Przeszukano 111 024 192 wypowiedzi na 4 106 forach

chcę z kimś pogadać - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

nie chcesz pogadać ?

To nie chcesz, przy tej okazji, pogadać snajper55 , że nie ma różnicy w tej kwestii między PO i PiS ? To chadecja i to chadecja. W takich sytuacjach zawsze podkulasz ogon i znikasz. Boisz się utraty zlecenia czy wstyd Ci za Pokemonów :)

O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Wątek raczej wyżalny, bo doradzić to nie bardzo jest co :( Pisałam o pewnym psie, którym się interesuję i go wspieram: forum.gazeta.pl/forum/w,567,164365950,164365950,Mam_problem_

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Dzieki za ofiarnosc. To mile. Mnie stac na zaplacenie nawet kilku tysiecy za tego psa, ale ona go nie chce sprzedac.

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Ale powiatowy inspektorat weterynarii działa skuteczniej niż policja i SM. Wiem.z doświadczenia. Spŕóbuj kochana.

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

A możesz ukradkiem zrobić jakąś dziurę w ogrodzeniu żeby pies się przedostał i go ukryć a potem wywieźć?

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

>>>>>i my go ukradniemy. Kochane emamy :) Ronie lezke wzruszenia. Naprawde! To by byla piekna akcja....

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Default napisz do fundacji Dom Tymianka, albo do Zielonego psa. Oni są cudotwórcami od spraw beznadziejnych. Może pomogą?

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

jeżeli będzie mieć sadowy zakaz to można jej uprzykrzyć nawet bardzo zycie ciaglymi najazdami policji i karami finansowymi

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Może proboszczowi sprzeda albo komukolwiek, albo za odpowiednio wysoką kwotę - możemy zrobić zrzutke na ematce :)

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Moge liczyc tylko na dwie mozliwosci: albo uda mi sie dopasc corke i ona sie zgodzi na oddanie psa albo sad wyda zakaz posiadania zwierzat i nakaze odebranie Bolka. A ja go adoptuje.

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

jezeli pani religijna do pogadaj z ksiedzem i namow go odkupil psa 'dla siebie'. A pozniej ksiadz niech go odda tobie 'bo sobie nie radzi'. No i rob jej tez zdjecia, nagrywaj te jej wyzwiska, dokumentuj stan psa i warunki w jakich jest trzymany.

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Media juz o niej pisaly (GW), co prawda na temat innych jej wyczynow, nie w zwiazku z psami. Raczej nie zrobilo to na niej wrazenia....

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Widziałam tę interwencję na facebooku. Koszmar. Szacun dla Ciebie, że się tym psem interesujesz! Swoją drogą dziwię się, że ludzie nie skarżą się do sanepidu na ten syf na posesji!

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

od początku to mówię, że temu psu trzeba dać "uciec" -- A weź ty takie rady zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

A jaką masz wiedzę na temat tego czy pies jest szczepiony? Jeśli nie,może interwencja powiatowego Inspektoratu weterynarii? Może ktoś z sąsiadów ma kontakt do córki? Może przez Facebooka?

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Nie przypuszczam by byla religijna. Ja zreszta tez nie jestem i nie wiem nawet na terenie jakiej parafii mieszkamy, o znajomosci z ksiedzem nie wspominajac :)

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Pisalam juz - Viva zajmuje sie sprawa zwierzat tej kobiety, wszystkie (34 szt.) - oprocz Bolka - sa w Korabiewicach. Bolek zostal, bo nie dal sie zlapac i teraz juz nikt sie nim nie interesuje.

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

No to go ukradnij i daj komuś, nie wiem komu, rodzinie, znajomym. On sobie tam będzie mieszkał, baba zapomni, pies odżyje.

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Ja tez dlatego nie wchodzilam... -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

No to sie roczarowaliscie :P Najwyrazniej dalam zly tytul watku, ale ja akurat nie mam takich skojarzen, wiec nie wzielam pod uwage, ze inni moga miec az tak jednoznaczne. Moja strata :(

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Obserwuj, po takim przekroczeniu może zachorować i może w końcu pozwolą go zabrać. Gadalas z policjantem odpowiedzialnym za ten teren? Często dzwonisz po straż miejską? Może należy ich trochę pogonić?

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Inspektor tez tu byl, nie raz. Jeszcze wtedy jak byly kozy, wiekszosc chora. I co ? I tyle to trwalo. A starala sie fundacja, majaca przeciez duze mozliwosci, a nie pojedyncza osoba, zafiksowana na jednym psie.

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Myślę o tym psie i myślę. Nie ma rady, musisz powiedzieć gdzie mieszkasz i my go ukradniemy. Albo zgłosić raz jeszcze i trochę sytuację podkoloryzować - szczury, krew, głód , smród, podejrzane śmieci zwożone, albo coś innego , równie podejrzanego

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

A może nagraj film - umieść jakąś kamerkę na drzewie obok jej posesji, tak aby było widać, że dniami całymi nikt do niego nie zagląda, tylko Ty. I wtedy z dowodami na policję i do Vivy

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

OMG, najchetniej zostawilabym glupia babe w takich warunkach, co za okrucienstwo. Owczarkini dobrze radzi, polej go krwia i zglos rannego psa albo zagroz Vivie i urzednikom, ze zglosisz temat psiny do Uwagi, jak mu nie pomoga. Najbardziej sie boje zeby Twoja sasiadka go nie skrzywdzila albo gdzies n

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Ona nikogo nie lubi, ani nikomu nie wierzy. Każdy to zawistny i podstępny złodziej, każdy chce ją okraść i oszukać. A kasy to ma w bród, chociaż w ogóle po niej tego nie widać. A że weźmie następnego psa, to niemal pewne. Nawet wtedy, kiedy dostanie sąd orzeknie wobec niej zakaz posiadania

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

ale wlasnie dzwon i gadaj im, w koncu moze jak beda mieli cie dosc i znudzi im sie pisac te notataki sluzbowe bo kazdym wezwaniu to beda musieli cos zrobic. Moze troche ich postraszyc ich mediami? Kontaktowals sie z jakas organizacja pomagajaca zwierzetom, moze one maja jakis pomysl?

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Myslalam o tym, ale nie mam komu go przekazac, poza tym ona i tak mnie oskarzy o kradziez. Nawet jak psa u mnie nie bedzie. I zrobi to formalnie, na policji. W efekcie nie bede miala psa, a bede miala przeprawe z policja.

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Ona ma pieniadze. Nie polasi sie nawet na "nierozsadna" cene. W tym najwiekszy problem, ze mamy do czynienia z osoba niezupelnie normalna, z ktora rzeczowa rozmowa jest niemozliwa, ktora kieruja obsesje i urojenia. Np. ze wszyscy chca ja okrasc, oszukac, pozbawic ziemi. Itp. A to ze chcemy jej psa

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

No raczej nie zachoruje od zmokniecia, to nie yorczek. I w ogole co za pomysl :( Podobny jak pana z dzielnicy: Na policje i straz juz nie dzwonie, bez sensu. Przyjada, popatrza, posluchaja moich relacji i odjezdzaja.

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Ucieczka nie bardzo, ona się domyśli, źe mu pomogłaś. Ja bym zrobiła tak, źeby źle wyglądał, polepiona sierść, ta krew na zadku i łapach, moźe coś jeszcze, jakiś środek uspokajający, źeby się pokładał, nie wiem, jak zrobić pianę na pysku, ale moźe teź się da. Skoro mówisz, źe go zabiorą, gdy będzie

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

On ma pewien respekt dla mojego meza, nie wiem z czego wynikajacy, moze z tego ze on potrafi na jej wyzwiska odpowiedziec taka wiazanka, ze babie szczeka opada. Ale opada jej na krotko i nie ma to trwalego przelozenia na jej postepowanie. Maz rozmawial juz pare razy - ona albo wrzeszczy i wyzywa alb

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

No to pat ? Psa zostawić samemu sobie nie bardzo możesz, bo kto wie w jakim faktycznie jest stanie. Głupia rada, dobrze ze tak nie myslisz. Czy to jest ta sama sąsiadka, co zagrodzila drogę? Pisałaś, ze Twój maz ma na nią wpływ. Nie uda mu sie jej przekonać, ze jak Wam sprzeda psa to sie fundacja o

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Smutne. Ale, sadzac po tym co piszesz, nie wydajesz mi sie osoba ktora moglaby spokojnie patrzec jak psinka chudnie z glodu. Trudna sprawa, ale chyba najlepszy pomysl to poczekanie do jesieni i "ukradzenie" go poprzez podkop pod siatka sasiadow. Moze w miedzyczasie ktoras z organizacji zrobi tez co

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

A nie macie kogoś, kto by ją przekonał? Jakiś sołtys, którego ona lubi, który pójdzie do niej i powie: Danka, bierz od tych frajerów kasę za tego psa i się w ogóle nie zastanawiaj. Inna sprawa, że ona pewnie zaraz potem znajdzie sobie następnego psa i znów będziesz dokarmiać.

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Może zrób to, co radzi 3-mamuska: Pisalam do dziewczyny z fundacji ona mi poradziła zeby napisać pismo oficjalne ze przegapili psa podczas interwencji. On podlega tak jakby tamtemu wydarzeniu, jak raz mogli zabrac wszystkie zwierzęta to tego tez powinni. Po obejrzeniu zdjęć z tego miejsca, na Twoim

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

To jestt plan, ktory mam caly czas na uwadze, odkladam go na jesien - juz pisze dlaczego. Otoz ogrodzenie na odcinkach przylegajacych do drogi jest betonowe i nie da sie go uszkodzic. Ale graniczy tez z inna dzialka i tam jest siatka. Na tej dzialce mieszkaja pewni emeryci, ale tylko latem, jesienia

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Oczywiscie ze nie jest szczepiony. Nigdy zadne z jej zwierzat weterynarza na oczy nie widzialo. Powiem tyle: Viva prawie 3 lata probowala odebrac jej zwierzeta, zanim sie to wreszcie udalo. No to sama widzisz,, jak to wszystko dziala. Do dupy :( Straz Miejska i policja to zna te babe i jej sprawki

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Ba, Viva to wszystko najlepiej wie, bo sami nagrywalli film z interwencji, wtedy kiedy zabierali te 19 psow i 15 koz. Nie mam linka, ale jak ktos ma facebooka to moze sobie poszukac na ich stronie FB relacji z interwencji na Bialolece, i opis i film wstrzasajace. Bede ich dalej naciskac, bo byc moz

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Jejku. Serce się ściska. A nie masz jakichś znajomych dziennikarzy w lokalnych mediach żeby ktoś przyjechał, niby z kamerą ,że od sąsiadów (nie tylkood was ,ale od całej okolicy)dostali sygnały że znęca się nad psem i będą kręcić interwencję? Może się wystraszy? Na każdego jest jakiś sposób. Może

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Z panami menelami to troche slabo, bo ona ma piatke doroslych dzieci, ktore w takich podejrzanych kregach dobrze sie poruszaja. Natomiast podobno nieco wystraszyla sie, kiedy moj maz jej oznamil, ze zglosil sie na swiadka w sadzie i jak ona bedzie fikac, to on niejedno moze opowiedziec o jej wyczyn

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

a nie możesz ty (maz) jej trochę pogrozić, jakos tak nie wprost ale ze myslecie o wynajeciu milych panow meneli którzy jej cos będą tlumaczyc? Na takie osoby tez czasami dziala 'pani nie wie kim ja jestem i jaki mam znajomosci'. No i ta Vive jednak bym molestowala by zajela się Bolkiem. Może obiecaj

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Skarza sie od lat. Ale ta kobieta jest nie do pokonania, robi co chce, lekcewazy wszystkie przepisy, zniewaza urzednikow i przedstawicieli sluzb - i ciagle wszystko uchodzi hej na sucho. Odebranie jej tych zwierzat to chyba pierwszy przypadek, gdy zagrozily jej konkretne konsekwencje - aczkolwiek

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Kliknelam tylko dlatego, ze to Twoj watek i ze ma bardzo maly przyrost - czyli nie ma politycznej jatki. Ale tytul zrazajacy. Co zrobic z baba nie wiem. I jestem rowniez rozgoryczona, ze nie ma ukladu prawnego, ktory pozwolilby pomoc temu psu. Bo moze nawet daloby sie podciagnac pod przepisy, ale l

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Tak, ten pomysl z umozliwieniem mu ucieczki jest przyjemny do wyobrazania sobie i marzenia, jak by to bylo pieknie: noc, szybka akcja, wydobycie psa, padamy sobie w objecia, radosc, lzy szczescia, a potem zyjemy sobie razem dlugo i szczesliwie. Tyle ze zamiast tego ostatniego bylaby wojna z baba plu

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

coś się da zrobić ale bardzo bardzo bym chciała żeby Ci się udało :( -- I like work. It fascinates me. I sit and look at it for hours.

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Jesli chodzi o krewnych, to jest to pewna szansa, bo baba raz powiedziala do mnie: "pies nie jest moj tylko corki, ona decyduje" - jezeli corka jest troche normalniejsza niz matka, to moze, moze.....sek w tym, ze ja jej nie znam, ani nie wiem gdzie mieszka, a baba mi tego nie chciala powiedziec. Wie

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Podpytałam tu i ówdzie i poradzono mi, żeby naciskać Vivę, bo skoro udało się odebrać zwierzęta, to znaczy że były podstawy. Ich brak zainteresowania jest jakiś dziwny. Domyślam się, że będą występować jako oskarżyciel posiłkowy w sprawie i pani ma szansę na zakaz trzymania zwierząt :) Gdyby dodatko

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Nie "niemal caly dzien" jest sam - ale 24 h jest sam, bo te polgodzinki ze mna przez furtke to nic. Raczej nie ma sie gdzie schronic przed deszczem, bo cociaz na terenie jest kilka bud, to z tego co eidze, sa zapchane jakimis smieciami, gratami, bo baba ma 'manie chomikowania", sciaga tam przeroz

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

To chyba najlepszy pomysl, z ta krwia, mozna go troche nia wysmarowac; pies jest sam, w nieciekawym otoczeniu, ktos po prostu musialby sie nim zajac, zainteresowac. Ta sytuacja wlasnie sklania do desperacji; serce sie kraje jak pomysle o psinie, ktorzy jest sam niemal caly dzien, choc moglby miec be

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Rozumiem, on pewnie musi mieć w papierach wszystko idealnie żeby się wybronić w razie czego. A taki babus pewnie skargę na niego prędzej czy później złoży. No dobra, psu nic nie jest w tym sensie że nie kona z głodu itd. A gdyby... któregoś dnia okazało się że jest na przykład zakrwawiony? Na tyłku

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Pocieszasz mnie, bo mnie rozumiesz i rozumiesz dramat psiaka. A przewaznie wszyscy sie dziwia, ze tak sie "uparlam" na tego psa. Piszac o "dzielnicy" mam na mysli pana z wydzialu ochrony srodowiska w urzedzie dzielnicy. Pan wspolpracuje z prokuratura w sprawie o znecanie, ktora jest wszczeta przeciw

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Tak ale jakby go wywieść do ludzi. Ona dowodów nie ma ze to jej pies? ma książeczki zdrowia szczepień nic? Jak pies zniknie to nie bedzie wiedziała gdzi go szukac a ty mozesz wyjechac na ten czas. Nie wiem moze założyć jej sprawę w sądzie. Napisałam do tej dziewczyny z co sie owczarkami zajmuje m

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Dzieki. Wlasnie u niego bylam z jedzeniem i porcja pieszczot, na ktore jest obecnie bardziej lasy niz na przysmaki. I caly czas ogladalam sie za siebie, czy ten babsztyl nie wyskoczy znowu na mnie - dzisiaj niestety bylam bez meza, z nim razniej, tym bardziej, ze ona sie go troche boi :>). Tu

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Serce się kraje :( Najpierw po dobroci, może jakiś zaufany wspólny sąsiad, ktoś z jej rodziny, proboszcz? On się do Ciebie przywiązał, biedak, najlepiej by było, gdyby mógł do Was trafić. Jeśli to nie pomoże to chyba bym jeszcze raz pocisnęła fundację, minął ponad miesiąc i dla psa nic się nie zmien

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Tylko ze sprawa moze sie ciagnąć x miesięcy, a pies zimy nie przeżyje jeśli nie ma się gdzie schować. Ucieczka psa jest naturalna w takich warunkach był w stadzie został sam. Chciał wolności. Musiałbyś go od razu wywieść. I nie byc na miejscu miec alibi. Bilet do kina, odwiedziny i cioci. Tym

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

default napisała: > Dzieki. Wlasnie u niego bylam z jedzeniem i porcja pieszczot, na ktore jest obe > cnie bardziej lasy niz na przysmaki. I caly czas ogladalam sie za siebie, czy t > en babsztyl nie wyskoczy znowu na mnie - dzisiaj niestety bylam bez meza, z ni > m razniej, tym

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

mieszkaja pewni emeryci, ale tylko latem, jesienia wracaja do blok > u. Jak sie juz wyniosa, to tam wleze i cos z ta siatka zrobie :) Nie z siatka a dura w ziemi, wykop niech pies kopie z drugiej strony. Moze trocsze siatkę uszkodzić , nich widac psie łapy, sierść na siatce jakby pies sam chciał sie

Re: O Bolku chciałam jeszcze pogadać...

Oni tego psa nie przegapili, zostawili go z premedytacja, wg pana z Vivy - bo im uciekl i nie mogli go znalezc, wg pana z UD - bo byl w lepszej kondycji niz pozostale psy i jako taki nie kwalifikowal sie do odebrania go w trybie interwencyjnym. Dzis rozmawialam z panem z UD: o Bolku pamieta, ale mu

Re: Chciałabym pogadać z mężczyzną, bez zobowiąza

Jestem facetem i mam w moim małżeństwie podobne odczucia. Niestety, brak porozumienia, zdarza się. Chętnie pogadam. Nie będę nalegał na żadne ekscytujące spotkania. Chcę otwarcie porozmawiać.

jeżeli chcesz pogadać...

witajcie, jestem studentką psychologii i za zaliczenie przedmiotu musze zadać kilka pytań (mailowo) osobie po rozwodzie (najlepiej nie dłużej niż rok). wiem, że moja prośba może wydać się nie na miejscu, ale jeżeli jest ktoś to chciałby wymienić się myślami i informacjami o tym jak rozwód

Re: Chciałabym pogadać z mężczyzną, bez zobowiąza

Cześć! Jeśli dalej chcesz z kimś pogadać lub popisać, to odezwij się do mnie. Mój mail to 1986krzysztof@wp.pl Życzę spokojnej nocy. Krzysztof

Re: Chciałabym pogadać z mężczyzną, bez zobowiąza

Cześć, czuje się podobnie Napisz jak chcesz pogadać piotr.lub.1980@wp.pl

Re: Chciałabym pogadać z dziewczyna bez zobowiąza

marta.ja.33 napisał(a): > Czuję się samotnie w małżeństwie. Chciałabym od czasu do czasu pogadać z jakimś > facetem. Jeśli czujesz się podobnie i chciałbyś mieć kogoś do rozmowy, pisania > ...., albo byłby to sposób na nudę..., napisz do mnie ;-)

Re: Chciałabym pogadać z mężczyzną, bez zobowiąza

Cześć Marta nuda w tak młodym wieku? Ja mogę coś o tym powiedzieć, ale ty? Jednak jak chcesz pogadać - ok. Mam 42 lata i nic więcej, no może super córę, a oprócz tego nudną kobietę jak flaki z olejem, no i też nuda i nuda, bo o czym tu gadać jak już wszystko zostało powiedziane. Jak odpiszesz to

Chciałabym pogadać z mężczyzną, bez zobowiązań

Czuję się samotnie w małżeństwie. Chciałabym od czasu do czasu pogadać z jakimś facetem. Jeśli czujesz się podobnie i chciałbyś mieć kogoś do rozmowy, pisania...., albo byłby to sposób na nudę..., napisz do mnie ;-)

chcesz ze mną pogadać...

religijnych.uczuc.obraza napisał: > Wyraźnie tego nie powiedziała, katrina. > - to odczep się od mojej baby.

Dyrektor Żewłakow z piłkarzem Saganowskim: o kontrakcie pogadamy o 12. w nocy

Dyrektor Żewłakow z piłkarzem Saganowskim: o kontrakcie pogadamy o 12. w nocy

TalkingRobo for Windows 8

ma niewielki rozmiar. Będzie dobrym pomysłem na zabicie czasu, lub jeśli chcemy pogadać ze SI, które nie wymaga dostępu do sieci.

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - chcę z kimś pogadać

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin