, że Milicja dla chwil rozkoszy zażywanych godziła się na bycie pomiotłem i popychadłem jaśnie pana. Bo serio: w domu nie robi NIC, o dzieci zatroszczyć się

Re: Ida stawia bańki

No i wychodzi, że jednak nawet ta wyjątkowo... Niedbała matka, Józefina, była lepsza matką... Bo nawet Józefina, przedłużając kontrakt i dzieci mając sporo starze zadbała, żeby JAKĄŚ opiekę miały - jaka ta opieka była, to inna kwestia, ale Józefina o dzieciach pomyślała. Pomyślała niedbale, bo i

Re: Bez dzieci to nie rodzina ...rozmowa

... Znam i takie, które mając dzieci nijak ich nie kochają, zaniedbują... I znam bezdzietne szczęśliwe, że nie uwiązały się w pieluszkach, bo tego NIE CHCIAŁY! Współczuć współczuj tym, które chcą mieć dziecko a nie mogą. Ale po ki czort "marnujesz" swoje głupie współczucie na osoby SZCZĘŚLIWE w swoich

Re: Ejno, weźcie nie róbcie... :P

jest niejako "opiekunem" forumowej grupy - jest to nieetyczne dodatkowo. Na takiej samej zasadzie - gdyby bloga pisała np. matka kolegi z grupy twojego dziecka i pisała o Penisku - uznałabyś to za chamskie i wredne. I tyle. Ale w przypadku przedszkolanki, opiekunki dzieci - jest to dodatkowo

Re: Rozenek - "uwielbiam pełne imiona"

dobrze, by jakiś ładny, dźwięczny i miły dla ucha skrót posiadały. Wszystkie imiona dzieci pani Rozenek spełniają ten warunek: Stanisław: Stach, Staś, Staszek, Stasio, Stanek; Tadeusz: Tadek, Tadzik, Tadzio, Tad; Helena: Hela, Halszka, Helcia, Lenka... -- Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza

Re: wyjaśnim

Również tym, którzy NIE CHCĄ mieć dzieci? To lecz się na nogi bo na głowę za późno... :D Współczuć można tym, którzy CHCĄ mieć dziecko a z jakichś niezależnych przyczyn nie mogą. I próbują, starają się i nic, albo kolejne ciąże tracą... Albo tym którzy nie chcą, a z jakichś, niezależnych przyczyn

Re: Nasz nowy dom !!

Nie napisałabym, że "widać po dzieciach co z nich wyrośnie" - bo nie, nie widać. Ale patologia to nie tylko ćpanie, picie i bicie. Patologia tez durne babsko, które ma czwórkę dzieci, każde z innym i mieszka w jakiejś "psiej budzie" - tak, to JEST patologia. Tak jak i patologią jest rodzina z

Re: Pan tu nie stał....

osób dzieci wychowuje i uczy. -- Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"

Re: Agresywny York gryzie dzieci- Pozbyć się ?

Kira, jeśli opanowanie yorka ważącego kilogram i nauczenie go podstawowych spraw ją przerasta - to strach pomyśleć co będzie jak się weźmie za "wychowywanie" i "prawidłowe socjalizowanie" dzieci! :D -- Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się

Re: widzieliście?

tak dalej. Bardzo, bardzo często po prostu NIE MA jakiejś opcji odpowiedzi, a być powinna, bo nawet "niby najbliższa" całkowicie zmienia sens. Jak choćby z pytaniem o macierzyństwo - nie ma opcji "Nie chcę mieć dzieci". A "boję się odpowiedzialności za dzieci", albo "nie wiem czy chcę" - to nie to

Re: Kiedy klęczniki na pocztach?

, Kuroń... Z prasy jest i kobieca "kolorówka", ale i jakieś "Auto - moto", i "Newsweek", i "Detektyw", sporo badziewia dla dzieci, książeczek, kolorowanek, jakieś durnostojki, durnowiszki... Nie zauważyłam, żeby asortyment był jakoś specjalnie "chrześcijańsko - katolicki"... Trochę wkurza masa pierdółek

Re: Przygotowane na wizytę duszpasterską?

uznawać kwiatów ciętych z przyczyn ekologicznych a doniczkowych nie mieć ze względu na koty, dzieci i co kto chce. Z tym, że jakoś u mnie nigdy ksiądz kwiecia nie oczekiwał. Ani palenia kadzidła. -- Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o

Re: Petenci przed (oficjalnym) otwarciem

, zwłaszcza, że ztm jeździ jak chce. Więc bywało, że czekania miałam dłuższą chwilę , a jeśli po drodze zmokłam i przemarzłam to ciepła kawa/herbata były mi miłe jak najbardziej. I, jak mówię, przez te lata kiedy korzystałam z tamtejszego specjalisty ani razu nie doszło do żadnego wypadku, a dzieci bywało

Re: Pies i obce dzieci.

Mój pies nigdy nikogo nie ugryzł. Ale dzieci, zwłaszcza obcych, nie lubił. I kompletnie nie widzę powodów dla których w imię rozrywki cudzej progenitury miałabym go zmuszać do niemilych mu kontaktów? Podkreślę - jeśli dziecko podchodziło spokojnie, z pytaniem czy można - miałam szansę dać psu

Re: Gdzie są teraz place zabaw?

bezczelność, bo ona wie jak wychowywać swoje dzieci i... I tak dalej... -- Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"

Re: Czy Facebook to zło?

Ja mam. I się nie wstydzę, bo i nie mam powodów. Nie wklejam zdjęć obiadu, ulubionego zwierzątka, dzieci, "ja z wieżą Eiffla" ani temu podobnych. Do znajomych nie dodaję każdego kto chce A tylko tych, których znam w realu. Da się i fb to NIE zło. Złem jest głupie korzystanie z fb. -- Rzadko

Re: Nie ma urodzin, bo ma karę

- solenizantce. I to było tyle. Byłam na tej imprezie, inne dzieci tejże demonstrantki nie odrzucały, zabawa była udana. Dopóki nie pojawił się duży tort z napisem "Dla Joanki - 7 lat", wszyscy klaskali Joasi, Joasi śpiewali "100 lat", Joasia miała pomyśleć życzenie i dmuchać na świeczki... Innymi słowy - dopóki

Re: kupujecie prezenty jak idziecie do kogoś w go

Matylda - a u nas nie było takiego zwyczaju. Owszem, CZASEM ktoś ze znajomych rodziców coś tam dla mnie i siostry przyniósł, ale czasem. Sporadycznie. A mnie szlag trafia na "wyrobione na sępa" dzieci, które w progu witają gościa "Co masz dla mnie?". No, nic nie mam, bo nie do Ciebie przyszłam

Re: Pierwszy dezodorant dla nastolatka?

problem w tym, że dezodorant powinien być dostosowany do wieku. przydatny artykuł: portal.abczdrowie.pl/dezodorant-dla-dzieci większość antyperspirantów na rynku nie nadaje sie dal dzieci niestety....

Re: Długie pocałunki usta-usta - a niech paczo!

a podaj jeden argument za tym, żeby go jakkolwiek lubić? Jedno jego zachowanie normalnego faceta. Zarówno jako męża, jako ojca czy dziadka. Jako mąż ma głęboko w... rowie Mariańskim potrzeby i chęci żony bo liczą się JEGO pasje i fanaberie, jako ojciec ma tamże potrzeby dzieci, bo wszak kolejne

Re: tykanie w Holandii

1. "Wrogiej" napisałam w cudzysłowie, użyłam tego określenia żartobliwie. 2. Napisałam też, że forma zwracania nie zawsze jest wyznacznikiem szacunku . 3. Napisałam tylko, że ja znam dwie takie rodziny, w których króluje "brak kija gdzieś tam" i "imienne" odzywanie się dzieci - i mnie osobiście to

Re: ..rodzinne 'pożyczki'..

Nie do końca masz rację. Znam przypadek, że pan długo dość pozostający w stanie kawalerskim stanowił "wsparcie" dla brata, który z kolei dość wcześnie założył rodzinę, miał dwójkę dzieci i gorzej płatną pracę . No, ale koło 40 ów starszy brat poznał interesująca panią, po jakimś czasie

Re: Ida stawia bańki

znikomym. Acz nawet i takie "rozumienie nierozumne" nijak nie nadaje wielkiego sensu powyższemu... Zwłaszcza, że dr Kowalik, gdyby miał cień zdrowego rozsądku SAM powinien powiadomić stosowne służby opiekuńcze, że dzieci nie porzucone, ale w wyniku wypadku losowego bez opieki... -- Rzadko ktokolwiek się

Re: Czy powiedzieć wychowawczyni?

I słusznie. A, no i m,między urban legend włożyłabym to, że ileś tam dzieci zauważyło, że mają coś poprzekładane w plecakach. Ok, jedna pedantka czy jeden pedant - mogli zauważyć, bo mają zawsze w "swoim" porządku wszystko poukładane, a tu zastali "kipisz". Ale to pojedyncze dzieci! Większość

Re: Sytuacje w jakich wypada przerwać randkę

oszukała, świadomie zaznaczając w ankiecie, że nie posiada dzieci - wbrew prawdzie. I fakt, że TOBIE by posiadanie dziecka nie przeszkadzało nie ma tu nic do rzeczy. Tak jak nie wadziłoby ci, że twój partner wcina wieprzowinę, ale już muzułmance i owszem - bardzo. Tak jak tobie nie wadziłoby, że partner ma

Re: najgorsza matka w Jezycjadzie

tyle takiej osobie jak Laura - niezbędny jest podziw, a tego bez grona satelitek nijak się nie osiągnie. poza tym zauważ - ŻADNE z dzieci Gabuchny nie ma normalnych relacji rówieśniczych - ani Róża - niechby zaślepiona Frycem , ani Laura - jako osiemnastka marząca o ślubie z ledwie znanym chłopakiem

Re: szacunek dla zwierząt

chciało mi się ogarniać kuwety". 2. No, dzieci tak mają. I to od odpowiedzialności rodzica zależy czy weźmie zwierzątko "bo dziecko chce' czy nie weźmie. Ona z tych widać, że zwierzątko to zabawka. Co prawda ani papug ani chomika nie miałam, ale świnkę morską i owszem - i to było wyjątkowo mądre

Re: Agresywny York gryzie dzieci- Pozbyć się ?

Oddać psa komuś, kto profesjonalnie będzie umiał wychować go i zadbać o niego tak, jak powinien być wychowywany i zadbany terier. A następnie jak najszybciej oddać dzieci komuś, kto je wychowa. Bo skoro z kilogramowym yorczusiem sobie nie poradziłaś - to już się boję co zrobisz z dziećmi

Re: Nie cierpię Brulionu!

A dlaczego nie są porównywalne? W czym taki szerszeń czy gąsienica są gorsze od psa? W czym Pulpunia jest lepsza od Lisieckiej, skoro ta druga info o dręczeniu przez jej dzieci psa olała, za to ta pierwsza na info o szczuciu psów podwórkowych na szaraka chichocze idiotycznie, że "normalka

Re: Zainteresowania mniej lub bardziej...

Ten Marek top w ogóle jest curiosum. znam kilka sztuk lekarzy, niektórzy miewają nocne dyżury i jakoś żadne nie robi za Zombie! Ba, większość ma współmałżonków, dzieci, domy/mieszkania, działki rekreacyjne, niektórzy nawet zwierzęta domowe, i, słowo, życie towarzyskie! I dają radę! Ot, w weekend

Re: Po sasiedzku ...

Oczywiście, Koro, że agresja i darcie niczego nie zmienią. Ale, jak mówię - o bladym świcie , kiedy człowiek zapewne sam zaspany, śpieszy się do pracy czy odprowadzić dzieci do przedszkoli, zastaje zalany sufit - no, rozumiem, że się takiemu komuś nałoży własne niedospanie, pośpiech, świadomość

Re: Komu NIE ufacie?

ze względu na ta osobę, a właśnie na przeszłość, na dzieci, które czasem zostają z matką i ich relacje z ojcem są trudne, na podział majątku, problemy alimentacyjne i milion innych. Cenię i szanuję osoby, którym się "patchwork" udał - ale NIKT mi nie wmówi, że jest to fajne i super! Bo nie jest

Re: ciaza/ l4

, zatrudniała trzy czy cztery osoby - ani dnia zwolnienia, bo wszak to JEJ kasa, a nie pracodawcy leci miedzy palcami; w trzeciej ciąży znów etat i znów cała ciąża na l4 - bo ona musi odpocząć "na zapas". Cała trójka dzieci zdrowa, a ciąże miała "podręcznikowe". Z powyższego jasno wynika - jak pracowała na

Re: Ejno, weźcie nie róbcie... :P

rodzice innych dzieci z grupy przedszkolnej skojarzą na pewno. I tu właśnie wylazłoby chamstwo i prostactwo hipotetycznej przedszkolanki. I temu rzuca się w oczy chamstwo autoressy "Układu". A na koniec zawarłam moją, ściśle subiektywną ocenę książki. Nudna, bez pomysłu, wypełniona papierowymi postaciami

Re: Masz dziecko, siedzisz w domu

Na Msze dla dzieci nie chadzam - po prostu wolę te dla dorosłych, nie bawią mnie ani piosneczki z klaskaniem w łapki i tańcowaniem zbiorowym kilkulatków, ani kazania na poziomie podobnym. Poza tym w mojej parafii każdy z kapłanów ma "swoje" godziny mszy, ja najbardziej lubię zarówno treści jak i

Re: 21 czerwca- zabawa kalendarzowa

Uj, ale dziś kiepściutko... Kobiece - Alicja. Podoba mi8 cię bardzo Chloe, ale w Polsce bym nie nadała. Z męskich - Rudolf. Podoba mi się Rajmund, ale obawiam się zdrobnienia do koszmarnego w moi odbiorze Mundka. Ale wolałabym dziś nie mieć dzieci... :D -- Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie

Re: Osobne pokoje dla dzieci czy sypialnia?

pajacującą? Jak się nie ma możliwości to wiadomo, jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma, ale jeśli jest okazja - to za nic na świecie nie "skazałabym" dwójki dzieci na wspólne locum. Chyba, że właśnie na zasadzie dwóch małych pokoików - po jednym dla każdego dziecka - i większa przestrzeń wspólna

Re: Osobne pokoje dla dzieci czy sypialnia?

dzieci, a na dzień zawala salon. Po czwarte: większość ludzi spać udaje się do swojego łózka, a nie gdzie bądź. Jeśli więc łóżko chłopca będzie stało w pokoju siostry to owszem, ten właśnie pokój będzie zwykle miejscem drzemki. Po piąte: owszem, opcja pakowania się malucha do siostry istnieje - ale

Re: Sytuacje w jakich wypada przerwać randkę

dyskryminowania samotnych matek, owszem, nie przeczę i nie neguję. Ale znam i sytuacje, gdzie samotna matka ułożyła sobie życie z innym mężczyzną niż biologiczny ojciec dzieci. Gdyby do mnie się takie "panie" zwróciły - to spokojnie bym im wyjaśniła, że skoro to IM się coś nie podoba - to one nie muszą

Re: Pytania i odpowiedzi

A co za różnica? Grunt, że się zgadzamy, iż maman B. w sytuacji ekstremalnej, w jakiej się znalazło dwoje dzieci postąpiła paskudnie dosyć. I w zasadzie nie zrobiła NIC, pomimo, że była osobą dorosłą. I nie czepiając się: mogła albo udać się do władzy ludowej/pogotowia milicyjnego itp instytucji

Re: Czy kobieta 50-letnia jest stara?

Kropko, a czytałaś może tytuł wątku? Tak z ciekawości? No to ci podpowiem: "Czy kobieta 50-letnia jest stara?". I odpowiedź brzmi: w życiu codziennym - nie, ale na rodzenie dzieci, bądź rozpoczynanie kariery zawodniczej w gimnastyce artystycznej - JEST stara. Za stara. I nic co dotąd napisałaś nie

Re: twardy tytus i obrzydliwe sprawy

Wiesz, Babo, może gdzieś jakiś urzędnik BYŁ nadgorliwy i Polakom godzil się nadawać WYŁĄCZNIE te imiona z "polskiej listy". Żeby tym bardziej wyróżnić dzieci "podludzi" od dzieci "panów". I NIC rodzice na to nie mogli, bo działo się to za milczącą aprobatą władzy okupacyjnej. Przytoczyłam dwa

Re: Czy kobieta 50-letnia jest stara?

A wszystko zależy od tego w jakim kontekście. W kontekście rodzenia dzieci, to owszem, 50+ to stara baba. Tak samo w kontekście rozpoczynania kariery zawodniczej w gimnastyce artystycznej. Ba, nie tylko "stara baba" ale "ZA stara baba". Natomiast w kwestii tzw. szeroko pojętej codzienności? Dopóki

Re: O jakiego wieku pies dla dzieci?

Wyprowadzanie psa na plac zabaw to nie jest przedkładanie JEGO dobra nad dobro dzieci tylko własne chamstwo i lenistwo a to dwie różne rzeczy. Zupełnie serio - psu nie jest do szczęścia potrzebny komplet huśtawek ani drabinek ani nawet zjeżdżalni! To, że paniusia jest bezczelną chamką - to zupełnie

Re: Po co ciągać dziecko...

Ale chwilę... Ja nie mam i nigdy nie miałam zastrzeżeń do matek "ciągających" dzieci do wszelkich przybytków wiedzy i kultury - pod warunkiem panowania przez matki nad tymiż dziećmi. Bo, wybacz, ale NIE ROZUMIEM, po co siedzieć z wyjącym roczniakiem na koncercie kwartetu smyczkowego . Tak jak i nie

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - dezodorant dla dzieci

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin