Przeszukano 110 567 632 wypowiedzi na 4 078 forach

życie po rozwodzie - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

Re: Ułożenie życia po rozwodzie w praktyce

By the way...dlaczego, nop dlaczego poukładanie sobie życia MUSI oznaczać nowego faceta? Jestem po rozwodzie 6 lat, byłam coprawda w międzyczasie w długim związku ale życie mam ułozone bez względu na to :)

jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

wieczorami. Bardzo mi zależy na mojej partnerce i nie wiem co zrobić i jak ułożyć swoje relacje z ex żeby nadal dzieci miały z nią dużo kontaktu mimo, że z nią nie mieszkają. Pomóżcie co zrobić żeby nie stracić dziewczyny, która jest wspaniała i chciałbym z nią mieć wspólne życie a która odejdzie ode mnie

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

a czy matka pytała dzieci, czy im pasuje, że ona sobie rozrywkę robi z innym panem? Czy ich pytała, czy im pasuje, że nie będzie z nimi mieszkać bo się tatuś znudził? To, że człowiek sobie kiedyś życie spaprał małżeństwem zakończonym rozwodem nie oznacza, że do końca życia ma obowiązek nie ułożyć

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

Chłopie jesteś po rozwodzie i co to znaczy, że ex przychodzi często??? jeżeli zdradzała, oszukiwała to zapewne masz wyrok sądu, który wyraźnie mówi o jej winie więc jeżeli chcesz zostać sam .... to rób tak dalej, bo jak dla mnie jesteś "troki od kaleson",a nie konkretny gość co chce lepszego życia

Re: Ułożenie życia po rozwodzie w praktyce

Po 3 wpisach? Dziwne. Choć ja w Tobie jakies odchyły wyczułam po 2 bzdurnych wątkach religijnych :-D

Re: Ułożenie życia po rozwodzie w praktyce

To jest znacznie większy problem niż to, jak przedstawić nowego faceta. Tak czy inaczej - chyba zostaje sama w domu?

Re: Ułożenie życia po rozwodzie w praktyce

Nastolatki to się chyba nie zostawia "z kimś" i "gdzieś", przecież ona ma zapewne swoje koleżanki, swoje sprawy, a jak akurat nie to w domu też sobie czas sama zorganizuje.

Ułożenie życia po rozwodzie w praktyce

Od blisko 3 lat nie jestem z mężem, rozwód w zeszłym roku. Mieszkam z nastolatką. Trudną nastolatką. Niedawno poznałam super faceta.Ma już dorosłe dzieci i mieszka sam. Chciałabym spotykać się z nim i nie wiem może kiedyś być razem, zamieszkać. Ale: mam problemy organizacyjne z kim i gdzie zostawić

Re: Ułożenie życia po rozwodzie w praktyce

Mnie w ogóle nie chodzi o tego "super faceta". Po prostu wyczuwam u autorki wątku kompletny brak dojrzałości do wychowywania dziecka i do wchodzenia w kolejny związek. -- Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca. Mark Twain

Re: Ułożenie życia po rozwodzie w praktyce

Z tego co piszesz, wynika, że powinnaś skupić się na swoim dziecku, bo jest jeszcze szansa. Ale w tym celu powinnyście obie odbyć długą i porządną terapię... -- W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić? Fryderyk Nietzsche

Re: Ułożenie życia po rozwodzie w praktyce

Mała ilość koleżanek czyli jest bardzo związana z Tobą? Spedzacie razem dużo czasu? W takiej sytuacj córka może być wrogo nastawiona do Twojego partnera. Trzeba rozmawiać i rozmawiać, a poza tym nie "cudować" tylko w miarę naturalnie przedstawić faceta dziecku.

Re: życie po rozwodzie

temat mnie jakby osobiście nie dotyczy;)... ale spotykam, spotykałam tatusiów po rozwodzie...i różnie bywało... jedni uchylali się zupełnie od obowiązków, dzieci raz na jakiś czas.....i żyli bez zbytniego ingerowania w ich życie.... ...bywało też inaczej.....dzielili się w miarę równo opieką

Re: Ułożenie życia po rozwodzie w praktyce

Tam zaraz terapie. Opowiedziec corce o nowym znajomym, zaprosic go do domu, zapoznac z corka - normalnie, jakby sie nowa kolezanke zapraszalo. Potem moze jakies wspolne wyjscie we trojke, jakis wypad za miasto czy cos w tym guscie. I normalnie z nia o tym rozmawiac, takze wtedy gdy matka chce spotka

Re: Ułożenie życia po rozwodzie w praktyce

Nastolatka to bliżej 11 czy 17 bo różnica spora? Czy młoda nie spędza weekendów z ojcem? to optymalny moment na randki, nie trzeba niczego tłumaczyć. Zaczęłabym od poprawienia relacji z córką (w sensie okresowego przejścia na model rozmowy kobieta-kobieta), nie ukrywałabym faceta ale też nie robiła

Re: Wpływ rozwodu rodziców na dalsze życie

się z tym żyć. Smutno było na weselu, że prawie nikogo z rodziny nie było, ale z perspektywy czasu stwierdzam, że odcięcie się było najlepszym rozwiazaniem.

Re: Ułożenie życia po rozwodzie w praktyce

Jak poznalam mojego meza jego corka miala wlasnie 12 lat. Maz poinformowal ja od razu (moze bylo latwiej, bo mieszkala z mama), i zostawil decyzje kiedy ona chcialaby mnie poznac. Stwirrdzila, ze jeszcze nie jest gotowa i moze kiedys. To kiedys nastapilo dokladnie rok pozniej. Sama poprosila o spotk

Re: pracoholik -> rozwód -> wygodne życie

OK, to ma sens. Tyle, ze te alimenty powinny być chyba na jakiś czas, żeby kobieta miała szansę stanąć na nogi. Alimenty na dzieci to co innego.

Re: pracoholik -> rozwód -> wygodne życie

Domyślam się, że chodzi o alimenty na dzieci, nie na żonę. W Polsce w ogóle zasądza się alimenty na rzecz współmałżonka?

Re: Wpływ rozwodu rodziców na dalsze życie

Dzień dobry! Jestem studentką psychologii. Prowadzę badania na temat funkcjonowania osób dorosłych w wieku 20-35 lat, które pochodzą z rodzin pełnych oraz osób, które doświadczyły rozwodu rodziców. Bardzo byłabym wdzięczna za pomoc i wypełnienie poniższego kwestionariusza:

Re: pracoholik -> rozwód -> wygodne życie

> Wiec niby dlaczego po latach zona ma odejsc bez niczego? Jak to bez niczego? Przez x lat miała ten komfort, że nie musiała pracować. To mało?

Czy mam szansę ułożyć sobie życie po rozwodzie ?

techniczne więc z większą częścią typowo męskich prac sama potrafię sobie dać radę. Szukam partnera, kogoś z kim będę mogła porozmawiać itd. a nie potencjalnego tatusia dla moich córek- one mają ojca. Powiedzcie czy jest jakaś szansa że ułożę sobie jeszcze życie, gdzie mogę poznać kogoś normalnego ?

Re: pracoholik -> rozwód -> wygodne życie

No cóż, nie każda/dy, umie docenić wartość wspólnego dobra= wspólnego życia. Wbrew pozorom, taka wartość nie dotyczyła posiadania auta=operatywnego męża/ zony ale wygody bycia razem, wspólnego kreowania rzeczywistości. Tak sobie myśle, ze twoja postawa ,może i godna pochwały a nawet wręcz

Re: pracoholik -> rozwód -> wygodne życie

Komfort? Bo praca w domu I wychowywanie to nie praca? A on mial komfort, ze mial sluzaca ktora o wszystko dbala plus kariere.No I tak jak juz pisalam, dzieki niej mial szanse sie rozwijac I inwestowac w siebie, a ona niestety nie. Wiec wszystko jest wspolne I jezeli teraz ona przez to nie moze znale

Re: pracoholik -> rozwód -> wygodne życie

W tym czasie kiedy maz pracowal Cale dnie, zona wychowywala dzieci, dbala o dom itd. Dzieki temu maz mogl sie skupiac tylko na pracy, nie musial sie martwic o takie czasochlonne "glupoty" jak pranie, gotowanie, wizyty dzieci u lekarza. Wiec niby dlaczego po latach zona ma odejsc bez niczego? Gdzie m

Re: pracoholik -> rozwód -> wygodne życie

Znam to :-( Ja tak harowałam przez jakiś czas. Z poczuciem winy, że nie pracowałam w weekend, ze nie sprawdziłam maili wieczorem etc. Zasypiałam z myślą o pracy, budziłam się z tą samą. Zarabiałam dla firmy mnóstwo pieniędzy, sama z tego nie mając nic poza coraz większą ilością pracy. Nie od razu. T

Re: pracoholik -> rozwód -> wygodne życie

xavi73 20.02.10, 21:41 mysz-a68 napisała: > ...A może tak zamiana miejsc.Kobieta do pracy ,facet do garów Na początek proponuje pracę w kopalni, hucie albo na budowie - jako dobre przetarcie w tym 'lekkim i łatwym" męskim świecie... Znajoma starała się o pracę w cukierni (takiej przy

Re: pracoholik -> rozwód -> wygodne życie

jest mąż, ojciec dzieciom a tak naprawdę to mamy samotną matkę czy samotną singielkę. Czy żony nie pomagają się facetom z tego wydostać? Pewnie tak, tylko gdzieś jest granica za którą pomóc się nie da a niszczy się swoje życie, więc lepiej poukładać je sobie od nowa. Czemu duże alimenty? Żeby

Re: pracoholik -> rozwód -> wygodne życie

otworzył. Oboje wiedzieliśmy że coś poświęcamy, coś ucieka, były plany,wizje i marzenia. Problem pojawił się w momencie kiedy zarobki były takie by godnie żyć, nie martwić się o jutro a mąż chciał więcej i więcej. Mieliśmy dwa dobre auta, kupił mercedesa by na niego tyrać. Nie rozumiał że relacja w związku

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

Chłopie, przestań pierd...lić na kilku forach te same głodne kawałki na zasadzie kopiuj-wklej bo to się nudne robi.

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

Ja na twoim miejscu porozmawiałabym. A raczej popytałabym jak poszczególne osoby wyobrażają sobie dalsze życie. W ten sposób zyskasz informacje, na podstawie których będziesz mógł podjąć decyzje czy działania. A jak dobrze posłuchasz odpowiadających to może i intencje usłyszysz. Tak konkretnie to

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

ale matka już się wylogowała z życia ojca. Teoretycznie najbardziej komfortową sytuacją dla dzieci jest pełna rodzina czyli matka i ojciec. Za chwilę wejdziemy na temat czy to uczciwe względem dzieci by ojciec sobie układał życie od nowa. Ale z drugiej strony rezygnacja ojca z własnych planów może

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

wredna1zmija napisała: > ale matka już się wylogowała z życia ojca. co za określenie, może się jeszcze wyrejestrowała? cokolwiek zrobiła, JEST MATKĄ DZIECI i ja bym tych dzieci pytała o zdanie - jeśli mamusia nie przychodzi, to jakiego rozwiązania dzieci sobie życzą

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

mozambique napisała: > a macocha jest zapewne pzresczesliwa ze zamiast ukochanego faceta ma w domu dwo > je wymagaajcych opieki dzieci a najszczęśliwsze są dzieci, którym jak wiadomo wszystko jedno - rodzona matka czy nowa partnerka tatusia

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

a macocha jest zapewne pzresczesliwa ze zamiast ukochanego faceta ma w domu dwoje wymagaajcych opieki dzieci -- ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki" ojciec B - "moje wpadło do sedesu" ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

Mieszkanie jest moje ale ex żona podczas mojej nieobecności czasami odbiera córki ze szkoły więc ma klucze i przychodzi do domu i siedzi z dziećmi do nocy. To tak 2-3 razy w tygodniu żeby dzieci czuły ze maja nadal oboje rodziców.

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

heniek.8 napisał: > cóż dopóki dzieci są na tyle małe że nie można ich zostawić samych w domu > to możesz potraktować zachowanie ex jako taką gosposię - guwernantkę co to przy > prowadzi dzieci jak nikogo nie ma w domu, nakarmi i przypilnuje lekcji. problem w tym, że dla dzieci ona j

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

To trudna sytuacja dla Ciebie ale także dla Twojej obecnej partnerki. Ona może się czuć jak intuz w rodzinie, bo skoro w domu są obydwoje rodzice i dzieci, czyli wzorcowa rodzina 2+2. A nie jest łatwo znaleźć pannę, która zaakceptuje Ciebie, dzieciaki i jeszcze skomplikaną sytuację rodzinną. Wg mnie

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

jaskolski37 napisał: >Teraz ma dużo czasu, facet ja zostawił, pracuje krócej w przedszkolu i nie ma co ze sobą zrobić to przychodzi. Jak sobie kogoś znajdzie to pewnie nie będzie miała aż tyle czasu. Facet! Ty pozwalasz na to by wasze dzieci były dla mamusi tylko rozrywką którą i tak oleje ja

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

cóż dopóki dzieci są na tyle małe że nie można ich zostawić samych w domu to możesz potraktować zachowanie ex jako taką gosposię - guwernantkę co to przyprowadzi dzieci jak nikogo nie ma w domu, nakarmi i przypilnuje lekcji. w wakacje zresztą nie ma lekcji, a to już za 2 tygodnie, więc będzie okazj

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

które będą po podjęciu decyzji, że m > a do nas nie przychodzić tak często i nie przesiadywać. A czy w ogóle probowałeś poeozmawiać z eks o tym? Czy ja mam prawo aby je > szcze ułożyć sobie z kimś życie czy już jestem stracony? Może jeszcze nie, ale będziesz stracony jak się tak będziesz

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

przedszkolu i nie ma co ze sobą zrobić to przychodzi. Jak sobie kogoś znajdzie to pewnie nie będzie miała aż tyle czasu. Boje się konsekwencji które będą po podjęciu decyzji, że ma do nas nie przychodzić tak często i nie przesiadywać. Czy ja mam prawo aby jeszcze ułożyć sobie z kimś życie czy już jestem

Re: jak ułożyć życie po rozwodzie, no jak?

drugiej strony: 1. jesteś po rozwodzie, mieszkasz z dziećmi 2. pracujesz do późna np. do 21, a świetlica jest czynna do 17 3. znajdujesz kogoś kto odbiera dzieci ze świetlicy i przyprowadza do domu 4. przypadkiem okazuje się że jest to ojciec dzieci i teraz : 5. znajdujesz faceta który chce z tobą

Re: życie po rozwodzie

i potem pępowiny nie odcięte..... samotność.....życie życiem dzieci........ -- http://forum.gazeta.pl/forum/f,251566,_Pogaduchy_do_poduchy_.html ...żeby życie miało smaczek...kapuśniaczek ;)

Re: życie po rozwodzie

kama265 napisała: > Jak pogodzić to, co robimy dla dzieciaków z dbaniem o własne życie, jak się zos > taje matką i ojcem w jednym? Nie wiem Często rozwiedzeni ojcowie mają tendencję do rozpi > eszczania dzieciaków (wiecie, z tatą tylko zabawa a mama od obowiązków). Sama mam taką

życie po rozwodzie

Jak pogodzić to, co robimy dla dzieciaków z dbaniem o własne życie, jak się zostaje matką i ojcem w jednym? Często rozwiedzeni ojcowie mają tendencję do rozpieszczania dzieciaków (wiecie, z tatą tylko zabawa a mama od obowiązków). Jak nie przesadzić, chcąc wynagrodzić dzieciom rozstanie i zadbać

Re: życie po rozwodzie

ja myślę, że trzeba pokazać dziecku, że jest ważne ale równie ważne jak mama/tata. I każdy ma prawo do swojego życia. Bo, tak czy inaczej, dzieciaki dorosną i pójdą w świat ... Trzeba o tym zawsze pamiętać -- http://smayliki.ru/smilie-1143362151.html http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba

Re: Życie po rozwodzie rozczarowuje

Jak do tej pory.... szósty rok po rozwodzie nie rozczarowało . Bywa , ze nie jest łatwo i tu mam na myśli przede wszystkim samodzielne rodzicielstwo choć i tu syn jest coraz starszy a co za tym idzie coraz mnie zbuntowany :). Na eksa i jego życie w sumie lajtowe :), nie mam żadnego odniesienia

Rozwód na całe życie?

Rozwód mój zakończył się 2 i pół roku temu ale kontakty z dziećmi utrudniane mam już od 7 lat. Dzieci przechodzą gehennę. A to wszystko dlatego, że nie chciałem mieszkać z teściową w Jelczu - Laskowicach. Tak bo teściową dostałem w pakiecie. Wtedy tego nie wiedziałem. Miesiąc lipiec chłopcy mieli

Re: Wpływ rozwodu rodziców na dalsze życie

A ja wielokrotnie zastanawiałam się nad tym, czy to faktycznie sam rozwód rodziców był dla mnie traumą, czy życie przed ich rozwodem (a także po). Oczywiście było mi bardzo smutno i przykro, kiedy rodzice się rozwodzili (miałam 12 lat), ale jak się głębiej zastanowię, to chyba ich wspólne życie

Re: Życie po rozwodzie rozczarowuje

Zgadzam się z Unemą. Wydaje mi się, że klucz leży w tym, że po rozwodzie siłą rzeczy zbyt często myśli się kategoriami sprzed rozwodu. Tymczasem trzeba chyba otworzyć się na tę zmianę w życiu, zaakceptować ją, uświadomić sobie, że prowadzi ona o czegoś nowego. Rozwodu nigdy (np prawie nigdy) nie

Re: Życie po rozwodzie rozczarowuje

Skoro pisze o stresie samotnego rodzicielstwa, to jasno wynika z tego, że ma dzieci. A do Kredki... Nie, ja swoim życiem po rozwodzie rozczarowana nie jestem, ale też nigdy naiwnie nie wierzyłam, że moim jedynym problemem był fatalny związek. Świadoma byłam, że ten fatalny związek był jedynie

Re: Życie po rozwodzie rozczarowuje

kredka1979 napisał(a): wciąż się zastanawiam, czy nie zniszczyłam im życia tym rozwodem A co z Twoim życiem? Ono się nie liczy? Dzieci nadal mają dwoje rodziców, tyle, że już nie pod jednym dachem. Jeśli ex jest dobrym ojcem, to będzie nim również po rozwodzie. A to, że 3-latek chce do taty

Re: Życie po rozwodzie rozczarowuje

Jak sobie radzicie z byciem tym "złym" rodzicem? Jak tłumaczycie maluchom, że muszą mieszkać z Wami, a nie cudownym, wspaniałym, ukochanym tatą, który (bo domyślam się, że tak to przedstawia) musiał wynieść się z domu na życzenie mamy? Moje życie jest ważne, powtarzam to sobie każdego

Re: Życie po rozwodzie rozczarowuje

dzieciakiem. Jak widać, w moim przypadku nie działa "dla szczęścia dzieci". Wręcz przeciwnie, wciąż się zastanawiam, czy nie zniszczyłam im życia tym rozwodem. To wszystko jest jeszcze bardzo świeże, może przyjdzie czas, gdy jakoś się to nasze życie ułoży...

Jak po rozwodzie ułożyć życie?

Czy to możliwe, by po rozwodzie na nowo ułożyć sobie życie? Od kilku lat jestem sama i zaczynam już wariować, bo nie mam z kim wymienić myśli. Zawsze byłam wesołą, optymistyczną choć zdecydowaną kobietą. Z mężem wszystko razem robiliśmy i było ok. Mąż był ryzykantem, ale mówił, że bez ryzyka nie ma

Re: Życie po rozwodzie rozczarowuje

taki_drugi napisał(a): > Jeśli gotowa by była je > poświęcić, by dzieci miały rodzinę, to jej sprawa. > > Uwielbiam te wszystkie babskie zawołania w stylu: "A co z twoim życiem?" A ja uwielbiam takie odzywki o "poświęcananiu się". Fajnie się ustala że ktoś

Re: Wpływ rozwodu rodziców na dalsze życie

. Jako dziecko nie miałem więc dobrych, pozytywnych wzorców. Dorastałem w domu, w kórym panowała "zimna wojna" między starymi. Miała to oczywiście gigantyczny negatywny wpływ na moje życie. Podobnie jak Ty nie akceptowałem siebie, miałem kompleksy, niepotrafiłem nawiązywać relacji z innymi, w

Re: Wpływ rozwodu rodziców na dalsze życie

Szanowni Państwo, jestem studentką III roku pedagogiki społeczno-opiekuńczej na Uniwersytecie Pedagogicznym im. KEN w Krakowie. Piszę pracę licencjacką na temat " Wpływu rozwodu na psychikę dziecka". W związku z tym zwracam się z prośbą do osób od 18 roku życia o udzielenie anonimowego

Re: Jak po rozwodzie ułożyć życie?

. Jednak jestem sam, czasami wieczorami gdy kładę się spac, myslę, po co mi to wszystko, dla kogo, o wiele lepiej pracuje sie gdy jest dla kogo to robic a ja nie mam takiej osoby. Równeż szukam porady co ze sobą zrobic po rozwodzie, jest to tak wielka zmiana w życiu, że zmienia wszystkie priorytety - co z

Re: Jak po rozwodzie ułożyć życie?

W każdym wieku jest możliwe ułożenie sobie życia na nowo. Ja po rozwodzie byłam sama 5 lat. Zaraz po rozstaniu odetchnęłam z ulgą, tak wykańczające psychicznie było moje małżeństwo. Wróciłam do mojego miasta rodzinnego. Nie miałam tu wielu znajomych, wiele lat mnie tu nie było, moja praca też nie

Re: (Wspólne) życie po rozwodzie...

Znam. Do kitu, ale co zrobić. Mieszkanie wspólne, na sprzedaż brak zgody, zresztą za sprzedane dwóch kupić się nie da. Na wynajem czegoś dla siebie żadnego z rozwiedzionych nie stać, a jeszcze są dzieci. Ale chyba po kilku latach od rozwodu żyje im się zgodniej.

Re: (Wspólne) życie po rozwodzie...

Tak, rodzice koleżanki z dzieciństwa, z bloku. Nie wiem czy byli po rozwodzie, ale z pewnością nie żyli razem. Nie odzywali się do siebie - każdy miał osobny pokój. Mieszkanie 3 pokojowe. Teraz ta kumpela ma dziecko i męża i wszyscy na kupie mieszkają w tych 3 pokojach i śmierdzącej od zawsze

Re: (Wspólne) życie po rozwodzie...

poppy_pi napisała: > Moi teściowie od ponad 10 lat żyją w jednym mieszkaniu nie rozmawiając ze sobą > i prowadząc cichą wojnę. też znam taka pare.Bez rozwodu.Masakra ;/ Oboje-i ona i on-fajni ale TOTALNIE niedopasowani.Dzięki nim(patrzac na ich zycie)podjęłam szybciej decyzje o odejsciu

Re: (Wspólne) życie po rozwodzie...

łóżko piętrowe) - tylko spała, żyła w kuchni i w "salonie" z czasów współczesnych - jedna para po rozwodzie dalej zamieszkiwała razem - łączył ich wspólny kredyt i brak możliwości wzięcia kolejnego. tak było kilka lat, jak jest teraz nie wiem, nie miałam odwagi spytać gościa, bo się znamy

Re: (Wspólne) życie po rozwodzie...

ga-ti napisała: > Znam. > Do kitu, ale co zrobić. Mieszkanie wspólne, na sprzedaż brak zgody, zresztą za > sprzedane dwóch kupić się nie da. Na wynajem czegoś dla siebie żadnego z rozwie > dzionych nie stać, a jeszcze są dzieci. > Ale chyba po kilku latach od rozwodu żyje im się

Co z satysfakcją z życia po rozwodzie?

Witam, Mam na imię Kasia i jestem studentką psychologii. Robię badania do pracy magisterskiej na temat satysfakcji z życia po rozwodzie. Proszę o pomoc w badaniach. Wypełnienie ankiety zajmuje dosłownie 5 minut. Bardzo dziękuję za pomoc i poświęcony czas. www.ankietka.pl/ankieta/126911/ankieta.html

Re: (Wspólne) życie po rozwodzie...

tak,tak, nie inaczej, inetlygencji takie cuda nie dotyczą a w sprawie tematu nie znam ale ze słyszenia z opowieści mamy mieszkali w jedny domu bo nie było innej możliwości i ponoć o niebo lepie żyli po niż przed rozwodem - tak już na marginesie i nie dziwię się, że mieszkają razem, w czasach, gdy

Re: życie po rozwodzie

starość nawet przy pomocy dzieci potrafi być upokarzająca. Pragnę więc pocieszyć te wszystkie panie, które nagle poczuły się samotne - życie po rozwodzie jest SUPER

Re: życie po rozwodzie

>życie po rozwodzie jest SUPER a to jest dobre wyznanie u PODWÓJNEGO rozwodnika :)))))))) po pierwszym rozwodzie było mu tak super, że od razu się drugi raz ożenił :))))))))))))) oj dzieci dzieci.... kiedy wy dorośniecie.....

Rozwód, mieszkanie, życie po rozwodzie...

będzie musiał mnie spłacać czy możliwa jest sytuacja, że nigdy tych pieniędzy nie odzyskam, bo na przykład będzie mi wpłacał co jakiś czas symboliczne kwoty? Jak to wszystko wygląda przy rozwodzie? Całe życie pracowałam na to mieszkanie a teraz mogę zostać z niczym??? Bardzo proszę o odpowiedzi

Re: Życie po rozwodzie - jakie jest?

.. itd.. Pobył sam dostał nauczkę od życia, zobaczył że nie umarliśmy bez niego, mam pracę tak że radziliśmy sobie sami. Nie wymigiwał się od alimentów....zawsze gdzieś tam z boku był mimo wszystko. Od rozwodu jakby go otrząsło...i zmienił swoje postępowanie, już koledzy nie byli ważni, miał czas nawet

Re: Życie po rozwodzie, a związki partnerskie [li

. Władze państwa powinny ułatwiać obywatelom życie, a jeżeli tego nie czynią, należy odesłać je w niebyt przy pomocy kartki wyborczej. Poza tym ludzie, którzy zaliczyli w swoim życiu traumatyczny związek zakończony długotrwałym rozwodem, w czasie którego byli zmuszeni wywlekać najbardziej bolesne fakty z

Re: Życie po rozwodzie - jakie jest?

Z pewnością nie jest trudne. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji i mam nadzieję, że nie będę ale wydaje mi się, że często lepiej się rozwieść i zacząć od początku budować życie, realizować swoje marzenia i się spełniać niż żyć z człowiekiem, którego się nie kocha i z którym się jest nieszczęśliwym

Zaraz zaraz...co ma pozioim życia przed rozwodem

do poziomu życia po rozwodzie? To kolejne martwe hasło mające uprawomocnić wyłudzanie większych pieniędzy od osób zobowiązanych do świadczeń alimentacyjnych. Poziom życia MUSI spaść z prostej przyczyny - dwa domy, dwa czynsze, dwa rachunku, dojazdy itp. To jest oczywiste tylko, że w kartoflanej

Re: życie po rozwodzie

> Obecnie odsiaduje wyrok za rozbój z kradzieżą Oho! Nie pozostaje mi nic innego jak serdecznie pogratulować wyboru męża!

Re: życie po rozwodzie

Ale ty go nie musisz wpuszczać nawet do mieszkania. Powiedz/napisz stanowczo, że po tym co przeszłaś nie ma powrotu. Jak pan stanie po drzwiami i bęzie się żłe zachowywał to wzywasz policję. Po rozwodzie i eksmisji on nie ma żadnego prawa do lokalu, który zajmujesz. Dorosły jest więc musi o siebie

Re: Rola ojca w życiu dziecka po rozwodzie

Tak kiedyś wybałam sobie takiego, bo wydawal się tym właściwym. Cóż życie zweryfikowało pewne sprawy ale to nieistotne. Peniądze sądownie wyegzekwowalam(pisałam, że do pewnego momentu - kiedy się zbuntowalam, bo dziecko ma dwoje rodziców z których każde pracuje). Nie jestem już zakochana w nim

Re: życie po rozwodzie

iesz ja go znam 13 lat bo tak dlugo bylismy malzenstwem i wiem ze bedzie nachodzil,i robil czule slowka i podchody,i nadodatek mi kiedys powiedzial tak skoro niemozesz byc ze mna dalej to niebedziesz z nikim,debil konkretny i tyle .W

Życie po rozwodzie rozczarowuje

Czy ktoś z Was czuje się podobnie? Miało być lżej, miała być szansa na lepsze życie, związek z dobrym, nieprzemocowym człowiekiem, a jest po prostu szara codzienność, samotność, stres samotnego rodzicielstwa, samodzielne dźwiganie ciężaru odpowiedzialność ekonomicznej, logistycznej, wychowawczej

Re: życie po rozwodzie

Dokładnie tak jak mówisz niema gdzie iść,rodzina nawet jego,się go wyrzekła a do nas chce wrocic ,mozna mu gadac ze niema takiej mozliwosci bo mial eksmisje z tego mieszkania ,wymeldowal sie a ja niechce powtorki z rozrywki,i ponownie przechodzic pieklo od poczatku,ale doniego to niedociera jak groc

Re: życie po rozwodzie

- to dla niego pretekst do zawracania głowy, do prób kontaktów w ogóle. Co Ty teraz będziesz planować jego kontakty z dziećmi? - a co będzie za półtora roku, może nie będą chciały się spotykać z obcym panem. A potem - tak jak z innym obcym. Utrudnia życie - to jest od tego policja. To jest obcy

życie po rozwodzie

Szanowne forumowiczki,pisze do was bo mam kłopot z byłym męzem.W styczniu 2012 roku rozwiodłam się z winy pozwanego,poniewaz nadużywał alkoholu i znęcał się fizycznie i psychicznie na demną,ma wyrok w zawieszeniu.Na sprawie rozwodowej miałam wniesione o eksmisje jego z tego mieszkania socjalnego ,

Re: życie po rozwodzie

ale musisz popracować nad sobą. I przestań go teraz zapewniać, że "zawsze może przyjść do dzieci" bo to wykorzysta przeciw tobie i będzie ci zatruwał życie pod pozorem kontaktu z dziećmi. Mów raczej, że jak wyjdzie z paki to moze się zajmować dziećmi jeśli sąd mu pozwoli, ale na pewno

Re: Trudny temat życia rodzinnego: rozwód, eksmis

Dziękuję bardzo za porady, wiele dają mi do myślenia. To trudny temat i chciałam poukładać myśli, zebrać siły na kolejną "walkę". W takim razie muszę odwiedzić kancelarię. Pozdrawiam :)

Przetakiewicz: Najtrudniejszą sytuacją w moim życiu było odejście od mojego męża z trójką dzieci

Przetakiewicz: Najtrudniejszą sytuacją w moim życiu było odejście od mojego męża z trójką dzieci

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - życie po rozwodzie

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin