Przeszukano 110 702 063 wypowiedzi na 4 084 forach

a love supreme - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

Re: Love supreme

Poza tym ten wątek jest poświęcony love supreme, więc bardzo nietaktownie tu kogoś zaatakować

Re: Love supreme

Bitch, John Coltrane tylko jeden raz wykonał Love Supreme na koncercie, live, o ile pamiętam.

Re: Love supreme

> Zaznaczyła że nie codziennie. a tak. ale w pozostałe dni kocha ją :D love actually :D love supreme:D

Love supreme

John Coltrane pomijając szczegóły, w pewnym momencie swojego życia zerwał z nałogiem narkotykowym, znalazł w życiu pokój i Boga. Jego znany na całym świecie album "Love Supreme" stał się hymnem pochwalnym na rzecz znalezionego w życiu sensu. Kompozycja ta została uznana za jedną z najważniejszych

Re: Love supreme

Dla mnie milosc matki do dziecka ma chyba najwieksze szanse na wejscie na etap love supreme :) Ale nie zawsze wchodzi co oczywiste.

Re: Love supreme

W pierwszym nie. W drugim często nuciła mi się właśnie "Love supreme" oraz "Rysa na szkle" :). Podboje pewnie swoje robią, ale chciałbym przynajmniej wierzyć, że graal istnieje naprawdę.

Re: Love supreme

Dla mnie love supreme kojarzy się nieodparcie z piosenką Robbiego Williamsa, z takim świętym graalem, którego szukamy, ale nigdy nie znajdziemy, z poczuciem rezygnacji. Z czymś wkurzającym, bo to ciągle nie to, i ciągle nie to - aż w końcu decydujemy się na 'good enough', ale zostaje świadomość, że

Re: Love supreme

chyba że kotka jest wzorem love supreme? nie przeczę żę instynkty bywają piękne. jednak to dla mnie co ty kitty mówisz, jest wybacz kompletnym nieporozumieniem. -- Freedom's just another word for nothing left to lose Nothing don't mean nothing honey if it ain't free

Re: Love supreme

,149718585,149720178,Re_Love_supreme.html" target="_blank" rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,15128,149718585,149720178,Re_Love_supreme.html i tu: forum.gazeta.pl/forum/w,15128

Re: Love supreme

To znaczy tak: temat wątku jest "love supreme", a dla mnie taki love to ten love z Hymnu bliblijnego. I teraz w odniesieniu do tego opisu nie wydaje mi się, by dwoje ludzi złączonych miłością erotyczno-romantyczną mogło się wyzbyć i zazdrości i gniewu i zawsze być sprawiedliym itd. itp. Oczywiście

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > loppe napisał: > > > Tym razem ja jestem zaskoczony:) O co Ci chodzi z tym chodzi? > > nie rozumiem? Wyjaśnię - ja po prostu dodałem informację o Twojej lubianej kompozycji Love Supreme, że raz tylko została przez Johna Coltrane

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > loppe napisał: > > > Bitch, John Coltrane tylko jeden raz wykonał Love Supreme na koncercie, l > ive, o > > ile pamiętam. > > Loppe, chodzi o album studyjny 1964 r. można posłuchać tutaj > >

Re: Love supreme

Love supreme jest ideałem i sklada się z wielu wymiarów, w tym lubienia drugiej osoby, jej pożądania (tu jesteśmy trochę blisko sprzeczności), magicznego porozumienia na tylko obojgu dostępnych falach, fizycznego podobania sie sobie, komfortowego samopoczucia we własnym towarzystkie, zaufania

Re: Love supreme

loppe napisał: > Bitch, John Coltrane tylko jeden raz wykonał Love Supreme na koncercie, live, o > ile pamiętam. Loppe, chodzi o album studyjny 1964 r. można posłuchać tutaj

Re: Love supreme

okropnie, narobiłam błędów i teraz mi wstyd jak to infantylnie wyszło. Przyjdzie orzech to sobie na mnie poużywa. > W temacie milosci najtrafniej, najblizej moim odczuciom ujela swoja opinie Rekr > eativia tu: > > So, 22-02-2014 Forum: (Brak) Seks(u) w małżeństwie - Love supreme

Re: Love supreme

yoric napisał: > W pierwszym nie. W drugim często nuciła mi się właśnie "Love supreme" oraz "Rys > a na szkle" :). Podboje pewnie swoje robią, ale chciałbym przynajmniej wierzyć, > że graal istnieje naprawdę. Yoric, Twoje poszukiwania przypominają mi nasze poszukiwania noclegu

Re: Love supreme

zawle napisała: > W czasie uprawiania seksu kocham. Czasami nawet bardzo:)) Miłość absolutną czuł > am raz w życiu...po sporej dawce morfiny;) Hmm, ale John Coltrane popełnił tytułową "Love Supreme" własnie po zerwaniu z nałogiem narkotykowym... No a jak o miłości, to mam piosenkę o

Re: Love supreme

wartości. A to się zdarza, samooszukiwanie. To tworzy chaos pojęciowy, natomiast idea love supreme oraz związek dwojga ludzi jest dla mnie do połączenia, jeśli nie traktuje się drugiej osoby jako realizacji tych postulatów. -- Freedom's just another word for nothing left to lose Nothing don't mean nothing

Re: Love supreme

burzowa.kejt napisała: > > > Zaznaczyła że nie codziennie. > > a tak. > ale w pozostałe dni kocha ją :D > love actually :D > love supreme:D Nie wiem na ile serio jest ta rozmowa ale dziwię się. A ty byś człowiekowi którego nie lubisz w realu, nie mówiąc o

Re: Love supreme

yoric napisał: > Dla mnie love supreme kojarzy się nieodparcie z piosenką Robbiego Williamsa, z > takim świętym graalem, którego szukamy, ale nigdy nie znajdziemy, z poczuciem r > ezygnacji. Z czymś wkurzającym, bo to ciągle nie to, i ciągle nie to - aż w koń > cu decydujemy się

Re: Love supreme

. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje" Bo właśnie on, moim zdaniem, oddaje to, czym jest "love supreme". Tyle że tutaj muszę się zgodzić z sabatem - nie sądzę, by miłość w relacji damsko-męskiej mogła być tego rodzaju. To raczej

Re: Love supreme

yoric napisał: > Dla mnie love supreme kojarzy się nieodparcie z piosenką Robbiego Williamsa, z > takim świętym graalem, którego szukamy, ale nigdy nie znajdziemy, z poczuciem r > ezygnacji. Z czymś wkurzającym, bo to ciągle nie to, i ciągle nie to - aż w koń > cu decydujemy się

Re: Love supreme

marek.zak1 napisał: > Love supreme jest ideałem i sklada się z wielu wymiarów, w tym lubienia drugiej > osoby, jej pożądania (tu jesteśmy trochę blisko sprzeczności), magicznego poro > zumienia na tylko obojgu dostępnych falach, fizycznego podobania sie sobie, kom > fortowego

Re: Love supreme

rekreativa napisała: > Bo właśnie on, moim zdaniem, oddaje to, czym jest "love supreme". > Tyle że tutaj muszę się zgodzić z sabatem - nie sądzę, by miłość w relacji dams > ko-męskiej mogła być tego rodzaju. > To raczej miłość do ludzkości, wynikająca z głębokiej wiary w jej

Re: Love supreme

rekreativa napisała: > To znaczy tak: temat wątku jest "love supreme", a dla mnie taki love to ten lov > e z Hymnu bliblijnego. > I teraz w odniesieniu do tego opisu nie wydaje mi się, by dwoje ludzi złączonyc > h miłością erotyczno-romantyczną mogło się wyzbyć i zazdrości i

Re: Love supreme

zrodzić konstrukty, pojęcia abstrakcyjne w tym - love supreme, a teraz musimy wymyślić jak sprostać rozbudzonym oczekiwaniom jak uciec od banału naszej egzystencji. Podoba mi się odpowiedź Woody Allena "Whatever works", ja też biorę to co działa w życiu. Dużo ludzie o tym zresztą powiedzieli, choćby

Re: Love supreme

Owszem, teoretycznie tak. Sęk w tym, czy Bitch miałaby chęć zniżyć się do takiego poziomu. Nie każdemu to odpowiada.

Re: Love supreme

Ooo, znaleźć fajny nocleg to póki co nie problem, gorzej jak żegluga zaczyna być uciążliwa i przydałaby się taka przystań 'na dobre'.

Re: Love supreme

Bez przesady, nic mi nie oklapło... Po prostu lepsze są używki twarde a nie miękkie. Chyba się zgodzisz. :)

Re: Love supreme

Czekaj, niech zgadne. Podczytujesz forum od lat, ale akurat wczoraj natchnelo Cie, zeby pouzywac sobie w bardziej aktywny sposob ? ;)

Re: Love supreme

Oczywiście mówię o tym w kontekście reakcji, nie samych wrażeń. Bo reakcja jest tym co jest naszym osobistym przeżyciem.

Re: Love supreme

Że nie tylko kobiety mają popieprzone pod sufitem:))) Ja też na kawkę....twoje zdrówko:)) Ja zaraz mykam do pracy....

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > Masz z tym jakis problem zawle ? jesteś zainteresowany moimi problemami czy usiłujesz mnie przestraszyć:))))

Re: Love supreme

rekreativa napisała: > To zawle? Dzięki rekreativa, jestem na tyle chamska i z tym pogodzona, ze nie muszę tworzyć żadnego swojego nowego alter ego.

Re: Love supreme

burzowa.kejt napisała: > Najlepszy tekst imo, że wyniosłaby Kitty z pożaru :D Zaznaczyła że nie codziennie.

Re: Love supreme

W czasie uprawiania seksu kocham. Czasami nawet bardzo:)) Miłość absolutną czułam raz w życiu...po sporej dawce morfiny;)

Re: Love supreme

Nie mialem doswiadczen z seksem ocierajacym sie o absolut, wiec nie kazdy. Wsadzanie i wyjmowanie, bez przesady.

Re: Love supreme

No to juz nie moja bajka. Seks jest spoko, nie jest brudny, chociaz moze byc ostry. I niczemu nie umniejsza.

Re: Love supreme

Pendolina to juz sa 2 na Warszawie wschodniej, pomalowane na PKP Intercity. Teraz mozna jechać z Ostrawy do Pragi. Niecałe 4 godziny, Wi-Fi i darmowy drink.

Re: Love supreme

mojemail3 napisała:> No to co się wpieprzasz między wódkę i zakąskę, hę? > Zainteresowana jak będę miały ochotę same sobie dadzą bo buziach... Wiesz jak jest....sama się dosiadłaś:))))

Re: Love supreme

Ej, no co to za teorie spiskowe tutaj uknuliście? Ze mnie ani Zawle, ani Kitty, ani Suka :) Nawet nie Sabat, rycerz na białym koniu :)

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > A czy ja cos takiego robie ? Wskaz mi, gdzie dopuszczam sie takich zachowan ? tu chodzi o bitch i kitty coś im się nie układało i poszły z grubej rury

Re: Love supreme

Nie sadze, bym byl w stanie cie nastraszyc. Nie spodobalo mi sie napadanie na uzytkownika zza wegla, dalem temu wyraz. Odwaga to cos, czego sie ucze, ale mam pozytywne przeblyski. Tak czuje.

Re: Love supreme

bgz0702 napisała: Ktoś to przecież napisał i nie sabat jeden wyczuł że to manipu > lacja dla czyjejś korzyści Ale jakie korzyści? Bo nie widzę.

Re: Love supreme

W kwestii prawdziwego "ja" wole wierzyc czynom niz slowom. Inaczej zawsze ulegniemy iluzji budowanej przez drugiego czlowieka. Spolecznej fasadzie, ktora potrafi byc skrajnie odmienna od gleboko ukrytego ja.

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > Nie ma to jak dokopać "suce" pod nowo założonym nickiem. Można się poczuć takim > bezkarnym i odważnym, co nie ? Wstydź się. Jej anonimowość powoduje że stałeś się taki moralny i odważny? :)))

Re: Love supreme

rekreativa napisała: > To zawle? Dzięki rekreativa, jestem na tyle chamska i z tym pogodzona, ze nie muszę tworzyć żadnego swojego nowego alter ego żeby z chamem po chamsku

Re: Love supreme

To zawle? -- Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)

Re: Love supreme

hmmm...wygląda że suka pali jakieś zielsko, albo jej się Jezus Chrystus objawił, albo naprawdę jest chora bo bredzi jak w malignie. Najlepszy tekst imo, że wyniosłaby Kitty z pożaru :D no zeszłam.

Re: Love supreme

Chciałbym zapytać i poprosić Bitch o rozwinięcie dlaczego i jak Hildegard von Bingen tak bardzo Ci przypadła do serca czy umysłu? Poznałem tę postać nie tak dawno i bardzo mnie zaciekawiła.

Re: Love supreme

Dziękuję siostrom za wskazówkę "Małgorzata Chmielewska". Nie znałem, posłucham tej Siostry, a i żonie podeślę link na youtube do niej. Żona ostatnio słucha tam pasjami buddyjskiego braciszka o imieniu Ajahn Brahm.

Re: Love supreme

Ciekawe kiedy oskarza cie o bycie sabatem. Witaj kolego, na forum zaludnionym przez szlachetne istoty pelne milosci i jednego pokracznego hipokryte i klamce Sabata :)

Re: Love supreme

Może przesadziłem, może nic jej nie insynuujesz tylko rzeczywiście żartujesz, a ja nadinterpetuję Twoją wypowiedź - przepraszam za mój ton. Gdybym mógł usunąłbym swoją wypowiedź po przeczytaniu Twojej jeszcze raz, ale nie mogę. -- Every woman has an itch, and every nice girl secretly wants to swit

Re: Love supreme

No w morde... Tak mi sie ta wypowiedz laczy z profilem psychologicznym, ktory demonstrujesz na forum, jak piernik z wiatrakiem. Teraz to juz jestem na maksa podejrzliwy. O co tu kurna chodzi ? To jakas mega sciema...

Re: Love supreme

@zawle "Ja bym stawiała że bitch to ML." No proszę, to jak nic nobilitacja mojej skromnej osoby. Dla that.bitch.is.sick to raczej złośliwa szpilka, nawet ja, pomimo całej niechęci do kobiet, zauważyłem wręcz skandalicznie wysoki poziom inteligencji i erudycji u Bitch. Dzieli nas różnica wielu poz

Re: Love supreme

midnight_lightning napisał: > Gdy Kitty zaczyna widzieć dla mnie jakieś światełko w tunelu, to zaczynam się b > ać ... ani chybi zaraz mnie rozjedzie jakieś Pendolino. Wiesz, na razie to rozjeżdżasz sam siebie, więc może lepsze to Pendolino, bo Bóg ponoć dotkliwie karze samobójców :)

Re: Love supreme

"bo to oznacza, ze moze dla Ciebie jest jakies swiatelko w tunelu wiec nie jest az tak zle." Gdy Kitty zaczyna widzieć dla mnie jakieś światełko w tunelu, to zaczynam się bać ... ani chybi zaraz mnie rozjedzie jakieś Pendolino.

Re: Love supreme

hello-kitty2 napisała: "(...)moze dla Ciebie jest jakies swiatelko w tunelu wiec nie jest az tak zle (...)" Kitty, a dla siebie widzisz jakieś światełko w tunelu, jakieś widoki na otwarte męskie serce??? Czy to tylko w bajkach bywa?

Re: Love supreme

midnight_lightning napisał: > moja ulubiona polska artystka Ja tylko w kwestii formalnej: nie zapomniales sie przelogowac? :-))))) Pod tym nikiem najezdzasz na kobiety chyba, ze Twoja ulubiona artystka jest jakims wyjatkiem od reguly, nie wykluczala mezczyzn, tak jak my - ta podla reszta :)

Re: Love supreme

yoric napisał: > Ooo, znaleźć fajny nocleg to póki co nie problem, gorzej jak żegluga zaczyna by > ć uciążliwa i przydałaby się taka przystań 'na dobre'. Marzyciel...A jak się przystań znudzi i opatrzy a serce zatęskni za pełnym morzem???

Re: Love supreme

wont napisał: W każdym razie, ani takim fanem trawki ani ta > kim legalistą nie jestem, żeby jechać pół Polski do Czech. A do Holandii wpadał > em, bo miałem blisko z Belgii. Nie jestes fanem trawki? Ooo, a ja myslalam, ze piszesz do mnie jak fan do fana. Chyba Ci dopisalam entuzjazmu, k

Re: Love supreme

Ej, no, bez jaj. Jesteś kimś stąd pod nowym nickiem. -- Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > Skad wiesz ze mam bialego konia ? Nie przypominam sobie bym Ci go pokazywal. Sabat ale meczysz, dwoisz sie i troisz by kogos za jezyk pociagnac, by cos zamacic, by sie cos wywiedziec, by kogos do czegos podjudzic, a nikt sie nie daje. Taka menda bez odwagi jestes i tyle :

Re: Love supreme

burzowa.kejt napisała: > Ej, no co to za teorie spiskowe tutaj uknuliście? > Ze mnie ani Zawle, ani Kitty, ani Suka :) > Nawet nie Sabat, rycerz na białym koniu :) No to co się wpieprzasz między wódkę i zakąskę, hę? Zainteresowana jak będę miały ochotę same sobie dadzą bo buziach...

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > Tu na forum ? Teraz ??? Nic nie widze. Chyba ze moderatorzy pokasowali, a mnie > nie bylo przy tym... nie teraz, kiedyś ale nie pamietam kto zaczał w każdym razie o ile pamietam obie pogadały publicznie

Re: Love supreme

No ale ja nie wiem o czym ludzie gadaja ze soba na privie i co jest za zezwoleniem a co nie. Bylo tylko kilka takich sytuacji gdzie wiedzialem, nie podobalo mi sie to, a nie zabralem glosu bo zabraklo mi wtedy odwagi.

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > A czy ja cos takiego robie ? Wskaz mi, gdzie dopuszczam sie takich zachowan ? Nie, nigdy tak się nie zachowałeś. A gadamy ze sobą na privie. Ale czemu nie płoniesz usprawiedliwionym oburzeniem gdy do czegoś takiego dochodzi?

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: Nie spodobalo mi sie napadanie na u > zytkownika zza wegla, dalem temu wyraz. Aaa....no tak, każdy ma prawo wartościować nietakty. Dla mnie dużo większym jest ( skurwysyństwem) ujawnianie na ogólnym info które się pozyskało z priva.

Re: Love supreme

bgz0702 napisała: > ośmieszanie suki to mało przyjazna postawa ktoś chciał coś ugrać i na tym zyska > ć Dla mnie to nie było ośmieszające. Dwa...suka sam się ośmiesza na tyle skutecznie, że nikt jej w tym nie musi przeszkadzać/pomagać.

Re: Love supreme

bójka hokeistek Kanady i USA www.youtube.com/watch?v=3B0kOcp_tCQ

Re: Love supreme

zawle napisała: > bgz0702 napisała: Ktoś to przecież napisał i nie sabat jeden wyczuł że to mani > pu > > lacja dla czyjejś korzyści > > Ale jakie korzyści? Bo nie widzę. ośmieszanie suki to mało przyjazna postawa ktoś chciał coś ugrać i na tym zyskać

Re: Love supreme

mojemail3 napisała: > No i jednak prosty mam umysł, jak cep, babskie intrygi mnie zadziwiają niebywal > e... www.filmweb.pl/film/uwantme2killhim-2013-626115 Tyle szuflad...ale zawsze to leps

Re: Love supreme

hello-kitty2 napisała: > Aproppo zielska to slyszeliscie jakim rozpasaniem pojechali w Urugwaju, potem n > a polnocy w dwoch stanach bodajze Colorado i Washington? Zielsko mozna na sprze > daz hodowac :) hodować nie, ale w Kolorado od początku tego roku można legalnie kupić.

Re: Love supreme

loppe napisał: > Tym razem ja jestem zaskoczony:) O co Ci chodzi z tym chodzi? nie rozumiem? -- Freedom's just another word for nothing left to lose Nothing don't mean nothing honey if it ain't free

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > Ciekawe kiedy oskarza cie o bycie sabatem. Witaj kolego, na forum zaludnionym p > rzez szlachetne istoty pelne milosci i jednego pokracznego hipokryte i klamce S > abata :) Cześć. Ja ,Sabat2?:) To byłby zaszczyt dla mnie,ale nie pocieszą się długo bo ja stąd znikam

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > A jakie słowa, jaki tekst obecnie definiują wasze etapy i stany z związane z po > szukiwaniem tego uniwersalnego stanu, miłości www.youtube.com/watch?v=J0F2_nqZzlc :)

Re: Love supreme

sabat.77 napisał: > Nie mialem doswiadczen z seksem ocierajacym sie o absolut, wiec nie kazdy. Wsad > zanie i wyjmowanie, bez przesady. Ja mogę niektóre swoje orgazmy tak troszkę opisać.... -- Freedom's just another word for nothing left to lose Nothing don't mean nothing honey if it ai

Re: Love supreme

potwor_z_piccadilly napisał: > Dobrze kombinujesz, ale nad tą "potrzebą posiadania" jeszcze pomyśl. > Sorry, ale zabrzmiałeś tu jak kaznodzieja w najgorszej z możliwych wersji. Zabrzmiałeś jak osoba, która uważa, że ma prawo do oceny, kto myśli "dobrze", a kto źle - a Ty patrzysz ze szczy

Re: Love supreme

Twoja Bogini napisała: W naszej kulturze odrzucamy miłość fizyczną jako drogę do oświecenia. Sądzimy też, że związek miłosny z innym człowiekiem to jedynie atrapa miłości doskonałej. A fizyczny aspekt miłości - seks, jest wręcz tej idealnej miłości zaprzeczeniem. To ani ja ani gros moich znajomyc

Re: Love supreme

Ten tyemat jest w Tanhauserze Wagnera. Z jednej strony seksualne spełnienie i przezywanie rozkoszy z wieloma...z drugiej strony aseksualna miłość idealna. Poprawnośc polityczna kazała potępić wersję I ale to b yło dawno, a sam autor tez sobie pozwalał.

Re: Love supreme

Ciekawe jakby ludziom dac do wyboru - udane zycie uczuciowe z niemoznoscia seksualnego spelnienia, albo chlodny swiat pozbawiony uczuc, ale takim w ktorym ty jestes sprite a inni pragnienie i seksu masz do wyrzygania - to ilu i jaka opcje by wybralo :)

Re: Love supreme

> Dobrze kombinujesz, ale nad tą "potrzebą posiadania" jeszcze pomyśl. A oświecisz mnie dlaczego mam to zrobić? Zakładasz, że jesteś dla mnie autorytetem i nie musisz niczego uzasadniać? -- Every woman has an itch, and every nice girl secretly wants to switch.

Re: Love supreme

that.bitch.is.sick napisała: > skoro takie mądre osoby i sympatyczne jak wy słuchaj > ą :-) Obstawiasz proznosc?, jak w Adwokacie diabla? A u mnie na co stawiasz? www.youtube.com/watch?v=qGXvj2BjZLA

Re: Love supreme

Bardzo ciekawie to przedstawiłaś. Mnie ostatnio w relacji do związku z żoną najczęściej się podśpiewuje stary polski szlagier: No i fajnie Dla ciebie, i dla mnie A w ogóle to często mnie nachodzą słowa piosenek akurat komentujących aktualny stan, wypływają jakby z podświadomości, szczególnie pod

Re: Love supreme

rekreativa napisała: > Oczywiście, mogę się mylić, możliwe, że jakimś parom się to udało. > Mi się nie udało. Nie przejmuj się, mi też się nie udało, wyzbyć gniewu i zazdrości, nawet w relacji z dzieckiem;-)

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - a love supreme

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin