Przeszukano 110 561 935 wypowiedzi na 4 078 forach

co to jest wstrząs - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

Wstrząs

A mną bardziej niż ów zamach wstrząsnęło to, że Polskę reprezentuje zwykły poseł... :-( PS Jaka władza taki kraj... :-(

Wstrząs.

- przynajmniej nie rozumiem i wtedy zobaczyłam Węgry - dworzec - kłopoty z emigrantami a potem zobaczyłam plażę - morze wyrzucało ubrania widziałam mężczyzn wychodzących z łodzi ( pontonu?) a na koniec doznałam wstrząsu Pokazali leżące na brzuszku ( chyba dwuletnie dziecko) z wypiętą pupką i buzią w piasku

Rekacja na wstrząs

Właśnie na szła mnie refleksja... Na czym była skupiona moja uwaga w czasie związku z borderką? Na REAGOWANIU ! Nie było spokoju, odpoczynku, działania, kreatywności... była sytuacja zagrożenia... napięcie... poddawanie co chwilę wstrząsom elektrycznym... po wstrząsie następował spokój, po czym

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Może to wywołać lekkie zdziwienie, pomieszanie zmysłów i sensację III stopnia ;) , ale dla mnie pierwszy wstrząs nastąpił dopiero w Czarnej Polewce. Żabę, Język Trolli i Imieniny lubię. Nie poradzę! Tak mam. Żabę, jako moją pierwszą część Jeżycjady, przeczytałam jako dziecko jedenastoletnie

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

kojarzyć fakty. Ojciec jej najserdeczniejszej przyjaciółki nie mógł wrócić do Polski, bo z miejsca trafiłby na UB. Z biblioteki usuwano wiele książek - to dla Mili czytelniczki też musiał być wstrząs. I składanie samokrytyki. I jeszcze wyjazd Moniki i brak listów. Zresztą dam przykład z mojego własnego

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Pierwszym potężnym wstrząsem były ogólnie postrzegane Imieniny. Pierwsza książka z cyklu, o której ja - gówniara o bynajmniej niewyrobionym literackim guście - pomyślałam: Łomatko, jakie to złe, złe, złe, złe. Zero akcji, bohaterka w najlepszym razie żadna, amant odpychający, romans wyprany z

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Obruszałam się na różne sceny, które zostały tu już wymienione. Zaufanie do Ałtorki podupadało z każdym tomem. Jednak prawdziwy wstrząs, którego objawem było zamknięcie książki i rzucenie nią o ścianę, przeżyłam czytając o wreszcie wypełnionych ramionach. Ten tom dostałam od przyjaciółki, sama

Wstrząs

Dziś o około 14.30 na Goduli był odczuwalny wstrząs. Czy ktoś coś wie w tym temacie. Lyjo

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

gaudia napisał: Jednak prawdziwy wstrząs, którego objawem było > zamknięcie książki i rzucenie nią o ścianę, przeżyłam czytając o wreszcie wypeł > nionych ramionach. O tak, na tym etapie czytanie niektórych fragmentów było wręcz bolesne... I te słowa w ustach osoby 23-letniej, która

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

, że mój pierwszy Jeżycjadowy wstrząs nastąpił strasznie dawno temu, jeszcze w KK! Milę odwiedza koleżanka i zastaje ją w łazience szorującą wannę. A kilkunastoletnia pannica w tym czasie czyta Arystotelesa. Nosz marwa kuć!

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

U mnie było o tyle inaczej, że nie przeżyłam wstrząsu związanego z treścią, a z formą. Czytałam Jeżycjadę w dzieciństwie i wczesnym nastolęctwie, głowy na pniu nie położę, ale wydaje mi się, że dotarłam do NiN. Potem miałam przerwę, bo jakoś czułam się już chyba za dorosła, a potem zobaczyłam w

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

marutax napisał(a): > W kilku wątkach pojawia się motyw pierwszego wstrząsu ? chwili, w której czytel > nik zauważa, że coś tu jest baaardzo nie w porządku, nie może uwierzyć w to, co > przeczytał, czuje się ogłuszony... Taki symboliczny początek Neo-Jeżycjady, kt > óry pamięta

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

zamordowana. > Teraz już nie tylko mógł, ale nawet powinien wpatrywać się w tę piękną twarz sł > użbowo i od razu doznał dużej ulgi." No właśnie, nie ma nóg, a Henio mimo wszystko nie zgłupiał, opanował wstrząs urodą i zachował się profesjonalnie. Poza tym Henia jest jedna sztuka, a wspominana

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Morze nie wstrząsy, ale sceptyczne podniesienie brwi i to już, gdy czytałam po raz kolejny Jeżycjadę, jako osoba dorosła. Chodzi o kwestię podejścia do uczciwości. Pierwsze- gdy Gaba w KK odkrywa, że w piwnicy jest dzielone nielegalne mięsko i otrząsa się na to, do dziś nie wiem, czy to była

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Ja dość długo byłam czytelnikiem bezkrytycznym. Większość sytuacji, które opisujecie, przyjmowałam tak, jak autorka zaplanowała, np. przyprowadzenie małych Rumunek na Wigilię jako szlachetny gest Gaby i przejaw jej dobroci. Ale pierwszy mój - może nie wstrząs ale zgrzyt - wiązał się właśnie z tą

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Jestem tu nowa, ale Jeżycjadę czytam od dawna. Moim pierwszym wstrząsem (lekkim, jako całość) był "Brulion Bebe B". Choćby Pieróg - w poprzednich częściach cyklu był surowym i wymagającym, ale jednak całkiem dobrym nauczycielem - tu zmienia się w jakiegoś bezdusznego służbistę. Szkoła - w

Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

W kilku wątkach pojawia się motyw pierwszego wstrząsu ? chwili, w której czytelnik zauważa, że coś tu jest baaardzo nie w porządku, nie może uwierzyć w to, co przeczytał, czuje się ogłuszony... Taki symboliczny początek Neo-Jeżycjady, który pamięta się nawet po wielu latach/tomach i który do dziś

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

ucieklo ...bo jak wiadomo rozpasany konsumpcjonizm - te zagraniczne sery i purpurowe poncho - nieuchronnie wiaze sie z ubostwem duchowym.

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

A tak nawiasem - Pulpa chodzi do Kowalikow. Czy Roma bywala na Roosevelta i dlaczego nie :), ciekawe.

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Przypomnijcie mi, proszę : czy po "Pulpecji" rodzina B. dalej korzysta z usług doktora Kowalika ? Ot tak, na każdy gwizdek ? I na 99% za bezdurno ?

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Za pomoca Romy MM dala do zrozumienia, ze dla dziewczyny, ktora osmieli sie ulokowac uczucia w wybranku Borejkowny, zle sie to skonczy. Borejkowny, nawet tylko czesciowe, sa bezkonkurencyjne, po prostu. I zadna z nich nie tylko nie wygrywa rywalizacji, ale nawet nie ma okazji rywalizowac. Nigdy zadn

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

sanciasancia napisała: > Inteligencja pewnie była przeciwna. Jekj czesc, dla uscislenia. Ta druga czesc tworzyla kadry, organizowala na przyklad BOS, Wszechnice, zwiazki tworcze i kilka innych rzeczy i instatucji.

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

> Ani gloryfikacji Patrycji ani bynajmniej potępienia Romy (uwielbiam, liczyłam na jej > własny tom). Buko dzięki, że się nie doczekaliśmy. Mielibyśmy serwowane refleksje Romy, jaka to ona brzydka, zazdrosna i w lenonkach, ale na szczęście otwarta i miła rodzina Borejków jej to wybacza. I

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Tak w ogole to jeszcze na podkoziolek, czyli mniej wiecej srodek lutego, Rome interesuje tylko Baltona, o nikim innym nie ma mowy. To jak dlugo przed zareczynami ona znala swego narzeczonego i co na to jej rodzice ???

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

A się nie upieram. Twoja wizja nader do mnie trafia. :) I tego bym Romie życzyła... -- Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

> No ale to wcale nie zmienia faktu, ze Patunia zachowała się podle. Jeszcze raz - chodziło mi wyłącznie o: "Nie rozumiem zupełnie, skąd to zgorszenie, dodatkowo zaakcentowane wykrzyknikami, że odkryła to dopiero PO wyznaniu Romy." Reszty posta się NIE CZEPIAM. PS Baltona nie był chłopakiem R

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

To wspolczuje i przepraszam za dowcip, niestosowny byl. Moja babcia byla spizowa do konca. I faktycznie niezawodna, choc nigdy nie pomogla w sprawach, ktore nie zgadzaly sie z jej pogladami. Natomiast dziadek rzeczywiscie sypnal gipsem koniec koncow - ale to dopiero, jak babci zabraklo. Dopoki ona z

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

To ja przepraszam, że się wetnę, ale jako fanka "Paladynów" muszę, bo się uduszę. Nika jest świetną postacią i ciekawą osobą, nazbyt jednak pryncypialną. Jej pożegnalny list do Lilki łamie mi serce przy każdej, regularnie odświeżanej lekturze. Jeśli jej się pogłębiało z wiekiem, to jako babcia mogła

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Powiem Ci dyplomatycznie, że jako babcia w sytuacji podbramkowej się nie sprawdziła. -- "I think that it would have been better in the eyes of God if they had all attempted to gouge out each other's eyes with carving knives. But they were "good people."" Ford Madox Ford "The Good Soldier"

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Przede wszystkim po wojnie pamietalo sie te wojne. I perspektywa kolejnej byla jakos malo pociagajaca... A z czasem zacieraly sie wspomnienia biedy wojennej i przedwojennej, aktualne bolaczki byly bardziej bolace. I aspiracje juz rozbudzone, skoro juz sie stalo podmiotem, nie przedmiotem historii i

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Wiesz, prototypem jednej z bohaterek "Paladynów" była moja babcia, i ona akurat cierpiała na nadmiar zaangażowania w losy świata i ludzi. -- "I think that it would have been better in the eyes of God if they had all attempted to gouge out each other's eyes with carving knives. But they were "good

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

mamuka_z_boru napisała: > Buko dzięki, że się nie doczekaliśmy. Mielibyśmy serwowane refleksje Romy, jaka > to ona brzydka, zazdrosna i w lenonkach, ale na szczęście otwarta i miła rodzi > na Borejków jej to wybacza. I że tylko oni ją rozumieją, bo przecież nie rodzic > e-materi

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Ale Roma nie miałaby jak "cieszyć się szczęściem Patuni" bo w chwili, gdy Patrycja i Baltona finalnie przełamali lody, Roma jest już gdzie indziej i zaręczona. Poza tym Patrycja nie "wzięła się za chłopaka, na którym przyjaciólce zależało", bo cała książka traktuje o tym jak wypiera, zaprzecza i pró

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

kindzie napisała: > Robotnicy chyba także nie mieli przesadnie entuzjastycznego poparcia dla komuny > o czym świadczy poznański czerwiec w 1956, protesty w grudniu 1970, wydarzania > radomskie w 1976, no i później utworzenie Solidarności. Hm. Jeszcze solidarnosciowy wybuch, ktory

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

draconessa napisała: > Teoretycznie taki, ale praktycznie bardziej mozliwe byloby wydlubanie ze stodol > y Junaka albo Sokola. sprzed wojny jeszcze albo jakiegos ruskiego motocykla, cz > y moze nawet poniemieckiego - pod Poznaniem :) Harleye były chyba przesyłane w lend-lease, więc m

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Teoretycznie taki, ale praktycznie bardziej mozliwe byloby wydlubanie ze stodoly Junaka albo Sokola. sprzed wojny jeszcze albo jakiegos ruskiego motocykla, czy moze nawet poniemieckiego - pod Poznaniem :) -- I saw it. I wanted it. I had a fit. I got it:)

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

> Przemiana bohaterki akurat w tej książce nie wydaje mi się konieczna. Jestem w > stanie zaakceptować, że to powieść o rozwoju miłości a nie postaci. :) Mowa o Patrycji w Pulpecji, ale jak sie zastanowic, to inne postacie jezycjady (neo) tez sie nie rozwijaja. Zmieniaja sie, tak, ale ze

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Są specjalne przepisy regulujące takie kwestie - dziecko z chorobą przewlekłą w placówce oświatowej jest dość szczególnie traktowane (sama mam, więc siłą rzeczy się z grubsza orientuję. -- Ci z was, którzy myślą, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy rzeczywiście wszystko

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Ja odebrałam okreslenie "harley" na takiej zasadzie, na jakiej na wszystkie buty sportowe mówi się "adidasy", może o to chodziło? -- Ci z was, którzy myślą, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy rzeczywiście wszystko wiedzą. /Agatha Christie/

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Reforma rolna i powszechne szkolnictwo to byly kawaleczki bez znaczenia. Oczywiscie. I nie kazdemu sie podobalo, ze dzieci chodza do szkoly zamiast na pastwisko, z pewnoscia. Stary Talar jako jeden z wielu byl przeciw. Ciekawe, czy jego synowie tez ?

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Sprawdzilam. Wezwanie do rodzacej Kreski sie nie liczy, bo to czas, gdy Roma i Pulpa jeszcze sie, hm, przyjaznia. Ale mamy JT, 13 lat pozniej. Jozwa z zarowka w gebie "podszedl do telefonu, podniosl sluchawke i podal ja babci (...) Babi (...) wykrecila z pamieci numer doktora Kowalika. Numer ten wyb

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

E, o czym z Pulpa rozmawiac, o Borejkach ? Po co ? zwlaszcza Romie po co to ? A Flobry wydaje sie byc calkiem zadowolony z zycia. I niech mu bedzie. Gdyby Roma miala go zobaczyc takiego, jak MM narysowala, to...wspomnien szkoda. Ja wole wierzyc, ze ja jej zycia pochlania tak, ze nawet nie wspomina

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

No ciepłe, kochające, awantur nie ma (bo i o co, skoro nikomu na niczym nie zależy, nie interesują nikogo żadne sprawy poza własnym zadkiem?), intelektualiści, więc na pewno wrażliwi... -- Ci z was, którzy myślą, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy rzeczywiście wszystko

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

sanciasancia napisała: > Powiem Ci dyplomatycznie, że jako babcia w sytuacji podbramkowej się nie sprawd > ziła. > Nie sprostalas jej wyobrazeniom o ideale czlowieka, obywatelki i wnuczki ? Wybacz, znam ten bol, tez mialam nikopodobna babcie - byla wspanialym czlowiekiem, tyle ze wn

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

> Mamy tylko, że Patunia się zakochała, odkrywszy to zakochanie dopiero PO wyznaniu Romy Nie rozumiem zupełnie, skąd to zgorszenie, dodatkowo zaakcentowane wykrzyknikami, że odkryła to dopiero PO wyznaniu Romy. W tym jest coś dziwnego? Uważam za absolutnie normalny i dość często spotykany w pr

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Jakie tam refleksje, agresywnie umalowana i glosno /a bodaj nawet wyzywajaco/ smiejaca sie jest z definicji niezdolna do refleksji. Choc i bezrefleksyjnie zrozumialaby, ze z pryszczykami (Patrycja miala olsniewajaca cere), mocnym makijazem (Patrycja nie musiala sie malowac) i czarnym dowcipem zamias

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Truscaveczko, baltona mowi wyraznie, ze ma Harleya - Davidsona, spodziewajac sie podziwu ze strony metodego:) Ale zgadzam sie - Harley u takiego smarkacza w latach 90? Niemozliwe. To sa jednak dosc drogie maszyny...Baltony nie byloby na niego w zyciu stac... Ale MM przeciez nei sprawdza takich dro

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Przy Rumunkach jest jakiś taki wtręt, że nie miała wyjścia i musiała je zabrać, czy mnie pamięć zwodzi? W każdym razie normalnie myślący człowiek powiedziałby "Nie możemy ich zabrać, tu gdzieś są ich rodzice, i będą się martwić. Ale jak chcecie, kupimy im po czekoladzie na święta." czy coś takiego.

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Wiarygodne tak, ale i dowodzace ciasnoty umyslowej - czy corka szwaczki, jaka de facto i de iure byla Mila, mialaby szanse na studia w innej rzeczywistosci ? Czy Ignac, syn owdowialej bibliotekarki, jedynej zywicielki, zrobilby z palcem w nosie dwa fakultety ? ale te dwa golabeczki uwazaja siebie z

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

vi_san napisała: > ucia do tego właśnie chłopaka - to sucz nieziemska] i bez wykrzykników. Bo zasa > dniczo do wyznania Romci - Baltona był dla słodkiej Patuni kumplem z dzieciństw > a, tylko i li. Zasadniczo nie był kumplem już wcześniej. Bo jest między nimi przyciąganie już na początk

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

abdiasz napisał(a): > Tgdyby > nie ten słodki sosik cudowności Borejków, to byłaby jeszcze całkiem niezła powi > eść obyczajowa o młodej egoistce, która idzie sobie bezrefleksyjnie przez życie > , bez jakiegokolwiek wsparcia swojej równie egoistycznej rodzinki. no właśnie, mamy

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

sanciasancia napisała: > Wiesz, co, dalej mi się ta scena nie podoba. Po pierwsze trochę trudno mi uwier > zyć, że w Poznaniu przepytano na ulicy kilka osób i żadna nie wiedziała co to h > omo sapiens. Po drugie scena służy do pokazania sytuacji "my", kulturalni i ośw > ieceni, ko

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Wiesz, co, dalej mi się ta scena nie podoba. Po pierwsze trochę trudno mi uwierzyć, że w Poznaniu przepytano na ulicy kilka osób i żadna nie wiedziała co to homo sapiens. Po drugie scena służy do pokazania sytuacji "my", kulturalni i oświeceni, kontra "oni", dzicz, co raz, że się z duchem dotychczas

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

sanciasancia napisała: >pytanie o homo sapiens. Takąż właśnie sondę uliczną wyemitowała kiedyś radiowa Trójka, tylko pytanie dotyczyło "kogoś z rodziny". Jedna z odpowiedzi brzmiała "nie, nie wyparlibyśmy się, w końcu to rodzina...ale dziadkowi byśmy nie powiedzieli." A można było wysłać kogoś

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

gat45 napisała: > Przypomnijcie mi, proszę : czy po "Pulpecji" rodzina B. dalej korzysta z usług > doktora Kowalika ? Ot tak, na każdy gwizdek ? I na 99% za bezdurno ? A wiesz, nie pamietam... tzn nie pamietam konkretnej sceny, natomiast wzmianki o zaprzyjaznionym lekarzu, od zawsze dom

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

W moim molochu (państwowym, na kilkaset dzieciaków) pokój nauczycielski był wspólny (jedyny osobny pokój miały nauczycielki klas 1-3), grono pedagogiczne wspólne. Byłam pierwszym rocznikiem gimnazjum. Gdy miałam praktyki jako nauczyciel w szkole podstawowej, gimnazjum było oddzielone kratką - też mo

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Jak juz wyslalam, to pomyslalam sobie "zeby nie Honorka, zeby nie Honorka" :) Ale co chcesz, na taka Nike zawsze mozna bylo liczyc. I wiadomo, ze nie bedzie ocierala nikomu lez przez 20 lat, tylko potrzasnie w pore. gabonowi przydalby sie ktos Taki, nie uwazasz ? Gratuluje raz jeszcze, miec przodk

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

potworia napisał(a): > Poza tym Patrycja nie "wzięła się za chłopaka, na którym przyjaciólce zależało" > , bo cała książka traktuje o tym jak wypiera, zaprzecza i próbuje zlekceważyć c > oraz bardziej beznadziejne w nim zakochanie. Problem polega na tym, że Patrycja nie chce być zako

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

sanciasancia napisała: > Wiesz, prototypem jednej z bohaterek "Paladynów" była moja babcia, i ona akurat > cierpiała na nadmiar zaangażowania w losy świata i ludzi. > Grrrratuluje ! Mozesz zdradzic ktora ? proooosze Ale zadne z moich rodzicow ani ich znajomych z pewnoscia nie bylo

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Początek "Imienin" i pytanie o homo sapiens. Wtedy chyba stwierdziłam, że sam pomysł jest w miarę kiepski, teraz mam wrażenie, że to jeden z tych przełomowych momentów, kiedy bohaterowie Jeżycjady zamiast wychodzić na zewnątrz, zaczynają barykadować drzwi na Roosevelta 5 nadmiarowymi egzemplarzami P

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Juz to pisalam, nie pamietam w ktorym watku - o tym, ze Slawek ustawia na zlosc Idzie mysli Gabunia nasza kochana. Dla ktorej borejklan to pepek swiata. SLawek oczywiscie ustawia pod oknami rodzicow, ten sam pion - i imo dawno ma z glowy smarkata sprawe sprzed lat. Natomiast Borejkowie wytrwale pr

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Inteligencja pewnie była przeciwna. Chłopi i robotnicy, których była większość, raczej nowy ustrój popierali, w końcu za sanacji cierpieli upiorną biedę. (Moja babcia, która przed wojną własnie krowy pasała, wierzyła w komunizm do końca.) Zresztą zdaje się, że w tych pierwszych latach komuniści szli

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

> a tu się akurat zgadzam - świństwem jest to, jak pani MM potraktowała romę i ja > k pozwala ją traktować borejkom w kolejnych tomach (te odstające uszy). roma za > sługiwała i na zrozumienie, i na współczucie, i na autorskie wsparcie, a nie na > kretyński myk z młodym lekarzem jak

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Rodzina B. zdecydowanie ma przerost :) jest taka scenka w P, gdy Patysia idzie korytarzem i drwi glosno z adoratora ktory sie Kolo niej placze, za nia suna kolezanki duszace sie ze smiechu i zachwycone sytuacja, a na koncu wlecze sie posepna, niezadowolona Roma. Zawistnica jedna. A pamietacie NiN ?

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

To też :), choć myślę, że mój ojciec to gorzej znosił, a potem jak byłam dzieckiem starał się buforować. Moja babcia była świetnym obywatelem (ta historia z przenocowaniem na stołówce dziewczyn, które przyjechały na egzamin, wydarzyła się naprawdę) i lekarzem (diagnostą i w ogóle) i pewnie człowieki

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Bardziej myślę o latach 40-tych i bardzo wczesnych 50-tych. '56 to jest już 10 lat po wojnie, wspomnienia wojny i sanacji się zacierają. Chłopi przed wojną cierpieli ogromną biedę i jak piszę ogromną, to myślę o moim dziadku, który okresowo jadł co drugi dzień, czy babci mojego męża, która tłuste m

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

ewa9717 napisała: > No ale to wcale nie zmienia faktu, ze Patunia zachowała się podle. Chłopak/mąż > koleżanki, a co dopiero przyjaciółki jest nietykalny! I nie to, ze ja święta i > mezozoik z poprzedniej epoki. Nie miałam nic naprzeciwko dla zartu wyjęcia chło > paka jakiejś n

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

ciotka_scholastyka napisała: Uważam za a > bsolutnie normalny i dość często spotykany w przyrodzie fakt, że uświadamiamy s > obie, jak bardzo nam na czymś/na kimś zależy, dopiero wtedy, gdy zainteresowani > e zgłosi ktoś inny. Nawiasem mówiąc, na takim schemacie oparta jest spora licz

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

100 na 100!!!! Pamiętasz oczywiście metamorfozy Idy: 1. - IS: biedne, zakompleksione stworzenie po kilku maminych radach, odzianiu się w ładne sukienki i z nową, twarzową fryzurką (zrobioną co prawda po amatorsku, ale jednak) zdobyła wymarzonego chłopaka. 2. Potem, w dalszych tomach, wyrosła z niej

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Nie przypisuje im bezmyslnej gloryfikacji i autorka postu, od ktorego zaczela sie ta galaz chyba tez nie... Parafrazujac - gloryfikacja nie, bezmyslnosc tak :) Oni, i to mnie uderzylo od razu, gdy czytalam K, bo ten okres to studenckie lata moich rodzicow, sa bezrefleksyjni i niezaangazowani w nic

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

A a'propos Sławka - ja nigdy nie pojmowałam... Znaczy nie znam tam rozkładu okien od podwórka, ale zawsze miałam takie poczucie, że ktoś ma mocny przerost ambicji nad realiami... Bo moim zdaniem Sławek po prostu stawiał auto pod oknami swoich rodziców. Albo po prostu tam, gdzie na podwórku akurat by

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

draconessa napisała: > Teoretycznie taki, ale praktycznie bardziej mozliwe byloby wydlubanie ze stodol > y Junaka albo Sokola. sprzed wojny jeszcze albo jakiegos ruskiego motocykla, cz > y moze nawet poniemieckiego - pod Poznaniem :) Mogłabym uwierzyć, że Florian w podpoznańskiej sto

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

vi_san napisała: > nie powinna taka być! Ale bohaterka pozytywna, w książce dla młodych panienek > - powinna dostrzec w sobie pewne wady. Przemiana bohaterki akurat w tej książce nie wydaje mi się konieczna. Jestem w stanie zaakceptować, że to powieść o rozwoju miłości a nie postaci. :) &#

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

draconessa napisała: > Truscaveczko, baltona mowi wyraznie, ze ma Harleya - Davidsona, spodziewajac si > e podziwu ze strony metodego:) Ale zgadzam sie - Harley u takiego smarkacza w > latach 90? Niemozliwe. To sa jednak dosc drogie maszyny...Baltony nie byloby n To były czasy, ki

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

bupu napisała: > > Ja to tak odbieram, że doktor miał być dla Romy nagrodą pocieszenia, coby nikt > nie mówił, że Patunia ją skrzywdziła. No jak skrzywdziła, skoro proszę, o, Roma > sobie znalazła męża, w dodatku lekarza, stojącego u wrót kariery! > > W dziewiętnastym w

Do wstrząsu musi dojść...

gdy się leczy kroplówką z glukozy diabetyka pchając miliardy w łapy hierarchów kościelnych nie zdolnych do jakiejkolwiek pracy a nawet ruchu fizycznego swych zatłuszczonych postur

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

sanciasancia napisała: > Ten myk z młodym lekarzem w ogóle jest taki dziewiętnastowieczny, nie wyobrażam > sobie młodego lekarza żeniącego się z maturzystką, jeszcze do tego córką szefa > , przecież każdy normalny ordynator zszedł by na apopleksję, gdyby jego wychuch > ana córuni

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

vi_san napisała: 3. Jane Austen jednak tą biedną Har > iett "wydaje" szczęśliwie za mąż za "odpowiedniego" dla niej mężczyznę. i to takiego, do którego harriet dawno już ciągnęło - to zupełnie co innego niż wydanie za diabła z pudełka. ode > brałam, iż J.A. ocenia Emmę jako zadufaną w

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

O właśnie! Coś w tym stylu! Tylko mi się tłukła osobista rozmowa eks... znajomych? Bo przyjaciółek to mocno na wyrost... Albo spotkanie typu Roma będąc odkryciem medycznym itd jest jako gość honorowy na poznańskim Uniwersytecie Medycznym a ów podtatusiały roztyty Baltona dostarcza kwiaty dla gościa

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

tt-tka napisała: > Moze i zal, ale ja to odebralam jako zal do Romy, a nie do losu (pozniejsze sce > ny, nie ta u fotografa). To Roma sie nie odzywa, nie zagaduje, wlecze sie ze sm > etna mina, kiedy Patrysi jest wesolo, to Roma wyjezdza tak nie w pore i Patrycj > a glupio wpada. Ja

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

vi_san napisała: nadal uważam, że pa > nnica, która PO takim wyznaniu przyjaciółki "nagle" odkrywa w sobie pokłady ucz > ucia do tego właśnie chłopaka - to sucz nieziemska emma też odkryła w sobie pokłady uczuć do pana knightleya dopiero po wyznaniu harriet... czy nagle jane austen potęp

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

A ktoś twierdził, że Baltona się w Romie skrycie kochał? Bo nie zauważyłam... Zdaje się, że dla wszystkich jest jasne, że Roma szans nie miała żadnych u tego właśnie chłopaka - ani to pierwsza ani ostatnia taka historia. I ani to pierwsza, ani ostatnia historia, że ładniejsza przyjaciółka bez skrupu

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

A ja tam nawet i takiego żalu do Romy nie widzę... Raczej coś w rodzaju niewyrażonej głośno wymówki, że czort wie czemu nie chce/nie umie cieszyć się szczęściem Patuni. No, mam takie wrażenie, że gdyby to opisywano Gabona usty, to by padło coś w rodzaju: "Ta Roma, zawsze udawała przyjaciółkę naszego

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Ba, miałam takie wrażenie, znaczy tak mi się wydaje, że miałam, bo "Emmę czytałam daaawno temu i nie czuję potrzeby powrotu - że gdyby nie ta intrygantka bohaterzyca, swatka od siedmiu boleści żołądka i zębów - to Hariett i Robert Martin spokojnie by się zeszli - i obyłoby się bez powieści. :D I w

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Ciotko, no błagam! Napisałam wszak wyraźnie, książka JEST życiowa! I nie ma nic dziwnego w tym, że Patunia nagle "odkryła" w sobie uczucie po tym, jak przyjaciółka jej się w zaufaniu zwierzyła. Nic dziwnego. Tylko, uwaga, skoro nie doczytałaś tego dotąd w moich postach, to podkreślam: zabrakło mi al

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Zetempówa Nika, bodajże. Wiem, że to trochę nie na temat, bo raczej o Laurze i Róży, ale jak się tak patrzę na swoich znajomych na studiach, a ja jestem z rok starsza od Pyzy i też po fizyce, to my się głównie uczyliśmy i spotykaliśmy na domówkach (np. po kolokwium, kolokwia były w soboty, więc aku

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

tt-tka napisała: > ... ale Roma powiedziala otwartym tekstem, ze jej na nim zalezy, a Patunia sweg > o juz uswiadomionego zainteresowania wypiera sie jak zaba blota, malo z tym, ma > pretensje do przyjaciolki, ze tamta jej to uswiadomila. I potem pretensje do R > omy, ze stosunki s

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Kkokos - mi nie chodzi o potępienie Patrycji! Takie rzeczy zdarzały się jak świat światem i są NORMALNE, zwłaszcza w przypadku "letniej" przyjaźni . Zauważ też, że 1. czasy były jakieś inne wówczas, 2. Hariett miała jakieś tam powody przypuszczać, że nie jest Jerzemu zupełnie obojętna , 3. Jane Aust

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

sanciasancia napisała: > Inteligencja pewnie była przeciwna. Chłopi i robotnicy, których była większość, > raczej nowy ustrój popierali, w końcu za sanacji cierpieli upiorną biedę. (Moj > a babcia, która przed wojną własnie krowy pasała, wierzyła w komunizm do końca. > ) Moja p

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

galene_ra napisała: > > Bo ona bardzo, ale to bardzo nie chce być zakochana w Baltonie, ani jak twierdz > i w nikim innym. To wiarygodnie przedstawiona scena. Zdenerwowana Roma, która s > tawia sprawę jasno i Patrycja, która nie jest w stanie prawdy o swoich uczuciac > h prz

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

tt-tka napisała: > Hm. Jeszcze solidarnosciowy wybuch, ktory pamietam, osobiscie, bo juz duza byla > m, byl pod haslem "socjalizm tak, wypaczenia nie". Masz rację. Chyba nawet wszystkie te zdarzenia, które wymieniłam, odbywały się w podobnym duchu. Przecież przywódcą strajku w 1956 w w

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

U mnie było skokowo: bardzo denerwowały mnie pojedyncze tomy z serii (nie przepadam za BBB - okropny Bernard!, nie cierpię DP - koszmarny Kozio!, denerwuje mnie CR - za zrobienie z Robrojka dziada, i i nienawidzę Imienin - za totalnie absurd, na którym opiera się fabuła, turboromans, antypatyczny Fr

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Ja to trochę inaczej widzę. Ustrój zmienił się po wojnie, która wykończyła kraj ekonomicznie. Świadomość społeczna w Polsce zrzuciła praktycznie wszystkie trudności i braki na nowy system. Społeczeństwo było do takiej reakcji przygotowane : wrogość do 'sowietów' przynajmniej od 1920 roku, pogłębion

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

- Widzialas Patrycje ?! - Nie - zdziwila sie Roma, dawniej Kowalik, kiedy juz skojarzyla, ze pytanie dotyczy niegdysiejszej wspolsiedzacej z nia w lawie szkolnej. Bardzo na wyrost zwanej wowczas przyjaciolka. Wysluchala komunikatow o tym, jak niegdys przesliczna Pulpa haniebnie sie roztyla, o co mni

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

Galene - ja się nie upieram przy "przemianie" Pulpy. Ja bym tylko nieśmiało oczekiwała, że w książce "z zacięciem dydaktyczno - moralizatorskim" - bohaterka POZYTYWNA, nie będzie zapatrzoną w czubek własnego kinola pustą niunią, mająca głęboko w zadku uczucia wszystkich poza sobą samą. A jeśli już

Re: Jeżycjada - pierwsze wstrząsy

guineapigs napisała: > No właśnie, mnie się zdaje, ze w tych pierwszych latach po wojnie ludzie w więk > szosci byli przeciw ustrojowi, bo był to ustrój po prostu morderczy. Oczywiście Nie był taki znowu morderczy, zwłaszcza że dopiero co była wojna. Różnica, podejrzewam, była jednak zau

Dyr. kopalni w Polkowicach: "Odnaleziono ciała trzech ostatnich górników". Tragiczny bilans wstrząsu

Dyr. kopalni w Polkowicach: "Odnaleziono ciała trzech ostatnich górników". Tragiczny bilans wstrząsu

W Trybach Tajemnic: Panna Glass i Doktor Ink

rozwikłać zagadkę wstrząsów jest tajna agentka Ewangelina Glass. By tak się stało, przyjaciółka dr Inka będzie musiała znaleźć sposób by przedostać się za bramy pilnie szczerzonego zamczyska i poznać tajne plany jego obecnego rezydenta Gerharda Barbera – Generała Inżyniera Gottlandii.

Clockwork Tales: Of Glass and Ink

wstrząsów jest tajna agentka Ewangelina Glass. By tak się stało, przyjaciółka dr Inka będzie musiała znaleźć sposób by przedostać się za bramy pilnie szczerzonego zamczyska i poznać tajne plany jego obecnego rezydenta Gerharda Barbera – Generała Inżyniera Gottlandii.

18 Wheels of Steel Extreme Trucker 2 Demo

też problemy z samymi towarami, które mogą być bardzo duże jak na przykład bale drewna, czy też łatwopalne i wrażliwe na wstrząsy. Gracz musi również pamiętać o przestrzeganiu prawa drogowego, ponieważ wszelkie wykroczenia są surowo karane.

18 Wheels of Steel: Extreme Trucker 2 to

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - co to jest wstrząs

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin