Przeszukano 111 726 310 wypowiedzi na 1 214 forach

czy coś ze mną jest nie tak - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

To ze mną jest coś nie tak czy z nimi?

, niektóre z alkoholem, ale bardziej wyniszczałam się psychicznie, ponieważ nowy partner mamy potrafił robić mi awantury np. o źle odwieszony ręcznik. Atmosfera w domu była dla mnie okropna, raz się kłocili i nie odzywali, następnego dnia jak szczęśliwa para wybierali razem na zakupy itp. Tak minęło kilka

Re: To ze mną jest coś nie tak czy z nimi?

"> Potrzebna Ci terapia, bo jak Dziewczyny już zauważyły - niby żyjesz już innym życiem, ale schematy wyniesione z domu ciągle działają. No właśnie nie. Ona nie żyje swoim życiem. Ona wyprowadziła się z domu - a właściwie wyprowadziła "ciało" - a jej głowa została tam, gdzie była." Dlatego

Re: To ze mną jest coś nie tak czy z nimi?

No i on na to ? Jak sie zapatruje na zamieszkanie z Twoją mamusia? Bo wczesniej piszesz dosc jednoznacznie : ?Chłopak zaczął mi zarzucac, że wszystkie problemy z rodziną przekładam na związek i wiem, że to prawda, ponieważ ciągle tym się martwię.?

Re: To ze mną jest coś nie tak czy z nimi?

, rodzeństwem czy kim tam jeszcze. Twój partner jasno dał ci do zrozumienia, że dla niego twoje uwikłanie w konflikty w rodzinie pochodzenia jest problemem. Jeśli więc zależy ci na związku, nie ignoruj tych sygnałów. Nie zmarnuj lat ciężkiej pracy, by wyrwać się z nieciekawego domu. Już tyle zrobiłaś! Popatrz

Re: To ze mną jest coś nie tak czy z nimi?

?Oferowała mojej mamie wiele razy żeby się do nas wprowadziła,? Konsultowałas to ze swoim chłopakiem czy zaprosiłas matkę do mieszkania z Wami bez jego wiedzy ?

Re: To ze mną jest coś nie tak czy z nimi?

zarzut, bo przypuszczam, że sama nie do końca zdaje sobie z tego sprawę i sądzi, że związek jest dla niej ważny i jest w niego zaangażowana. Bo samemu się tego nie dostrzega - wiem to bardzo dobrze. Moja głowa przez wiele lat też była "gdzie indziej". I aż mi skóra cierpła, jak czytam post założycielski

Re: To ze mną jest coś nie tak czy z nimi?

językiem podczas rozmów a uwierz, że i tak na początku terapii czasem brakuje słów do wyrażenia pewnych rzeczy, ale przede wszystkim zyskasz ciągłość terapii a to jest bardzo ważne i komfortowe dla osoby, która terapii się poddaje, że rozmawiasz z kimś kogo znasz i jest to po prostu kontynuacja a nie

Re: To ze mną jest coś nie tak czy z nimi?

przymus kontroli i ratowania rodziny. Ale one nie działają, nigdy nie działały, ale dawały złudzenie kontroli, co stanowiło jakąś namiastkę poczucia bezpieczeństwa w dzieciństwie. Teraz jesteś dorosła i prawda jest taka, że zarówno z nimi jak i z tobą jest "coś nie tak". Mama dalej tworzy toksyczne

Re: To ze mną jest coś nie tak czy z nimi?

decydować, chciałabyś, aby rodzina robiła to, co Tobie wydaje sie słuszne. Nawet, jeśli masz rację, to nie jest to Twoje życie. Inni mają prawo żyć tak, jak chcą, choćbyś uważała, ze to głupie. Problem masz Ty - skoro Twoi bliscy go nie widza, to byc może go nie mają - oczywiście z wyjątkiem dziecka, ale tu

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

> Aha, a czy spotkałaś się z przypadkiem, że facet nie mógł dojść albo mu nie stawał i kobieta obwiniała siebie za zaistniałą > sytuację? Oczywiście, że tak. A myślisz, że skąd te permanentne babskie niepewności "czy ja nie jestem gruba i stara, czy ja mu się jeszcze podobam, czy mi aby

Czy ze mną jest coś nie tak?

sobą. No ogólnie wiem, że mi trochę nie gra jak trzeba, ale czytak żeby się tak irytować, sugerować problemy nie do przejścia? Oceńcie sami. Nakreślę sytuację. Nie wiem co ważne, co ważniejsze a co mniej ważne. Ogólnie jestem młoda. Mam 27 lat. Ogólnie lubię starszych mężczyzn. Co niekoniecznie

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

kombinerki _pinocheta 00 napisał >Stawiam się w sytuacji gościa z tematu. Automatycznie obwiniałbym siebie za taki obrót sprawy. Myślałbym, że coś ze mną nie tak - za krótki, chudy penis, brak wyczucia, umiejętności, doświadczenia itd. -, ale patrząc na wypowiedzi kobiet uciekałbym też przed

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

przyszli ci so się lepiej znali i zamknęli aborygenów w klatkach. I też nie wiem skąd to wzięłaś że ja widzę związki poliamoryczne widzę jako przyszłość ludzkości? Dla mnie to jest na razie jedna z teoretycznych możliwości, choć nie wiem czy doczytałaś, wg mnie nie za bardzo do zrealizowania, dopóki

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

. > A co robię? No kiedy jest stosunek to staram się zawsze dążyć do tego żeby coś > stymulowało mnie z przodu ( łechtaczka) : kołdra, poduszka cokolwiek. Inaczej n > ie dojdę albo tak to sobie zakodowałam. Ręka partnera nie działa. A sprawdzilas wrazliwosc swojego odbytu? Palcem

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

? > I też nie wiem skąd to wzięłaś że ja widzę związki poliamoryczne widzę jako prz > yszłość ludzkości? Dla mnie to jest na razie jedna z teoretycznych możliwości, > choć nie wiem czy doczytałaś, wg mnie nie za bardzo do zrealizowania, dopóki is > tnieje coś takiego jak dzieci. Nie

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

> Nie jestem pewien pewien czy to do mnie, na wszelki wypadek odpowiem: widze pro > blemy biedniejszych, mam pomysły na pomoc i je realizuje. Praktycznie, nie prze > z virtue signalling. Tak to do Ciebie. Chyba jednak z cytowniem jest jaśniej kto koum i na co odpowiada. Bardzo

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

. Choć podejrzewam, że będzie > jej trudno - nikt nie zrobi tego tak dobrze jak ona. Ty jej właśnie to radzisz, > a ja jej radzę, żeby się zastanowiła, czego chce. A ja na odwrót. Dopuszczaj do swojego łóżka tylko tych mężczyzn, którym nawet do głowy nie przyjdzie Ci mówić ./instruować Cię

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

kapeluszu, z fajką w ustach i do tego wąsatych. :) > Nie wiem o co cho, na tym forum właśnie najbardziej sobie cenię że rzadziej się tu kłócimy kto ma rację, a raczej co jest "słuszne" (jeśli w ogóle można coś tak nazwać). Nie mam na myśli forum tylko relację kobieta-mężczyzna. W tym co piszą tutejsze

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

mabelle2000 napisała: > lybbla napisał: > > > Facet ma jeden wytrysk na 10 Waszych orgazmów. > > Akceptowalne czy może z `kimś jest cos nie tak'? > > Biore z pocalowaniem kutasa. Maratonka.

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

lybbla napisał: > Facet ma jeden wytrysk na 10 Waszych orgazmów. > Akceptowalne czy może z `kimś jest cos nie tak'? Biore z pocalowaniem kutasa.

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

> ać"? Po mojemu gość mógłby się już pakować. Zwrocilam na to uwage tez, dlatego radzilam Autorce zastanowic sie w pierwszej kolejnosci czym dla niej jest seks. W jej poscie nie ma ani slowa o relacji z tym mezczyzna, nie wiemy czy dlatego, ze emocjonalnie niewiele ich laczy ( tego raczej nie

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

hello-kitty2 napisała: > sea.sea napisała: > > > Wszystkie powyższe przykłady z autopsji, pod wytrysk należy li i jedyn > ie pod > > stawić mój orgazm. Nie żartuję :) > > Ojej az nie moge uwierzyc. Nie mogę uwierzyć, że nie możesz

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

pełnej satysfakcji z pożycia W takich sytuacjach możemy porządnie wyruchac. Nie będzie miała siły marudzić. > - kontynuować na nim działania ewidentnie nakierowane na uzyskanie wytrysku, mi > mo że jawnie sygnalizuje, że dziś nie jest jego dzień Chyba się taki dzień nie zdarza. Aż

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

ninek04 napisała: > lybbla napisał > >Ale odwróćmy teraz sytuację. Facet ma jeden wytrysk na 10 Waszych orgazmów > . > Akceptowalne czy może z `kimś jest cos nie tak'?< > > Że jak nie tryśnie, to się nie sprawdza? ( to też nieadekwatne pojęcie zresztą

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

lybbla napisał: > Tu mnie się w ogóle nie klei. Przecież Ty Mabelle jesteś samowystarczalna. > Nie wiedział o tym? Wiedzial albo nie wiedzial, teraz bym mu pewnie powiedziala- czyn swoja powinnosc Mistrzu ;-)

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

ninek04 napisała: > > sea. sea napisała > >Ale już mi lepiej :)))< > > Bo znalazłaś, albo on znalazł Cię? :) Nie, poukładała sobie w głowie i przestała przyciągać toksycznych. -- " dla wrażliwości niewieściej pewne odcienia tak wiotkie, jak wiotki

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

>- patrzeć na niego tuż po stosunku spojrzeniem pełnym wyrzutu, pytającym "co poszło nie tak" Podstawowe pytanie - czy w twojej głowie nie rodziły się podobne wątpliwości? Czy to nie wstęp do kolejnego wątku z cyklu "nie mam regularnych orgazmów, wymienić gościa na lepszy model

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

sea.sea napisała: > Wszystkie powyższe przykłady z autopsji, pod wytrysk należy li i jedynie pod > stawić mój orgazm. Nie żartuję :) Ojej az nie moge uwierzyc. Nigdy nie spotkalam takiego osobnika ale juz jestem nauczona Zawle komentarzem 'bo ty masz juz spirale zalozona'. Ale

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

sea. sea napisała >Stan dla mnie idealny to taka przestrzeń, gdzie robimy sobie fajne rzeczy, a orgazmy skutkiem ubocznym. To nie tak, że mi nie zależy na tym, żeby je mieć, albo na tym, żeby je dawać, albo że uważam, że mało ważne. Ale! Naprawdę czuć różnicę jakości: kiedy ktoś po

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

sea. sea napisała >Ale już mi lepiej :)))< Bo znalazłaś, albo on znalazł Cię? :)

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

lybbla napisał: > A jak już spełnia wymagania to cieszy się jaki to on jest sprawczy? > Budzisz we mnie mizoandrię ;) Som:)) Na serio istnieją. Nie żebym widziała na oczy ( w łóżku), bo poznaję ich po pierwszych słowach, ale słyszę opowieści ( te dziewczyny nie boją się ich tak jak ja

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

sea.sea napisała: > O, to, to. > > Stan dla mnie idealny to taka przestrzeń, gdzie robimy sobie fajne rzeczy, a or > gazmy skutkiem ubocznym. > To nie tak, że mi nie zależy na tym, żeby je mieć, albo na tym, żeby je dawać, > albo że uważam, że mało ważne

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

go dotknę, jak on dotknie mnie, jak oboje się zatracimy, zapominając o wszystkim co gdzieś obok, poza, co obowiązkowe, odpowiedzialne niby itp. to jest właśnie całe clou i sens. I chęć, by powtarzać bez końca, nieustająco właśnie z nim.

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

hello-kitty2 napisała: > > A Ty pracujesz moze w jakiejs prospolecznej orgnizacji, bo nie bardzo rozumiem > co Cie tak dotyka? Przeciez my tu opisujemy rzeczywistosc (naszymi oczami czyli > owszem znieksztalcona ale jednak to, co dookola). > Jacy tu na wszyscy

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

Tak samo jak Andzia, a do tego mam pytanie dodatkowe. Czy jak ja zacznę: - patrzeć na niego tuż po stosunku spojrzeniem pełnym wyrzutu, pytającym "co poszło nie tak" - stosować na nim program obsługi, który zawsze działał na eksach, zamiast wsłuchiwać się w jego reakcje i sugestie - opowiadać mu o

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

No widzisz, a ja miałam swojego czasu jakiś magnes na takie misie-pysie, to były dzieła zebrane z doświadczeń z trzema czy czterema delikwentami. Ale już mi lepiej :)))

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

sąsiada. Facet to ma być facet. > Rozumiem, że różne kobiety, jednak patrząc na to, kto i jak wypowiada się na > forum można wysnuć konkluzję, że jesteś w mniejszości. Forum to i tak oczko wyżej niż zbiornik. I bliżej rzeczywiści. Jednak do poznania nie wystarczy nawet najbardziej

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

lybbla napisał >Ale odwróćmy teraz sytuację. Facet ma jeden wytrysk na 10 Waszych orgazmów. Akceptowalne czy może z `kimś jest cos nie tak'?< Że jak nie tryśnie, to się nie sprawdza? ( to też nieadekwatne pojęcie zresztą )- No chyba sobie żartujesz ;)

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

kochankami, bo wielu z nich w tej obiegowej opinii nimi nie było. Ale byli fajnymi, otwartymi, zaangażowanymi ludżmi. Gdyby nie ta dziedzina wspólnego bycia, nawet z wami by mi się gadać nie chciało ( z mężczyznami).

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

aandzia43 napisała: > Nie, żaden nie śmiał :-P A tak serio, to wymiksowywałam się szybko, jeszcze prz > ed pójściem do łóżka Czyli zdrowy styl życia. Ale odwróćmy teraz sytuację. Facet ma jeden wytrysk na 10 Waszych orgazmów. Akceptowalne czy może z `kimś jest cos nie tak'?

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

Waszych orgazmów. > Akceptowalne czy może z `kimś jest cos nie tak'? Nie widzę problemu. Jeśli nie ma oznak odwalania pańszczyzny czy innego nieszczęscia malującego się na twarzy mężczyzny to znaczy że chyba mu z tym źle nie jest. -- " dla wrażliwości niewieściej pewne odcienia tak wiotkie

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

mabelle2000 napisała: > Mnie kiedys jeden postraszyl, ze jak kobieta nie ma orgazmow, to jej zwiazek zl > e rokuje, tym samym dajac mi do zrozumienia, ze jak sie nie postaram, to bedzie > kicha ;-) Tu mnie się w ogóle nie klei. Przecież Ty Mabelle jesteś samowystarczalna

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

sea.sea napisała: > Tak. I to więcej, niż jeden. Ale po pierwszym zmadrzalam i kolejnym mówiłam adi > eu natychmiast po tym jak wychodziło na jaw ze wykazuja nadmierne ambicje i ocz > ekiwania w temacie moich orgazmow. Diabeł tkwi w szczegółach. Co to znaczy nadmierne? Bo tak

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

O, to, to. Stan dla mnie idealny to taka przestrzeń, gdzie robimy sobie fajne rzeczy, a orgazmy skutkiem ubocznym. To nie tak, że mi nie zależy na tym, żeby je mieć, albo na tym, żeby je dawać, albo że uważam, że mało ważne. Ale! Naprawdę czuć różnicę jakości: kiedy ktoś po prostu bawi się

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

Nie no, 10 to troche przesada w tych kwestiach. To jest czas podgladania kolezanek na lekcjach wf ;)

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

sabat3 napisał: > A co to jest normalne tempo? Wedlug mnie w wieku 15-16 lat powinien przestac by > c prawiczkiem. To taka statystycznie przyjeta norma i normalny rozwoj. ale on ma 10!!!!;)) wiec tymczasem niech się cieszy że zwraca uwagę, na resztę przyjdzie czas i jak załapie

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

zawle napisała: > Nadmiernie tzn bardziej wymaga niż sprawia. A jak już spełnia wymagania to cieszy się jaki to on jest sprawczy? Budzisz we mnie mizoandrię ;)

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

rozmaślonymi > oczkami. Ci chłopcy mają fantastyczne kompetencje społeczne, inteligentni, > energiczni, pozytywnie nastawieni do rzeczywistości. Empatyczni i potrafiący za > dbać o swój inters. Mediacyjni ale nie kucający przed przeciwnikiem kiedy trzeb > a. > no;) to były

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

lepiej. Nie da sie powiesc jak baran na rzez. A ze starsza lepiej, bo na > brzuch go nie wezmie. Bezpieczniej. Oby nasze dzieci ruchaly jak najwiecej. ach..., chciałabym żeby się rozwijał w normalnym tempie, choć i tak będzie przyśpieszone, bo to poszukujące wciąż dzieci no i grupa rówieśnicza

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

bgz0702 napisała: > eee... i co byś zrobiła?;)) ja bym wpieprzyłą koleżance, ze mi syna w przyśpies > zonym tempie rozwija, chyba;)) No co Ty? Za co? Przeciez im bedzie bardziej zaprawiony w bojach i pewny siebie, tym lepiej. Nie da sie powiesc jak baran na rzez. A ze starsza lepiej

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

mną nie prześpi i z nie > ba lecą spadające jeże... > > Okazało się w krótkim czasie że był psycholem. Zupełnie nie tak to pamiętam, przeoczyłem lub wyparłem. Niemniej opowieść straszniejsza niż ta otwierająca wątek.

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

bgz0702 napisała: > sabat3 napisał: > > > A co to jest normalne tempo? Wedlug mnie w wieku 15-16 lat powinien przes > tac by > > c prawiczkiem. To taka statystycznie przyjeta norma i normalny rozwoj. > > ale on ma 10!!!!;)) wiec tymczasem niech

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

aandzia43 napisała: > bgz0702 napisała: > > > > jej chyba chodziło o brata(?);))) tak myślę....;))) > > Tak, o brata. Syna nie mam, a jakbym miała to niekoniecznie patrzyłabym na bzyk > anie starych lampucer, moich koleżanek ;-) > eee... i co

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

mnie przychodzą to mój syn zaw > sze si > > ę musi zaprezentować- zaspany, spowolniony, leniwym- kocim ruchem z taksu > jącym > > wzrokiem:)) > > jej chyba chodziło o brata(?);))) tak myślę....;))) Tak, o brata. Syna nie mam, a jakbym miała to niekoniecznie

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

> > ;)) ale ja nie jestem dziewczyną takiego chłopaka;)) ja się z nimi świetnie baw > iłam, ale nietykalska;)) ..."klasyka PUA" na mnie nie działa(?) ;))) nie, to ni > e panowie którym wolno dać się bzyknąć;) raz że mnie nie pociągali, dwa że w > iększy "szacunek

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

aandzia43 napisała: Mój młody swego czasu przeleciał chyba połowę moich ko > leżanek :-D mam nadzieję że mój syn nie:))))) Swoja drogą, mam młodsze koleżanki. Gdy do mnie przychodzą to mój syn zawsze się musi zaprezentować- zaspany, spowolniony, leniwym- kocim ruchem z taksującym wzrokiem:))

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

;/ Chyba by mi blizny i tatuaze nie sluzy > ly :( ;)) ale ja nie jestem dziewczyną takiego chłopaka;)) ja się z nimi świetnie bawiłam, ale nietykalska;)) ..."klasyka PUA" na mnie nie działa(?) ;))) nie, to nie panowie którym wolno dać się bzyknąć;) raz że mnie nie pociągali, dwa że większy

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

> Odważny skubaniec bardzo ale wszystko w granicach rozsądku albo cholernego szcz > ęścia..., myślę że wiele mu się "udaje", ma taką osobowość wzbudzającą sympatię > , jest "wielki" to też działa na jego korzyść, pracowity i... nie jestem obiekt > ywna, bo mam do niego słabość

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

swoim tempie i nie ma powinien. Mnie si > ę najbardziej podoba początek z mniej więcej rówieśniczką, rozgarnietą erotyczn > ie, wielką erotyczną fascynacją. Ale doświadczona ciepła i nie powalona umysłow > o niewiasta lepsza jest na pewno od koleżanki bzykniętej po kilku piwach

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

sabat3 napisał: > Nie no, 10 to troche przesada w tych kwestiach. To jest czas podgladania koleza > nek na lekcjach wf ;) i tak też się dzieje;) to jest fajne, nie chciałabym żeby tracił frajdę, o to mi chodziło. Młodość to fajny czas na poznawanie "obcych". Ile w tym frajdy i jak

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

zawle napisała: > aandzia43 napisała: Mój młody swego czasu przeleciał chyba połowę moich ko > > leżanek :-D > > mam nadzieję że mój syn nie:))))) > Swoja drogą, mam młodsze koleżanki. Gdy do mnie przychodzą to mój syn zawsze si > ę musi zaprezentować- zaspany

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

A co to jest normalne tempo? Wedlug mnie w wieku 15-16 lat powinien przestac byc prawiczkiem. To taka statystycznie przyjeta norma i normalny rozwoj.

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

Mój brat miał w przedszkolu pierwszy w swoim życiu sen erotyczny. Śniło mu się że na kolanach siedzi mu przedszkolanka, a on pali cygaro. A rozdziewiczyła go któraś z moich koleżanek- studentek. Miał 16 lata i przyjechał do mnie na "praktyki". Nie pamięta nawet czy miała cycki, taki był przejęty;)

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

stary.dziadyga napisała: > Rety ludzie, porzućmy może komunikację pisaną i złapmy się za ręce w kole, bo j > uż powoli i ja tracę wiare w możliwość normalnej rozmowy z człowiekiem na takie > j platformie A Ty pracujesz moze w jakiejs prospolecznej orgnizacji, bo nie bardzo

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

ciapaci wrzucani razem do tego gorszego wora, ze względu na pochodze > nie i kolor skóry między innymi. Choć i tak nie za bardzo im można podskoczyć, > bo zaraz podniosą larum, że ich prawa religijne nie respektowane jak należy > . 'Pak', 'paki', nie spotkalam sie ale sobie

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

Offtopowo przy niedzieli o Hindusach z Indii (to ci?). U mnie ich nie ma prawie wcale co lubie ale ponad dekade temu gdy pracujac w miedzynarodowej firmie bywalam czesto w Irlandii to zdarzalo mi sie z nimi musiec wspolpracowac ale z mezczyznami. W ogole jak patrze na moja licha kariere zawodowa

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

sabat3 napisał: > A co to jest normalne tempo? Wedlug mnie w wieku 15-16 lat powinien przestac by > c prawiczkiem. To taka statystycznie przyjeta norma i normalny rozwoj. Może i statystyka ale każdy dojrzewa w swoim tempie i nie ma powinien. Mnie się najbardziej podoba początek z

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

bgz0702 napisała: > ;) miałam takich kolegów w trzy d...;) na moim mieście margines z "niemarginese > m" się mieszał, to generowało lepsze emocje;)) Bad boys. Klasyka PUA. Cholera, a ja mam taki lagodny wyglad ;/ Chyba by mi blizny i tatuaze nie sluzyly :(

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

mnie przychodzą to mój syn zaw > sze si > > ę musi zaprezentować- zaspany, spowolniony, leniwym- kocim ruchem z taksu > jącym > > wzrokiem:)) > > jej chyba chodziło o brata(?);))) tak myślę....;))) ale mój syn też się "podoba" kobietom, cwaniak czyta w ich

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

> > > > Tak, o brata. Syna nie mam, a jakbym miała to niekoniecznie patrzyłabym n > a bzyk > > anie starych lampucer, moich koleżanek ;-) > > > > eee... i co byś zrobiła?;)) ja bym wpieprzyłą koleżance, ze mi syna w przyśpies > zonym

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

śmiechu w domu;)) al > e oczywiście brata instruowała, że "tak robić nie wolno!";))< > > Ja też mam doświadczenia w temacie namiotu.Z naszą świętą trojcą ( przyjaciółka > , siostra i ja) wyjechałysmy samodzielnie pod namiot, nad morze, tuż po skończ > eniu podstawówki. I ci

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

zawle napisała: > Mój brat miał w przedszkolu pierwszy w swoim życiu sen erotyczny. Śniło mu się > że na kolanach siedzi mu przedszkolanka, a on pali cygaro. A rozdziewiczyła go > któraś z moich koleżanek- studentek. Miał 16 lata i przyjechał do mnie na "prak > tyki". Nie

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

zawle napisała: > Mój brat miał w przedszkolu pierwszy w swoim życiu sen erotyczny. Śniło mu się > że na kolanach siedzi mu przedszkolanka, a on pali cygaro. A rozdziewiczyła go > któraś z moich koleżanek- studentek. Miał 16 lata i przyjechał do mnie na "prak > tyki". Nie

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

hello - kitty 2 napisała >Pak', 'paki', nie spotkalam sie ale sobie zapisuje. U nie na Muzulmanow mowi sie 'terrorysci ';-) < Pak to taki skrót myślowy na określenie muzułmanina.Mówi się - idę do paka kupić mleko, czy bułkę ( jak prowadzą jakiś sklep na przykład). No ja się z taką nazwą

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

, bez alkoholu;)) zaopiekowała się młodszym kolegą;)) baaardzo mu się podobało;) "jak trafienie pioruna";))< Margines, może za grubo powiedziane jednak. Ci chłopcy byli z tzw. niedobrych domów - to głupie trochę określenie, bo ja też nie byłam z nie wiadomo jak dobrego, ale tak się o nich mówiło.Byli

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

> wspomnienia z młodości;)) dlaczego "margines"? nie wpisywali się w normy?;) > mąż mi kiedyś opowiadał jak na obozie a la harcerskim- też zaraz po podstawówce > , starsza druhna z liceum na podchodach w nocy zainicjowała macanki;) bardzo po > rządna dziewczyna, kulturalna, z

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

ninek04 napisała: > Margines, może za grubo powiedziane jednak. Ci chłopcy byli z tzw. niedobrych d > omów - to głupie trochę określenie, bo ja też nie byłam z nie wiadomo jak dobre > go, ale tak się o nich mówiło.Byli dość dużo starsi od nas, palili, pili, mieli > dziwne

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

domu;)) al > e oczywiście brata instruowała, że "tak robić nie wolno!";))< > > Jeszcze mi się przypomniało, jak razem z najbliższym kuzynem umówiliśmy się na > pokazanie sobie wzajemnie cipki i siusiaka. Weszliśmy letnią porą w krzaki czar > nych porzeczek, zdjęliśmy

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

aandzia43 napisała: > > > wspomnienia z młodości;)) dlaczego "margines"? nie wpisywali się w normy? > ;) > > mąż mi kiedyś opowiadał jak na obozie a la harcerskim- też zaraz po podst > awówce > > , starsza druhna z liceum na podchodach w nocy

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

oficjalnie flirtować i uwodzić kobietę z innego kręgu kulturowego,to mi się coś nie zgadza, no nie mogę obdarzyć szacunkiem i sympatią tego rodzaju człowieka. Bo w tym przypadku dwulicowość aż skrzeczy. < Mylą Ci sie kolorowi. Hindus to nie Pakistańczyk, ktory z kolei nie jest Arabem. Hindusi w znacznej

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

Używając określenia Pak miałam na myśli muzułmanów przede wszystkim, bez rozgraniczania ze względu na kraj pochodzenia. No chyba tak się o nich mówi w potocznym języku i wśród zwykłych, przeciętnych ludzi takie określenie funkcjonuje- paki, czy ciapaci wrzucani razem do tego gorszego wora, ze

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

sea.sea napisała: > Tak. I to więcej, niż jeden. Ale po pierwszym zmadrzalam i kolejnym mówiłam adi > eu natychmiast po tym jak wychodziło na jaw ze wykazuja nadmierne ambicje i ocz > ekiwania w temacie moich orgazmow. Mnie kiedys jeden postraszyl, ze jak kobieta nie ma

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

lybbla napisał: > Ja mam pytanie do Pań. Czy zdarzył Wam się taki freak jak opisywany przez założ > ycielkę(la) wątku? > Nie, żaden nie śmiał :-P A tak serio, to wymiksowywałam się szybko, jeszcze przed pójściem do łóżka czy zadzierzgnięciem bliższej więzi jeśli facet zdradzał

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

kombinerki_pinocheta00 napisała: > Ale ja nie widzę w tym nic złego. W pełni popieram, ale na czym to się kończy? > Na radach w stylu: zmień faceta/wywal chuja. Przecież zmieniała! Oj Kombi, łezka mi się w oku kręci jak Cię czytam, bo mi przypominasz siebie "z młodości". Też

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

Rety ludzie, porzućmy może komunikację pisaną i złapmy się za ręce w kole, bo już powoli i ja tracę wiare w możliwość normalnej rozmowy z człowiekiem na takiej platformie

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

Tak. I to więcej, niż jeden. Ale po pierwszym zmadrzalam i kolejnym mówiłam adieu natychmiast po tym jak wychodziło na jaw ze wykazuja nadmierne ambicje i oczekiwania w temacie moich orgazmow.

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

lybbla napisał: > Ja mam pytanie do Pań. Czy zdarzył Wam się taki freak jak opisywany przez założ > ycielkę(la) wątku? A to nie pamiętasz historii o moim freaku sprzed paru lat? Każda akcja miała być zakończona sukcesem z mojej strony i to najlepiej tylko w tradycyjny sposób

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

> I że jak ktoś mówi, że wszystkiemu winni żydzi, to w głębi duszy nie mogę tego wyprzeć do końca. < > Oni zawsze będą się plasowali w tej niższej kategorii, czy tego chcesz, czy nie." Paki " to inny rodzaj człowieka i tak już zostanie, < Bez zadnego sarkazmu: to był knock

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

ma iść przypilnować bawiące się dzieci,-wyluzowany, uśmiechnięty zaczyna oficjalnie flirtować i uwodzić kobietę z innego kręgu kulturowego,to mi się coś nie zgadza, no nie mogę obdarzyć szacunkiem i sympatią tego rodzaju człowieka. Bo w tym przypadku dwulicowość aż skrzeczy.

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

kobiety jest > " czy jestem normalna i czy wszystko ze mna w porzadku". Smutne, nie? Ja biorę udział w forum BSwM. I wszyscy mówią z tym gościem to coś nie halo. Pocieszające nie? > Znajdz mi mezczyzne, ktory o cos podobnego by pytal. Kombi?

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

. Jakiekolwiek patronizowanie ze strony białego człowieka jest wobec nich wręcz wulgarne.< Możesz uważasz za poniżające, co tylko sobie uroisz. Oni zawsze będą się plasowali w tej niższej kategorii, czy tego chcesz, czy nie." Paki " to inny rodzaj człowieka i tak już zostanie,nawet jeśli nie okazuje się

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

Ja mam pytanie do Pań. Czy zdarzył Wam się taki freak jak opisywany przez założycielkę(la) wątku? Bo mnie się wydaje, że to Twoja Bogini robi sobie jaja. Opis gościa wprost wyjęty z jej postów. Jako, że nie mam doswiadczenia z mężczyznami to mnie się wydaje, że to opowieść wyssana z brudnego

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

bgz 0702 napisała >kilka doświadczeń z podstawówki również sobie przypominam, ale mojego brata nie wymiotę, miał 6 lat jak rozbierał koleżanki z bloku w namiocie;)) sąsiadka mało nie padła, goniła moją mamę a ta później ryczała ze śmiechu w domu;)) ale oczywiście brata instruowała, że "tak

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

czasowi spedzonemu na forach internetowych w skali roku? > Pytanie na dodatkowe punkty: - czy wysyłanie gotówki i jedzenia w miejsca gdzie > zapada sie gospodarka jest najlepsza strategia długoterminowa dla miejscowej l > udności? Tak się dzieje jak ktoś ma nawyki masturbacyjne ze szkoły:))

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

Pracuje z dumnymi i wykształconymi Hindusami i Hinduskami. Twoje stwierdzenie jest dla nich poniżające. Obrażanie godności innych ras nie jest taka cnota jaka Ci sie wydaje. Jest zaledwie masturbacją w dziedzinie etyki. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy traktować ich inaczej niz siebie z powodu rasy. Ba

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

mabelle2000 napisała: > Kombi jak nie przestaniesz prowokowac, to daje slowo, zapakuje Ci czarne dildo > w dupe fi 6 cm. Nie zartuje :-P Kurde, miałem napisać o ładowaniu czarnego dildo Kombiemu. Tylko wymiar się nie zgadza.

Re: Czy ze mną jest coś nie tak?

różne przedmioty, typu długopis na przykład i > zaczynało być przyjemnie. Albo przychodził do mnie kolega ( w podstawówce to b > yło) i bawiliśmy się w rodzinę, kładąc się na szpałach ( tych szpał nie zapomn > ę nigdy) - on kładł się na mnie no i się zaczynało dziać. Tak samo ze

Prawda czy Fałsz?

Grając w Prawdę czy Fałsz poczujesz się dosłownie jak uczestnik kultowego programu “Jeden z dziesięciu”.

Zasady są proste - musisz ocenić, czy dane zdanie jest zgodne z prawdą, czy nie. Dzięki tej aplikacji dowiesz się niesamowitych ciekawostek ze świata.

Arma 2

zwykłego shootera.

Arma 2 Free jest to darmowa wersja gry Arma 2, z której wycięto grafikę HD, kampanię (która i tak nie była najlepsza) oraz wsparcie dla modyfikacji tworzonych przez użytkowników. Zostawiono natomiast najważniejsze: multiplayer, gdzie razem z 50+ graczami (oraz

Zombie Run HD iOS

> Zombie Run HD pod względem oprawy AV prezentuje solidny poziom. Nie jest to może coś, co robi wielkie wrażenie, ale na przykład postacie czy dalsze elementy na torze biegu są dobrze widoczne, nie ma też problemu z trafieniem w konkretne przyciski.

Zombie Run HD spodoba się

Sunrise

>
W Sunrise przedstawiono historię trzech naukowców: Rydeca, Maxa i Briana. Koledzy po fachu pracują wspólnie nad ważnym eksperymentem, który ma im przynieść nagrodę Nobla. Niestety w ostatniej fazie eksperymentu coś idzie nie tak. Użytkownik musi rozwikłać szereg różnorodnych zagadek i

My Internet TV

myszki. Nie trzeba mieć zainstalowanych żadnych dodatkowych urządzeń, karty telewizyjnej, satelity czy innych zbędnych elementów – wystarczy połączenie z siecią.

My Internet TV jest automatycznie aktualizowane o nowe kanały tematyczne i ulepszenia.

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin