Przeszukano 111 144 542 wypowiedzi na 4 113 forach

babcia a wnuki - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

opieka nad wnukiem - dziecko w domu czy u babci

ogarnąć obiad dla męża, spotkać się z koleżankami czy pójść na nabożeństwo. No i jest foch. Babcia swoją propozycję dała - i nie zamierza tego zmieniać, zwłaszcza że będzie się opiekowała "za Bóg zapłać". Synowa oczekuje, że babcia będzie przyjeżdżać do wnuka. A syn stwierdził, że jemu wszystko jedno

Re: Wnuk swojej babci

Ten Pan usiłuje coś ugrać na śmierci babci. Może trochę kasy jeszcze...a może na posła się uda...

Re: Wnuk swojej babci

Moi przodkowie byli zasłużonymi i uczonymi ludżmi. A ja nic z tego nie mam, tylko ludzką zazdrość(o nich) i kłopoty...

Babcia nie musi, a wnuki?

Skoro babcia nie musi się zajmować wnukami, to chyba z tego logicznie wynika, że potem wnuki też nie mają obowiązku zajmować się babcią, gdy ta będzie potrzebowała pomocy, prawda, to czy nie? Jak sprawa według was wygląda w drugą stronę?

Wnuk swojej babci

"Gorzkie słowa Walentynowicza o Tusku: "Jest cynicznym kłamcą. Jeżeli mówi, że nie było zakazu otwierania trumien, to kłamie". A kto to jest ów Walentynowicz? Czy to ten pan znany z tego, że miał znaną babcię, która poległa w katastrofie smoleńskiej? :-(( PS Też przystojny! ;-))

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

No, ale zajmując się wnukami babcie mają szansę nawiązać bliską więź z wnukami. Gdy babcię się kocha, to ma się chęć jej pomagać, gdy babcia to obca osoba, to ma się ją gdzieś, prawda?

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

Skoro babcia nie musi się zajmować wnukami, to chyba z tego logicznie wynika, że potem wnuki też nie mają obowiązku zajmować się babcią, gdy ta będzie potrzebowała pomocy, prawda, to czy nie?" Prawda. Babcia przepisuje swój majątek komuś uczciwemu za opiekę i po krzyku. Nikt niczego nie musi

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

e-kasia27 napisała: > No, ale zajmując się wnukami babcie mają szansę nawiązać bliską więź z wnukami. > babcia, która zajmuje się wnukami bo "musi" ma raczej szansę na zbudowanie złych relacji; dzieci przesiąkają atmosferą przykrego obowiązku i to z czasem stanie się normą w relacjach

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

Nie, nie, nie. Wg ematek babcia w ogóle nic nie musi jeśli chodzi o wnuki, nie musi ich szanować, może nawet całkowicie ignorować przewlekłą chorobę wnuka (bo to wszak fanaberia i histeria). Natomiast wnuk (nawet nieletni) ma obowiązek ryzykować własne zdrowie dla przyjemności babci. Nie ma prawa o

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

Nie znam ani jednej babci "sponsorującej" wnuki, za to kilka sponsorowanych przez wnuki i większość żyjących na własny rachunek, gdzie nikt nie sponsoruje nikogo -- 'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

jeśli babcia zostaje sama to także moralnie jest większy obowiązek, pomoc przy wnukach to bardziej dobra wola, moim zdaniem. W tej sytuacji dzieci maja przecież opiekę! Ja zauważam, że często opieka babci to zwykłe wygodnictwo rodziców.

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

e-kasia27 napisała: > No, ale zajmując się wnukami babcie mają szansę nawiązać bliską więź z wnukami. > > Gdy babcię się kocha, to ma się chęć jej pomagać, gdy babcia to obca osoba, to > ma się ją gdzieś, prawda? Pomagac w miare mozliwosci a czuc obowiazek sprawowania stalej

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

Wygodnictwo rodzica? A wnuka nie, jeśli nie musi siedzieć do wieczora w świetlicy szkolnej, bo babcia ze szkoły odbierze, obiad da i na zajęcia dodatkowe zaprowadzi, lekcje pomoże odrobić...

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

No widzisz, ale jednak zdecydowana większość woli zajmować się sobą niż wnukami, a niektóre babcie jeszcze od dzieci wymagają, żeby to nimi się zajmować, bo one takie biedne samotne.

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

owszem, uwazam ze tak. jesli babcia świadomie sie uchylała od JAKIEJKOLWIEK opieki nad wnukami, to nie widze powodu zeby wnuki miały jej pomagac. -- "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..." Pietrek + Solejuk ;)

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

E tam...jedna babcia ta od taty nie zajmowała się wcale wnukami ale jej córka zajmowała się nią razem ze swoimi córkami az do jej śmierci. Natomiast druga pomagała wszystkim wnukom w miarę swoich możliwosci (opieka i kieszonkowe) natomiast na starosc w sumie mało kto przychodził.To kwestia

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

nie widziałaś, bo babcie, jakie znałaś na to nie zasługiwały, skoro żyły tylko dla siebie, a wnuki miały gdzieś?

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

Dla mnie akurat to praca jest główną przeszkodą bo akurat wnuki wydają mi się jednym z większych bonusów macierzyństwa. Chyba, że jak dzieci dorosną to wygram w totka. Wtedy będę mogła być babcią na pełen etat :D

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

e-kasia27 napisała: > Wygodnictwo rodzica? > A wnuka nie, jeśli nie musi siedzieć do wieczora w świetlicy szkolnej, bo babci > a ze szkoły odbierze, obiad da i na zajęcia dodatkowe zaprowadzi, lekcje pomoże > odrobić... BTW - czy twoje dzieci nie potrafią odrabiać lekcji SAME?

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

e-kasia27 napisała: > Wygodnictwo rodzica? > A wnuka nie, jeśli nie musi siedzieć do wieczora w świetlicy szkolnej, bo babci > a ze szkoły odbierze, obiad da i na zajęcia dodatkowe zaprowadzi, lekcje pomoże > odrobić... dziecko raczej nie decyduje, moje np. bardzo lubiło

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

Ematki to fajnie babki są. Babcią się nie zajmą, wnukiem też. Cud prawdziwy, że własnego dziecka nie oddadzą do domu dziecka. Żadnych więzi, empatii, no ale takie teraz czasy. Za to dla zwierząt gotowe zmienić mieszkanie i chodzić do psychologa. -- Mój Skarb 24.03.2012

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

Ja tez opiekowalam sie babcia,jako bardzo mloda osoba, kochalam babcie i ona mnie,ale szczerze mowiac nie powtorzylabym tego. Opieka nad stara/chora/niedolezna osoba jest bardzo obciazajaca i od tego sa domy opieki, osoby robiace to zawodowo. Z wnukami podobnie, owszem okazjonalnie

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

Nie ma tu miejsca na żadną refleksję. Tak chciałabym. Gdybym była taką matką i taką babcią, jak babcia moich dzieci, to cieszyłabym się, gdyby moje dzieci i wnuki miały tyle zdrowego rozsądku, aby mnie z domu jak najszybciej wykopać i olać całkowicie, nawet wtedy, gdy jeszcze będę wiedziała, co się

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

Yyy pomysl,ze cos za cos jest poroniony.,bo babcie zajmuja sie wnukami na prosbe swoich dzieci.Nie czuje sie w obowiazku zaopiekowac babcia. -- "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

W zasadzie masz rację. Ale - jeśli te wnuki w dzieciństwie nie miałyby nikogo, kto zapewni im byt, bezpieczeństwo i babcia też się wypnie. Jeśli dzieci mają dbających o nie rodziców, babcie żyją własnym zyciem, normalnie kontaktują z wnukami. Nie wyręczają rodziców a zwyczajnie odwiedzają

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

W normalnej tak, ale ematki na ogół nie mają normalnych rodzin. Przecież ciągle tu opisują swoje straszne matki i teściowe, z którymi zrywają kontakty jeszcze za ich w pełni świadomego życia, więc czemu wnuki by miały chcieć się opiekować babciami, skoro te babcie są dla nich obce? Ja z moją

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

wiesz, moi są już nastolatkami i jak mieliśmy wyjechać sami, to mieli do wyboru jechać do moich rodziców, co załatwiłam ja, albo osobiście zadzwonić do dziadka z sąsiedniej dzielnicy i poprosić o dogładnięcie, może podwiezienie do drugiej babci. i wiesz co? - syn mimo iż bardzo, bardzo chciał

Podroz babci z wnukami

Dziewczyny, jak wyglada sytuacja jesli babcia leci sama z wnukiem/wnukami? MUsi miec jakis list od rodzicow etc? Dzieki! -- -----------------------------------------

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Dziadek też jedzie ale głównie babcia będzie się zajmowała wnukami.

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Dziadek nie chciałby dołączyć albo koleżanka babci z wnuczką/wnukiem w zbliżonym wieku?

Wyjazd babci z wnukami.

Witam, babcia postanowiła zabrać wnuki nad wakacje - wyjazd jakieś 350 km od domu, wnuków 3, rodzeństwo plus syn drugiej córki i teraz jest taka sytuacja - babcia chce zabrać syna jednej córki i tylko jedno dziecko drugiej - bo jak mówi nie da rady z trójką. I teraz pytanie, czy gdyby to były wasze

Re: Wyjazd babci z wnukami.

> podobno propozycja wyszła od babci > > > podobno robi wielką różnicę "babcia postanowiła zabrać wnuki nad wakacje" - ja to rozumiem, że pomysł jest babci

Re: babcie i wnuki

Niestety podpisuję się pod tą obserwacją. Naprawdę mało przyjemnie się przebywa na takim placyku, w pobliżu takich osób... zwłaszcza jak się przychodzi ze swoim dzieckiem, któremu pozwoli się i zdjąć buty, i oblać się wodą, i wejść na zjeżdżalnię od drugiej strony... a babcie dopiero co skrzyczały

Re: Babcie/Dziadki/wnuczki/wnuki

mamy Mario taki tez temat, pasuje dla wszystkich wiec i tu zycze wszystkiego milego ze strony wnuczat i dla wnuczat. -- * http://forum.gazeta.pl/forum/f,11086,Vistula.html Vistula * gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu

Re: Wyjazd babci z wnukami.

babcia jak najbardziej może nie czuc sie na sie zabierać trójki wnuków i ja to rozumiem ale tego sie nie robi tuz przed wyjazdem i nie wybiera sobie dwójki wnuków z trójki.

Re: Wyjazd babci z wnukami.

ależ z Was jędze - odseparować babcię (no rzeczywiście, kara jakich mało ;) ), zerwać kontakty itp teksty bo ośmieliła się mieć własne zdanie co do wnuków, które chce zabrać na wakacje

Re: Wyjazd babci z wnukami.

ja dodam jeszcze, bo niennte chyba czegos nie rozumie babcia nie ma obowiązku zabierania jakiegokolwiek wnuka na wakacje, wystarczy jednak jeśli tego po prostu nie zaproponuje, zamiast serwować chamskie, bezduszne gadki

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Dokładnie tak. I w sumie w nico podobnej sytuacji tak postąpiłam babcia "nie miała siły" to nie. To znalazłam opiekunkę co "miała siłę" i obeszło się bez babci. Później babcia się niezmiernie dziwiła, że jak to tak dziecko wyjeżdża bez niej i za nią nie tęskni i w ogóle jak to …. w wakacje a

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Podział na lepsze / gorsze dziecko jest haniebny. Babcia mogła to rozwiązać w inny sposób np powiedzieć, że w tym roku weźmie na wakacje wnuki od jednej córki, za rok drugiej. Takie odrzucenie chłopca bez powodu jest dla niego bardzo krzywdzące.

Re: Wyjazd babci z wnukami.

A czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Nikt nie twierdzi, że babcia jest "gupia", bo nie chce wziąć trójki, tylko że dobór wnucząt jest dziwny to raz, a dwa babcia z żadnym pomysłem na wyjazd z trzecim wnukiem nie wyszła - np. "a Karolka weźmiemy w przyszłe wakacje/ferie/kiedyś tam", czyli

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Nie mogę zobaczyć różnicy bo nie znam wszystkich motywów takiego, a nie innego działania babci. Autorka nie pisze, czy babcia bierze jakieś wnuki ze sobą co roku, dlaczego nie chce wziąć właśnie 9 latka (może był z nią rok temu?). Wiemy tylko, że w tym roku babcia chce wziąć dwójkę - 13 latka od

Re: Wyjazd babci z wnukami.

dokładnie dodatkowo jest jeszcze jedna kwestia babcia to nie obca baba, a wnuki to nie dzieci dalekiej sąsiadki chyba się znają, babcia w miarę wie jak ogarnąc dzieci, umie się z nimi dogadac etc -- beataj1, ale nie tylko o sobie;) "Mam za to dużo średnio jędrnego cellulitu - wychodzę z

Re: Wyjazd babci z wnukami.

froshka66 napisała: > Dokładnie tak. > I w sumie w nico podobnej sytuacji tak postąpiłam babcia "nie miała siły" to ni > e. To znalazłam opiekunkę co "miała siłę" i obeszło się bez babci. > Później babcia się niezmiernie dziwiła, że jak to tak dziecko wyjeżdża bez niej > i

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Wnoszę, że nie powiedziała tego wnukowi, tylko rozmawiała z jego matką - że da radę zabrać tylko jedno dziecko. Z wątku wynika że mogła sobie darować jakąkolwiek propozycję, bo taka skąpa oferta wakacyjna to przecież potwarz. Tylko ciekawe co by forum orzekło gdyby babcia zabrała tylko dziecko

relacje babcia-wnuk

Witam serdecznie, proszę o porady dotyczące wpływu rodziców lub jego braku na relacje dziadkowie - wnuki. Synem lat 6 zajmuje się babcia (mama męża), zaprowadza go do szkoły i przyprowadza, zajmuje się nim, gdy jesteśmy w pracy. Z pomocy babci chciałabym przestać korzystać od wakacji, bo przez te

Re: Wyjazd babci z wnukami.

a wątkodajka będzie przeszczęśliwa : żadnemu dziecku nie jest przykro (pod warunkiem, że nie chlapnie ozorem, że dziecko siostry pojechało), babci się dostanie (za ... lat) bo ośmieliła się zaproponować wakacje tylko jednemu dziecku za 50 lat jedno z nich założy wątek : babcia nie zabrała mnie na

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Chciała kobita dobrze,ale jak zwykle wyszło źle(wg was oczywiście).Chciała pomóc , po równo z każdej ze stron,zabrać wnuka/wnuczkę na wakacje, ale nie wg Was jest niesprawiedliwą babą.Kamyszek nie pisze o wzajemnych relacjach jej dzieci-babcia..Może jej syn jest niesforny,nie gdzieś słuchanie

Re: Wyjazd babci z wnukami.

reakcje dzieci na uwagi babć lub opiekunów (bo i kolonie były), że wiem na pewno - jednym podjęłabym się zapewnić opiekę, innym nigdy w życiu. Sama wiem, że babci słuchałam mniej niż rodziców i to raczej norma. A babcia bardziej się boi o wnuka, niż kiedyś o własne dzieci - wiek, większe poczucie

Re: Wyjazd babci z wnukami.

? Zgadnij. Nie chodzi o to, że babcia ma się zarzynać, żeby WSZYSTKIE wnuki oporządzić wakacyjnie w tym samym stopniu każdego roku. Ale w dłuższym czasie - dobrze by było, aby przy w miarę poprawnych stosunkach, to było zbliżone. Np. jednego roku biorę te wnuki, potem tamte, potem jeszcze inne. A nie zawsze

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Dlaczego afera? Jeśli jest KOMUNIKACJA, to będzie jasne, że jednego roku jadą wnuki od jednego dziecka, drugiego od drugiego - bo babcia nie da rady ogarnąć trójkę. Albo: jednego chłopaki, drugiego dziewczynka. Albo jakoś tak. Podział: starsza dziewczynka i młodszy chłopak, to się w ogóle nie klei

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Moim zdaniem propozycja babci bardzo hmm... nieprzemyślana. To tak jakby dwójce wnucząt kupić prezent na gwiazdkę, z trzeciemu nie, i tłumaczyć, że nie starczyło czasu, pieniędzy, sił na zakupy, pomysłu zabrakło itd. Podobnie jak przedmówczyni kjut uważam, że może się to wiązać z niechęcią babci do

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Ja mam podobna sytuacje co roku, babcia zabiera na wakacje dwójkę wnuków i jest to rodzeństwo. Mojego syna nigdy, nigdy nawet nie zaproponowała, żeby on pojechał. Ja nawet nie mam pretensji, nawet uważam ze czasem powinna pojechać sama żeby odpocząć. Syn oczywiście jeździ z nami i drugimi dziadkami

Re: Wyjazd babci z wnukami.

typy zabaw i zainteresowań, a jak dziadek nie umie czy nie chce bawić się z wnukami (dużo jest takich dziadków), to pojmuję, że babcię to przerasta. -- www.wszechswiatmyszuni.pl

Re: Wyjazd babci z wnukami.

A co, uważasz, że babcia ma obowiązek zajmować się wnukami? Jej obowiązki skończyły się, kiedy odchowała dzieci. Potem utrzymuje się kontakty towarzysko - emocjonalne. Co chwilę czytam: matka się wtrąca, jestem już dorosła, itd... No to ok. Rodzice dorosłych dzieci zrobili swoje. Teraz mają czas

Re: Wyjazd babci z wnukami.

dla mnie takie teksty babci w stylu " biorę dwójkę, a jak się nie podoba to wasz problem, ja i tak nie muszę nikogo brać więc się cieszcie, że w ogóle chcę" jest nieakceptowalny i chamski tymbardziej, że moja mama jest typem "nowoczesnej babci" i kocha wnuki strasznie ( 3), ale męczy ją hałas

Re: Wyjazd babci z wnukami.

niemiłe). Babcia jest taką samą babcią dla wnuka nr1, wnuczki nr2 itd. nawet jeżeli serce (wszak nie sługa) opowiada się za jednym dzieckiem (bo fajniejsze, grzeczniejsze, albo zwyczajnie odpowiedniej płci: zawsze chciałam mieć córkę, a tu sami synowie mi się trafili, teraz odbiję sobie wnusi).

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Na litość boską.Nie robi się biorąc wnuki jednego od jednego dziecka , drugą stronę pomijając. 3/4 wpisów oparta jest na domniemaniach, bo kamyszek nie pisze ani np. o zdrowiu swoich rodziców ani o charakterze swoich dzieci. Może jej 9 latek ma adhd, jest krnąbrny itp, i babcia zwyczajnie nie

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Proszę bez inwektyw. Skąd możesz wiedzieć, jakimi kryteriami kieruje się babcia, dając taką, a nie inną propozycję? Co ma zrobić, jak nie może wziąć trojga? Może w jej odczuciu to niezabierane jest najbardziej kłopotliwe? Ma wziąć wnuki od jednego swojego dziecka, a nie wziąć od drugiego? To co

Re: Wyjazd babci z wnukami.

rodzicach psy wieszają (epitet "roszczeniowy" jest jednym z łagodniejszych), choć wszak autorka wątku do niczego babci wszak nie zmusza, po prostu odmówiła skorzystania z propozycji! Czy dorosłe dzieci mają jakiś obowiązek przyklaskiwać pomysłom swoich rodziców w temacie swych dzieci a ich wnuków, czy

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Gdyby trzecie dziecko miało możliwość wyjechania gdzie indziej (kolonie, wyjazd z kolegą i jego rodzicami na działkę, cokolwiek), to sam fakt, że babcia wzięła pozostałe nie byłby taki straszny. Jednak tu wiadomo, że jeden wnuk będzie siedział w domu, a pozostałym dziadkowie będą zapewniać różne

Re: Wyjazd babci z wnukami.

agni71 napisała: > fajnie, to spróbuj jeszcze im zaserwowac taki tekst jak wpisałaś wyżej, ciekawe > czy nie zdębieją, bo ja bym osłupiała z lekka na początku, a kolejna moja reak > cją byłoby rozluźnienie kontaktów a ty spróbuj zaserwować którejś babci ten tekst, że wakacje z nią

Re: Wyjazd babci z wnukami.

zapewnić jakieś atrakcje. Ale nie wróżyłabym, że takie postępowanie babci pozostanie bez wpływu na relację z młodszym wnukiem. Choć to w sumie jej sprawa. No ale tak czy owak babcia dziwna - rozumiem, że miałaby obawy przed zabraniem dziecka malutkiego albo odstającego wiekowo od pozostałej dwójki, ale tak

Re: Wyjazd babci z wnukami.

A ja jestem innego zdania niż większość. Lata temu moja babcia zabierała 2-3 wnuków co roku nad morze - nigdy, albo bardzo rzadko, było to rodzeństwo. Brała po jednym wnuku od różnych swoich dzieci i nikt z nas traumy z tego powodu nie ma. Owszem, troszkę przykro było, że w tym roku jedzie siostra

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Oczywiscie. Mam nadzieje jednak, ze dopuszczasz tez mozliwosc, ze za pare lat corka wypomni matce, ze przez brata nie wyjechala na wakacje? Jesli pieniadze nie sa problemem to problem lezy gdzie indziej, inaczej babcia wzielaby wszystkie wnuki bez gadania bo to nie sa malutkie dzieci, tylko spore

Re: Wyjazd babci z wnukami.

), że wiem na pewno - jednym podjęłabym się zap > ewnić opiekę, innym nigdy w życiu. No wlasnie. Ja tez znam dzieci, ktorych nie wzielabym pod opieke nawet za milion dolarow chyba, ze moglabym je przywiazac lancuchem do kaloryfera. Babcia po prostu wie do czego wnuk jest zdolny, tyle. > Sama

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Jakiego focha ? Na litość boską. Tak się po prostu nie robi... Babcia ma prawo powiedzieć, że nie chce brać wszystkich wnuków a matka ma prawo powiedzieć, że się nie zgadzam na nierówne traktowanie dzieci - deal with it ! Gdyby najmłodsze dziecko miało 4/5 lat to byłaby inna sytuacja ale 9 latek

Re: Wyjazd babci z wnukami.

Nie znam sytuacji ale troche podmuchami na zimne , do dzis muszę wygryzac sytuacje sprzed lat gdzie ex i teściowie ewidetnie preferowali wnuka. A moja Mama bardzo sie starała nie preferować żadnego z dwójki ale jednak wnuczka nie spełniła Jej marzeń o ślicznej ułożonej dziewczynce z kokarda i

Re: Wyjazd babci z wnukami.

chłopak będzie siedział sam w domu. > Jeżeli babcia chciała dosponsorować wyjazd córce, to równie dobrze może dać wnukowi jakiś grosz na basen, lody, wycieczkę po okolicy z ojcem i matką. Taka propozycja nie padła. > Każdy człowiek jest indywidualnością i nawet rodząc się z tych samych rodziców

Re: Wyjazd babci z wnukami.

To niech ich też ktoś zaprosi. Jakiś ich kolega. Nie mój. No jak ulał pasuje do tego wątku: cały wic polega na tym, że nie chodzi tu o zaproszenie "mnie przez mojego, nie ich, kolegę" tylko o zaproszenie "innych wnuków przez MOJĄ babcię, która TYLKO mnie pominęła". To jest właśnie ta różnica

Re: Wyjazd babci z wnukami.

> No przecież nie chce wywołać kwasów w rodzinie. Dopiero by było, gdyby wzięła d > wójkę jednego dziecka, a nie wzięła wnuka od drugiego - afera na całą rodzinę! A niby dlaczego ma być afera na całą rodzinę? Moja mama zabierała moją córkę, innym razem wyjechała z moją siostrą i

Re: Wyjazd babci z wnukami.

) takimi samymi rodzicami dla wszystkich dzieci, tak dziadkowie są (przynajmniej powinni być) takimi samymi dziadkami dla wszystkich wnuków. I tak jak sama nie wysłałabym tylko jednego dziecka na wakacje, podczas gdy drugie miałoby siedzieć całe lato w domu (zawsze można wybrać opcję tańszą, krótszą, mniej

Re: Wyjazd babci z wnukami.

No wiesz, ja z moim bratem się dogaduję - jeśli potrzebujemy pomocy mojej mamy przy dzieciach, to nie zrzucamy jej WSZYSTKICH wnuków na głowę w jednym momencie, jeśli nie dałaby rady (na bardzo krótko i owszem, ale już pół dnia z dwiema 3,5-latkami i niemowlakiem to za dużo). I pomimo tego, że

Re: Wyjazd babci z wnukami.

nim. Wypady na basen, jakiś wyjazd do pobliskiej atrakcji turystycznej, zrobienie wspólnie czegoś ciekawego... Nosz przecież można nie mieć pieniędzy, ale to nie zwalnia od posiadania głowy pełnej pomysłów, raczej powinno je wyzwalać... Jeżeli babcia chciała dosponsorować wyjazd córce, to równie

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

prawnie to chyba jest obowiązek zajęcia się przez najbliższa rodzinę. Jeśli tylko wnuki zostały to mają obowiązek.

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

Wnuki tym bardziej nie musza. -- That what you fear the most, Could meet you halfway

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

A gdzie to Ty wielkie sponsorowanie wnuków widujesz? Chodzi Ci o prezenty na urodziny i święta?

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

Mądra przewidzi, głupia - nie i będzie sponsorować wnuki :D -- http://emots.yetihehe.com/1/kotek.gif

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

A będziesz widziała powód do ciągania dziecka do babci, jeśli ta będzie potrzebowała pomocy? Jeśli nie to Ok.

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

Nie mieszać dziecka do tego?? Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy opieką kochającej babci, a wynajętą opiekunką??

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

> Babcia przepisuje swój majątek :-D No tak, wszystkie ematki mieszkaja w Downton Abbey. :-D

Re: Babcia nie musi, a wnuki?

No pewnie, że nie musi. Od opiekowania się babcią osobiście czy też pośrednio są jej dzieci.

Co najmilszego usłyszałyście od wnuków? Pytamy babcie. Nie obyło się bez łez

Co najmilszego usłyszałyście od wnuków? Pytamy babcie. Nie obyło się bez łez

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - babcia a wnuki

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin