Przeszukano 111 866 750 wypowiedzi na 1 216 forach

a love supreme - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

Love supreme

płyt w historii jazzu na świecie, ponieważ jest wspaniała a powstała w ciagu jednej sesji pod wpływem natchnienia człowieka ożywionego wiarą w pewne wartości dla nas wszystkich równie zrozumiałe. Dlaczego album tytułowany jest love supreme co można tłumaczyć jako miłość doskonałą, czyżby miłość niosła

Re: A Love Supreme

A Love Supreme Muzyka której warto słuchać Kupisz tanio w sklepie Merlin.pl www.merlin.pl/muzyka www.merlin.com.pl/frontend/dzial/muzyka/4

Re: Love supreme

> Zaznaczyła że nie codziennie. a tak. ale w pozostałe dni kocha ją :D love actually :D love supreme:D

Re: Love supreme

Są w sumie takie dwa. 'Love Supreme' jest zrobione na stare wyścigi formuły 1, a 'Millenium' jako parodia Bonda. Obydwa w stylistyce lat 60 - 70tych, obydwa z samochodami.

Re: Love supreme

burzowa.kejt napisała: > > > Zaznaczyła że nie codziennie. > > a tak. > ale w pozostałe dni kocha ją :D > love actually :D > love supreme:D Nie wiem na ile serio jest ta rozmowa ale dziwię się. A ty byś człowiekowi którego nie lubisz w realu, nie

Re: Love supreme

zawle napisała: > W czasie uprawiania seksu kocham. Czasami nawet bardzo:)) Miłość absolutną czuł > am raz w życiu...po sporej dawce morfiny;) Hmm, ale John Coltrane popełnił tytułową "Love Supreme" własnie po zerwaniu z nałogiem narkotykowym... No a jak o miłości, to mam piosenkę

Love Supreme.....Johna Coltrane'a...

Ostatnio znów złapałem fazę na najlepszą płytę jaką słyszałem w życiu....to jest coś absolutnie fantastycznego...to trzeba przesłuchać.....i przeżyć....klimat tej płyty jest jest zniewalający....to po prostu magia..:) pozdr

Re: Love supreme

Love supreme jest ideałem i sklada się z wielu wymiarów, w tym lubienia drugiej osoby, jej pożądania (tu jesteśmy trochę blisko sprzeczności), magicznego porozumienia na tylko obojgu dostępnych falach, fizycznego podobania sie sobie, komfortowego samopoczucia we własnym towarzystkie, zaufania

Supreme

bags under your eyes? Do you leave dents where you sit, Are you getting on a bit? Will you survive You must survive When there's no love in town This new century keeps bringing you down All the places you have been Trying to find a love supreme A love supreme Oh what are you really

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > loppe napisał: > > > Tym razem ja jestem zaskoczony:) O co Ci chodzi z tym chodzi? > > nie rozumiem? Wyjaśnię - ja po prostu dodałem informację o Twojej lubianej kompozycji Love Supreme, że raz tylko została przez Johna

Re: Love supreme

: forum.gazeta.pl/forum/w,15128,149718585,149720178,Re_Love_supreme.html i tu: forum.gazeta.pl/forum/w,15128,149718585,149719371,Re_Love_supreme.html Wydawalo jej sie, ze nie potrafi wytlumaczyc ale udalo sie idealnie :) A temat bardzo fajny

Re: Love supreme

To znaczy tak: temat wątku jest "love supreme", a dla mnie taki love to ten love z Hymnu bliblijnego. I teraz w odniesieniu do tego opisu nie wydaje mi się, by dwoje ludzi złączonych miłością erotyczno-romantyczną mogło się wyzbyć i zazdrości i gniewu i zawsze być sprawiedliym itd. itp

Re: Love supreme

:) > > A temat bardzo fajny Bitch, szczerze. Dzięki, te słowa love supreme chodzą mi po głowie od jakiegoś czasu, a jak te słowa to od razu Coltrane, miałam ten wątek dać na walentynki ale nie wyszło. Teraz chciałam udowodnić jak bardzo nie jestem cyniczna:). -- Freedom's just another word for

Re: Love supreme

yoric napisał: > W pierwszym nie. W drugim często nuciła mi się właśnie "Love supreme" oraz "Rys > a na szkle" :). Podboje pewnie swoje robią, ale chciałbym przynajmniej wierzyć, > że graal istnieje naprawdę. Yoric, Twoje poszukiwania przypominają mi nasze poszukiwania

Re:A love supreme

radość , odlot , odczytywanie na nowo utworu słuchanego po raz setny. To stare wygodne kapcie w które wchodzę kiedy chcę uciec od codzienności a zarazem poznawane ciągle na nowo oblicza. To strumień dźwięków płynących od kilkudziesięciu lat przez moje życie , towarzyszący mi w każdej sytuacji

Re: Love supreme

wartości. A to się zdarza, samooszukiwanie. To tworzy chaos pojęciowy, natomiast idea love supreme oraz związek dwojga ludzi jest dla mnie do połączenia, jeśli nie traktuje się drugiej osoby jako realizacji tych postulatów. -- Freedom's just another word for nothing left to lose Nothing don't mean

Re: Love supreme

yoric napisał: > Dla mnie love supreme kojarzy się nieodparcie z piosenką Robbiego Williamsa, z > takim świętym graalem, którego szukamy, ale nigdy nie znajdziemy, z poczuciem r > ezygnacji. Z czymś wkurzającym, bo to ciągle nie to, i ciągle nie to - aż w koń > cu

Re: Love supreme

marek.zak1 napisał: > Love supreme jest ideałem i sklada się z wielu wymiarów, w tym lubienia drugiej > osoby, jej pożądania (tu jesteśmy trochę blisko sprzeczności), magicznego poro > zumienia na tylko obojgu dostępnych falach, fizycznego podobania sie sobie, kom

Nowy klub muzyczny 'a love supreme'

3 marca 2006 odbyło się uroczyste otwarcie nowego miejsca na mapie Zakopanego - Klubu Muzycznego 'a love supreme' w nowo-powstałym pensjonacie CHATA POD KLONEM (ul. Za Strugiem 35B). Działalność klubu zainaugurują dwa koncerty (3 i 4 marca, g. 20) podczas których nastąpi nagranie płyty 'live

Re: Love supreme

mojemail3 napisała: > > Piosenka, a jakże, ostatnio odświeżyłam i zasłuchuję się... > Boba Dylana ale tu w wykonaniu Martyny: > www.youtube.com/watch?v=moA7tZf8_C0 A propos Martyny

Re: Love supreme

I jak to jest z tym "Supreme" ? czy to bezgraniczna miłość matki do potomstwa, nie będąca jej autonomicznym wyborem? czy to doświadczanie absolutu poprzez seks lub narkotyki, w obydwu przypadkach połączone z rozmyciem neurotycznej osobowości? A może po prostu to zwierzęta są o wiele bliżej tego

Re: Love supreme

kotoshi napisała: > (a kto tu w > ogóle jest „starszy”, Potwór?) Choć jedna mnie obroniła. Rzeczywiście, stary nie jestem. > „Dobrze, dziecko, ale jeszcze musisz coś tam poprawićR O przepraszam, ja nie radziłem poprawiać coś, a precyzyjnie określiłem

Re: Love supreme

yoric napisał: > Ooo, znaleźć fajny nocleg to póki co nie problem, gorzej jak żegluga zaczyna by > ć uciążliwa i przydałaby się taka przystań 'na dobre'. Marzyciel...A jak się przystań znudzi i opatrzy a serce zatęskni za pełnym morzem???

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > A czy ja cos takiego robie ? Wskaz mi, gdzie dopuszczam sie takich zachowan ? Nie, nigdy tak się nie zachowałeś. A gadamy ze sobą na privie. Ale czemu nie płoniesz usprawiedliwionym oburzeniem gdy do czegoś takiego dochodzi?

Re: Love supreme

Sprowadzanie milosci do romantycznego uczucia miedzy kobieta a mezczyna jest zalosna proba wypelnienia glodu wsrod pogan. To jest forma zastepcza. Poza tym sprowadza sie do fizycznosci, a milosc do fizycznosci ma sie tak, jak piernik do wiatraka.

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > Ja przychylam się do szerokiego rozumienia, zgodnego z moim przykładem Coltrane > 'a > dlatego gdy ktoś nie znajduje w swoim życiu sensu, pokoju wewnętrznego, gdy nad > al szuka to > znaczy że jeszcze miłości nie znalazł. Owszem często tak

Re: Love supreme

No ale ja nie wiem o czym ludzie gadaja ze soba na privie i co jest za zezwoleniem a co nie. Bylo tylko kilka takich sytuacji gdzie wiedzialem, nie podobalo mi sie to, a nie zabralem glosu bo zabraklo mi wtedy odwagi.

Re: Love supreme

A ktora jednostka jest na tyle spojna by jej uwierzyc ? Moze oddac stery jumbo jeta nawiedzonemu kaznodziei, ktory zapewnia, ze razem z zaloga poleci wprost do nieba ? Doswiadczenie uczy nieufnosci w takich kwestiach. Wladza deprawuje a okolicznosc i bezkarnosc czesto czynia zlodzieja.

Re: Love supreme

Tak jak mówiłem -znikam:) bo nie piszę na tego typu forach a na jakich to się chyba domyślasz?(bdsm)>>:)Zapraszam:) Było miło a tym wszystkim co tak cię tu "kochają" powiedz po prostu

Re: Love supreme

potwor_z_piccadilly napisał: > Dobrze kombinujesz, ale nad tą "potrzebą posiadania" jeszcze pomyśl. > Sorry, ale zabrzmiałeś tu jak kaznodzieja w najgorszej z możliwych wersji. Zabrzmiałeś jak osoba, która uważa, że ma prawo do oceny, kto myśli "dobrze", a kto źle - a Ty patrzysz ze

Re: Love supreme

Uważam, że nikt tu nie „lekceważył rad ludzi starszych” (a kto tu w ogóle jest „starszy”, Potwór?). Jeśli ktoś nazywa swoje własne odczucia w takim temacie jak miłość, z założenia totalnie subiektywnym, nieokreślonym, pełnym emocji itp., a ktoś nagle wskakuje z oceną tego

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > A propos Martyny, super Dylana zrobiła, miałam ci napisać ja też lubię Jakubowi > cz a najbardziej "Burzliwy błękit Joanny" czyli jej interpretacje piosenek Joni > Mitchell. > Jeszcze niestety nie słyszałam...Kupię sobie na urodziny:-) Ps

Re: Love supreme

. A Ty Prosiaczku to może subtelniejszym komplementem pojedz, a nie porównawczo do ML- Bitch w pupę właż ;-) bez wazeliny... No już jakaś choroba na tym forum, może sobie mówmy jak w przedszkolu " jesteś gupi" ( bo mi już Prosiaczku brak błyskotliwości raczyłeś wypomnieć...) Specjaliści od

Re: Love supreme

Tu na forum ? Teraz ??? Nic nie widze. Chyba ze moderatorzy pokasowali, a mnie nie bylo przy tym...

Re: Love supreme

kotoshi napisała: > Uważam, że nikt tu nie „lekceważył rad ludzi starszych” (a kto tu w > ogóle jest „starszy”, Potwór?). > > Jeśli ktoś nazywa swoje własne odczucia w takim temacie jak miłość, z założenia > totalnie subiektywnym

Re: Love supreme

rekreativa napisała: > To znaczy tak: temat wątku jest "love supreme", a dla mnie taki love to ten lov > e z Hymnu bliblijnego. > I teraz w odniesieniu do tego opisu nie wydaje mi się, by dwoje ludzi złączonyc > h miłością erotyczno-romantyczną mogło się wyzbyć i zazdrości i

Re: Love supreme

mojemail3 napisała: > No a jak o miłości, to mam piosenkę o Tobie, dla Ciebie... > Martyny, a jakże..." I żeby ziemia zadrżała" tylko wsłuchaj się w słowa... > www.youtube.com/watch?v=Dl_n_XN6R2k Martynę bardzo cenię...niewiele kobiet tak pisało. Tym utworem dałaś mi do myślenia

Re: Love supreme

kotoshi napisała: > potwor_z_piccadilly napisał: > > Dobrze kombinujesz, ale nad tą "potrzebą posiadania" jeszcze pomyśl. > > > > Sorry, ale zabrzmiałeś tu jak kaznodzieja w najgorszej z możliwych wersji. Taaaak, a mało tu na tym forum ludzie złotych

Re: Love supreme

Bez przesady, nic mi nie oklapło... Po prostu lepsze są używki twarde a nie miękkie. Chyba się zgodzisz. :)

Re: Love supreme

No popatrzcie...a jak ma nieodparte wrażenie że ML kobiet nie znosi. Może i kiedyś lubił, ale coś się zadziało i teraz nie znosi. Ma w głowie gotową formułkę dotyczącą kobiet. Nie jest ich ciekawy. A kto wie, a nie chce poznać- ten ocenia. Ja często piszę tutaj że mi dobrze nie zrobi facet który

Re: Love supreme

potrafią bez logiki i sensu gadać, a jakże;-) A słowociągi i słowotoki erudytów zawsze mnie zadziwiały i wpędzały w kompleksy...

Re: Love supreme

. > > www.youtube.com/watch?v=76Tl1MZ-5qU Koncepcja świadomości (jaźni) jako anomalii rozwojowej:) była wielokrotnie podnoszona, to przez tę patologię nadmierne oczekiwania ale i tęsknota która musiała zrodzić konstrukty, pojęcia abstrakcyjne w tym - love supreme, a teraz musimy wymyślić jak sprostać rozbudzonym oczekiwaniom jak uciec

Re: Love supreme

jest potrzebna. Moim zdaniem, druga osoba powinna raczej wspierać zainte > resowania, hobby partnera, o ile oczywiscie nie jest to jakies ekstremum, jak h > imalaizm, a nie starać sie z tym walczyć. Masz rację, dlatego napisałem o potrzebie rezygnacji z części siebie, a nie o całkowitym

Re: Love supreme

w kwestii formalnej - nie zapomniałem się przelogować (na sabata?), co do reszty już sama sobie odpowiedziałaś. Martynę poznałem dawno temu, byłem wtedy jeszcze młodym gówniarzem, pełnym wiary w ludzi, a szczególnie w kobiety. A ty kociaku myślisz, że to tak łatwo sobie zasłużyć na nienawiść

Re: Love supreme

wont napisał: W każdym razie, ani takim fanem trawki ani ta > kim legalistą nie jestem, żeby jechać pół Polski do Czech. A do Holandii wpadał > em, bo miałem blisko z Belgii. Nie jestes fanem trawki? Ooo, a ja myslalam, ze piszesz do mnie jak fan do fana. Chyba Ci dopisalam

Re: Love supreme

Twojej lubianej kompozycji Love Su > preme, że raz tylko została przez Johna Coltrane'a wykonana poza studiem nagran > iowym, na koncercie... > > Mogę jeszcze dodać, z historii tej fenomenalnej kompozycji, że Branford Marsali > s zagrał to w hołdzie wiele lat później na ogólnie

Re: Love supreme

@lybbla "Midnight a Ty potrafisz opisać co widziałeś ale tak bez inwektyw, opisać mechanizmy, które widzisz w stosunkach damsko-męskich? Z naciskiem, że opisujesz pewien aspekt tych stosunków, który Ciebie szczególnie dotknął." 2 - Lekkie traktowanie seksu - wbrew złudnym deklaracjom o

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > A czy ja cos takiego robie ? Wskaz mi, gdzie dopuszczam sie takich zachowan ? tu chodzi o bitch i kitty coś im się nie układało i poszły z grubej rury

Re: Love supreme

hello-kitty2 napisała: > Sprowadzanie milosci do romantycznego uczucia miedzy kobieta a mezczyna jest za > losna proba wypelnienia glodu wsrod pogan. To jest forma zastepcza. Poza tym sp > rowadza sie do fizycznosci, a milosc do fizycznosci ma sie tak, jak piernik do

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > A jakie słowa, jaki tekst obecnie definiują wasze etapy i stany z związane z po > szukiwaniem tego uniwersalnego stanu, miłości - choć nie chcę być świętokradcą, 3 Doors Down - When i'm gone. Jak mam głębszego doła to słucham właśnie tego i wtedy

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > A ktora jednostka jest na tyle spojna by jej uwierzyc ? Moze oddac stery jumbo > jeta nawiedzonemu kaznodziei, ktory zapewnia, ze razem z zaloga poleci wprost d > o nieba ? > Doswiadczenie uczy nieufnosci w takich kwestiach. Wladza deprawuje a okolicznos

Re: Love supreme

> . > Taaaak, a mało tu na tym forum ludzie złotych, wyłożonych kawę na ławę rad otrz > ymali ? > I co ? > I nic. > A wiesz dlaczego nic ? > Bo nie sami do łagodzących ich problemy konkluzji doszli, lecz je otrzymali od > obcych, a jak obcy coś radzi, to zakładają, że pewnie coś

Re: Love supreme

Dziękuję siostrom za wskazówkę "Małgorzata Chmielewska". Nie znałem, posłucham tej Siostry, a i żonie podeślę link na youtube do niej. Żona ostatnio słucha tam pasjami buddyjskiego braciszka o imieniu Ajahn Brahm.

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > A jakie słowa, jaki tekst obecnie definiują wasze etapy i stany z związane z po > szukiwaniem tego uniwersalnego stanu, miłości

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > Nie wiem na ile serio jest ta rozmowa ale dziwię się. A ty byś człowiekowi któr > ego nie lubisz w realu, nie mówiąc o forumowych animozjach pozwoliła spłonąć? nie wiem, nie miałam okazji sprawdzić. ale myślę że wiele jest osób, którym dałabym splonąć

Re: Love supreme

hello-kitty2 napisała: "(...)moze dla Ciebie jest jakies swiatelko w tunelu wiec nie jest az tak zle (...)" Kitty, a dla siebie widzisz jakieś światełko w tunelu, jakieś widoki na otwarte męskie serce??? Czy to tylko w bajkach bywa?

Re: Love supreme

Ten tyemat jest w Tanhauserze Wagnera. Z jednej strony seksualne spełnienie i przezywanie rozkoszy z wieloma...z drugiej strony aseksualna miłość idealna. Poprawnośc polityczna kazała potępić wersję I ale to b yło dawno, a sam autor tez sobie pozwalał.

Re: Love supreme

> Dobrze kombinujesz, ale nad tą "potrzebą posiadania" jeszcze pomyśl. A oświecisz mnie dlaczego mam to zrobić? Zakładasz, że jesteś dla mnie autorytetem i nie musisz niczego uzasadniać? -- Every woman has an itch, and every nice girl secretly wants to switch.

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > Tu na forum ? Teraz ??? Nic nie widze. Chyba ze moderatorzy pokasowali, a mnie > nie bylo przy tym... nie teraz, kiedyś ale nie pamietam kto zaczał w każdym razie o ile pamietam obie pogadały publicznie

Re: Love supreme

uchwycić na trochę. Bardzo to romantyczne (...)" Uchwycić na trochę, bo wszystko płynie, nie da się zatrzymać nieustającej przemiany. Można jedynie mieć satysfakcję,że się miało szczęście doświadczyć, rękami i nogami broniąc się przed poczuciem rozczarowania( ono też jest chwilowe na szczęście) A

Re: Love supreme

rekreativa napisała: (...)"Ilekroć widzę i słucham siostry Małgorzaty Chmielewskiej mam wrażenie, że ona w taki własnie sposób kocha ludzi (...)" A czytałaś obszerny wywiad z nią w styczniowym numerze WO extra? Taka piękna okładka z siostrą była... Niezwykła kobieta,aż mi brak słów...

Re: Love supreme

Pendolino, > bo Bóg ponoć dotkliwie karze samobójców :) Sabat tu się trochę rzeczy zmienia. Tekst Midnighta mnie rozbawił a Twój wcale. Midnight chciał powiedzieć, że jego ulubiona ekranizacja to Biesy (Wajdy ekranizacja) a ulubiona postać to Szestow. Ja podejrzewam, że Midnight chodzi

Re: Love supreme

W Roosendaal to już się nie dało nic zapalić kilka lat temu, trzeba było jeździć do Bredy. A słuchy mnie dochodziły, że teraz to w ogóle w całej Holandii obcokrajowcy nie mogą korzystać z kofiszopów. Z tym "legalem" w Czechach to chyba nie jest tak 100 procent - zdaje się, że doniesienia medialne

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > Tzn. moglaby byc miedzy mezczyzna i kobieta, ale musialaby krzyczec "yes mistre > ss !" albo "yes master !" :))) > Ty na mnie szczaj, a ja i tak wybaczam, bo kocham... > "wszystko znosi, wszystkiemu wierzy". On dla mnie przestanie pic i nie bedzie m

Re: Love supreme

Bardzo ciekawie to przedstawiłaś. Mnie ostatnio w relacji do związku z żoną najczęściej się podśpiewuje stary polski szlagier: No i fajnie Dla ciebie, i dla mnie A w ogóle to często mnie nachodzą słowa piosenek akurat komentujących aktualny stan, wypływają jakby z podświadomości

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > znaczy że jeszcze miłości nie znalazł. Owszem często tak jest gdy spotykamy kog > oś kto nas zafascynuje to przestajemy szukać. Nauka twierdzi, że na trzy lata. > A co dalej? Następna osoba która nas zafascynuje? A może jednak to tkwi gdzieś > w

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > skoro takie mądre osoby i sympatyczne jak wy słuchaj > ą :-) Obstawiasz proznosc?, jak w Adwokacie diabla? A u mnie na co stawiasz

Re: Love supreme

> A jakie słowa, jaki tekst obecnie definiują wasze etapy i stany z związane z po > szukiwaniem tego uniwersalnego stanu, miłości - choć nie chcę być świętokradcą, > (zawsze szafowanie tymi pojęciami wydawało mi się umniejszaniem i świętokradzt > wem

Re: Love supreme

Tzn. moglaby byc miedzy mezczyzna i kobieta, ale musialaby krzyczec "yes mistress !" albo "yes master !" :))) Ty na mnie szczaj, a ja i tak wybaczam, bo kocham... "wszystko znosi, wszystkiemu wierzy". On dla mnie przestanie pic i nie bedzie mnie gwalcic :) Bo tak powiedzial. Ja mu wierze.

Re: Love supreme

@lybbla "Midnight a Ty potrafisz opisać co widziałeś ale tak bez inwektyw, opisać mechanizmy, które widzisz w stosunkach damsko-męskich? Z naciskiem, że opisujesz pewien aspekt tych stosunków, który Ciebie szczególnie dotknął." 3 - Mentalność niewolnika - spokojny, szanujący kobiety

Re: Love supreme

Twoja Bogini napisała: W naszej kulturze odrzucamy miłość fizyczną jako drogę do oświecenia. Sądzimy też, że związek miłosny z innym człowiekiem to jedynie atrapa miłości doskonałej. A fizyczny aspekt miłości - seks, jest wręcz tej idealnej miłości zaprzeczeniem. To ani ja ani gros moich

Re: Love supreme

Ty jesteś > w niedoli i z bzykanka nici. > Daj kobiecie wybór jak wybierze troglodytę to > a) pewnie miała ochotę na troglodytę (na zdrowie!) > b) myślała, że będąc numerem 347 troglodyty zdobędzie go na zawsze (głupota w s > tanie czystym) > > Są kobiety, które

Re: Love supreme

chwili Big Bangu, a może i jeszcze dalej, gdy trawestując klasyka "nie było niczego". Albo powstrzymać matkę przed urodzeniem siebie samego. Nie byłoby łatwo, ale ponoć "należy próbować do skutku". :) "Dobra ML, gadaj, co mają wspólnego te utwory wczesniej zalinkowane ( Nalepa & Martyna

Re: Love supreme

Ciekawe jakby ludziom dac do wyboru - udane zycie uczuciowe z niemoznoscia seksualnego spelnienia, albo chlodny swiat pozbawiony uczuc, ale takim w ktorym ty jestes sprite a inni pragnienie i seksu masz do wyrzygania - to ilu i jaka opcje by wybralo :)

Re: Love supreme

hello-kitty2 napisała: > Aproppo zielska to slyszeliscie jakim rozpasaniem pojechali w Urugwaju, potem n > a polnocy w dwoch stanach bodajze Colorado i Washington? Zielsko mozna na sprze > daz hodowac :) hodować nie, ale w Kolorado od początku tego roku można legalnie kupić.

Re: Love supreme

bigbadpig napisał: Mam nadzieję, że > to wyjaśnienie anuluje moją rzekomą nieuczciwość? ;) Oczywiscie. Zakladalam, ze byc moze za szybko machnales odpowiedz. Poza tym ja naprawde uwaznie slucham co sie do mnie mowi. A juz kiedys tlumaczyles mi, ze jestes osoba o dobrych intencjach

Re: Love supreme

Tutaj mam watpliwosci, co do bezinteresowności miłości. Jesli facet z tego, że kocha/jest kochanym ma fajny seks i z niego frajdę, to juz jest konkretne dobro wynikajace z miłości i nie ma bezinteresownosci. Sorry. A miłośc bezinteresowna jest do

Re: Love supreme

Może przesadziłem, może nic jej nie insynuujesz tylko rzeczywiście żartujesz, a ja nadinterpetuję Twoją wypowiedź - przepraszam za mój ton. Gdybym mógł usunąłbym swoją wypowiedź po przeczytaniu Twojej jeszcze raz, ale nie mogę. -- Every woman has an itch, and every nice girl secretly wants to

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > Skad wiesz ze mam bialego konia ? Nie przypominam sobie bym Ci go pokazywal. Sabat ale meczysz, dwoisz sie i troisz by kogos za jezyk pociagnac, by cos zamacic, by sie cos wywiedziec, by kogos do czegos podjudzic, a nikt sie nie daje. Taka menda bez odwagi jestes i

Re: Love supreme

terapeutycznej płyty w tym wątku, więc lecąc tym tropem: "God is a concept, By which we measure, Our pain" Jest mowa o nadmiernych oczekiwaniach. Wyjdzie na to, ze polecę banałem, ale trudno, Asnyk wsparty Niemenem i Namysłowskim lepiej to wyrażą niż ja

Re: Love supreme

midnight_lightning napisał: > w kwestii formalnej - nie zapomniałem się przelogować (na sabata?), co do reszt > y już sama sobie odpowiedziałaś. > Martynę poznałem dawno temu, byłem wtedy jeszcze młodym gówniarzem, pełnym wiar > y w ludzi, a szczególnie w kobiety

Re: Love supreme

@lybbla "Midnight a Ty potrafisz opisać co widziałeś ale tak bez inwektyw, opisać mechanizmy, które widzisz w stosunkach damsko-męskich? Z naciskiem, że opisujesz pewien aspekt tych stosunków, który Ciebie szczególnie dotknął." Prowokacja? a niech będzie, niektóre panie się ucieszą. 1

Re: Love supreme

"Sabat tu się trochę rzeczy zmienia. Tekst Midnighta mnie rozbawił a Twój wcale. Midnight chciał powiedzieć, że jego ulubiona ekranizacja to Biesy (Wajdy ekranizacja) a ulubiona postać to Szestow. Ja podejrzewam, że Midnight chodzi regularnie chodzi na piwo z tymi co mieli bardzo dużo kobiet

Re: Love supreme

Czytałam wywiad. Siostra to żywy przykłąd na to, że ideę o miłości bliźniego można przekuć w praktykę, no ale to jest właśnie ten wyższy poziom, gdzie trzeba być duchowo między niebem a ziemią - dla większości niedostępny. -- Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak

Re: Love supreme

adresem z ust forumowiczów, a może nie czuje się na forum doceniana? W końcu samo podejmowanie tej zgaduj zgaduli trochę żenuje i źle świadczy o jej kompencjach zawodowych, a ustawiczne nietrafianie ze zgaduj zgadulą kompromitują jej umiejętności w dziedzinach w których ma się za autorytet

Re: Love supreme

mojemail3 napisała: > bgz0702 napisała: > > (...)"No a ze bitch jest nie mniej inteligntna od kitty, wiec nie można jej ujm > ować i należy takze założyc że to mogą być jej teksty pod nowym nickiem po to ż > eby zaistnieć w roli ofiary i zdyskredytować któraś z was

Re: Love supreme

> A juz kiedys tlumaczyles mi, ze jestes osoba o dobrych intencjach. Nie pamiętam co tam napisałem kiedyś, nie wiem więc do jakich słów się konkretnie odnosisz, ale wiem - w ferworze dyskusji zdarza mi się być nieprzyjemnym. Do Ciebie samej nic nie mam, będę to jakiś czas powtarzał, żeby

Re: Love supreme

hello-kitty2 napisała: Sw > oja droga Wont do Czech blizej nie masz? ------------- "Swoją drogą" a'propos w odniesieniu do czego? Bo się już zgubiłem w tym wątku i drzewku... Rozmawiasz ze mną czy sabatem? Wbrew pozorom nie mieszkamy razem - Sabat mieszka zdaje się na Śląsku, ja w Wawie

Re: Love supreme

hello-kitty2 napisała: > > :-) Obstawiasz proznosc?, jak w Adwokacie diabla? A u mnie na co stawiasz? > www.youtube.com/watch?v=qGXvj2BjZLA Jakąż próżność, ja je zwyczajnie lubię i cenię

Re: Love supreme

powierzchowna wiedza na KAŻDY temat. Zawle, dociera do mnie Twoja argumentacja, rozumiem. Ale...jakby to powiedzieć, "serce nie sługa" a nic nie poradzę na swoje własne do innych sympatie czy antypatie... Nie zauważyłam,żeby Bitch wypowiadała się na KAŻDY temat, ale jak zabierze głos to ma ręce i nogi

Re: Love supreme

sie rozmysleniami typu: co by bylo gdyby dom sie zapalil przy zalozeniu, z > e moglaby sie swobodnie uratowac z pozaru, a maz pozostawalby zagrozony. Pytala > siebie czy narazilaby dla niego zycie. Od tego zaczela. To zdawanie się na emocje. Bardzo niebezpieczne wyzbywanie się

Re: Love supreme

> Tak już zrozumiałam:), sorry jestem taka rozkojarzona jak moje odpowiedzi dzisi > aj, może to wiosna albo fascynacja... A więc zakochałaś się Baby:). Trzymaj się może tego tylko na tyle żeby nie trzymać się za bardzo - idealizacja Partnera sprawia że zaczyna on wątpić czy on jest

Re: Love supreme

raczej wspierać zainteresowania, hobby partnera, o ile oczywiscie nie jest to jakies ekstremum, jak himalaizm, a nie starać sie z tym walczyć.

Re: Love supreme

więź z dziećmi jak z każdym innym człowiekiem, zależna od nastawienia i możliwości. jest w internecie historia pewnej kotki która wyniosła z ognia swoje kocięta i niemal śmiertelnie się poparzyła,niewąpliwie oddałaby życie, a to nie żadne uczucie wyższe, to nieświadomy instynkt przetrwania. Ta sama

Re: Love supreme

to coś co stanowi o odrębności. Nie tylko chwilowej, materialnej, ale o też o tej rozciągniętej w czasie. Pomiędzy narodzinami i śmiercią. Duża część tej odrębności jest nieświadoma. A czy wrażenie zmysłowe może być nieświadome?

Re: Love supreme

brak pomyślunku, gdyż serce nie podejmuje decyzji, tylko rozum. Trzeba wziąć odpowiedzialność z tego kto wyciąga wnioski, rozważa za i przeciw. Czym jest bezmyślna przemoc? Bezmyślnym poddawaniem się negatywnym emocjom. A to kwestia wyboru. > . -- Freedom's just another word for nothing

Re: Love supreme

bgz0702 napisała: (...)"No a ze bitch jest nie mniej inteligntna od kitty, wiec nie można jej ujmować i należy takze założyc że to mogą być jej teksty pod nowym nickiem po to żeby zaistnieć w roli ofiary i zdyskredytować któraś z was(...)" Niesamowite, taki scenariusz i podział na role nie

Re: Love supreme

tworzona przez polityków? Ładne życie na pokaz, a np.tu, na forum, co jest "społeczną fasadą"? Jak sprawdzisz te "czyny" w prawdziwym życiu???To co piszemy nie jest jednak z głębi trzewi? Nie zakładasz chyba,że jesteś niesprawiedliwie oceniany? Zamotałam chyba, bo nie zrozumiałam dobrze...

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin