Przeszukano 112 386 064 wypowiedzi na 3 041 forach

a co to jest milo?? - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

Emerytura Mili

Dodatek do suplementu do rozwinięcia uzupełnienia... ;-) W temacie wątków finansowych ciekawi mnie pewna kwestia i fajnie byłoby, gdyby ją wyjaśnić. Mianowicie wielokrotnie wspominano, że Seniorzy mają emerytury. Zapewne mają. I stąd pytanie - jaką emeryturę może mieć Mila? Wiemy że pracowała z

Re: Czy ludzie są mili?

Wg mnie ludzie są mili. Ale ja też jestem miła ogólnie i mam podejście takie, że ludzie z gruntu są mili.

Re: Emerytura Mili

Rok 35 jako rok urodzenia Mili też jest przywołany czarno na białym... eh, ta korekta... eh, ta redakcja...

Re: Emerytura Mili

A czy w ogóle Mila ma prawo do emerytury? Czy ma te 20 wymaganych lat składkowych i nieskładkowych?

Re: Czy ludzie są mili?

wiekszosc jest zdecydowanie mila. W UK prawie wszyscy, w Polsce zdecydowana wiekszosc

Re: Emerytura Mili

zuzudanslemetro napisała: > Rok 35 jako rok urodzenia Mili też jest przywołany czarno na białym... Rok urodzenia nie jest najistotniejszy - była wojna, różnie się życie układało, dziecko dwunastoletnie mogło zaczynać naukę od zera ("partyzanci" w "Słonecznikach"). Ale my wiemy, że w 1945

Re: Piekielnie mili właściciele ...

O, jak ja nie znoszę takich ludzi. Na szczęście się z tym nie spotkałam. Myślę, że chcieli być mili, ale jest to mocno upierdliwe.

Re: Emerytura Mili

OK, podsumujmy 1955 rok - Mila zaczyna studia 1958 - ślub 1959 - Mila POWINNA kończyć studia (choć mam wrażenie, że Autorka przyjęła za pewnik, że studia były pięcioletnie) 1961 - Mila zachodzi w ciążę (Gaba jest z października) i mamy cytat: ""Mila wskutek ciąży nie zrobiła pracy dyplomowej, toteż

Re: Emerytura Mili

marutax napisała: > OK, podsumujmy > 1955 rok - Mila zaczyna studia > 1958 - ślub > 1959 - Mila POWINNA kończyć studia (choć mam wrażenie, że Autorka przyjęła za p > ewnik, że studia były pięcioletnie) > 1961 - Mila zachodzi w ciążę (Gaba jest z października) i mamy cytat

Re: Emerytura Mili

dakota77 napisała: > Mila studiowala ekonomie, tak? To o jakim innym dyplomie mogla byc mowa niz o m > agisterce? WSE - Wyzsza Szkola Ekonomiczna. Bo ja wiem, o jakim ? Odnosilam sie do tej wzmianki o trzyletnich studiach zawodowych, a potem dwuletnich magisterskich - rzeczywiscie cos

Re: Emerytura Mili

marutax napisała: Od 1948 r. szkoła m > iała klas jedenaście (podstawówka+liceum), co oznacza, że Mila maturę powinna z > dawać w 1953 r. Errata - zaczynając 3. klasę we wrześniu 1945 r. Mila powinna zdawać maturę w 1954 r. I hipoteza - MM liczyła bez uwzględnienia reformy

Re: Emerytura Mili

tt-tka napisała: > Zaraz, zaraz. Zle w ciazy to ona sie czula z Natalia. 70 rok. Czy nalezy rozumi > ec, ze ona te prace w biurze zaczela jakos wtedy ? To co ona robila do 70 ? Nie, to jest cytat z okresu pierwszej ciąży z Gabą, kiedy - jak widać - Mila też źle ją znosiła.

Re: Emerytura Mili

berrin napisała: Miałaby prawo do 6 lat n > ieskladkowych (niezależnie od tego, ile ma się dzieci, to emerytury mozna dolic > zyć sześć lat urlopów wychowawczych - o ile się na nich było, oczywiście) Ale urlopy wychwawcze to okres duzo poznejszy... w czasach, gdy Mila miala dzieci

Re: Emerytura Mili

tt-tka napisała: > Ja teraz czekam na to wyliczenie Berrin, ile tez tej emerytury moze byc i czy w > ogole jest jakas... > > To będzie trudne, bo nie wiemy naprawdę, jaki jest staż i musimy gdybać. Ale: Mila: ur. 1935, wiek emerytalny 1995. Wersje z emeryturami wcześniejszymi

Re: Czy ludzie są mili?

Oczywiscie, ze sa mili. Mili, uczynni, pomocni, wyrozumiali, cierpliwi, zyczliwi. Majority. Zdarzaja sie tzw. "typy" lub nawet najwspanialszym ludziom zdarza sie byc "typem", gdy reality zaskrzeczy ale tak ogolnie to ludzie fajni sa :) https://www.youtube.com/watch?v=PUmjikRc8zE ... w sumie z

Re: Emerytura Mili

ewikk8 napisał(a): > A czy w ogóle Mila ma prawo do emerytury? Czy ma te 20 wymaganych lat składkowy > ch i nieskładkowych? Jako chalupnica pracowala, poki nie padla spoldzielnia Swit, czyli do transformacji - do 1990 lub 91 roku. Kwestia, jak ta praca byla kwalifikowana - tzn czy

Re: Emerytura Mili

marutax napisała: > > Rok urodzenia nie jest najistotniejszy - była wojna, różnie się życie układało, > dziecko dwunastoletnie mogło zaczynać naukę od zera ("partyzanci" w "Słoneczni > kach"). Ale my wiemy, że w 1945 roku Mila poszła do trzeciej klasy szkoły podst > awowej

Re: Emerytura Mili

się z tym, uda się inaczej, rodzicielstwo niczego jej nie zamyka i nie musi mieć tego dyplomu w określonym roku. Do tego jeszcze było "Ja ci Mili przypilnuję jak ty wrócisz na studia - Laura złapała ją za rękę, czego nie robiła nawet w dzieciństwie - Sama idź na studia."

Re: Emerytura Mili

Mila być może jako dramaturg należała do Związku Literatów i odprowadzała składki, ale biorąc pod uwagę okres jej działalności to niespecjalnie mogło się tam coś uzbierać. Mój dziadek, starszy od Mili jakieś 8 lat, od momentu skończenia studiów był aktywny zawodowo jako malarz. Przez ZPP płacił

Re: Emerytura Mili

makaron samodzielnie zagnieść i pokroić No właśnie na podstawie dostępnych informacji zawsze miałam wrażenie, że to były jakieś niezobowiązujące zlecenia. Mili przy pracy dziewiarskiej właściwie nie widzimy, nie ma problemu gdy leży w szpitalu lub jedzie do Czaplinka. Zawsze jest tylko przy dzieciach

Re: Emerytura Mili

zuzudanslemetro napisała: > Do emerytury liczą się też przecież studia, prawda? I chyba zawsze liczyły. O ile prace podjelo sie zaraz po skonczeniu studiow, w tamtych latach. I chyba dyplom trzeba bylo zrobic ? Mila nie zrobila. Wię > c policzmy: 5 lat studiów W jej czasach studia

Re: Emerytura Mili

mamy 18 lat czynnego życia zawodowego. To też nie do końca, bo według "Kalamburki" "Mila wskutek ciąży nie zrobiła pracy dyplomowej, toteż w zasadzie była bez wyższych studiów. Zaczęła pracę w biurze, ale tak źle się czuła, że musiała prędko zrezygnować. Przez pierwszy okres ciąży robiła na drutach

Re: Piekielnie mili właściciele ...

jola-kotka napisała: > Ale co maja napisac za goscinni wlasciciele? Haha bez przesady to co oni robia > jest akurat oktylko autorka pomylila prywatne kwatery w czyims domu z hotelem. Nie ze NAMOLNI, upierdliwi ze mili gościnni ,ale nie dadzą poczytać książki ,nie dadzą spędzić z mężem

Re: Emerytura Mili

, kariera nie była warta rozłąki z rodziną, Róża cały czas miała rację... A żeby udowodnić jej, że to na poważnie i na zawsze oznajmi, że znalazł pracę w Poznaniu, bo wie, że ona cały czas tęskniła za rodziną i krajem. Wydarzenia w Oxfordzie pozostaną niedopowiedziane - no może, jeśli mała Mila zostanie

Re: Emerytura Mili

studiow, a ciaza wykreca sie przed ujawnieniem tego :) Eeee tam, w "Jeżycjadzie" dziekanka nie istnieje, podobnie jak socjal i kolonie. Natomiast bałagan w datach jest wszechobecny. Statystycznie rzecz biorąc o wiele bardziej prawdopodobne jest, że MM źle coś policzyła niż że Mila brała urlop dziekański

Re: Emerytura Mili

a uprzedzając inne watpliwości - "Czy Mila by sie zarejestrowała w PUP" - to przypomnieć nalezy, ze kompletny nieogar Ignacy był w stanie kolejkowac z Pulpą na rekach, czyli że jakoś się w niepodobającej mu sie rzeczywistości jednak odnajdywał. To bezrobocie, wówczas bardzo łatwy do uzyskania

Re: Emerytura Mili

WSE... no nie wiem... w kazdym razie niedouczek bez dyplomu z M > ili, a o pracy magisterskiej chyba w ogole nie bylo mowy. Mila studiowala ekonomie, tak? To o jakim innym dyplomie mogla byc mowa niz o magisterce? To nie sa studia takie jak np. inzynierskie, na ktorych wiedza techniczno

Re: Emerytura Mili

magisterki. Ygnac, jej rowiesnik, w tymze 58 broni pracy magisterskiej na filologii, a niezaleznie chce zrobic dyplom z bibliotekoznawstwa. Z tym ze on na UAM zdaje sie studiwal, a ona w WSE... no nie wiem... w kazdym razie niedouczek bez dyplomu z Mili, a o pracy magisterskiej chyba w ogole nie bylo mowy.

Re: Emerytura Mili

czuła się tak źle, że nie była w stanie siedzieć w bibliotece i pisać to skąd pomysł, że da radę siedzieć 8 godzin w biurze? Zresztą Gaba rodzi się w październiku, czyli Mila odpuściła sobie studia gdzieś w trzecim-czwartym miesiącu ciąży, będąc na ostatnim roku i mając do "zaliczenia" tylko pracę

Re: Czy ludzie są mili?

Nalezy rozgraniczyc toco ludzie pokazuja na zewnatrz a to co sobie mysla. W realu wiekszosc ludzi jest mila bo nie maja odwagi wywalic prosto w oczy co mysla. Niestety takie zaklamanie albo stety bo jakby kazdy swoje zale wylewal na kazdym kroku bo dziecko przeszkadza, bo cos tam byloby duzo

Re: Emerytura Mili

-latka, czyli w 53 roku, a Natalia urodziła się > w 71 t > > o już mamy 18 lat czynnego życia zawodowego. > > To też nie do końca, bo według "Kalamburki" > "Mila wskutek ciąży nie zrobiła pracy dyplomowej, toteż w zasadzie była bez wyż > szych studiów. > Zaczęła pracę

Re: Emerytura Mili

pierwszej ciąży z Gabą, kiedy - jak widać - Mila te > ż źle ją znosiła. Zle znosila i zamiast isc na zwolnienie zrezygnowala z pracy ? W kazdym razie pozniej tez pracowala, tam gdzie Gizela (w biurze, nie w produkcji oczywiscie), bo tam Ida chodzila do przyzakladowego przedszkola. Czyli - pierwsza

Re: Emerytura Mili

Liczą się o ile student dotarl do absolutorium, inaczej nie. I studia są nieskladkowe, jak urlop wychowawczy. Co oznacza, że żeby doliczyc I urlopy I studia (11 lat), Mila musiałaby POZA TYM pracować 33 lata (doliczyć można, jak pisalam, max 1/3 wyliczonych składkowych). Więc raczej nie da się

Re: Emerytura Mili

="nofollow">encyklopedia.pwn.pl/haslo/Polska-Oswiata-Polska-Rzeczpospolita-Ludowa;4575102.html) > Może Autorka kierowała się tą informacją? Tylko że wtedy czas studiów by się z > gadzał, ale Mila powinna mieć zaliczony pierwszy etap studiów, czyli jakiś dypl > om? Zdobyłam cenną informację

Re: Emerytura Mili

nie wiem... w kazdym razie niedouczek bez dyplomu z M > ili, a o pracy magisterskiej chyba w ogole nie bylo mowy. Dlatego jestem za opcją pomieszania dat, ale dopuszczam też możliwość, że MM przeczytała informacje o tych sześcioletnich studiach i uznała ją za pewnik, który stosuje się do Mili.

a Mila?...

Coś istotnego na temat Mili też się wyłoniło z tej książeczki kart. Otóż. Wojtczakowa jest właścicielką oficyny od zarania dziejów. Znała i Makowskich, i Gizelę, i małą Milę. I panią Raczkową, babcię Moniki, ale do tego jeszcze wrócimy. I tak sobie myślę, że gdyby Mila chciała czegokolwiek

Re: Czy ludzie są mili?

Ludzie są mili w sytuacjach nagłych, dramatycznych. Na codzień, na zimno myślą o innych źle, ale gdy ktoś jest w prawdziwym kłopocie- reagują, jakby całe tłumione dobro w nich eksplodowało. Sytuacje z mojego życia: wpadamy z samochodem przodem w rów. W sekundy po wypadku zatrzymują się 4 samochody

Re: Czy ludzie są mili?

konkretne pytanie, okazuje się, że jednak dla wielu, ludzi są mili, czyli tu też coś się ewidentnie rozjeżdża. Natomiast kultura narzekania narzuca pewne skrypty zachowań, głównie poprzez powszechność, daje różne korzyści (przynależysz do szerokiej grupy społecznej, budujesz poczucie wspólnoty itd.) do tego

Re: Czy ludzie są mili?

Tak, są mili i pomocni. Mnie zawsze wkurzają łzawe opowieści o tym jak to ciężarnym NIKT nie ustępuje, WSZYSCY się odwracają. Jakos mnie ustepowali, nawet gdy nie potrzebowałam. Tak samo z małym dzieckiem, a jak ktos sie zagapi, to nawet po paru minutach wstaje i jeszcze przeprasza. Nieprzyjemną

Dziekuje za mile slowa

Dziekuje za mile slowa. Mam takie samo zdanie na Twoj temat. W jednej z moich poprzednich "reinkarnacji" bylem z zamilowania "varsawianista". I wiele mi z tego do dzis pozostalo. A co do polskiej kultury. Jestem Polakiem, mam polskie cialo i polskie kosci. Dusze rowniez w duzej mierze polska

Re: Ślubny bukiet Mili

dakota77 napisała: > Pomylka autorki. Dopiero w Kalamburce MM wymyslila historie z groszkami. W dodatku Mila nie ma zielonego pojęcia, dlaczego Gizela tak się upiera przy tych groszkach, bo Gizeli nie przeszło przez usta, że groszki lubiła mama Mili. Powtarza tylko, że groszki mają być, i

Re: Ślubny bukiet Mili

Mam koncepcję. Tradycją rodzinną, zapoczątkowaną przez Milę, jest odmawianie przez kolejne panny młode wzięcia bukietu z groszków. Ani Mila, ani żadna z Borejkówien pierwszego pokolenia, ani Pyza, groszków na ślubie nie miały. Tylko Laura się wyłamała, pyziacze nasienie, żadna z niej sarenka

Re: Ślubny bukiet Mili

W dodatku Mila nie ma zielonego pojęcia, dlaczego Gizela tak się upiera przy ty > ch groszkach, bo Gizeli nie przeszło przez usta, że groszki lubiła mama Mili. P > owtarza tylko, że groszki mają być, i tak będzie dobrze, i żeby Mila jej posłuc > hała. Co, nawiasem mówiąc, jest też

Ślubny bukiet Mili

Napotkałam na kolejną nieścisłość. Dlaczego w "McDusi" zasugerowne jest, że Mila miała bukiet ślubny z groszków(do kostiumu, który włożyła Laura- mama Mili i Gizela by chciały, żeby Laura też miała groszki-wywnioskować zatem można, że Mila właśnie groszki miała, wspomniane coś było, że uległa

Re: a Mila?...

A tu się całkowicie zgadzam. Fakt, że Mila NIKOGO, w tym i ludzi, którzy Makowskich znali na pewno nigdy nie zapytała o rodziców - jest nienormalny. Albo po prostu jest błędem MM. Przyznaję się do przeczytania Kalamburki raz i bez zbytniego entuzjazmu. I dlatego byłam PRAWIE pewna, że w tej

Mila i Ignacy jako dziadkowie

donosicielstwo.Znowu Mila jest bardzo chłodna wobec IG,kpiąco komentuje jego zachowania,okropnie reaguje na ciążę Róży. Jednak...to dziadek Ignacy angażuje się w wychowanie IG ,a tata chłopca przypomina sobie o odruchach opiekuńczych wobec syna,gdy ten ma lat 20.To on jedyny umie rozmawiać z nastoletnią Laurą

Re: Ślubny bukiet Mili

podstawili niezupełnie zgodne z parametrami osobowościowymi podróby - dramaturga Milę i tak dalej. Dziecka nawet nie oszczędzili, podlece, bo na miejsce rozgarniętej Genowefy pojawiła się jakaś zwiędła i szemrząca firana. Charakterna Laura dalej dostarcza im ciekawego materiału badawczego, podczas gdy po

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

przymrozki napisała: Jeżeli zachowanie > Mili pocieszyło Pyzę, to znaczy, że przyjęte przez Milę środki były dobrze dobr > ane. Zachowanie Milicji nie pocieszylo Rozy. Zabetonowalo ja tylko w przekonaniu, ze ma nie mazac sie i byc jak matka - czyli niczego nie dociekac, niczego nie

Szwalnia MILA

Chcesz stworzyć swój biznes, masz pomysł na własną markę odzieżowa, ale brakuje Ci wykonawcy? Zrealizujemy Twój projekt. :) zapraszamy do współpracy www.szwalniamila.pl

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

O, o, w sedno z tymi obowiązkami rodziców! Tak naprawdę Ignacy i Mila zostali postawieni w niefajnej sytuacji: mieli czworo dzieci, wychowali, a na starość, zamiast odpoczywać i beztrosko rozpieszczać wnuki - dowalono im de facto piątkę przychówku do ogarniania (Ziutka nie liczę, bo nim chyba

"mundrego" az milo posluchac ...

gadania. "mundrego" az milo posluchac ... Padajcie narody na kolana... ?Muszę wyrazić swoją smutną opinię o człowieku rosyjskim ? ma on tak słaby system mózgowy, że nie jest zdolny do postrzegania realnej rzeczywistości. Dla niego istnieją tylko słowa. Jego odruchy warunkowe są skoordynowane nie z

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

W McDusi można znaleźć przepiękną ilustrację tej dynamiki - otóż kiedy Mila opowiada Józinowi o tym, że Ignaś miał nocą wypadek, bo wyrżnął czołem w kant biurka i stracił przytomność i szczęśliwie nie trzeba było wzywać pogotowia, Gaba stała z boku i śmiała sie zasłaniając twarz ręką z marchewką. ;)

Milo obrzydził mi Milo

Już nie wezmę do ust napoju odżywczego Milo firmy Nestle, bo od niedawna kojarzy mi się z tym typkiem o nazwisku Milo Yiannopoulos, lansowanym od jakiegoś czasu w internecie i szykowanym na sensację literacką roku 2017. Doszło już nawet do tego że po wpisaniu w Google hasła "Milo", wyskakuje na

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

Kluczowe słowa to "jako dziadkowie" - i rzeczywiście, jako dziadkowie Ignacy i Mila mogliby się nieźle sprawdzić. Pod warunkiem, że dzieci miałyby też troskliwych, uważnych rodziców, którzy wyznaczyliby pewne granice i wypełniali swoje obowiązki. Na przykład gdyby Gaba i Grzegorz wychowywali

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

Jakby się nad tym zastanowić, to Mila i Ignacy przejęli w pewnym stopniu obowiązki rodziców, np. taka Ida ciągle wysyła/zostawia Józinka i Łusię u dziadków, to u dziadków młode Pałysiątka jedzą posiłki i spędzają większość czasu. Jako dziadkowie... cóż, oboje Mila i Ignacy mają zwoje zady i walety

Nieproszony "adorator"bo bylam mila/usmiechnelam s

Wiele juz razy czytalem tu o takim motywie na przestrzeni wielu miesiecy. Pani jedna druga, piata pisala, ze czesto miala tak, ze wystarczy, ze sie usmiechnie do jakiegos faceta, jestes mila, usmiechnieta - a on juz odbiera to jako zaproszenie do flirtu, podrywu. I np. probuje sie umowic, poderwac

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

postacią. A co do rozmowy Mili z Różą o ciąży. Istnieje typ człowieka, który pociesza się bardziej, gdy słyszy zasadnicze komendy. A bardziej rozkleja, gdy słyszy "oj ty moja biedna, ty". Mila znała Pyzę i być może dostosowała swoją reakcję do osobowości wnuczki. Przecież Róża po tej rozmowie w zasadzie

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

przymrozki napisała: > haszyszymora napisał(a): Tak naprawdę Ignacy i Mila zos > tali p > > ostawieni w niefajnej sytuacji: mieli czworo dzieci, wychowali, a na star > ość, z > > amiast odpoczywać i beztrosko rozpieszczać wnuki - dowalono im de facto p > iątkę

Re: Nieproszony "adorator"bo bylam mila/usmiechne

no_easy_way_out napisał: > Pani jedna druga, piata pisala, ze czesto miala tak, ze wystarczy, ze sie usmie > chnie do jakiegos faceta, jestes mila, usmiechnieta - a on juz odbiera to jako > zaproszenie do flirtu, podrywu. I np. probuje sie umowic, poderwac (niezaleznie > od

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

srebrny_lisek napisał(a): > W McDusi można znaleźć przepiękną ilustrację tej dynamiki - otóż kiedy Mila opo > wiada Józinowi o tym, że Ignaś miał nocą wypadek, bo wyrżnął czołem w kant biur > ka i stracił przytomność i szczęśliwie nie trzeba było wzywać pogotowia, Gaba s > tała z

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

przymrozki napisała: > A co do rozmowy Mili z Różą o ciąży. Istnieje typ człowieka, który pociesza się > bardziej, gdy słyszy zasadnicze komendy. A bardziej rozkleja, gdy słyszy "oj t > y moja biedna, ty". Ja jestem taki człowiek, który w dodatku alergicznie reaguje na litość

Re: Nieproszony "adorator"bo bylam mila/u

A, i jeszcze-grzeczne (bez wywierania nacisku) zaproszenie na kawe jest raczej mile, nawet jesli kobieta nie ma zamiaru go przyjac :)

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

haszyszymora napisał(a): > O, o, w sedno z tymi obowiązkami rodziców! Tak naprawdę Ignacy i Mila zostali p > ostawieni w niefajnej sytuacji: mieli czworo dzieci, wychowali, a na starość, z > amiast odpoczywać i beztrosko rozpieszczać wnuki - dowalono im de facto piątkę >

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

zdaniem, najlepszym przykładem. Pyza płakała i nie chciała powiedzieć dlaczego. Może Mila wiedziała, że ton zasadniczy prędzej ją skłoni do zwierzeń. I w końcu przecież skłonił. Samą rozmowę o płaczącej Gabrysi też można zrozumieć na dwa sposoby. Mila mogła wiedzieć, że Pyza zrozumie je zgodnie z lepszą z

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

Mila dostała u mnie czerwoną kartkę już w Noelce, na etapie rozmyślania o tym, jakie to z siedmioletniej (!) Laury pyziacze nasienie. Potrafię zrozumieć, że potem była oschła i złośliwa (czytam to jako przejaw zmęczenia/wkurzenia na to, że córki zwalają na nią wychowanie swoich dzieci), ale takie

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

Dokładnie! Gdyby Mila oderwała się od komputera, zwróciła do Róży np. "No, chodź, wnuczko, siadaj. Herbatę zrobię. O. A teraz napij się, i opowiadaj co się stało?" a PO opowieści i szlochach Róży "No i cóż z tego? Damy radę! Twoja matka tez miała ciężko, ale z pomocą rodziny wyszła na swoje. Ty tez

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

srebrny_lisek napisał(a): > W McDusi można znaleźć przepiękną ilustrację tej dynamiki - otóż kiedy Mila opo > wiada Józinowi o tym, że Ignaś miał nocą wypadek, bo wyrżnął czołem w kant biur > ka i stracił przytomność i szczęśliwie nie trzeba było wzywać pogotowia, Gaba s > tała z

Re: Jak miała na imię mała Mila?

Bo tak zasadniczo, to "Mila" to chyba jest zdrobnienie od "Emilii". Ludmię-Milę powszechnie brano za Emilię właśnie.

Czy ludzie są mili?

Dyskutowałam w wątkach o wakacjach z dziećmi i po własnych doświadczeniach ciężko mi uwierzyć w taki poziom niechęci wobec dzieci, rodziców czy wogóle ludzi, jaki tam prezentują niektóre osoby. Podróże z dziećmi (zwłaszcza samotne) wspominam bardzo miło, ludzie w większości uśmiechnięci, chętni do

Re: Mila i Ignacy jako dziadkowie

przymrozki napisała: > A co do rozmowy Mili z Różą o ciąży. Istnieje typ człowieka, który pociesza się > bardziej, gdy słyszy zasadnicze komendy. A bardziej rozkleja, gdy słyszy "oj t > y moja biedna, ty". Mila znała Pyzę i być może dostosowała swoją reakcję do oso > bowości

Re: Emerytura Mili

Spoko, spoko, dziewczyny, jestem pewna, że w następnym tomie dostaniemy wyjaśnienia co się właściwie stało, bo od kilku lat Jeżycjada przypomina korespondencję z czytelnikami.

Re: Piekielnie mili właściciele ...

Tak, choć fajni to nam nie po drodze . Dlatego 'piekielni" :) i wypoczynek nam spieprzyli nadmierną swoją aktywnością.

Re: Emerytura Mili

berrin napisała: > Emeryturę ma. Czy ma szanse z niej się utrzymać - to inna sprawa. > Uff? Berrin, chapeau bas.

Re: Emerytura Mili

Powiedziała to Alinie Shoppe. "Przecież ja jestem na urlopie dziekańskim, od września mogę wrócić na studia". To było w Żabie.

Re: Piekielnie mili właściciele ...

Tego sobie nie przypominam ale mialam z kilkoma ostatnio deja vo, nie wiem jak to mozliwe, bo daty byly biezace

Re: Piekielnie mili właściciele ...

Straszne zachowanie, sory niewyobrazam sobie bedac u kogos w domu nawet placac mu za to tak kogos potraktowac

Re: Emerytura Mili

Matka ją przeprowadzała bo Róża była załamana po ponownej zdradzie Fryca. Też bym chyba usiadła i ryczała gdybym została postawiona w takiej sytuacji jak Róża.

Re: Emerytura Mili

Będąc małą dziewczynką przeczytałam ten fragment i stał się on fundamentem każdego z mych budżet planów, nawet kapitan Vimes w notesiku narysowany jest nad wydatkami i aprobuje =)

Re: Emerytura Mili

Brak dyplomu nie szkodzi zaliczeniu studiów do emerytury. O ile miała absolutorium. -- Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...

Re: Piekielnie mili właściciele ...

Dzięki za korektę, 45rtg. "Ad" to po łacinie "do", "ab" to "od". Mogła więc autorka napisać: "Ab ovo...", żeby było krócej, lub po prostu: "Do Adama i Ewy".

Re: Emerytura Mili

Nie wiem, jak to możliwe, ale wiem, że moja babcia zrobiła licencjat na ekonomii we Wrocławiu a potem magisterkę na SGPiSie. -- Pani Grzyb tlumaczy

Re: Piekielnie mili właściciele ...

"Albo jesteś serdecznie głupia albo trollujesz" ... Niezmierny dobry przykład poprawnej wymowy ?! Ale co to znaczy być "serdecznie głupim ? Sensowo, jak mówisz , to wiesz na pewno o co chodzi prawda ?

Re: Piekielnie mili właściciele ...

demodee napisała: > > I to ad calendas graecas. > > A może "ad urbe condita" raczej? Ab urbe condita. Od założenia miasta, a nie do.

Re: Emerytura Mili

sayoasiel napisał(a): > Powiedziała to Alinie Shoppe. "Przecież ja jestem na urlopie dziekańskim, od wr > ześnia mogę wrócić na studia". To było w Żabie. A dzieki :), nie pamietalam.

Re: Emerytura Mili

Chciałabym tylko niewinnie wtrącić co do tego, że w Jeżycjadzie dziekanka nie istnieje. Pyza była na urlopie dziekańskim, kiedy zaszła w ciążę, prawdopodobnie od letniego semestru.

Mila Kunis rok po urodzeniu syna wraca na ścianki. Ale schudła! "Seksbomba"

Mila Kunis rok po urodzeniu syna wraca na ścianki. Ale schudła! "Seksbomba"

GameBox Classics

GameBox Classics to zestaw kilku klasycznych gier zręcznościowych wydanych tym razem na iPhone'a. W pakiecie znajdziemy takie kamienie milowe jak, na przykład: Tetris, Arkanoid, Snake, czy Cannons. Aplikacja zawiera ponad dwadzieścia minut autorskiej muzyki, dodatkowe efekty dźwiękowe i wizualne

Armed & Dangerous - Demo

bohaterowie: zbrodniarz Roman, zabójca Rexus, robot Q1-11 i saper Jonesy czyniący spustoszenie w nieprzyjacielskich szeregach. A cała fabuła toczy się w fantastycznym świecie Milola.

Armed & Dangerous oferuje 17 modeli broni, 21 rozbudowanych misji, a wszystko w pięciu różnych typach

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - a co to jest milo??

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin